*Monia* Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Niestety niektórym przeszkadza jak pies ich dotknie czy stoi zbyt blisko. I trzeba to uszanować. A zimny nochal też nie dla każdego musi być przyjemny, szczególnie jak nagle dotknie ;) . Różni ludzie są.. Moja mama należy do ludzi bojących się psów i też nieraz wrzasku narobiła jak jakiś psiak się chciał z nią przywitać :oops: . A ja musiałam zawsze ratować sytuację. Teraz jej już przeszło na szczęście, bo ma swoją Hexolinę która przy rodzicach robi wszystko na co ma ochotę, łącznie ze spychaniem ich z łóżka :evil_lol: . Nawet jak labek skakał sobie na mamę to nie zrobiła wielkiej afery, jak to miało miejsce zanim Hexa się pojawiła. Quote
Saba Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 BORA napisał(a): Czy uważacie, że pies powinien być w pociągu w kagańcu nawet jeżeli podróż trwa 8 godzin? :crazyeye: Jak pies ma odpowiedni kaganiec, tzn. na tyle wysoki że pies może swobodnie dyszeć, to nie ma problemu. Ja też dość często podróżuje z psami, Poza małymi wyjątkami, typu: konduktor lubi psy i pójdzie jakaś rozmowa, widzę że nie będzie miał pretensji; są przepisy że w autobusie mały pies nie musi mieć kagańca. Moje obie suki podróż pociągiem przesypiają, a autobusem podróż przesypia Saba, Fiona już nie (dlatego też z nią daleko autobusem nie jeżdżę, tylko wybieram pociąg), więc im kaganiec nie przeszkadza. Quote
BeataSabra Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 ulvhedinn napisał(a): ............. No i naprawdę nie można trzymać psa w kagańcu 8, czy 10 godzin w pociągu, szczególnie jak jest duszno i gorąco Można i pies to przeżyje jeżeli ma odpowiedni kaganiec. Moja Sabra w tym roku tak podróżowała - dokładnie 10 godzin. Ona ma kaganiec fizjologiczny CHOPO. Quote
Aten@ Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Rzadko jeździmy autobusem/tramwajem, ale jak już jedziemy, to kaganiec zawsze na pysiu. Przepisy przepisami, ale kaganiec wolę mieć dla świętego spokoju. Raz, że nikt się nie będzie czepiał, a dwa, że w tłoku różnie bywa i nie wiem, co by było, gdyby ktoś nadepnął jej na łapę lub ogon, a suka nie miałaby kagańca... Jeśli chodzi o pociąg z przedziałami, to jadąc ostatnio do Wrocławia, zapytałyśmy kolesia, który siedział z nami, czy możemy zdjąć kagańce. Nie miał nic przeciwko, więc zdjęłyśmy. Pani konduktor okazała się straszną psiarą i później raz jeszcze do nas wróciła, żeby pogadać sobie z psami :lol: Oczywiście nie miała nic przeciw temu, że psy są bez kagańców. Natomiast we Wrocku, wsiadając do tramwaju trafiłyśmy na niemiłego motorniczego, który koniecznie chciał znaleźć coś, do czego mógłby się przyczepić i wywalić nas z tramwaju :roll: Niestety nie udało mu się, bo psy miały kagańce na mordach, bilety i ważne szczepienia :lol: Quote
Coffee&Nera Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Aten@ jak widze masz bardzo mile wspomnienia co do podróżowania z psem- ja mam wlasnie odwrotnie, na szczescie do nas sie nikt nieprzyczepil. Zawsze kaganiec i bilecik autobusowy. Co do pociągów- to pewnie dopiero zaczniemy podróżowac, za pare lat bo jeszcze niepełnoletnia jestem, ale gdy tylko dobije 18 to z Dzekim wyjeżdżamy w swiat :lol: Quote
BORA Posted May 28, 2007 Author Posted May 28, 2007 BeataSabra napisał(a):Można i pies to przeżyje jeżeli ma odpowiedni kaganiec. Moja Sabra w tym roku tak podróżowała - dokładnie 10 godzin. Ona ma kaganiec fizjologiczny CHOPO. Mój pies też ma kaganiec fizjologiczny i mimo to sobie po prostu nie wyobrażam :roll: Współczuję Twojemu psu... Może i pies mógłby siedzieć w tym kagańcu, ale widziałam jak jej ciężko jest w nim spać. Jak leżała i brodą opierała się o ziemię to widać było, że jest jej nie wygodnie, tak samo było jak się na bok przewróciła...Nie mogła w nim zasnąć, jak zdjęłam od razu poszła spać :lol: Quote
Coffee&Nera Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Bora chyba normalne ze chyba kazdy niezasnąłby gdyby mial cos na twarzy co utrudnia układ głowy :lol:. Quote
zaba14 Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Nerul napisał(a):Bora chyba normalne ze chyba kazdy niezasnąłby gdyby mial cos na twarzy co utrudnia układ głowy :lol:. To niby jak przez 8-10 godzin pies ma lezec tak, aby głowa nie lezała na podlodze? wiadomo, że to nie wygodne... poza tym chyba kazdy z nas sciagnie kaganiec gdy pies pije... bo jesc w takich kagancach się da, ale pić? :roll: Gdy jest ciepło moj pies jezdzi bez kaganca i nic tego nie zmieni, kaganiec ma tak duzy że normalnie w nim oddycha, ale co chwile się w nim kręci i nie umie normalnie się położyć i przespać drogi, jak jest dużo ludzi wsiadamy tam gdzie jest ich troszke mniej i mamy to gdzies że komuś coś się nie podoba, acz kolwiek nikt nam uwagi nie zwrocił. Quote
Aten@ Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 zaba14 napisał(a):To niby jak przez 8-10 godzin pies ma lezec tak, aby głowa nie lezała na podlodze? wiadomo, że to nie wygodne... poza tym chyba kazdy z nas sciagnie kaganiec gdy pies pije... bo jesc w takich kagancach się da, ale pić? :roll: pić da się, nawet jeszcze lepiej niż jeść :roll: a spać pies też potrafi w kagańcu fizjologicznym bez problemu. Quote
