Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zapytam o ketokonazol u siebie w aptece. Ostatnio jeszcze był... Wprawdzie jest to paskudztwo, jeśli chodzi o wątrobę ale znacznie wspomaga działanie cyklosporyny więc dobrze byłoby dawać przynajmniej na początku terapii. Jeśli ten lek został jednak wycofany, to można poszukać czegoś innego z tej grupy leków.

Posted

No i stało się. Argo tak nienawidzi kojca,że po prostu go rozwalił. Jak już się wydostał,otworzył sobie drzwi,które oczywiście podrapał chłopu i wlazł do środka.Kazał go zabrać.
Musiałyśmy go przewieźć do innych ludzi,tam nie ma kojca,mam nadzieję,że tam nie będzie szalał :(.
Co my mamy z nim zrobić? Widać ,że chłopak się otworzył.Pięknie chodzi przy nodze,zna komendy.Wspaniały psie!!! :(. Czy znajdziemy mu dom z kanapą? :(.





Te oczy pana pierdoły ,ehh



Ewuś karma właśnie dotarła :(. DZIĘKUJEMY!!!

Posted

O mamo, w dobrych warunkach musiał być, ze tych gorszych nie akceptuje. Czasem przeciez dla znalezionego psa taki kojec i micha to szczyt marzeń :razz:

Posted

malagos napisał(a):
O mamo, w dobrych warunkach musiał być, ze tych gorszych nie akceptuje. Czasem przeciez dla znalezionego psa taki kojec i micha to szczyt marzeń :razz:
I pewnie jeszcze bardzo tęskni.....:-(

Posted

madziakato napisał(a):
I pewnie jeszcze bardzo tęskni.....:-(


madziakato napisał(a):
A to łobuz kochany się trafił, no! Po prostu- on nie do kojca....:-(


On musiał być z człowiekiem. Założyłyśmy mu pętlę od razu podłapał o co chodzi.Okrążył stanął przy nodze,pojrzał do gry i mówi chodźmy! Wspaniały psiak ,no i straszne to jego wycie.Nie chce być na dworze :(.

U nowych ludzi biegał,obwąchał wszystko,ale jak ludzie chcieli wejść do domu wpakowałs ię z nimi.Pani poszła do ubikacji on za Panią.Otworzył sobie sedes i postanowił pochlipać trochę wody. Niestety,ale ludzie nie bardzo chcą go brać do domu :(. Jak wyprowadzili go na zewnątrz strasznie płakał pod drzwiami :(.

No i odezwała się Pani z Warszawy,chciałaby Argo na DT jeżeli się dogada z jej samcem onkiem zostanie. Pani miła,będę potrzebować pomocy w sprawdzeniu tego domu. Może to szansa dla niego? Co sądzicie?

Co u OMARA? Jak kupa?

Posted

malagos napisał(a):
O mamo, w dobrych warunkach musiał być, ze tych gorszych nie akceptuje. Czasem przeciez dla znalezionego psa taki kojec i micha to szczyt marzeń :razz:


dlatego właśnie on musi mieć cżlowieka...musi mieszkać z cżlowiekiem - zaden kojec, buda itd!

trzeba mu szybko domu :(:( może ten w W-wie to jakaś szansa? bo za chwilę każą go znowu zabierać i zostaniemy z nim na ulicy :(

sprawdzę potem, czy są jakieś nowe wpłaty na psiaki

EwaB - pytałas wetów ile $ kosztowało to, co do tej pory zrobiono i zaordynowano?

Posted

Napisałam posta i wysyłałam razem z Andzią69 i mojego zdziamało:mad:.

U Omcia raz lepiej, raz gorzej. Wczoraj był koopolec (podwójny) więc dziś apetyt chłopakowi dopisuje. Rano po spacerze wpadł do domu z jedyną myślą - gdzie jest micha.
Wczoraj były bliskie spotkania. Omar otworzył sobie drzwi w chwili, gdy reszta psiaków była na podwórku. Stali po obu stronach progu i dyskutowali zawzięcie. Ale na dyskusji zakończyli spotkanie.
Podliczenia wetów nie mam. Andzia69 zapytaj Ordynatora, plisss.

Posted

PaSja Hera napisał(a):
On musiał być z człowiekiem. Założyłyśmy mu pętlę od razu podłapał o co chodzi.Okrążył stanął przy nodze,pojrzał do gry i mówi chodźmy! Wspaniały psiak ,no i straszne to jego wycie.Nie chce być na dworze :(.

U nowych ludzi biegał,obwąchał wszystko,ale jak ludzie chcieli wejść do domu wpakowałs ię z nimi.Pani poszła do ubikacji on za Panią.Otworzył sobie sedes i postanowił pochlipać trochę wody. Niestety,ale ludzie nie bardzo chcą go brać do domu :(. Jak wyprowadzili go na zewnątrz strasznie płakał pod drzwiami :(.

