Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Też mam złe wspomnienia dotyczące nerek, ale teraz optymizm mnie nie opuszcza! Szkoda tylko, że od razu nie było wiadomo w jaką francę trzeba uderzać, żeby wywiesiła białą flagę...

Posted

Trzymamy kciuki i nie wpadamy w panikę, ważne, że Tunia miała wykonane badania i że wiadomo co jej jest. Mocznica u tak młodej suni nie musi oznaczać trwałej niewydolności nerek, świadczy o zaburzeniach w gospodarce wodnej, z którymi nerki sobie nie radzą. Po nowych lekarstwach powinna dużo sikać, dobrze byłoby, żeby chciała pić. Trzymamy kciuki i myślimy pozytywnie.

Posted

Roszpunka napisał(a):
Mocznica to zatrucie organizmu - nerki nie filtrują i organizm sam się podtruwa. Ogólnie niezbyt fajnie - rokowania ostrożne.
Ogarnę się trochę w domu to wkleję wyniki.


Kurczę przeczuwałam od początku, pisałam Mortes o moim psie. Czy karma renal jest potrzebna? Jakie dostaje leki? oprócz furosemidu

Posted (edited)







Wyniki Tuni i rachunek za badania.

leukocyty (wbc) 29,2 tys - norma do 15 tys
mocznik 324,6 - norma 45-50
kreatynina 7,15 - norma 1,8-2,0, przy czym wynik 4,5 uznaje się za ciężkie uszkodzenie nerek.

Czyli nie jest wesoło. Ale pani doktor stwierdziła, że się nie poddajemy. Kruszynka ma dopiero rok, jeżeli po kilku dniach leczenia wyniki się poprawią (w co mocno wierzę), będziemy kontynuować leczenie. Najprawdopodobniej za jej stan odpowiada wada genetyczna nerek, ale o tym będziemy mogli się przekonać dopiero, kiedy brzuszek po sterylizacji się zagoi - zrobimy USG i pełną diagnostykę. Wyniki musiały być wcześniej koszmarne, skoro stan suni się poprawił, mimo wszystko - płukanie kroplówkami pomogło Tuni stanąć na nogi i poczuć się lepiej.
W tej chwili kroplówki i antybiotyki zostały zmienione, dostała leki wspomagające pracę nerek oraz zalecenia dietetyczne (dieta niskobiałkowa).
Po wyzdrowieniu Tunieczka będzie zawsze psem specjalnej troski - dieta, regularne badania, ogólnie będzie wymagała ciut więcej uwagi, niż zupełnie zdrowy psiak.
Mimo tego straszliwego bałaganu w jej organizmie Maleńka walczy, przytyła do 5,2 kg i choć nadal jest koszmarnie chuda, nie poddaje się.
My się też nie poddamy.

A Ty Mortes przestań się wygłupiać z dziękowaniem - wypijemy kawę, zjemy ciasteczko (lubimy z Agasz bułeczki cynamonowe :diabloti:) i będziemy kwita.
Daj jutro znać, czy się wyrobisz do weta.

Edited by Roszpunka
Posted

[quote name='Katarzyna Starkiewicz']Narkoza, którą dostała mogła przyczynić się do lawinowej niewydolności

No właśnie, też tak pomyślałam, po narkozie ujawniło się coś, co już wcześniej było.

Posted

jolantina napisał(a):
No właśnie, też tak pomyślałam, po narkozie ujawniło się coś, co już wcześniej było.


Pomyśleć trzeba też o badaniu Tusi:-(
Ja miałam 3 psy z interwencji z podobnego miejsca jak Tunia.
Dwie z nich były chore na nerki, jedna jak Tunia, przebieg choroby identyczny,
choroba drugiej ujawniła się później.
Trzecia, jest na razie za dzika na badania, ale też nas niepokoi, ma ciemny mocz.

Mortes, jeżeli Tunia nie ma apetytu, można jej podać renal saszetkę dla kota. Ma więcej wabików smakowych.

Trzeba też pomyśleć o pomocy dla Mortes. Leczenie będzie kosztowne, choćby same kontrolne badania krwi.
Deklaracje, bazarki itd.

Posted

Tak jak pisałam polecenie kopiuj i wklej ;) Otworzyłam dugie okienko i otworzyłam wątek baloniarek na I stronie jest ten banerek , myszka na banerek i polecenie kopiuj , potem wróciłam na ten wątek i polecenie wklej i jest. Teraz można nie przechodząc na strone baloniarek wykonać taką operacje tutaj , czyli skopiować i wkleić ale w 1 poście. ;) To raczej cioteczka Mortes, może wykonać.Choć pewnie teraz nie ma głowy.

Posted
Cytuj

[quote name='agasz']Mortes zamknij uszy na takie komentarze. mojej Zuzi też nikt nie dawał szans...

Tak właśnie zrób.Znam psa, który miał mocznik ponad 500 i kreatyninę grubo ponad 10. Może to cud natury, ale pies żyje i nie jest z nim źle.
Ale Tunia też jest cudem natury, bo pies z takimi wynikami najczęściej jest w śpiączce a nie chodzi z kocykiem na grzbiecie.

Posted

obiezyswiat75 napisał(a):
że o wyrywaniu wenflonów nie wspomnę...
No właśnie!!!!!!!!!!!

Roszpunka napisał(a):
Bo Tunia od początku była niezwykle walecznym psem ;)

Pani doktor ma szczęście, że Iza pojechała sama - ja mogłabym się stać troszkę niemiła:angryy:
Ja też jestem bardzo niemiła w takich sytuacjach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...