Coffee&Nera Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Aten@ wlasnie chyba zalezy od kaganca i jak widze wiekszosc z was preferuje ten fizjologiczny kaganiec... Quote
Cimi Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Moja sucz ostatnio jak wrcałyśmy z Wrocławia była cały czas w kagańcu :lol:. Przespała całą drogę i kaganiec jej nie przeszkadzał :evil_lol:. Quote
Aten@ Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Cimi napisał(a):Moja sucz ostatnio jak wrcałyśmy z Wrocławia była cały czas w kagańcu :lol:. Przespała całą drogę i kaganiec jej nie przeszkadzał :evil_lol:. no właśnie o tym mówię :lol: na niewygodę Fiona nie narzekała, bo rozwaliła się na całe przejście i ludzie musieli ją omijać :evil_lol: Nerul napisał(a):jak widze wiekszosc z was preferuje ten fizjologiczny kaganiec... może za piękny nie jest, ale najważniejsza jest wygoda i bezpieczeństwo (w sensie zdrowotnym) psa Quote
BORA Posted May 28, 2007 Author Posted May 28, 2007 No to mój pies jest wygodny :evil_lol: Wszystko jej przeszkadza :diabloti: dzięki temu pani kaganiec zdejmuje :multi: Quote
Coffee&Nera Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 A ma z was ktoś moze zdjecie tego kaganca jak on wygląda wogóle? Quote
BeataSabra Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 BORA napisał(a):Mój pies też ma kaganiec fizjologiczny i mimo to sobie po prostu nie wyobrażam :roll: Współczuję Twojemu psu... Może i pies mógłby siedzieć w tym kagańcu, ale widziałam jak jej ciężko jest w nim spać. Jak leżała i brodą opierała się o ziemię to widać było, że jest jej nie wygodnie, tak samo było jak się na bok przewróciła...Nie mogła w nim zasnąć, jak zdjęłam od razu poszła spać :lol: Nie potrzebuje twojego współczucia. Jakoś Sabrze w spaniu nie przeszkadzał........... Quote
Coffee&Nera Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Co do spania to zalezy indywidualnie od psa, jak mu wygodnie jak wiadomo, ale ja np. w pociągu na wszelki wypadek niesciagałabym kaganca najwyzej zapytalabym sie czy mozna w razie czego zeby niebylo nieporozumien... Quote
Aten@ Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 [quote name='Nerul']A ma z was ktoś moze zdjecie tego kaganca jak on wygląda wogóle? Quote
Coffee&Nera Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 A to o taki wam chodzi... No swietny jest chociaż jak ktos juz tutaj powiedzial nienajładniejszy. A czy jest on również w mniejszych rozmiarach? czy on tylko jest dla psów ras wiekszych? Quote
Aten@ Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 rozmiary są różne, w zależności od wielkości psa (są modele przeznaczone do większości ras, z podziałem na suki i psy, jednak czasem lepiej wziąć kaganiec z innej rasy lub płci, bo lepiej leży). Aczkolwiek trzeba pamiętać, że istotą tego kagańca jest właśnie jego wielkość, żeby pies mógł swobodnie otwierać pysk, zwiewać i dyszeć, a nawet szczekać :lol: Quote
Coffee&Nera Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Fajnie to musi wyglądac taki wielki ziew przez kaganiec... :lol: A czy polecacie kagance takie zaciskowe, bo widzialam takie czarne... Skoro pies ma swobodnie oddychac to po co taki kaganiec np. w autobusie? Przeciez psu sie moze cos tac Quote
Incunabula Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Mniejszą sucz trzymam na rękach/kolanach, dzięki czemu nie muszę za nią płacić. Kaganiec mam pod ręką ale raczej jej nie zakładam. Natomiast większa sucz ma swój bilet i kaganiec na mordce :p . Chociaż z nią to jeżdżę bardzo sporadycznie. Mała jest przyzwyczajona do komunikacji miejskiej bo przynajmniej raz w tygodniu tak jeździmy :) . Quote
Aten@ Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Nerul napisał(a):Fajnie to musi wyglądac taki wielki ziew przez kaganiec... :lol: A czy polecacie kagance takie zaciskowe, bo widzialam takie czarne... Skoro pies ma swobodnie oddychac to po co taki kaganiec np. w autobusie? Przeciez psu sie moze cos tac wiesz, te kagańce zaciskowe, nylonowe, opaski itp to jest istna zmora - ludzi prowadzących psy w takich kagańcach powinno się karać mandatami i dodatkowo zaklejać im usta taśmą i kazać pobiegać i później niech sobie pooddychają przez nos :angryy: to jest męczenie zwierząt. Taki ciasny kaganiec jest dobry na chwilkę u weta, gdy pies ma tendencje do gryzienia, ale absolutnie nie do chodzenia na co dzień :angryy: Quote
Coffee&Nera Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Wiesz i to jeszcze z typowymi "groźnymi rasami" jak to mają tendencje mówic niektórzy ludzie... Wg mnie to wogóle niepowinno byc sprzedawane w sklepach ! :angryy: Quote
Aten@ Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 no niestety, nie powinno, ale sprzedają :/ a ludzie to kupują. Nawet o zgrozo, widziałam ostatnio taki kaganiec (opaskę) stosowaną na "szkoleniu" PT w jednej ze szkółek... KOSZMAR! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.