No i odezwała się Pani z Warszawy,chciałaby Argo na DT jeżeli się dogada z jej samcem onkiem zostanie. Pani miła,będę potrzebować pomocy w sprawdzeniu tego domu. Może to szansa dla niego? Co sądzicie?

Co u OMARA? Jak kupa?


Ale jak sprawdzic czy sie dogada??? i dt pewnie pracuje, czy on nie bedzie wtedy niszczył? tylko pytam, nie chce mącić.

Posted

Na upartego, mozna by pojsc ze swoim psem do potencjalnego DT i zobaczyc reakcje rezydenta. No i sprawdzic, jak nasz bohater reaguje na konkurencje na 4 lapach. Dwoch pelnojajecznych facetow na jednym terenie moze stanowic problem, choc cuda sie zdarzaja czasami

Posted

A, rzeczywiscie, dt zapsiony - prawie każdy rezydent na nowego psa sie nie zgadza, czasem da się stado zgrać, czasem nie. Wiem to po moich sukach, przyjmują tymczasowiczów, ale różnie to trwa, od kilku godzin, do kilku dni.

Posted

Z tego co zrozumiałam psiak rezydent jest wykastrowany,pani aktywna jest w stanie po niego przyjechać...nie wiem.Mamy czas do soboty,a potem to ja już nie wiem :(.

Ja się zakochałam.Co za cudowny pies :loveu:.

I chciałam napisać,że andzia69 się nie przyznała. To wszystko jej wina.Porzuciła psa i udaje ,że to nie jej!!!Sami zobaczcie.:agrue: :evil_lol:.


Tu jeszcze był u niej,a tu już udaje ,że nie zna :

Posted

egradska napisał(a):
ja bym zaryzykowala poznanie pieskow, a nuz sie uda:p


Też tak pomyślałam.Pierwsze co dziewczyna mówiła o kastracji,jej samiec akceptuje inne samce.Wszystko zależy od Argo,ale on na widok innych psów nie reaguje nic.Nawet kury nie robią na nim żadnego wrażenia.On jest wpatrzony w człowieka. Jak nic nie uda się wymyśleć,będziemy próbować zwłaszcza,że Pani chce sama przyjechać Z warszawy do Kielc.

Posted

domek w W-wie odpada :( Rozmawiałam z Czarną Andą, która zna panią z W-wy - transportowała dla niej sunię ze Szczecina chyba. Iwonka odradziła. Pani nie jest świadoma zagrożenia, nie wie czym może się skończyć starcie 10-letniego staruszka z młodym psem.

Tak więc pilnie potrzebny domek stały dla Argo :(

i czekamy na zdjęcia Omara!!!! EwaB ma, tylko z braku czasu nie dała rady wstawić :(


Pasja - nie udało Ci się ;) :) Mój Heniek ma jaśniejszy pysk :) :)

Posted

Przez przypadek trafiłam na ten wątek. Wiadomo:razz: słowo ,,owczarek" i na początku przeczytałam ,że jeden z ON-ków ma czyraczycę zaawansowaną.Przepraszam dalej nie czytałam ,bo czasu brak ...ale mój Henio miał tak samo . Nie mógł się załatwiać a teraz czyraki się wchłonęły i Henio jest zdrowy. Pomógł mu lek Tamoxifen sandoz . rezultaty już po kilku dniach. Spróbujcie ,to lek ludzki ale jak widać pomaga.

Trzymam mocno kciuki za chłopaków:)

P.S. Jak miło znowu Andziorkę zobaczyć ,co prawda na fotce ale dobre i to:eviltong:

Posted

słodkokwaśna napisał(a):
Przez przypadek trafiłam na ten wątek. Wiadomo:razz: słowo ,,owczarek" i na początku przeczytałam ,że jeden z ON-ków ma czyraczycę zaawansowaną.Przepraszam dalej nie czytałam ,bo czasu brak ...ale mój Henio miał tak samo . Nie mógł się załatwiać a teraz czyraki się wchłonęły i Henio jest zdrowy. Pomógł mu lek Tamoxifen sandoz . rezultaty już po kilku dniach. Spróbujcie ,to lek ludzki ale jak widać pomaga.

Trzymam mocno kciuki za chłopaków:)

P.S. Jak miło znowu Andziorkę zobaczyć ,co prawda na fotce ale dobre i to:eviltong:



Ty już tu nie cukruj!:mad: na wątek Cię zapraszalam, ale miałaś gdzieś!:cool3::eviltong:

Posted

andzia69 napisał(a):
Ty już tu nie cukruj!:mad: na wątek Cię zapraszalam, ale miałaś gdzieś!:cool3::eviltong:


Bo to był czas ,że wszystko miałam gdzieś:roll:, ale tu sama trafiłam.
Andzia a może mnie odwiedzisz w realu , to przy okazji ten lek Ci dam .Mam go jeszcze dużo. Mój Tż kupił więcej,bo tyle wet wypisał.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...