Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziś rano pani zadzwoniła do mnie że w nocy Tunia trochę płakała ale jak pani ja po cichutku zawołała to wskoczyła do niej do łóżka :) Najpierw zwinęła się w kłebuszek w nogach a potem rozciągnęła się jak długa i ułożyła między panią i panem na tyle wysoko że wsadziła główke pod jej dłoń :) Pani jest zachwycona tak niespodziewanym zachowaniem . Pytała mnie co ma w tej sytuacji zrobić , czy wyprowadzić Tunię na spacer bo nie siusiała od wczoraj . Powiedziałam żeby w takim razie sprobowała na CHWILKĘ ALE JAK tUNIA ZACZNIE PANIKOWAC TO SZYBCIUTKO DO DOMU ...tRZYMAJMY KCIUKI

Posted

Tunieczko, co my tu czytamy.....taka zmiana...cudnie:multi:
Ciekawe czy udało się wyjść na spacerek?
Czekamy na wieści!!! No i mocno trzymam kciuki!!!

No to może wkrótce będę mogła Tunieczkę odwiedzić....
Oczywiście o ile Mortes pozwolisz;)

Posted (edited)

Paragon za zaczipowanie Tuni:



Transport Tuni do nowego domku wyniósł 165zł.( pani dała 20 zł), czyli wpisuję w rozliczeniu minus 145 zł

Spacerek był cięzki ale nie aż tak jak wczoraj ... Niestety nie było siusiu ...
Tunia dopiero dziś troszkę zjadła ale bardzo mało ... wypiła też trochę wody
Bardzo ostrożnie chodzi po domu ale jak tylko zbliży sie do niej jakiś kotek lub piesek Nero albo nie daj boże pani to Tunia ucieka za stolik. Często popiskuje ...:( Bardzo , bardzo martwie sie o nia ...

Edited by Mortes
Posted

A może poradzić Pani, aby posiedziała na podłodze obok suni (ale nie za blisko) nie zwracając na nią uwagi.
Żeby Tunia widziała, że w miare bliska obecność Pani niczym złym nie skutkuje.
I na pewno nie powinna jej głaskać stojąc, bo wtedy jest wielka i straszna.

Posted (edited)

Będzie dobrze!!!
[quote name='Mazowszanka2']A może poradzić Pani, aby posiedziała na podłodze obok suni (ale nie za blisko) nie zwracając na nią uwagi.
Żeby Tunia widziała, że w miare bliska obecność Pani niczym złym nie skutkuje.
I na pewno nie powinna jej głaskać stojąc, bo wtedy jest wielka i straszna.No właśnie, Pani powinna pozwolić Tuni pochodzić spokojnie po mieszkaniu, nie głaskać jej wtedy, nie zwracać na nią uwagi. Tunia przekona się ,że takie spacery niczym jej nie grożą.
Będzie dobrze!!!!
I niech Pani zabezpieczy tę dziurę pod furtką i w ogóle sprawdzi ogrodzenie. Tunia jest taka mała, że wszędzie może się wcisnąć. Nie chcę myśleć co by było, gdyby..
A co z Rudzią? znalazła się?

Edited by jolantina
Posted

[quote name='Mazowszanka2']Mortes z Krzysiem dojeżdzają do Poznania.
Bedą szukać Rudzi, bo ona podchodzi tylko do Krzysia.
Trzymajcie kciuki, bo to prawdziwe szaleństwo !


O matulu !
oczywiście, że trzymam i to bardzo mocno

Posted

jolantina napisał(a):
A wiedzą gdzie szukać? Ktoś Rudzię widział? już ciemno!!!!!


Pani od której Rudzia uciekła umieściła na fb mapkę jej trasy.
Na podstawie telefonów ludzi wynika, że Rudzia przemieszcza się na północ od Poznania w kierunku Puszczy ( Noteckiej ?).


A z milszych wiadomości :)
Tunia zrobiła już pierwsze siusiu na zewnątrz. Zdecydowanie lepiej wychodzą jej spacerki nocne (tak wychodziła u Mortes).
Jak Mortes wróci to napisze więcej. W poniedziałek musi być w pracy.

Posted

Ojej, kto pomaga jej szukać, jak zorganizowana jest akcja? Przecież to szukania igły w stogu siana jeżeli Rudzia się przemieszcza!

Na samą myśl, że Tunia mogłaby też zwiać robi mi się słabo. Ona jest taka bojaźliwa.

Posted

Na pewno osoby będące na miejscu im pomogą. Pani od której uciekła ma samochód i cały czas jeździ po okolicy.
Masz racje, to szukanie igły w stogu siana.
Ale czasami cuda się zdarzają i tego się trzymajmy !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...