Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 76
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

*Gajowa* napisał(a):
Wątek został dzis zalożony a brak w nim ważnych aktualnych informacji
z dnia wczorajszego - Tundra została wysterylizowana .


No to pewnie zaraz pojawi się trzeci wątek "wysterylizowana Tundra szuka domu" :evil_lol:

Posted

Ponieważ nie przekazano dziś żadnych wieści oto one :
Tundra bardzo powoli dochodzi do siebie, drugi dzień praktycznie śpi
i nie chce wyjść z kojca mimo, że drzwi są otwarte. Jest wyprowadzana na smyczy troszkę na siłę a ona po chwili wraca i kładzie się. Nie ma apetytu-prawie nic nie je i siusiu robi raz dziennie. Trochę mnie to martwi ale moze to przez ten upał...

Posted

*Gajowa* napisał(a):
Ponieważ nie przekazano dziś żadnych wieści oto one :
Tundra bardzo powoli dochodzi do siebie, drugi dzień praktycznie śpi
i nie chce wyjść z kojca mimo, że drzwi są otwarte. Jest wyprowadzana na smyczy troszkę na siłę a ona po chwili wraca i kładzie się. Nie ma apetytu-prawie nic nie je i siusiu robi raz dziennie. Trochę mnie to martwi ale moze to przez ten upał...



Gajowa, sterylka była bardzo ciężka, ona miała w brzuchu 16 szczeniąt.
Wszystko będzie dobrze, trzeba dać jej troszkę więcej niż zwykle czasu.

Posted

Tundra nie wychdzi z kojca, nie sika, nie robi kupki . Dzis troche więcej zjadła. Rano zdjełam jej kołnierz /myslałam, że z jego powodu nie chce chodzić/ i wyprowadziłam 5 metrów przed kojec ale Tundra zawróciła
i natychmiast zajeła sie brzuszkiem już w kojcu. Musiałam szybko założyć
kołnierz.
Jest jej bardzo trudno w kołnierzu wejść i wyjść z budy - 2 razy weszła
i tylko z moją pomocą zdołała wyjść. Kołnierz po wyjściu był cały porozpinany i nie spełniał już swojej roli.

Posted

[quote name='*Gajowa*']Tundra nie wychdzi z kojca, nie sika, nie robi kupki . Dzis troche więcej zjadła. Rano zdjełam jej kołnież /myslałam, że z jego powodu nie chce chodzić/ i wyprowadziłam 5 metrów przed kojec ale Tundra zawróciła
i natychmiast zajeła sie brzuszkiem już w kojcu. Musiałam szybko założyć
kołnież.
Jest jej bardzo trudno w kołnieżu wejść i wyjść z budy - 2 razy weszła
i tylko z moją pomocą zdołała wyjść. Kołnież po wyjściu był cały porozpinany i nie spełniał już swojej roli.


Czekaj niech ja pomyślę, sterylka była w środę, czyli minęła trzecia doba, pownno zatem zmierzać ku lepszemu. Gajowa jak masz możliwość to zaobserwuj czy piła w niedzielę. Choroba lepszy byłby kubraczek niż kołnierz. Ma zrobione zabezpiecznia przed rozpruciem, może nie musi nosić tego kołnierza cały czas, skoro czuje dyskonfort.

..............................czy ja dobrze rozumie sterylka była robiona .....miedzy innymi po to aby pozbyc sie tych 16 szczeniat ......


Nie wiem czy przed zabiegiem wiadomo było, że Tundra jest w ciąży, tak czy inaczej została wykonana sterylka aborcyjna.

Posted

Tundra czuje się coraz lepiej - dziś kilka razy wychodziła z kojca, na krótko
coprawda ale potrzeby fizjologiczne załatwiła w lesie. Wszystko się normuje powoli - wode pije suchą karmę je ale tylko z ręki i smakuje jej
Acana.
Wczoraj wieczorem było wesele dosyć daleko ale fajerwerki na wiwat
wystraszyły Tundrę i znów wpakowała się do budy i nie mogła wyjść.
Dobrze, że zajrzałam jeszcze na dobranoc i pomogłam jej wyjść bo
kołnierz prawie został w budzie w stanie rozłożonym :evil_lol: .

