Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

17 grudnia 2013 apdejt - tymczasowa opiekunka znalazła Niusi dom - znajomy Pan pod kielcami jak usłyszął o niej, to postanowił dac jej dom. ma psa, odchował czwórkę dzieci (wdowiec), słyszałam, ze bardzo ciepły człowiek - Niusia już tam została zawieziona, ponoć wszystko ok, ale mamy być w kontakcie. świetne świąteczne wiadomości!

Historia Niusi jest długa i najeżona zmianami, choć ma ona szczęście do ludzi.
Przybłąkała się na Bródno ok 2,5 roku temu. zajęły się nią dwie panie, koleżanki z jednego bloku. Niusia w efekcie zamieszkała u jednej z nich, ale opieką i kosztami panie dzieliły się od początku.
Niusia wtedy została przygotowana do sterylizacji, ale po otworzeniu brzucha okazało się, że ma to już za sobą - najpewniej wcześnie była sterylizowana - żadnych blizn na brzuchu nie było widać. Sunia jest zdrowa, szczepiona, wiek oceniany jest na jakieś 4 lata.

Po przygarnięciu nie było lekko - ok 6 tygodni od jej przygarnięcia zachowanie z potulnego stało się napastliwe, w stosunku do ludzi i psów, nawet zupełnie małych. Ale do pogryzień nie dochodziło, panie trzymały sunię na smyczy, problemem było jednak jej silne ciągnięcie w przypadkach ekscytacji (np. spacerujące psy). Wobec mniejszych psów zaznaczała swoją przewagę przewracając je. Jest żywiołowa, zaznacza swoją dominację. Niusia jest równocześnie lękliwa, boi się nietypowo ubranych, pijanych ludzi, huków, nawet odgłosów trzepania dywanu, ciemności na wieczornym spacerze,dymów i ognia.
Próby ułożenia jej były trudne. Bardzo długo mocno szarpała, wtedy spotkałam się z paniami (jedna z nich to koleżanka mojej siostry), poprosiłam też o pomoc Pawła z Vivy, pod okiem którego panie nad sunią pracowały. jeszcze później bródnowski trener został przez panie opłacony, żeby w pomóc w kolejnych etapach. Z czasem Niusia przestała obszczekiwać ludzi, natomiast z psami nigdy się w pełni nie zsocjalizowała. Koty w jednym i drugim domu traktowała pokojowo, a nawet ulegała im. W domu Niuśka zachowuje się spokojnie. Szczeka na przybyszy tylko do momentu wpuszczenia ich przez gospodarza domu, w nocy jest grzeczna, nie brudzi w domu, na smyczy umie chodzić.

Potem Niusia przeszła z domu jedne z pań, do domu drugiej z pań i odbyło sie to bez problemów (te zmiany wynikały z możliwości opieki codziennej nad Niusią).
W tym drugim domu miała zostać, ale własnie sprawy się pokomplikowały - aktualny dom będzie przechodził ciężką operację, wymagająca też dlugiej rehabilitacji i skutkującą tym, że opieka i spacery z silnym psme (nawet całkiem już ogarniętym) odpada - chodzi o biodro.

I znów ta piękna sunia jest na zakręcie życiowym.
A opiekunki są nieszczęśliwe - ale niestety nie mają fizycznie możliwości opieki nad Niusią.

drugieSzukamy jej domu! Czas jest w sumie nie wiadomy, bo zawołać na operację moga w każdym momencie - wiemy jednak, ze przed grudniem to nie nastąpi, już w grudniu natomiast - nie znamy dnia ani godziny. Oczywiście opiekunki nie wystawią jej za drzwi, kilka dni w tę czy w tamtą wytrzymają, namyśliły się tez finansowo i będzie je stać na 300zł miesięcznie dla suni na hotelik. Tego jednak chcemy uniknąć, szukamy domu dla Niusi - za dużo zmian w jej życiu też się nie przekłada na większy spokoj i łagodność wobec psów....

Bardzo prosze o pomoc w szukaniu domu dla dziewczyny! oraz w szukaniu awaryjnego wyjścia, czyli hoteliku porządnego lub dt,w którym nisuia mogłaby czekac na dom, jka już nie będzie mogla mieszkać tam, gdzie teraz mieszka.



Edited by sleepingbyday
Posted

tak jak napisałam - w grudniu ma byc operacja, ale nie wiadomo, kiedy, więc minimum miesiąc ma, a potem, to rosyjska ruletka. plus zapewnienie, że jak trzeba będzie kilka dni, to jedna z pań opiekunek ja przetrzyma dłużej.

jest to sytuacja, której bym sobie zyczyła w każdej takiej awaryjnej historii - opiekunko-właścicielki nie zostawią psa i robia wszystko, co się da, oraz dały znac jak tylko wynikneła sprawa.

Posted

sleepingbyday napisał(a):
wolf, dzięki bardzo. sunia jest śliczna, grzeczna, szkolona, tylko potrzebuje zdecydowanego piekuna, bo inne psy ją denerwują ;-).


Moja poprzednią ONke przez 10 lat denerwowały wszystkie inne psy. Daję słowo, ze mozna z tym zyc:lol:
Ale jeali chcecie ja troche utemperowac, to jamor sie chyba do tego nadaje.

Posted

nie, nie musowo, ale im bliżej, tym lepiej.

dowiedzialam się, ze niusia nie ma agresji do dzieci, ale tez nie ma wiele styczności z nimi, więc nowy opiekun będzie musial mieć ograniczone zaufanie z początku. ale to zawsze powinien mieć ;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...