Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kasia_jot napisał(a):
A jak dzieci je zaakceptowały? ;)


Kasiu, kociaki są w dużej klatce w oddzielnym pokoju. Nela i Alfik zazdrosne okrutnie.
Maluchy ładnie jedzą i rosną jak na drożdżach :)

  • Replies 89
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jak będą tak rosły to niedługo one spuszczą bęcki psiakom ;) a tak na poważnie to jak ja widziałam one są po prostu zazdrosne, raczej nie chcą kotów zjeść :)

Posted

majowa napisał(a):
jak będą tak rosły to niedługo one spuszczą bęcki psiakom ;) a tak na poważnie to jak ja widziałam one są po prostu zazdrosne, raczej nie chcą kotów zjeść :)

Dziś Alfik capnął w doopkę tę bidulę rekonwalescentkę, jak ją z klatki wyciągałam. Mała bierze antybiotyk 2 razy dziennie i karmię ją osobno, żeby jej siostrzyczki żarełka z lekiem nie podebrały.

Handzia55 napisał(a):
Jeżeli kociaki są w klatce, to mimo wszystko, oswajaj je z widokiem psa. Na początek bierz jednego, spokojniejszego psiura. I kociakom i psom to się przyda...;-)

Tylko który z nich to ten spokojniejszy:hmmmm: Bo jak na razie to i Alfik i Nela zachowują się jak żądne krwi potwory :oops:

Posted

Moje potwory (kot i pies) też się tak zachowywały jak mialam kicię w domu:cool3: Psa to jeszcze potrafię zrozumieć ale kot? :crazyeye: Filek chciał tylko wygonić ale Zuz pałał żądzą mordu.

Posted

mama_Alfika napisał(a):
Brzydki :cool3: I koope na dywan strzelił :shake::oops:


Oooo nie...!!!??? Widać, stresa mu kociambry zafundowały....

Posted

Ja zabrałam z podwórka pięć takich cudaków, tyle tylko, że były mniejsze (ok. 4 tygodni). I oprócz tego że głodne i zziębniete to zupełnie zdrowe, nawet pchełki jednej nie było. Teraz mają ok. 12 tygodni, do adopcji poszły dwie dziewuszki, trzech panów mam w domu, jest szaleńczo. Moje psy dostały dodatkowy "wyjazd wakacyjny" do domku na wieś, bo wszystkie razem w mieszkaniu :crazyeye: to chyba nie miałabym po co wracać po pracy :razz: a psy szczęśliwe, bo zamiast trzech spacerów są własne hektary w ogrodzie. Tyle, że zupełnie brak chętnych na kocurki, to mnie martwi.

Posted

dotta1311 napisał(a):
Ja zabrałam z podwórka pięć takich cudaków, tyle tylko, że były mniejsze (ok. 4 tygodni). I oprócz tego że głodne i zziębniete to zupełnie zdrowe, nawet pchełki jednej nie było. Teraz mają ok. 12 tygodni, do adopcji poszły dwie dziewuszki, trzech panów mam w domu, jest szaleńczo. Moje psy dostały dodatkowy "wyjazd wakacyjny" do domku na wieś, bo wszystkie razem w mieszkaniu :crazyeye: to chyba nie miałabym po co wracać po pracy :razz: a psy szczęśliwe, bo zamiast trzech spacerów są własne hektary w ogrodzie. Tyle, że zupełnie brak chętnych na kocurki, to mnie martwi.


Dwa z tego samego miotu znalazły już domki poprzez Fundację Zwierzęta Krakowa. Mam nadzieję, że i tym się poszczęści :)

Dziś byliśmy w lecznicy. Cała trójka ma się dobrze. Pani doktor, która jest specjalistką od kocich zachowań, zasugerowała, zeby maluchy zostały u mnie jeszcze tydzien, bo zmiana domu może wywołać stres i spadek odporności. No i nawrót choroby. Sama nie wiem, co robić, w weekend chciałam je przekazać fundacji.

Posted

[quote name='mama_Alfika']Wydatki:
1. pierwsza wizyta u weta ..... -jeszcze nie odebrałam paragonu (około 70 zl)
2. pobyt w ARCE 139,00 zł KLIK
3. Karma, żwirek 24,37 zł KLIK



Razem 163,37 zł

Dzień dobry kocia Alfikowa :loveu:
To ja może tak pragmatycznie spytam, kto zapłacił ten rachunek?
A jeśli Ty, to czy ktoś Ci odda pieniądze? jakaś fundacja, stowarzyszenie itp?

Posted

Iv_ napisał(a):
Dzień dobry kocia Alfikowa :loveu:
To ja może tak pragmatycznie spytam, kto zapłacił ten rachunek?
A jeśli Ty, to czy ktoś Ci odda pieniądze? jakaś fundacja, stowarzyszenie itp?


Ivuniu, ja płaciłam, ale zrobię bazarek na maluchy, to może się koszty zrefundują :lol:

Posted

o a może to rodzeństwo Twoich kotów znalazło dom u moich sąsiadek. Bo takiego podobnego kiciusia mi pokazywały, ze wzięły właśnie z fundacji Zwierzęta Krakowa. więcej zdjęciów daj tych innych kociaków też?:lol:

Posted

To nadal jesteś zakocona ? Ojej.....
Ale pani dr. ma rację;

Pani doktor, która jest specjalistką od kocich zachowań, zasugerowała, zeby maluchy zostały u mnie jeszcze tydzien, bo zmiana domu może wywołać stres i spadek odporności. No i nawrót choroby.

Posted

tomcug napisał(a):
No to Alfikowa masz zajęcie. Śliczne, szczególnie ten szylkrecik - niesamowite umaszczenie.:cool3:

Oszalałam na ich punkcie. Nic nie robię, tylko karmię i noszę na rękach :loveu:

Posted

ja się nie dziwie, tez bym nosiła :)

ogólnie mam bzika na punkcie kotów i na ostatniej imprezie rodzinnej zaszyłam się z kotem, ksiązką i kocem na kanapie
czasem zdecydowanie fajnie pobyc w relaksującym towarzystwie

Posted

[quote name='mama_Alfika']Oszalałam na ich punkcie. Nic nie robię, tylko karmię i noszę na rękach :loveu:

No tak, dziecka se już raczej nie ponosisz , bo jak widziałam wyrośnięte mocno , na wnuki jesteś za młoda, no to tylko kociambry Ci Alfikowo do noszenia zostały......:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...