Maron86 Posted November 8, 2013 Author Posted November 8, 2013 No i wróciliśmy od weta, jazda autobusami masakra - prawie 2h w jedną stronę... Na dziś: waga prawie 20kg Uzębienie lekki kamień z przodu, z tyłu tylko osad - nie trzeba czyścić wszystko ok Uszy - w środku czyściutkie, żadnego świństwa, na zewnątrz do przetarcia Serce i płuca - bez szmerów, wszystko prawiodłowo Temp - lekko podwyższona, zapewne przez stres. Krew pobrana, jutro będą wyniki - a że niedaleko będę z 2gim psem na szkoleniu to podjadę. USG zrobione - ma jakieś cysty, guzki na jajnikach, zaburzone 'cieczkowanie' (koniec lipca, początek sierpnia miała cieczkę, teraz znów dostaje...). Poczekamy na wyniki krwi, ale prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem będzie sterylizacja suki, albo leczenie hormonalne i dobieranie leków (jednak to nie wykluczy guzów listwy i ropomacicza które może za kilka lat dostać). Co o tym myślicie? czy to faktycznie może być od zaburzenia gospodarki hormonalnej i czy faktycznie warto ją narażać i robić sterylkę w wieku prawie 11lat? Quote
gryf80 Posted November 8, 2013 Posted November 8, 2013 maron poczekaj na wyniki badań-wiele powiedza o stanie psa Quote
sleepingbyday Posted November 8, 2013 Posted November 8, 2013 poczekaj na wyniki badań, ale coś czuje przez gacie ;-), że sterylka to dobre rozwiązanie. narkoza wziewna zawsze może być, a poza tym że serce prawidłowo, więc przeciwwskazań nie ma. jasne, możesz zażyczyć sobie dla bezpieczeństwa anestezjologa na wsiaki słuczaj. Quote
Maron86 Posted November 8, 2013 Author Posted November 8, 2013 No to czekam na wyniki, jak będą dam znam co i jak. Wetka i tak mówiła że trzeba poczekać jakieś 2 tygodnie właśnie ze względu tego stanu przedcieczkowego i mocno obserwować. Quote
Maron86 Posted November 9, 2013 Author Posted November 9, 2013 Wyniki badań, wetka stwierdziła że bardzo ładne (prócz USG, bo to jej się nie podobało): http://zapodaj.net/images/e4935948d9717.jpg http://zapodaj.net/images/6873d1f7155ca.jpg Sterylizcja wstępnie na grudzień ustawiona, teraz suka ma stan przedcieczkowy więc nie ma możliwości... Quote
Maron86 Posted November 12, 2013 Author Posted November 12, 2013 Właśnie zauważyłam że linki usunęło nie wiem dlaczego :-o Wyniki badań krwi http://zapodaj.net/e13ad63ac1b93.jpg.html USG http://zapodaj.net/86e580b363942.jpg.html Quote
sleepingbyday Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 ale ja nie umiem czytać usg ;-). co zaniepokoiło weta? Quote
Maron86 Posted November 12, 2013 Author Posted November 12, 2013 Też nie umiem czytać USG :oops: Wetka mi pokazała to co zaznaczone na USG (białe kropki) pokazała kilka takich mniejszych i powiedziała że to pęcherzyki/cysty/guzki, że sunia musi mieć mocno zaburzoną gospodarkę hormonalną i najprawdopodobniej stąd się bierze większość problemów z agresją. Powiedziała że można zbadać krew i wysłać do Niemiec na badanie poziomów hormonów, później można ustalać leki i ich dawki żeby wyrównać hormony - jednak nie gwarantuje że to coś co ona ma nie jest rakowe, oraz że po kuracjach hormonalnych nie wrócę za parę lat na sterylka z ropomaciczem czy też guzami sutków.... Quote
Koszmaria Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 nie wiem czy to podstawowa morfologia,ale przy niektórych nowotworach wychodzi więcej białek w krwi. ona może głuchnąć,może tak reaguje na niedostatek słuchu? Quote
