Marycha35 Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 Może to najgorsze i zaraz będzie już tylko lepiej??? Quote
Malgoska Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 Mam nadzieję, że malutka się przyzwyczai. Biedna niunia nie wie co się dzieje. Quote
Marycha35 Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 I trochę trudno jej się dziwić... Nie wie, że to domek jej już ostateczny, ukochany:) Quote
danka4u1 Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 [quote name='Gusiaczek']Smutne wieści ..... Bardzo smutne i niepokojące...ta "szczelina " we furtce, taki strach Tuni, ze wyrywa jak tygrys kolczyki z uszu:shake: Quote
Gusiaczek Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 Zaglądam do Strachulca Kochanego:) myślę o niej i bardzo się martwię .... tyle tragedii, koszmarnego strachu w tym maleńkim serduszku .... :shake: Quote
Mortes Posted March 4, 2014 Author Posted March 4, 2014 Dziś rano pani zadzwoniła do mnie że w nocy Tunia trochę płakała ale jak pani ja po cichutku zawołała to wskoczyła do niej do łóżka :) Najpierw zwinęła się w kłebuszek w nogach a potem rozciągnęła się jak długa i ułożyła między panią i panem na tyle wysoko że wsadziła główke pod jej dłoń :) Pani jest zachwycona tak niespodziewanym zachowaniem . Pytała mnie co ma w tej sytuacji zrobić , czy wyprowadzić Tunię na spacer bo nie siusiała od wczoraj . Powiedziałam żeby w takim razie sprobowała na CHWILKĘ ALE JAK tUNIA ZACZNIE PANIKOWAC TO SZYBCIUTKO DO DOMU ...tRZYMAJMY KCIUKI Quote
AtaO Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 Tunieczko, co my tu czytamy.....taka zmiana...cudnie:multi: Ciekawe czy udało się wyjść na spacerek? Czekamy na wieści!!! No i mocno trzymam kciuki!!! No to może wkrótce będę mogła Tunieczkę odwiedzić.... Oczywiście o ile Mortes pozwolisz;) Quote
Marycha35 Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 I jak spacerrro się udał???? Sunieczko, nie bój się:) Quote
Mortes Posted March 4, 2014 Author Posted March 4, 2014 (edited) Paragon za zaczipowanie Tuni: Transport Tuni do nowego domku wyniósł 165zł.( pani dała 20 zł), czyli wpisuję w rozliczeniu minus 145 zł Spacerek był cięzki ale nie aż tak jak wczoraj ... Niestety nie było siusiu ... Tunia dopiero dziś troszkę zjadła ale bardzo mało ... wypiła też trochę wody Bardzo ostrożnie chodzi po domu ale jak tylko zbliży sie do niej jakiś kotek lub piesek Nero albo nie daj boże pani to Tunia ucieka za stolik. Często popiskuje ...:( Bardzo , bardzo martwie sie o nia ... Edited March 4, 2014 by Mortes Quote
mdk8 Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 kochane cioteczki bardzo proszę zajrzyjcie chociaż na chwilkę http://www.dogomania.pl/forum/threads/251189-Cejlon-bida-z-n%C4%99dz%C4%85 Quote
Gusiaczek Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 Tunieczko, trzymam kciuki z głęboką wiarą, że uda ci się pokonać strachy ... o matulu, co też dzieje się w tej maleńkiej łepetynce :( Quote
Mazowszanka13 Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 A może poradzić Pani, aby posiedziała na podłodze obok suni (ale nie za blisko) nie zwracając na nią uwagi. Żeby Tunia widziała, że w miare bliska obecność Pani niczym złym nie skutkuje. I na pewno nie powinna jej głaskać stojąc, bo wtedy jest wielka i straszna. Quote
jola&tina Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 (edited) Będzie dobrze!!! [quote name='Mazowszanka2']A może poradzić Pani, aby posiedziała na podłodze obok suni (ale nie za blisko) nie zwracając na nią uwagi. Żeby Tunia widziała, że w miare bliska obecność Pani niczym złym nie skutkuje. I na pewno nie powinna jej głaskać stojąc, bo wtedy jest wielka i straszna.No właśnie, Pani powinna pozwolić Tuni pochodzić spokojnie po mieszkaniu, nie głaskać jej wtedy, nie zwracać na nią uwagi. Tunia przekona się ,że takie spacery niczym jej nie grożą. Będzie dobrze!!!! I niech Pani zabezpieczy tę dziurę pod furtką i w ogóle sprawdzi ogrodzenie. Tunia jest taka mała, że wszędzie może się wcisnąć. Nie chcę myśleć co by było, gdyby.. A co z Rudzią? znalazła się? Edited March 4, 2014 by jolantina Quote
Nutusia Posted March 5, 2014 Posted March 5, 2014 Wiem, że jestem jak natrętna mucha, ale ja bym się uciekła do jakiegoś wspomagacza... Quote
Mazowszanka13 Posted March 5, 2014 Posted March 5, 2014 Mortes z Krzysiem dojeżdzają do Poznania. Bedą szukać Rudzi, bo ona podchodzi tylko do Krzysia. Trzymajcie kciuki, bo to prawdziwe szaleństwo ! Quote
Gusiaczek Posted March 5, 2014 Posted March 5, 2014 [quote name='Mazowszanka2']Mortes z Krzysiem dojeżdzają do Poznania. Bedą szukać Rudzi, bo ona podchodzi tylko do Krzysia. Trzymajcie kciuki, bo to prawdziwe szaleństwo ! O matulu ! oczywiście, że trzymam i to bardzo mocno Quote
jola&tina Posted March 5, 2014 Posted March 5, 2014 A wiedzą gdzie szukać? Ktoś Rudzię widział? już ciemno!!!!! Quote
Mazowszanka13 Posted March 5, 2014 Posted March 5, 2014 jolantina napisał(a):A wiedzą gdzie szukać? Ktoś Rudzię widział? już ciemno!!!!! Pani od której Rudzia uciekła umieściła na fb mapkę jej trasy. Na podstawie telefonów ludzi wynika, że Rudzia przemieszcza się na północ od Poznania w kierunku Puszczy ( Noteckiej ?). A z milszych wiadomości :) Tunia zrobiła już pierwsze siusiu na zewnątrz. Zdecydowanie lepiej wychodzą jej spacerki nocne (tak wychodziła u Mortes). Jak Mortes wróci to napisze więcej. W poniedziałek musi być w pracy. Quote
jola&tina Posted March 5, 2014 Posted March 5, 2014 Ojej, kto pomaga jej szukać, jak zorganizowana jest akcja? Przecież to szukania igły w stogu siana jeżeli Rudzia się przemieszcza! Na samą myśl, że Tunia mogłaby też zwiać robi mi się słabo. Ona jest taka bojaźliwa. Quote
Mazowszanka13 Posted March 5, 2014 Posted March 5, 2014 Na pewno osoby będące na miejscu im pomogą. Pani od której uciekła ma samochód i cały czas jeździ po okolicy. Masz racje, to szukanie igły w stogu siana. Ale czasami cuda się zdarzają i tego się trzymajmy ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.