Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Mortes']Tunia dzis była u weterynarza ...dwa razy ... raz normalnie do kontroli a za drugim razem przed chwila ...zjadła sobie wenflon a przedtem rozwaliła kolnierz ...:(
Dostała następne kroplówki i antybiotyli
Humor jrj dopisuje , apetyt raczej mały ...ale cokolwiek je ...żadnych papek oczywiście nie chce ...mowy nie ma o specjalistycznej karmie ... dzis żeby cokolwiek zjadła podsunęłam jej watróbke ... i rzyciła się na nia
Jest mi coraz trudniej bo niestety zaczyna coraz chętniej maszerowac po domu czego kompletnie nie tpoleruje moja sonia . Zaczyna być cięzko w nocy i w dzień ... nie mam jak ich rozdzielic . Dzis w pracy dsziedzoałam jak na szpilkach :(
Obiecywałam sobie że znajde dzis czas dla Tusi ...ale nic z tego ...:(
Zmiana wenflonu 10 zl

Dostałam 200 zł od baloniarek ;) Sliucznie dziekuje :)

Mortes, a masz klatkę, taką większą metalową?

Posted

Katarzyna Starkiewicz napisał(a):
wiem, że musi być w lodówce, ale nie musi jechać na lodzie. Wiem, bo sama kupowałam, za jedno opakowanie płaciłam 750 zł. Spokojnie można wysłać przesyłką priorytetem, pokryje koszty wysyłki
Pocztą polską nawet priorytetem może iść kilka dni. W sortowni jest ciepło, leki nie przetrwają. Mogę wysłać paczkę pocztą z lekami (11zł priorytet lub 9,5zł ekonomiczna), które nie wymagają chłodu. Daj znać, czy Cię to interesuje.

Posted

Mortes chyba nie sypia wcale tylko psieje cały czas!:)
Strasznie się cieszę, że z Tunią jest o niebo lepiej!:) Muszę w przyszłym tygodniu namówić Kasię na wizytę u Ciebie!:)
Mortes pamiętaj że pieniężnie możesz też liczyć na nas:* Jesteśmy zawsze z Tobą!:)

Klubowi Baloniarek serdecznie dziękuję też za pomoc naszej Baloniarce Mortes która w balona była pakowana 24 na dobę:D Kochane ciocie ale się cieszę, że te psinki znalzały schronienie! Wyobrażacie sobie że ustalenia stowrazyszenia z interwensci były takie, że po sterylce trzeba było obie je wypuścić tam do kojca na wieś! Wiecie co by było z Tunią już:(?? Nie chcę nawet o tym myśleć;(

Posted

Dzisiaj znowu gościłam u siebie Tunię. Ze smakiem zjadła wołowinkę z ryżem, chociaż najbardziej smakowała jej surowa.
Masz rację Norkowa - gdyby sunie wróciły tam, gdzie były, po Tuni ślad by już zaginął.

Posted

dziś Tunia miała robione badanie moczu (Roszpunka się zaczaiła i złapała próbkę:evil_lol:). ogólnie wynik dobry jedynie śladowe ilości białka i niski ciężar właściwy.badanie do powtórzenia za ok7-10 dni.

Posted

Sądzę, że od gminy należy wyciągnąć tyle ile tylko jest możliwe. Jeżeli teraz zapłacą 200 zł to uznają, że sprawa jest załatwiona i Tunia nie dostanie już ani złotówki a rachunek u weta rośnie i dalej będzie rosnąć.To niech zapłacą teraz 450 zł a 150 zostanie na dalsze leczenie. Tylko czy to jest realne, że zapłacą?
Spróbować można.
Trudno coś doradzić na odległość.
Jak dotąd gmina załatwiała wszystkie sprawy Waszymi rękami /w dosłownym tego słowa znaczeniu/, więc może szkoda Waszego zdrowia i czasu na użeranie się z taką gminą.

Posted

Wiemy Gosiu, wiemy... Staramy się, żeby Tunia miała minimalną ilość mięsa w jedzeniu - tylko tyle, żeby chciała cokolwiek przełknąć.

A co do płatności - będzie dobrze, jeżeli gmina zechce zapłacić chociaż te 200 złotych. Jeżeli dostaną fakturę na prawie 500 możemy mieć pewność, że nie zapłacą ani złotówki. I wtedy na głowie Izy będzie uregulowanie takiej kwoty.

Posted (edited)

Roszpunka napisał(a):
I wtedy na głowie Izy będzie uregulowanie takiej kwoty.
Proszę Cię, nie pisz tak, bo jest nam smutno. Na Waszej głowie jest opieka nad suczkami - wizyty u weta, trzymanie za łapkę, żeby szła kroplówka, nieprzespane noce.
Ale przecież nikt nie zostawi Izy z długami na głowie. Nie po to przyszłyśmy na wątek, żeby teraz uciekać.

Edited by jolantina
Posted

jolantina napisał(a):
Proszę Cię, nie pisz tak, bo jest nam smutno. Na Waszej głowie jest opieka nad suczkami - wizyty u weta, trzymanie za łapkę, żeby szła kroplówka, nieprzespane noce.
Ale przecież nikt nie zostawi Izy z długami na głowie. Nie po przyszłyśmy na wątek, żeby teraz uciekać.



Święta racja.Ja się nigdzie nie wybieram.;)

Posted

jolantina napisał(a):
Proszę Cię, nie pisz tak, bo jest nam smutno. Na Waszej głowie jest opieka nad suczkami - wizyty u weta, trzymanie za łapkę, żeby szła kroplówka, nieprzespane noce.
Ale przecież nikt nie zostawi Izy z długami na głowie. Nie po przyszłyśmy na wątek, żeby teraz uciekać.


mdk8 napisał(a):
Święta racja.Ja się nigdzie nie wybieram.;)


Livka napisał(a):
ani ja :):);)


Wiem, Kochane, że sunie mogą liczyć na Waszą pomoc :loveu:
Chodzi mi jednak o to, żeby w taki sposób rozłożyć koszty, by były one jak najniższe. Naprawdę będzie dobrze, jeżeli gmina zapłaci chociaż część kosztów leczenia... Musimy też pamiętać, że to nadal nie jest koniec, poza tym, prócz chorej Tuni, nadal za tapczanem Izy mieszka Tusia, która ma swoje potrzeby.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...