Posted

*Gajowa* napisał(a):
Tundra czuje się coraz lepiej - dziś kilka razy wychodziła z kojca, na krótko
coprawda ale potrzeby fizjologiczne załatwiła w lesie. Wszystko się normuje powoli - wode pije suchą karmę je ale tylko z ręki i smakuje jej
Acana.
Wczoraj wieczorem było wesele dosyć daleko ale fajerwerki na wiwat
wystraszyły Tundrę i znów wpakowała się do budy i nie mogła wyjść.
Dobrze, że zajrzałam jeszcze na dobranoc i pomogłam jej wyjść bo
kołnież prawie został w budzie w stanie rozłożonym :evil_lol: .


Super wieści, a swoją drogą to moja bernardynka i kaukazica moich teściów (czyli duże psiory) też panicznie boją się huków :evil_lol: .
Dobrze, że je i pije, wraca do zdrowia. Czasami tak się dzieje, że organizm dłużej wypłukuje środek usypiający. Gajowa jak możesz zobacz jej szwy, ona ma szwy rozpuszczalne ale czy nie są zaczerwienione i czy się dalej interesuje brzuchem, moim zdaniem już nie powinna.

Posted

Szew wygląda dobrze nie ma zaczerwienienia ale Tundra sie nim interesuje. Dziś zdjęłam na trochę kołnierz żeby go doprowadzić do porządku /znów wlazła do budy/ i sunia juz zabierała się do lizania.
Zamknęłam częściowo wejście do budy deską - moze nie sforsuje tego
zabezpieczenia. Tundra jest w kojcu zadaszonym z drewnianą podłogą
więc buda nie jest potrzebna.
Co do wystrzałów to ma prawo się bać - RTG przednich łapek wykazał
obecność dużej ilości śrutu - ktoś do niej strzelał w przeszłości ...:-(

Posted

[quote name='*Gajowa*']Szew wygląda dobrze nie ma zaczerwienienia ale Tundra sie nim interesuje. Dziś zdjęłam na trochę kołnież żeby go doprowadzić do porządku /znów wlazła do budy/ i sunia juz zabierała się do lizania.
Zamknęłam częściowo wejście do budy deską - moze nie sforsuje tego
zabezpieczenia. Tundra jest w kojcu zadaszonym z drwenianą podłogą
więc buda nie jest potrzebna.
Co do wystrzałów to ma prawo się bać - RTG przednich łapek wykazał
obecność dużej ilości śrutu - ktoś do niej strzelał w przeszłości ...:-([/quote]


O Matko to straszne, mnie też kiedyś Olka "wcisnęła" sunię nafaszerowaną śrutem, była u nas 1,5 roku i zmarła na gruczorakolaka.
Co do Tundry, to myślę, że jej już nawet to lizanie nie zaszkodzi, teraz trochę swędzi bo się goi. A jak wyglądają jej guzki, bo one w następnej kolejności do ciachnięcia?

Posted

Podobno guzki okazały sie przepukliną i jeżeli dobrze zrozumiałam nie
będzie trzeba ciąć...
Przednie łapki dodatkowo były połamane i zrosły się niezbyt prawidłowo -
ile ta bidula musiała wycierpieć.
Bardzo chciałabym jej ten kołnierz zdjąć ale decyzji w tej sprawie nie podejmę...

Posted

[quote name='*Gajowa*']Podobno guzki okazały sie przepukliną i jeżeli dobrze zrozumiałam nie
będzie trzeba ciąć...
Przednie łapki dodatkowo były połamane i zrosły się niezbyt prawidłowo -
ile ta bidula musiała wycierpieć.
Bardzo chciałabym jej ten kołnież zdjąć ale decyzji w tej sprawie nie podejmę...[/quote]

ja dziś rozmawiałam z wetem który robił zabieg i nic mi nie mówił, że to przepuklina, jutro do niego zadzwonię się dopytam.
Gajowa, myślę, że kołnierz najpóźniej w środę można zdjąć, jakby się lizała, to można szwy posmarować wodnym roztworem gencjany (to niesmaczne więc lizać się nie chce).
Co do reszty, komentować nie będę bo mnie mod zbanuje :mad:

