Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
O 6.01.2016o23:01, mar.gajko napisał:

Oj, Dogo szaleje, ledwie Nikulca znalazłam.

Jakieś wieści?

Który to już raz dogo zmienia swoje oblicze ? :/
Na szczęście tym razem nie zżarło mi rozliczeń tak jak poprzednio ;)
Podoba Wam się ten nowy image ? Mnie nie bardzo. Zniknęły banery w podpisach i jakiś taki dziwny jest układ tekstów.
Może to kwestia przyzwyczajenia, ale wolałam tamto "stare" dogo

U Niko bez zmian. Z ogłoszeń nikt nie dzwoni, nikt ...., nawet tacy beznadziejni :(
Niepokoi mnie ta cisza ....
Mar.gajko, czy 100 zł które wpłynęło dla Niko jest od Ciebie ? Coś mi się widzi, że tak ;)
Bardzo dziękujemy :) :) :)

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Dla Fanow Nikusia, ktorzy nie maja FB preklejam ostatni wpis Marzeny: I jak tu nie wierzyć w przeznaczenie Emotikon wink
Zanim Niko trafił do Dzikiej Kępy zainteresowała się nim p. Beata z Katowic. Pojechałyśmy "gromadnie" na wizytę p/a, która w naszej ocenie wypadła pozytywnie. Z różnych względów jednak adopcja wtedy nie doszła do skutku. Minął ponad rok ...
Niespełna miesiąc temu zadzwoniła do nas p. Beata. Okazało się, że przez cały ten czas nie potrafiła zapomnieć o Niko, śledziła jego losy na wydarzeniu i w końcu doszła do wniosku, że Niko czeka właśnie na Nią. Po długich rozmowach z Magdaleną Miluszkiewicz zapadła decyzja: albo ten dom albo żaden. P. Beata przejechała pół Polski, żeby na neutralnym gruncie poznać Niko. Spotkanie w ocenie Magdy Miluszkiewicz wypadło obiecująco i ponad tydzień temu Niko zamieszkał z p. Beatą w domku z ogródkiem w Katowicach. Z uwagi na wcześniejsze niepowodzenia nie pisaliśmy Wam o tym od razu, żeby nie zapeszać .Cały czas powstrzymujemy się jeszcze od "odkorkowania szampana" dla uczczenia tego wydarzenia, ale jesteśmy dobrej myśli Niko jak na razie zachowuje się bez zarzutu P. Beata mówi o nim: fantastyczny pies. Spędza z nim praktycznie cały czas, zabiera go nawet do pracy oczywiście przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności .Trzymajcie kciuki, żeby tak już zostało  A to Niko w "swoim" ogródku

 

 

  • Upvote 1
Posted
3 minuty temu, egradska napisał:

Kooooooochnia, a nawet przedpokoj, mam klopoty z fotkami ostatnio. Sprobuje sciagnac na komp i tak przekleic.

 

No, w zasadzie, u ON-ka, uszy to bardzo istotny element. Bardzo :)

Posted
14 godzin temu, mar.gajko napisał:

No, w zasadzie, u ON-ka, uszy to bardzo istotny element. Bardzo :)

taaaa :) :) ja wierzę, ze będzie dobrze :) jako tak podświadomie ;)

Posted

Bardzo się cieszę :) Z tego co słyszałem Pani mieszka sama (nie licząc kotka ;) ),także podstawowy problem Nikusia z domownikami odpada.Jeżeli Pani będzie ostrożna w kontaktach "w terenie" i będzie konsekwentnie prowadzić Niko ,to recepta na sukces gwarantowana.Tak niby niewiele a jednak tak dużo.Powodzenia Niko :)

Posted

Zaglądam tu czasem, ale pusto. Dzisiaj wpadam i czytam z bijącym sercem te wiadomości. Cudowne wiadomości, wierzę, że będzie dobrze, musi tak być i nie inaczej. Niko - ten dom niech będzie Twoim ostatnim. Tyle przeszedłeś piesku, dobrze, ze na swojej drodze spotkałeś TAKICH LUDZI.

Czy będą jeszcze jakieś wiadomości  o Niko?

Posted
O 7.03.2016o22:08, IlonaS napisał:

Zaglądam tu czasem, ale pusto. Dzisiaj wpadam i czytam z bijącym sercem te wiadomości. Cudowne wiadomości, wierzę, że będzie dobrze, musi tak być i nie inaczej. Niko - ten dom niech będzie Twoim ostatnim. Tyle przeszedłeś piesku, dobrze, ze na swojej drodze spotkałeś TAKICH LUDZI.

Czy będą jeszcze jakieś wiadomości  o Niko?

Beda. Jak sie cos nowego dowiemy (mam nadzieje, ze pozytywnego), to oczywiscie napiszemy.

