Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jako że jeden pan brzmiał wczoraj konkretnie i obiecał zadzwonić dziś rano, to reszcie odmówiłam (z resztą raczej szukają, jak pisałam, psa ostrego), i to na TEN telefon czekam. Wczoraj miał też ten pan zadzwonić wieczorem, ale ja nie wytrzymałam i ja zadzwoniłam, i tak się umówiliśmy na dziś.
cholerka z tym wszystkim....
Za to promuję schronisko w Kruszewie i na te kilka telefonów tylko 1 osoba wiedziała o nim :shake: ("Pani, ja miałem psa z Kruszewa, ale pani, oni są uciekinierzy, mój to uciekał i kury dusił; więcej stamtąd psa nie wezmę")

  • Replies 312
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='malagos']Jako że jeden pan brzmiał wczoraj konkretnie i obiecał zadzwonić dziś rano, to reszcie odmówiłam (z resztą raczej szukają, jak pisałam, psa ostrego), i to na TEN telefon czekam. Wczoraj miał też ten pan zadzwonić wieczorem, ale ja nie wytrzymałam i ja zadzwoniłam, i tak się umówiliśmy na dziś[/QUOTE]
trzymam kciuki!!!!!

Posted

Ej, nie wytrzymałam i sama zadzwoniłam. Pan przepraszał, ze nie dzwonił, bo zabiegany, że koniec miesiąca, że faktury zbiera, ze jeszcze dziś jedzie do Niemiec, a wraca w niedzielę wieczorem. Umówiliśmy się tak: jak wróci, zadzwoni w poniedziałek. Jak pies znajdzie dom w tym czasie, to ok, jak nie, to... umówimy się na kolejny telefon itp.
Łepetyna mnie boli z tego wszystkiego...
Ludzie, dzwońcie, przyjeżdżajcie, zabierajcie Harnego!

Posted

Cholerka - jak pies siedzi w cieplutkim DT, to sobie można czekać! Choć i wtedy chciałoby się kolejną bidę ratować. Ale tu - kojec, samotność, nuda, zimno, beznadzieja... a ważniejsze faktury i koniec miesiąca :(

Posted

Dla nas to członek rodziny, często nawet bardziej uprzywilejowany.
A dla większości dodatek do domu i to kłopotliwy bo chce jeść i wychodzić albo chorować.

Widziałyście na wątku kieleckim tego biednego labka?
Aż się boję bo nie ma wieści.

Posted

Tak, aktywowałam już ogłoszenia, zapomniałam napisać o tym - Ziutko kochana, dziękuję serdecznie!

Bo i ten dom u pana przedsiębiorcy, ten co mi się podoba, też palcem na wodzie pisany :shake:

A tu kolejny kłopot, przyszedł właśnie młody człowiek do urzędu do sekretariatu i zgłosił podrzuconą mu przez płot małą sunię :shake:
Kojec gminny zajęty, a ja mam Greykę - jazgotę, nie mam jak jej zabrać. Namówiłyśmy z panią sekretarz tego młodzieńca, by przetrzymał suczkę do poniedziałku, a Tomek podjedzie do niego i obejrzy znalezisko. Czy aby nie ciężarna.
A głowa od wczoraj wcale mnie nie przestała boleć.

Posted

Sorki, Harny, ze na Twoim wątku, ale ta sunia to rewelka, jak powiedział Tomek :) Jednak nie przez płot, a furtka była uchylona, pan wrócił do domu, a tu jakiś obcy piesek na podwórku zajada... kawał szynki. Jest to szczylek ok. 4 miesiące, jeszcze ma mleczne kły, mały, szurpaty (co u nas oznacza szorstkowłosy), jak sznucerek pieprz-sól. Moze mała ukradła komuś tę szynkę i zwiała, chroniąc się w obejsciu z otwartą furtką? Śliczna, łasząca się, cudna :)

No dooobra, spadam...
A miałam kolejny telefon o Harnego, pan ma się zastanowić (już ja to znam....), też fajnie nam się rozmawiało, ale ma kaczki przy domu na stawie, dwie dzikie.

Posted

Dzis sobota, przedszkole nieczynne, więc i tak muszę podejść z miską do Harnego. ale jestem sama, Tomek bawi na wystawie królików pod Berlinem, to raczej na smycz go nie wezmę i nie wyprowadzę na spacer...

Posted

[quote name='Mattilu']Taki piekny pies i w typie rasy i nikt nie dzwoni?[/QUOTE]

A dzwoni, teraz też był telefon. Juz dziewiaty. Tym razem do leśniczówki Co myślicie o tym? Zapisałam numer na wszelki wypadek, jakby ten poniedziałek z przedsiębiorcą nie wypalił.

Posted

A ciekawe czy on przez płoty skacze ?
Znajomy z psiej łaczki znalazł psa w typie husky na tejże łączce. Pies uciekł z DT przez płot.
Został u faceta, chodzi na smyczy.
Na działce zakładali mu kołnierz, aby przez płot nie uciekał. Ale dał sobie radę.
A to tak piszę w związku z leśniczówką i domu z ogrodem.
Ale pewnie nie dowiemy sie tego wcześniej, zanim nie ucieknie. Albo i nie ucieknie.

Posted

Niestety te psy lubią samowolne wycieczki no i wyją.
Mam takie w okolicy. Nikt ich nie wybiega. Siedzą same w ogródku i płaczą.A jak się uda to uciekają.

Posted

A właściwie to ja nie wiem....W czasach prehistorycznych mój dziadek miał podobnego psa...nikt wtedy o malamutach czy husky nie słyszał...:cool1:
Pies był genialny, posłuszny, nie dał się(na swoje szczęście) uwiązać na niczym, bo z wszystkiego wyłaził.
Posłuszny...jak owczar.
Może on jest normalny całkiem a my tu wymyślamy...:oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...