Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gosiapk napisał(a):
Tragedia! Nie wiem czy to się jeszcze da wypłukać. Marne nadzieje. :(



Powalczyć trzeba - szanse są zawsze. Za kilka dni wszystko będzie jasne.
Poza tym, ona pomimo takich fatalnych wyników kontaktuje, chodzi i je. Organizm się broni, jeszcze w niedzielę leciała przez ręce.
Czekamy i mamy nadzieję...

Posted

obiezyswiat75 napisał(a):
jak Tunia dzisiaj? Ktoś coś wie?

Też wleciałam dowiedzieć się jak dziewczynki...zwłaszcza chorowitka.

Posted

Tunia dzisiaj znowu wyrwała wenflon. Iza w drodze, wywozi psiaka do DS.
Pojechałyśmy z Agasz po malutką i zawiozłyśmy do weta. Żyłki kruchutkie, trzeba bardzo pilnować, żeby znów go sobie nie wyjęła. Teraz pod opieką Krzysia leży na posłanku, niestety zasmyczowana dosyć krótko.
Po drodze zaciekawiona wyglądała przez szyby, chyba tęskno jej za spacerami.
Jak na tak chorego psa, całkiem w formie jest dziewczynka.

Posted

Roszpunka napisał(a):
Tunia dzisiaj znowu wyrwała wenflon. Iza w drodze, wywozi psiaka do DS.
Pojechałyśmy z Agasz po malutką i zawiozłyśmy do weta. Żyłki kruchutkie, trzeba bardzo pilnować, żeby znów go sobie nie wyjęła. Teraz pod opieką Krzysia leży na posłanku, niestety zasmyczowana dosyć krótko.
Po drodze zaciekawiona wyglądała przez szyby, chyba tęskno jej za spacerami.
Jak na tak chorego psa, całkiem w formie jest dziewczynka.


znalazl sie DS dla chorej Tuni?! Czy dla innego psa pod opieka Izy?

Posted

b-b napisał(a):
Fajnie,m że znalazł się tak szybko DS dla zdrowej suni.
Oby Tunia wyzdrowiała .


Niestety to nie DS tylko DT. Ale też szczęście, że się znalazł, bo Tusi siedzenie za kanapą niewiele pomoże.

Posted

[quote name='Mortes']
- ...sa coraz większe problemy z żyłami ...:(
Próbowałam dac jej teraz kocia karme z wyższej półki i nic ... makrele ...tez nic ... kurczaczka ...nic i nawet bułeczki z maslem juz nie chciała ...:(
..żeby tylko zaczęła jeśc ...bo już wyglada jak patyczek ...:(



Na te kruche (i obolałe pewnie) żyły i łapki dobrze jest robić kompresy z sody rozpuszczonej w wodzie.
Sunia mojej córki 3 lata temu miała podobne wyniki, wkłuwać już nie było się gdzie, nie przyjmowała pokarmu.
Wet postawił na niej krzyżyk.

Pomogła - zdalnie, e-mailowo- dr Neska, znana specjalistka od psich nerek.

Zaleciła:
- kroplówki podskórne, to był strzał w dziesiątkę, zwłaszcza, że robi się je samemu w domu, nie trzeba sprzętu.
- łagodzenie bólu pokłutych łapek okładami z sody, tez pomogło, bo mala już nie mogła ostać, tak miała poklute
- dokarmianie suni siła i podstępem - karma zmiksowana albo gotowa pasta - na palec i wkładanie psu do pysia, chce-nie chce - cos tam przełyka
- dokarmianie strzykawką do pyszczka rozrobioną w wodzie ROYAL CANIN Convalescence Support jest to dość droga karma w saszetkach, ale malemu psiakowi na początek ze trzy saszetki by pewnie wystarczyły


Sunia córki żyje i ma się prawie dobrze, ogólny stan nawet niezły, ale nerki w stanie kiepskim.
Jako alternatywę dializy ma robiona co trzeci dzień podskórną kroplówkę i przeżyła tak już trzy lata.
Warto walczyć.

Posted

Mattilu napisał(a):
znalazl sie DS dla chorej Tuni?! Czy dla innego psa pod opieka Izy?
obiezyswiat75 napisał(a):
Dla innego psa - Izka :)

obiezyswiat75 napisał(a):
Niestety to nie DS tylko DT. Ale też szczęście, że się znalazł, bo Tusi siedzenie za kanapą niewiele pomoże.

Szkoda ale dobrze, że chociaż DT
Powyższe wypowiedzi wprowadziły mnie w błąd :/

Posted

obiezyswiat75 napisał(a):
Niestety to nie DS tylko DT. Ale też szczęście, że się znalazł, bo Tusi siedzenie za kanapą niewiele pomoże.


a ten dt ma doświadczenie z chorym psem, sprawdzony?
Tusia pewnie i dużo sika przy kroplówkach, nie stanowi to przeszkody?

Posted

[quote name='memory']Na te kruche (i obolałe pewnie) żyły i łapki dobrze jest robić kompresy z sody rozpuszczonej w wodzie.
Sunia mojej córki 3 lata temu miała podobne wyniki, wkłuwać już nie było się gdzie, nie przyjmowała pokarmu.
Wet postawił na niej krzyżyk.

Pomogła - zdalnie, e-mailowo- dr Neska, znana specjalistka od psich nerek.

Zaleciła:
- kroplówki podskórne, to był strzał w dziesiątkę, zwłaszcza, że robi się je samemu w domu, nie trzeba sprzętu.
- łagodzenie bólu pokłutych łapek okładami z sody, tez pomogło, bo mala już nie mogła ostać, tak miała poklute
- dokarmianie suni siła i podstępem - karma zmiksowana albo gotowa pasta - na palec i wkładanie psu do pysia, chce-nie chce - cos tam przełyka
- dokarmianie strzykawką do pyszczka rozrobioną w wodzie ROYAL CANIN Convalescence Support jest to dość droga karma w saszetkach, ale malemu psiakowi na początek ze trzy saszetki by pewnie wystarczyły


Sunia córki żyje i ma się prawie dobrze, ogólny stan nawet niezły, ale nerki w stanie kiepskim.
Jako alternatywę dializy ma robiona co trzeci dzień podskórną kroplówkę i przeżyła tak już trzy lata.
Warto walczyć.

memory fajnie że tu weszłaś ja teraz się już popłakałam choć u mnie to ciężko ze wzruszeniami.
Nadal trzymam kciuki, na pewno jest ciężko ale jest nadzieja.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...