 

Posted

Kochani, Nikodem zamieszkał w Katowicach dokładnie 2 tygodnie temu.
Po rozmowie z p. Beatą pierwszego dnia tuż po przyjeździe tj. we wtorek wytrzymałam dwa dni i w czwartek napisałam smsa z zapytaniem, jak się sprawuje Niko.
Otrzymałam odpowiedź, że wszystko jest OK, że Niko odwiedził weta, dostał tabletki p/bólowe i p/zapalne oraz Arthroflex na poprawę stanu jego stawów.
Niestety wielomiesięczne przebywanie w kojcu zewnętrznym mimo suplementacji niekorzystnie odbiło się na aparacie ruchowym Niko
Za kolejne dwa dni wykonałam telefon do p. Beaty i znowu usłyszałam, że Niko to fantastyczny pies, że jest karny i posłuszny, reaguje na ZOSTAŃ, WYJDŹ, NIE WOLNO.
Po tej rozmowie dałam spokój p. Beacie 4 dni i znowu wysłałam smsa i ponownie otrzymałam odpowiedź, że wszystko jest w porządku.
Dwa dni temu, czyli w sobotę p. Beata sama do mnie zadzwoniła i muszę przyznać, że jak zobaczyłam, że to Ona dzwoni, to ścisnął mi się żołądek
Na szczęście chciała mi tylko powiedzieć, że wstawiła na swój profil na FB obiecane zdjęcia Nikodema i znowu go pochwalić, że pięknie zachowywał się podczas wizyty najbliższej rodziny. Był oczywiście wtedy zgodnie z zaleceniem Magdy Miluszkiewicz w kagańcu, ale i tak nie dał żadnej plamy.

Oby tak dalej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pytacie, czy będą dalsze wieści ?
Oczywiście, że tak, ale nie mogę dalej co kilka dni zamęczać p. Beaty telefonami i smsami
Zakładam, że jeśli tffffu, tffffu odpukać działoby się coś niepokojącego to p. Beata sama do mnie zadzwoni
A jeśli nie będzie dzwonić, to tylko trzeba się cieszyć ;)

Co nie oznacza oczywiście, że sama do Niej nie zadzwonię, gdy milczenie będzie zbyt długie ;)

A to jeszcze zdjęcie z postoju w drodze do Katowic

dodane na zapodaj.net

I jeszcze jeden Niko w swoim ogródku :)

dodane na zapodaj.net
 

Posted

Niko, przebywając w Dzikiej Kępie zyskał bardzo wiele - dostał szansę na nowe, dobre życie. To była bardzo dobra decyzja - jego pobyt tam i rekonwalescencja rozchwianej psychiki. Trzymam mocno kciuki za niego, i za jego nową panią, za ich dobre relacje. Mam nadzieję, że jego zły czas minął już na zawsze.

Posted
Godzinę temu, IlonaS napisał:

Niko, przebywając w Dzikiej Kępie zyskał bardzo wiele - dostał szansę na nowe, dobre życie. To była bardzo dobra decyzja - jego pobyt tam i rekonwalescencja rozchwianej psychiki. Trzymam mocno kciuki za niego, i za jego nową panią, za ich dobre relacje. Mam nadzieję, że jego zły czas minął już na zawsze.

dokładnie ...jakby został, tam gdzie był....to nie wiem, czy już nie zostałby ten wątek dawno temu zamknięty ...

 

Będzie dobrze - ja, pesymistka wam to mowię! :)

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
Posted
9 godzin temu, wolf122 napisał:

Zapytam oficjalnie - co się dzieje z Niko ?????

Ty to umiesz zbudować napięcie, Bogdan ;)
Pytasz w taki sposób i w takim tonie, jakbyś obawiał się, że zakopałam Niko w ogródku ;)

Nic się nie dzieje z Niko :) Według stanu na dzień 14 kwietnia wszystko u niego w porządku :)
Tak jak pisałam powyżej szanuję prywatność p. Beaty i nie chcę ciągle do Niej wydzwaniać tak jak w pierwszych 2 tygodniach po adopcji.
Niko pojechał do domu ponad 2 miesiące temu. Teraz ograniczam się do minimum, czyli kontaktu raz na 2-3 tygodnie.
W umowie adopcyjnej, którą p. Beata podpisała, zobowiązała się do informowania nas o sytuacji Niko raz na pół roku, częściej może nas informować, ale nie musi, jeśli nic niepokojącego się nie dzieje ;) Mamy umowę, że skoro nie dzwoni to znaczy, że wszystko jest OK
 

  • Upvote 2
Posted

Marzena pytam,bo widzę zapytanie od  Mar.gajko a odpowiedzi brak, stąd moje "budowanie napięcia " jak to nazwałaś :) Andzia dziękuję ,że napisałaś,że Niko żyje....Skoro Ty to piszesz,to na pewno ;) żyje ;) Twoje słowa są dla mnie od dawna wyrocznią ;) ;) ;) .Pozdrawiam :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...