Maron86 Posted November 13, 2013 Author Posted November 13, 2013 Ona naprawdę ma ze słuchem, węchem i wzrokiem wszystko ok. Nie stąd się bierze jej reakcja. To jest morfologia + biochemia z tego co miało być robione. Mówiła że wszystko ok i nie ma tu nic jakoś specjalnie niepokojącego. Tylko (aż) USG się jej nie podoba. Quote
sleepingbyday Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 te kropki - cysty to an czym? czy sterylka to załatwi? Quote
Maron86 Posted November 13, 2013 Author Posted November 13, 2013 Niby przy jajnikach i niby sterylka sprawę załatwi. Piszę niby bo tak się znam na sprawach weterynaryjnych że hoho - tyle co mi wet przekaże, a wet polecany więc 'ufam' (przynajmniej poniekąd). Quote
sleepingbyday Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 cysty na stówę, a hormony to się uspokajają do bodaj 6 miesięcy nawet, więc z mierzeniem ew hormonow trzeba trochę zaczekac, zeby mieć miarodajne wyniki, czy sterylka w tej kwestii zadziałała. Quote
Maron86 Posted November 13, 2013 Author Posted November 13, 2013 hmmmm czyli tak czy siak trzeba będzie sprawdzić poziom hormonów po sterylce? Quote
sleepingbyday Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 no to wetka ci powiedziała, zeby to w niemczech ewentualnie zbadac. jeśli chcesz pojśc tym tropem, to chyba lepiej odczekać na hormonalne skutki sterylki. ale być moze samo się wyjaśni, jak sie jej ustabilizują hormony i kłopoty znikną? Quote
Maron86 Posted November 13, 2013 Author Posted November 13, 2013 Wetka mówiła że zamiast sterylki możemy babrać się w hormonach, ale nie daje gwarancji w rezultatach oraz skutkach ubocznych przy terapii hormonalnej. Ona osobiście swoją sukę, tym bardziej że nigdy nie miała i mieć nie będzie szczeniąt - by wysterylizowała. Quote
JamniczaRodzina. Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 Szkoda że nie oznaczyli hormonów tarczycy, bo np. przy niedoczynności jednym z objawów mogą być zaburzenia behawioralne. Quote
Maron86 Posted November 13, 2013 Author Posted November 13, 2013 Hormony wysyłają do Niemiec w celu określenia/badania. W sumie to dość ciekawe, bo nie miałam o tym pojęcia. Sucza oczywiście jak to wet określiła 'idealna pacjentka'. Do wetów dała sobie wszystko zrobić, na USG nawet nie drgnęła - no fakt każdego kto wszedł do kliniki obszczekała wzdłuż i w szerz, ale co tam (wetkę z początku też, bo najpierw badał ją młody wet.). Na sterylizację rodzice się już zdecydowali, jest tylko kwestia kiedy to zrobić (grudzień/styczeń). Pomysł ze zbadaniem hormonów i tak trzeba będzie po sterylce jak ktoś tu już pisał ;) (sleepingbyday) Quote
sleepingbyday Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 sterylka w tej sytuacji to bardzo słuszne wyjście. a potem się okaże, czy pomogła. tylko faktycznie zmiany behawioralne mogą trochę potrwać. ale też uwaga - moga nie nastąpić, to też możliwe. np mój tymczas był kastro9wany jako jakiś 5latek i to taki zajadły burek jest dalej, ze hej - po prostu nawyki zostaja, choć wspomagacz hormonalny odpadł. ale z drugiej strony uważam, ze on nie miał zawirowań hormonalnych mając wszystkie fabryczki hormonalne jeszcze na miejscu - a jeśli wasza psica ma zmiany zachowań związane z zaburzeniami hormonalnymi, to może zadziała? ja myślę, ze dopóki nie ma dramatu w tych zachowaniach, to trzeba czekać na konsekwencje sterylki. ew. badac jeszcze tarczycowe, one też moga wplywac na zachowanie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.