Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rozmawialam z nowymi wlascicielami Argusia i stosunki dwustronne okreslaja jako bardzo dobre, piesek sie odnalazl w nowych warunkach, nie bal sie wystrzalow i w sumie wszystko byloby ok, gdyby nie ... poprzedni krotktrwaly wlasciciel. Otoz uruchomil urzednicza machine, zgosil pogryzienie przez psa (zapominawszy, ze sam byl wtedy jego prawnym opiekunem, ktory nie sprawowal opieki w odpowiedni sposob, oddal go bezprawnie osobom trzecim, do tego nieodpowiedzialnym) i teraz Argus musi na obserwacje sie zglosic... Panowie bardzo sie martwia, bo nie maja transportu do Kc na 7 stycznia, a nie wiedza, czy Argus da rade transportem miejskim, i to z kilkoma przesiadkami... Ja tu nie pomoge, nie mam samochodu

Posted

Argo został zaszczepiony (na szczeście! pod moim naciskiem) parę dni przed wyjazdem do tego 1 debila!
A nie mozna potem zalatwic tej obserwacji gdzieś blizej - powiatowy moze wydać "skierowanie" do bliższego weta i ten po zakonczeniu wystawi zaswiadczenie i się dośle panu powiatowemu czy komu tam będzie ono potrzebne

gdybyście miały dom dla starszego oneczka - 10 lat ok. to bardzo proszę :(

Posted

przeczytałam tytuł watku i przestraszyłam się, że znowu coś nie wyszło ..... A z tą obserwacją to znaczy, że Argo będzie musiał tam być ileś dni? Znowu się biedak pogubi - co chwila w innym miejscu. Trzymam kciuki żeby się wszystko udało i żeby Argo był dzielny na tej obserwacji

Posted

ania75 napisał(a):
przeczytałam tytuł watku i przestraszyłam się, że znowu coś nie wyszło ..... A z tą obserwacją to znaczy, że Argo będzie musiał tam być ileś dni? Znowu się biedak pogubi - co chwila w innym miejscu. Trzymam kciuki żeby się wszystko udało i żeby Argo był dzielny na tej obserwacji


Zakladam, ze wszystko dobrze zrozumialam, nie musi nigdzie zostawac, poobserwuja go i wroci do domu.

Posted

ewab napisał(a):
Obserwacja polega na tym, że przez dwa tygodnie co 5 dni trzeba zgłaszać się z psem do weta, który prowadzi obserwację.
Anita jak pies był zaszczepiony to była prowadzona obserwacja?

Zapraszam na bazarek dla podopiecznych "Zwierzaka" https://www.facebook.com/events/526277490800935/542859389142745/?notif_t=plan_mall_activity


Argo został zaszczepiony w Kielcach (tu nikogo jakoś przez chyba 3 czy 4 tygodnie nie ugryzł/złapał/pomemlał) - parę dni przed wyjazdem, a nie u tych super "właścicieli" pożal sie boże :angryy:

Posted

andzia69 napisał(a):
Argo został zaszczepiony w Kielcach (tu nikogo jakoś przez chyba 3 czy 4 tygodnie nie ugryzł/złapał/pomemlał) - parę dni przed wyjazdem, a nie u tych super "właścicieli" pożal sie boże :angryy:


Jak to jest zazwyczaj (nie w przypadku Argo) - czy jak jest zaszczepiony i kogoś pogryzie to poddaje się go obserwacji? Wydaje mi się, że obserwuje się tylko psy nie mające udokumentowanego szczepienia.

Posted

ewab napisał(a):
Jak to jest zazwyczaj (nie w przypadku Argo) - czy jak jest zaszczepiony i kogoś pogryzie to poddaje się go obserwacji? Wydaje mi się, że obserwuje się tylko psy nie mające udokumentowanego szczepienia.


nie wiem - a nuż się wściekły przecież po szczepieniu? :)

Posted

ewab napisał(a):
A może nikt nie pokazał wetowi zaświadczenia o szczepieniu


Dokładnie,może te pijaki nawet nie wiedzieli,że pies był szczepiony. Trzeba zapytać u weta. Trzymam kciuki,żeby Arguś nie musiał jeszcze się stresować. I tak jak przypuszczałam ,to nie koniec jego przygód ...ehh co za idiotyczny człek mu się trafił :(

Posted

Obserwacja jest prowadzona nawet przy zaszczepionym psie. Tylko nie wiem dlaczego musi gdzieś jechać. U mnie pies musiał się pojawiać u naszych weterynarzy i oni oceniali i wystawiali papiery, że jest ok.

Posted

Macia napisał(a):
Obserwacja jest prowadzona nawet przy zaszczepionym psie. Tylko nie wiem dlaczego musi gdzieś jechać. U mnie pies musiał się pojawiać u naszych weterynarzy i oni oceniali i wystawiali papiery, że jest ok.


Ja miałam tak samo.

Posted

Wczoraj widzialam sie z panem Argusia (obiecalam jeden z kagancow draniola dla niego). Wiesci ogolnie sa pozytywne (relacjonuje ze slyszenia, psa nie widzialam, pan przyjechal na motorku). Lapka juz w lepszym stanie (ta, w ktora prawdopodobnie oberwal w poprzednim miejscu), apetyt dobry (juz zaczelo sie wybrzydzanie), do zabaw chetny, objawow agresji nie ma, ani w stosunku do ludzi, ani w stosunku do luzno biegajacych psow. Psy na smyczy z innym wlascicielem to juz inna bajka i tu Argus sie nakreca, trzeba uwazac. Dzis Argus mial jechac na te obserwacje, ale z transportu nic nie wyszlo, wszyscy maja inne obowiazki i przed 15. nic sie nie dalo zorganizowac. Pan sie boi jechac srodkami komunkacji miejskiej, tym bardziej, ze pare przesiadek trzeba by zaliczyc. W rozmowie telefonicznej dowiedzial sie, ze moze przyjechac jutro albo pojutrze, jak sie jakos zorganizuje.

Posted

W takim razie trzymam kciuki za to,żeby wszystko sprawnie poszło.
Kurczę,że też musiało to tak wszystko się namieszać :(.

Patrzcie i Argo nie zjadł nikogo do tej pory,aż dziwne :crazyeye:

Posted

PaSja Hera napisał(a):
W takim razie trzymam kciuki za to,żeby wszystko sprawnie poszło.
Kurczę,że też musiało to tak wszystko się namieszać :(.

Patrzcie i Argo nie zjadł nikogo do tej pory,aż dziwne :crazyeye:


Nie zjadl tez pana w PIW, wlasnie wraca z obserwacji do domu, wszystko w porzadku:)

Posted

egradska napisał(a):
Nie zjadl tez pana w PIW, wlasnie wraca z obserwacji do domu, wszystko w porzadku:)


No popatrz ,pies morderca nie rzucił się do gardła i nie zagryzł :angryy:...Dziękuję Wam dziewczyny za wielką pomoc :loveu:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...