bmj Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Przez dziewięć lat była hołubionym pupilem. Kanapę w jednym z blokowych mieszkań zastąpiła jej twarda posadzka w schronisku. Zamiast twarzy uwielbianego pana, przed oczami ma dziś kalejdoskop obcych ludzi. Wierność człowieka nie przewiduje długowieczności czworonożnych przyjaciół. Dziewięć lat temu ktoś znalazł, wówczas roczną, Sonię w lesie. Dał ją swojemu znajomemu. Mieszkała z nim w jednym z bloków w Pile (woj. wielkopolskie). Podobno była rozpieszczana. Spała z panem w łóżku. Nigdy nikogo nie ugryzła. Na przejeżdżające motory reagowała szczekaniem. Czasami porywała kanapki, które ktoś sobie wcześniej przygotował. Przyjazna i łagodna. Taką mniej więcej charakterystykę otrzymała jako wyprawkę do schroniska. Według znajomych byłego właściciela Soni, miał on nagle zachorować. Suczka przez tydzień była sama w domu, odwiedzali ją tylko koledzy jej pana, przynosząc jedzenie. Ponieważ powrót do zdrowia przedłużał się, znajomi postanowili złożyć się na hotel dla psa. Pilskie schronisko przewiduje taką opcję. Od klasycznego pobytu w schronisku, hotel różni się tym, że pies ma własny kojec i lepszą karmę. Samotność jest ta sama. Opłacono Soni dwa tygodnie pobytu w hotelu, później miała dołączyć do pozostałych psów. Jedna ze znajomych właściciela suczki przysłała ogłoszenie o niej do lokalnej gazety - Tygodnika Noteckiego. Przeczytali je wolontariusze Towarzystwa Pogotowie dla Zwierząt. Zagotowała się w nich krew. Doskonale zdawali sobie sprawę, jak będzie cierpiał ten pies. Dla psa żyjącego dotychczas w ścisłej integracji z człowiekiem, schronisko to wyrok. Następnego dnia po zamieszczeniu ogłoszenia o Soni w gazecie, wolontariusze udali się po suczkę. Był to też dzień, w którym miała zostać przeniesiona do pozostałych psów. Z boksu wyszedł zdezorientowany pies. Przez całą drogę w aucie Sonia żałośnie zawodziła. Niech mi ktoś powie, że zwierzęta nie mają uczuć...Sonia wyrzucała z siebie cały żal i ból, tęsknotę i strach. Jej wycie brzmiało jak płacz, jak skarga. Umieściliśmy Sonię w tymczasowym schronieniu. Lekarz weterynarii był pełen podziwu dla jej kondycji, stwierdził, że nie wygląda na psa dziesięcioletniego. Już po kilku dniach wszyscy zakochali się w Soni. Również ona obdarzyła zaufaniem jedną z wolontariuszek. Myśleliśmy, że będzie gorzej. Liczyliśmy się z tym, że Sonia będzie trudnym przypadkiem, tymczasem ona chce być po prostu blisko człowieka. Sonia bardzo szybko się uczy, przyswaja sobie zwyczaje panujące w tymczasowym domu. Lubi spać na tapczanie, obok człowieka. Nie toleruje samotności. Umie zostać sama, ale w mieszkaniu. W kojcu wyje. Gdy jej opiekunka coś je, suczka bierze z niej przykład i również zagląda do miski, którą wcześniej ignorowała. Boi się burzy, rzuca się na motory i koty. Stara się schodzić z drogi dzieciom. Toleruje psy płci męskiej. Nie lubi być dotykana w okolicach głowy, pozwala na to jedynie swojej tymczasowej opiekunce, której już zaufała. Poszukujemy dla Soni odpowiedzialnego właściciela, u którego spędzi resztę swojego życia. Musi to być osoba mająca pojęcia o psach i ogromne dla nich serce. Im szybciej znajdzie się nowy właściciel, tym mniejszą cenę zapłaci Sonia za rozstanie z tymczasową opiekunką. Jej psie serce gotowe jest zaufać po raz kolejny. Telefon kontaktowy: 506 547 342. Quote
Joannka Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Sonia prosi o domek, jest bardzo wrazliwym i uczuciowym pieskiem. Quote
aisaK Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Sonia u nas na stronie: http://www.nadzieja-dobermana.pl/inne/adopcje/sonia.html i na drugiej stronie: http://www.nadzieja-dobermana.webpark.pl/w_domach_tymcz.htm na stronie 100 w wątku nadzieja-dobermana Sonia ma nr 27. Powodzenia, suczydełko!!! Quote
dzodzo Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 http://www.allegro.pl/item200633825_doberman_szuka_dobrego_domu_dobermanka_sonia.html sonia ma równiez allegro Quote
dzodzo Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 moze dopiszczcie w tytule, ze to dobermanka?mysle, ze wiecej osob tu zajrzy Quote
Joannka Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Sonia czeka na domek! Jest wspaniałym psiakiem :loveu: Quote
ekardas Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Nie możliwe by suka miała 10 lat żadnych śladów siwizny, daję jej 6 , to wspaniały przyjaciel. poczebuje więcej czasu by zaufać, jestem pewna że chętny miłośnik tej rasy będzie miał pocieche z niej, dobermany to psy z niespożyta energią, uwielbiają, spacery, biegi, jej juz tak duzo nie potrzeba, energii coraz mniej z wiekiem, tak ubolewam ze jej nie mogę mieć, to moja ulubiona rasa*hop w górę Soniu prześliczna, kto jej da szanse? jest tego warta.... Quote
dzodzo Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 sonia-szukaj domku!!!!sama mam 9-letnia dobermanke i slabosc do takich staruszek:-( one naprwade potrafia kochac i dac jescze duzo radosci Quote
ekardas Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Czyż nie jest śliczna, ozdobi salon leżąc na skórze z barana, koniecznie białej, Sonia na podium.... Quote
Joannka Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Sonia bardzo przyzwyczaiła się do pani u ktorej jest na tymczasie, wszedzie za nia chodzi. Chcielibysmy jak najszybciej znalezc jej dom, by tak nie cierpila po rozstaniu z ta pania. Jak na razie ogłoszenia w gazecie nic nie dały...domku, gdzie jestes? Sonia jest taka kochana :loveu: Quote
aisaK Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Nie jest łatwo znaleźć dom starszej dobermance, jednak nie jest to niemożliwe... Sonia...gdzie cie tu poogłaszać? Quote
Joannka Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Cudowna Sonia prosi o domek !!! Wiemy cos nowego o Soni- jak opowiadała Pani z tymczasu- kiedyś była z nia na spacerze a w oddali gryzły sie psy- Sonia zaczela szczekac i one... przestały i uciekly! Quote
dzodzo Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 ktos na allegro obserwuje sonię-moze się odezwie? Quote
aisaK Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Soniusia! proszę....trzymam kciuki!!! Domek, kochany domek potrzebny! Quote
Joannka Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 dzodzo napisał(a):ktos na allegro obserwuje sonię-moze się odezwie? Byłoby cudownie, bede mocno trzymac kciuki Quote
dzodzo Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 pojawil sie drugi obserwujacy-tylko czemu nie dzwonia i nie pytaja????? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.