Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moi Mili, mam pytanie odnosnie kondycji malych yorkow.
Moja sunia ma 4 m-ce i chociaz jest zywa i raczej zdrowa (w kazdym razie zadnych chorob nie stwierdzono) zauwazylam, ze wcale nie przepada za dlugimi spacerami. 2h na swiezym powietrzu wykancza ja na tyle, ze przez reszte dnia jest nieprzytomna.
Wode w trakcie tak dlugich spacerkow oczywiscie dostaje, na sloncu zbyt dlugo staram sie z nia nie przebywac (choc sila rzeczy obecnie jest mimo wszystko dosyc goraco), no a same spacerki wcale nie sa jakies wyczynowe.
Mala nalezy do tych dlugonogich yorkow, wazy juz 2kg, wiec bedzie dosc duza.

Jak myslicie, trafil mi sie leniuszek, czy mamy jakis problem zdrowotny?

Guest Agata_B
Posted

Ja myślę, ze trafił Ci się jakiś leniuch ;)
Każdy pies jest inny, ma inny charatker. Jeden lubi spacery więcej drugi mniej.
Ja bym Ci radziła wychodzić z nim 3 razy dziennie na 15-25 minut.
On jest jeszcze szczeniakiem.
Pozdrawiam ;)

Posted

Mam nadzieje, ze to po prostu taki flegmatyczny charakterek :-)
Wiem, ze to jeszcze maluch, ale w domu jest dosc aktywna, chcialam ja troche wymeczyc. Ale macie racje, z maratonami poczekamy jeszcze ze 2 m-ce, tymczasem bedziemy ja meczyc po pol godziny za to kilka razy dziennie ;-)

Posted

To zależy co rozumiesz przez spacer.
Jeśli przez te 2 h gdzieś wędrujecie i mała pędzi obok ciebie albo za tobą to stanowczo za długo i ma prawo być zmęczona.
Ale jeśli np wychodzisz z nią na ten czas do parku i ona sobie sama dozuje ruch - gania ptaszki, bawi się z psami, wcina wszystko co się da i kopie dołki, to nie powinno jej to wymęczyć na cały dzień, po krótkiej regeneracyjnej drzemce powinna być gotowa do dalszego rozrabiania :)

To moje zdanie oczywiście.
Najlepiej jakby się wypowiedzieli ci, którzy z yorkami mają dłużej do czynienia.

Posted

No wlasnie wychodzilam z podobnego zalozenia. Ze spokojne 2-godzinne spacery, z hasaniem w stylu dowolnym powinny byc do wytrzymania. Ale najwyrazniej nie sa, skoro po powrocie psa nie ma az do dnia nastepnego, z krotkimi przerwami na napicie sie wody, przytulenie i... dalej w kimono.

Posted

To tak jak moja Cori. Nie lubi spacerów. Jak chce jej się siku to wychodzimy ona na trawniczek siku i biegiem pod klatkę. Niekiedy biorę ją na ręce i przenosze dalej ale to nic nie daje.Muszę ją przetrzymywać na kupeczkę. Uwielbia za to jeździć autkiem i jak gdzieś daleko pojedziemy to tam spaceruje już normalnie nawet ciągnie ale wydaje mi się że to przez to że szuka drogi do domu. A w domu to szaleje jak wariatka.

Posted

Moja też nie lubi długo spacerować,a teraz przy tych upałach to juz wcale:shake: znaczy ja wychodze do minimum pół godziny 3 razy dziennie razem z Somą, bez niej krócej ale to się żadko zdaża bo wychodzimy zawsze razem.:p

Posted

2h ciągłego spacerowania! Przecież dla takiego maleństwa to jest za dużo!
Szczenięta wyprowadza się 6-7 razy dziennie na małe spacerki, ok. 10 min jednorazowo.
Mój 2-letni york jest zmęczony po tak długim spacerku, to co to mówić o 4-miesięcznym :shake:

Posted

Też polecam często i na krótko. Po pewnym czasie przyzwyczai się do dłuższych spacerów;) Do tego ten upał......a maleństwo ma pewnie jeszcze czarne kudełki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...