jaanka Posted December 1, 2013 Posted December 1, 2013 Przecież pisałam że to wilk z Czerwonego Kapturka. Quote
malagos Posted December 1, 2013 Author Posted December 1, 2013 Kolejne telefony o psa. Jeden ten, na który czekałam. Kciuki! proszę.... Quote
jaanka Posted December 1, 2013 Posted December 1, 2013 trzymam, mam nadzieję że to nie babcia dzwoniła:evil_lol: Quote
savahna Posted December 1, 2013 Posted December 1, 2013 [quote name='jaanka']trzymam, mam nadzieję że to nie babcia dzwoniła:evil_lol:[/QUOTE] Jaaankaaa:cool3:.....:evil_lol: Tyz trzymam, oby.:cool1: Quote
Ziutka Posted December 1, 2013 Posted December 1, 2013 [quote name='malagos']Kolejne telefony o psa. Jeden ten, na który czekałam. Kciuki! proszę....[/QUOTE] Trzymam babciu :) Quote
malagos Posted December 2, 2013 Author Posted December 2, 2013 Harny pojechał właśnie do domu. Umowa podpisana przez naszego wójta :) i przez córkę pana, który przyjechał. Myślę, że to dobry dom, po kilku rozmowach z panem. Harny bardzo się cieszył, jak pochodziliśmy chwilę po placu, przytulał się do pana, podawał łapke, zaczepiał do zabawy. Państwo mieli kilkanaście lat owczarkę niemiecką. Teraz nie mają ani psa, ani drobiu, za to dzieci w podstawówce, które marzą o dużym psie. Harny będzie w kojcu na razie, potem luzem w ogrodzie, duża buda ze słomą. Teren ogrodzony. Dałam mu dwie obroże, tę nowa czerwoną z forum alaskanów i drugą, naszą starą z numerem tel do mnie. I karmę, i smaczki, żeby nas miło wspominał. Ale jeszcze nie moge ochłonąć, tyle wrazeń, tyle telefonów, oddzwaniania, rozmów, nieodebranych połączeń - bardzo to przeżywam ... Kojec wolny. Pewnie ta maleńka sunia tam trafi. Quote
savahna Posted December 2, 2013 Posted December 2, 2013 Bravo malagosku. Dzielna baba jesteś.:lol:;) Najlepszego piesku Quote
Mazowszanka13 Posted December 2, 2013 Posted December 2, 2013 Bez Twojej pomocy to by w tym kojcu do końca świata siedział. Brawo :) To teraz za suńkę trzeba się zabrać ;) Quote
malagos Posted December 2, 2013 Author Posted December 2, 2013 no.... Ale gdyby Greyka poszła sobie w końcu na swoje, to by tamto szurpate maleństwo nie w kojcu wylądowało, to jasne.... Quote
jaanka Posted December 2, 2013 Posted December 2, 2013 Ten nowy dom Harnego to gdzieś w okolicy? Quote
Nutusia Posted December 2, 2013 Posted December 2, 2013 Super wieści, choć żałuję, że bez kanapy w tle (ale tylko troszeczkę żałuję ;)). Najważniejsze, że kojec wolny, bo dla Malizny i tak lepsze to niż szczere pole. A znając Malagosa, to sobie pogada, ponarzeka i weźmie Małą na próbę do... siłowni! ;) :) Quote
Mazowszanka13 Posted December 2, 2013 Posted December 2, 2013 I tu kojec, i tu kojec, ale przynajmniej własny :) Quote
Mattilu Posted December 2, 2013 Posted December 2, 2013 Ja tez sie ciesze, ale kciukow jeszcze nie puszczam...za Greyke i za szurpatke :) Quote
malagos Posted December 3, 2013 Author Posted December 3, 2013 [quote name='Mattilu']Ja tez sie ciesze, ale kciukow jeszcze nie puszczam...za Greyke i za szurpatke :)[/QUOTE] O szurpatce nic nie wiem - wczoraj po wydaniu Harnego pani sekretarz miała nakazać pracownikowi posprzątanie kojca, a sama miała dzwonić do tego pana, co przygarnął sunię. Co dalej, nie wiem, zajęłam się pracą i wieczornym szkoleniem w Kole Gospodyń. A teraz muszę pogadać z sekretarz o koteczce - jest kolejna do odłowienia dziczka, w ciąży oczywiście. To kolezanka tamtej szarusi, którą po sterylizacji miałam 10 dni w łazience, a ta sie nie chciała złapać. Pytanie tylko, kto ją zawiezie po złapaniu na sterylkę?.....Ja nie mam kiedy, z resztą i nie bardzo za co, znów dokładać do paliwa i ciągnąć Tomka?...... Mam taką migrenę, ze ledwie oczy otwieram, a zaraz jakie szkolenie bhp mam zaliczyć. Quote
Nutusia Posted December 3, 2013 Posted December 3, 2013 Współczuję, bo migreny to moja "specjalność" :( Czekamy zatem na rozwój zdarzeń dla szorpatej suczyny... No i dla kociny... Quote
malagos Posted December 3, 2013 Author Posted December 3, 2013 Eh, miałam nadzieję, że sprawa suczki się wyjaśni do tej pory, od piątku. Że pan popyta sąsiadów, że moze komuś ten mały glutek uciekł... Ale wracając z Makowa, a pan mieszka przy naszej głównej ulicy, zatrzymaliśmy sie zobaczyć co i jak. Nie było nikogo w domu, a to małe suczyństwo przy budzie... Energiczne, rezolutne, poszczekało na nas przez płot. Quote
malagos Posted December 4, 2013 Author Posted December 4, 2013 [quote name='savahna']Zrobic zdjęcia i ogłaszać ją już. ;)[/QUOTE] To wiem, ale jak zrobić zdjęcia przez zamkniętą bramę i płot, bo ludzie pracują i nie ma ich do wieczora w domu? Moze lepiej, jakby ją zamknąć w tym gminnym kojcu? Nie ma innego wyjścia chyba. Quote
savahna Posted December 4, 2013 Posted December 4, 2013 [quote name='malagos']To wiem, ale jak zrobić zdjęcia przez zamkniętą bramę i płot, bo ludzie pracują i nie ma ich do wieczora w domu? Moze lepiej, jakby ją zamknąć w tym gminnym kojcu? Nie ma innego wyjścia chyba.[/QUOTE] No może i tak, ale ona ma jakies schronienie jednak....a jak trafisz biedaka pod płotem, bez dachu nad głową? Może jakoś w weekend by się dało zrobic? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.