mama_Alfika Posted November 13, 2013 Author Posted November 13, 2013 kasia_jot napisał(a):A jak dzieci je zaakceptowały? ;) Kasiu, kociaki są w dużej klatce w oddzielnym pokoju. Nela i Alfik zazdrosne okrutnie. Maluchy ładnie jedzą i rosną jak na drożdżach :) Quote
Handzia55 Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 Jeżeli kociaki są w klatce, to mimo wszystko, oswajaj je z widokiem psa. Na początek bierz jednego, spokojniejszego psiura. I kociakom i psom to się przyda...;) Quote
majowa Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 jak będą tak rosły to niedługo one spuszczą bęcki psiakom ;) a tak na poważnie to jak ja widziałam one są po prostu zazdrosne, raczej nie chcą kotów zjeść :) Quote
mama_Alfika Posted November 13, 2013 Author Posted November 13, 2013 majowa napisał(a):jak będą tak rosły to niedługo one spuszczą bęcki psiakom ;) a tak na poważnie to jak ja widziałam one są po prostu zazdrosne, raczej nie chcą kotów zjeść :) Dziś Alfik capnął w doopkę tę bidulę rekonwalescentkę, jak ją z klatki wyciągałam. Mała bierze antybiotyk 2 razy dziennie i karmię ją osobno, żeby jej siostrzyczki żarełka z lekiem nie podebrały. Handzia55 napisał(a):Jeżeli kociaki są w klatce, to mimo wszystko, oswajaj je z widokiem psa. Na początek bierz jednego, spokojniejszego psiura. I kociakom i psom to się przyda...;-) Tylko który z nich to ten spokojniejszy:hmmmm: Bo jak na razie to i Alfik i Nela zachowują się jak żądne krwi potwory :oops: Quote
togaa Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 No to masz wesoło....! Brzydki Alfik ! :razz: Quote
mama_Alfika Posted November 13, 2013 Author Posted November 13, 2013 togaa napisał(a):No to masz wesoło....! Brzydki Alfik ! :razz: Brzydki :cool3: I koope na dywan strzelił :shake::oops: Quote
eliza_sk Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 mama_Alfika napisał(a):Brzydki :cool3: I koope na dywan strzelił :shake::oops: Nie ma się co dziwić, stresuje się chłopak. Quote
Handzia55 Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 Moje potwory (kot i pies) też się tak zachowywały jak mialam kicię w domu:cool3: Psa to jeszcze potrafię zrozumieć ale kot? :crazyeye: Filek chciał tylko wygonić ale Zuz pałał żądzą mordu. Quote
togaa Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 mama_Alfika napisał(a):Brzydki :cool3: I koope na dywan strzelił :shake::oops: Oooo nie...!!!??? Widać, stresa mu kociambry zafundowały.... Quote
ona03 Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 Ooooooo mamusiu_Alfikowa, ale masz wesoło ;). Musisz pilnować te psie bestyje :evil_lol: Quote
Diuna B. Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 Śliczne te kociamberki ,cud miód,malina :lol: Quote
dotta1311 Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 Ja zabrałam z podwórka pięć takich cudaków, tyle tylko, że były mniejsze (ok. 4 tygodni). I oprócz tego że głodne i zziębniete to zupełnie zdrowe, nawet pchełki jednej nie było. Teraz mają ok. 12 tygodni, do adopcji poszły dwie dziewuszki, trzech panów mam w domu, jest szaleńczo. Moje psy dostały dodatkowy "wyjazd wakacyjny" do domku na wieś, bo wszystkie razem w mieszkaniu :crazyeye: to chyba nie miałabym po co wracać po pracy :razz: a psy szczęśliwe, bo zamiast trzech spacerów są własne hektary w ogrodzie. Tyle, że zupełnie brak chętnych na kocurki, to mnie martwi. Quote