Posted

Dziś Tundra sama zadecydowała i pozbyła się kołnierza. W czasie burzy
sforsowała zabezpieczenie i wlazła do budy - nie wiem jak ona to zrobiła bo wejście było o połowę mniejsze. Bedąc w budzie wylizała sobie wszystko co miała wylizać i teraz ma spokój i wygodę.
Jest w dobrym nastroju, apetyt ma ogromny /nareszcie!/ podskakuje i
zaczepia mnie do zabawy.

Posted

*Gajowa* napisał(a):
Dziś Tundra sama zadecydowała i pozbyła się kołnierza. W czasie burzy
sforsowała zabezpieczenie i wlazła do budy - nie wiem jak ona to zrobiła bo wejście było o połowę mniejsze. Bedąc w budzie wylizała sobie wszystko co miała wylizać i teraz ma spokój i wygodę.
Jest w dobrym nastroju, apetyt ma ogromny /nareszcie!/ podskakuje i
zaczepia mnie do zabawy.



No i super !!! nic nie powinno się dziać, szwy będą się pięknie goiły nawet jeśli sobie wyliże supełki nici to i tak nie ma mowy o jakimś uszkodzeniu. Bardzo się cieszę, że wszystko wraca do normy tzn. ma apetyt i chęci do zabawy :)

No to chyba Tundra szuka teraz nowego domku :cool3:

Posted

Acha zapomniałam napisać, że ten guz to była faktycznie tylko przepuklina pępkowa, ale już zlikwidowana :)

Sunia jest piękna i zdrowa i wysterylizowana i szuka wspaniałego domku :)

Posted

Tundra szuka domku - ona jest taka niekłpotliwa, cichutka, spokojna.
Nie umie korzystać z wolności drzwi kojca sa otwarte prawie cały dzień ale ona nie wychodzi , tylko w celu załatwienia potrzeb , nie zdarzyło sie jej znabrudzić w kojcu.
Tundra terroryzuje pozostałe psy nie pozwala im zblizyć sie do kojca - warczy ostrzegawczo a jak któreś podejdzie bliżej oszczekuje go z miną mordercy .
Na brzuszku zrobiło sie odparzenie - Tundra jest raczej grubiutka i
pomiedzy fałdkami brzuszka skóra jest zaogniona.

Posted

*Gajowa* napisał(a):
Tundra szuka domku - ona jest taka niekłpotliwa, cichutka, spokojna.
Nie umie korzystać z wolności drzwi kojca sa otwarte prawie cały dzień ale ona nie wychodzi , tylko w celu załatwienia potrzeb , nie zdarzyło sie jej znabrudzić w kojcu.
Tundra terroryzuje pozostałe psy nie pozwala im zblizyć sie do kojca - warczy ostrzegawczo a jak któreś podejdzie bliżej oszczekuje go z miną mordercy .
Na brzuszku zrobiło sie odparzenie - Tundra jest raczej grubiutka i
pomiedzy fałdkami brzuszka skóra jest zaogniona.



Jeśli jest taka możliwość, to dobrze by było zasypać jej to Alantanem albo inną zasypką dla niemowląt.

Gajowa a gdzie ona teraz jest, u Beki?

Posted

beka napisał(a):
Tundra jest na razie u Gajowej ( u mnie miała byc ale życie pisze scenariusz inne niż byśmy sie spodziewali......).



Aaaaa, dzięki :razz: , bo tak się zastanawiałam skąd Gajowa tak dużo wie o Tundrze :evil_lol:

Posted

Niestety nie mam żadnej zasypki ale dzis oglądałam brzuszek i jest
znacznie lepiej. Dziś przez okno podglądałam Tundrę jak wyszła z kojca, załatwiła się a później brykała jak młody cielaczek - tak zabawnie to wygladało... Jutro już się żegnamy :-( .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...