mama_Alfika Posted November 14, 2013 Author Posted November 14, 2013 dotta1311 napisał(a):Ja zabrałam z podwórka pięć takich cudaków, tyle tylko, że były mniejsze (ok. 4 tygodni). I oprócz tego że głodne i zziębniete to zupełnie zdrowe, nawet pchełki jednej nie było. Teraz mają ok. 12 tygodni, do adopcji poszły dwie dziewuszki, trzech panów mam w domu, jest szaleńczo. Moje psy dostały dodatkowy "wyjazd wakacyjny" do domku na wieś, bo wszystkie razem w mieszkaniu :crazyeye: to chyba nie miałabym po co wracać po pracy :razz: a psy szczęśliwe, bo zamiast trzech spacerów są własne hektary w ogrodzie. Tyle, że zupełnie brak chętnych na kocurki, to mnie martwi. Dwa z tego samego miotu znalazły już domki poprzez Fundację Zwierzęta Krakowa. Mam nadzieję, że i tym się poszczęści :) Dziś byliśmy w lecznicy. Cała trójka ma się dobrze. Pani doktor, która jest specjalistką od kocich zachowań, zasugerowała, zeby maluchy zostały u mnie jeszcze tydzien, bo zmiana domu może wywołać stres i spadek odporności. No i nawrót choroby. Sama nie wiem, co robić, w weekend chciałam je przekazać fundacji. Quote
Iv_ Posted November 16, 2013 Posted November 16, 2013 [quote name='mama_Alfika']Wydatki: 1. pierwsza wizyta u weta ..... -jeszcze nie odebrałam paragonu (około 70 zl) 2. pobyt w ARCE 139,00 zł KLIK 3. Karma, żwirek 24,37 zł KLIK Razem 163,37 zł Dzień dobry kocia Alfikowa :loveu: To ja może tak pragmatycznie spytam, kto zapłacił ten rachunek? A jeśli Ty, to czy ktoś Ci odda pieniądze? jakaś fundacja, stowarzyszenie itp? Quote
mama_Alfika Posted November 16, 2013 Author Posted November 16, 2013 Iv_ napisał(a):Dzień dobry kocia Alfikowa :loveu: To ja może tak pragmatycznie spytam, kto zapłacił ten rachunek? A jeśli Ty, to czy ktoś Ci odda pieniądze? jakaś fundacja, stowarzyszenie itp? Ivuniu, ja płaciłam, ale zrobię bazarek na maluchy, to może się koszty zrefundują :lol: Quote
mama_Alfika Posted November 17, 2013 Author Posted November 17, 2013 Zapraszam na bazarek dla maluszków: http://www.dogomania.pl/forum/threads/248775-Kalendarze-i-rękodzieło-na-trzy-bezdomne-kocie-maluszki-do-23-XI-22-00 A oto szylkretka-rekonwalescentka: szykujemy się do ucieczki :) Quote
DoPi Posted November 18, 2013 Posted November 18, 2013 o a może to rodzeństwo Twoich kotów znalazło dom u moich sąsiadek. Bo takiego podobnego kiciusia mi pokazywały, ze wzięły właśnie z fundacji Zwierzęta Krakowa. więcej zdjęciów daj tych innych kociaków też?:lol: Quote
mama_Alfika Posted November 18, 2013 Author Posted November 18, 2013 Dorotka, mam w telefonie. Spróbuję przekopiować. Quote
togaa Posted November 18, 2013 Posted November 18, 2013 To nadal jesteś zakocona ? Ojej..... Ale pani dr. ma rację; Pani doktor, która jest specjalistką od kocich zachowań, zasugerowała, zeby maluchy zostały u mnie jeszcze tydzien, bo zmiana domu może wywołać stres i spadek odporności. No i nawrót choroby. Quote
tomcug Posted November 18, 2013 Posted November 18, 2013 No to Alfikowa masz zajęcie. Śliczne, szczególnie ten szylkrecik - niesamowite umaszczenie.:cool3: Quote
mama_Alfika Posted November 18, 2013 Author Posted November 18, 2013 tomcug napisał(a):No to Alfikowa masz zajęcie. Śliczne, szczególnie ten szylkrecik - niesamowite umaszczenie.:cool3: Oszalałam na ich punkcie. Nic nie robię, tylko karmię i noszę na rękach :loveu: Quote
majowa Posted November 18, 2013 Posted November 18, 2013 ja się nie dziwie, tez bym nosiła :) ogólnie mam bzika na punkcie kotów i na ostatniej imprezie rodzinnej zaszyłam się z kotem, ksiązką i kocem na kanapie czasem zdecydowanie fajnie pobyc w relaksującym towarzystwie Quote
togaa Posted November 18, 2013 Posted November 18, 2013 [quote name='mama_Alfika']Oszalałam na ich punkcie. Nic nie robię, tylko karmię i noszę na rękach :loveu: No tak, dziecka se już raczej nie ponosisz , bo jak widziałam wyrośnięte mocno , na wnuki jesteś za młoda, no to tylko kociambry Ci Alfikowo do noszenia zostały......:razz: Quote
Handzia55 Posted November 19, 2013 Posted November 19, 2013 Gdybym bliżej mieszkała to bym Ci pomogła niańczyć czworonożne dzieci;) Quote
Diuna B. Posted November 19, 2013 Posted November 19, 2013 Tak Ci pozazdrościlam tych maluchow ,że sama sobie fundnęłam 3 miesięczną ,,krówkę". Na DT. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.