Maron86 Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 Witam Mam problem z moją prawie 11letnią suką. Jeanne zawsze byłą szczekliwa i miała psy których nie lubiła, jednak od pewnego czasu stała się ... agresywna? Ujada na wszystkie dźwięki, nawet te co jej się wydaje że słyszy, nie idzie jej uspokoić w żaden sposób - dochodzi do tego że trzyma w mordzie piłkę tenisową i jeszcze przez nią drze japę. Atakuje rowerzystów czego nigdy prędzej nie robiła, teraz nie da się koło żadnego przejść... Atakuje wszystkie psy w zasięgu łap, nawet po Szamanie próbuje pojechać gdy ona nie ma kagańca - staje się to mocno niebezpieczne bo nie wiem jak długo Szaman pozwoli sobie na takie zachowanie :-(. Jednego dnia wcina smaczki od dzieciaków, następnego je atakuje... Zdarzyło jej się warknąć na członków rodziny, czego nigdy przenigdy nie robiła! Ostatnie parę dni nawet nie jest szczególnie chętna żeby jeść, przy czym zawsze na zimę tyła i robiła się bambaryła - teraz można wyczuć jej żebra :placz: Szkoleniowiec stwierdził że może to być demencja starcza (ale u suki mającej niespełna 11lat już demencja?), albo może mieć jakiegoś guza na mózgu. Tylko no właśnie, jak zbadać czy pies ma guza? Ogólnie jakie badanie takiemu psu zrobić żeby upewnić się czy wszystko z nią ok? Może ktoś potrafił by do tego podać jakiegoś weta w Szczecinie który nie próbuje zedrzeć kasy, a potrafi zrobić takie badanie? Przyznam szczerze że już kiedyś przez to przechodziliśmy i nie znaleźliśmy weta który by w 100% powiedział 'tak ten pies ma guza, proszę spojrzeć'. Było to przy około 12letniej ONce która zaczęła atakować domowników z taką intensywnością że do dziś mają blizny po pogryzieniu... Różnica między nimi jest taka że: Jeanne jest średniej wielkości psem (wysokość labradora ze wzorca, ale szczuplutka agilitowa sylwetka) no i mam ją od szczeniaka, od 6tygodnia jej życia i nie potrafię sobie wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje. ONkę mieliśmy ze schroniska wziętą w około 8roku życia i można było jakoś te zmiany i ataki tłumaczyć, była to bardzo niestabilna psychicznie suka od samego początku z mocnymi lękami. Quote
Nienor Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 RTG głowy za dużo nam o guzie mózgu nie powie. Jeśli chcemy obrazować to MRI lub CT. Jeśli suka jest tylko agresywna i nie dołączyły się do tego jakieś inne objawy (cokolwiek - plączą się łapy, dużo pije), które mogłyby nam sugerować jakaś chorobę, to wet po obejrzeniu i zbadaniu pacjenta nie będzie mógł na 100% postawić diagnozy, do tego trzeba badań - w tym przypadku drogich. Choć czasami jest tak, że pies robi się agresywny, bo np. oślepł/ogłuchł i atakuje, bo się boi, bo wszystko, co się wokół niego dzieje, wyczuwa w ostatniej chwili. Tą kwestię powinien wet przy pierwszej wizycie rozwiązać. Quote
Maron86 Posted October 30, 2013 Author Posted October 30, 2013 Kwestia słuchu, węchu i wzroku była sprawdzana. Suka trochę gorzej widzi nocą, jednak w nocy to nic ją nie interesuje tylko śpi. Agresja się powiązała z diametralną zmianą charakteru, do tego od jakiegoś czasu zaczęła wybrzydzać z jedzeniem i coraz mniej jeść... W tym momencie nie chodzi mi o kwestię finansową, tylko o to jakie faktycznie powinnam zrobić badania. Do jakiego wet. bym nie dzwoniła mówi co innego, bez obejrzenia psa potrafi go przez tel zdiagnozować co do mnie nie przemawia :roll:... Najczęściej słyszę że nie da się określić u psa czy ma guza czy nie - i tu pojawia się problem, bo jeśli się nie da to skąd mam wiedzieć czy zmiany te nie nasilają się właśnie przez to. Fizycznie suka jest w świetnej formie, zarówno skacze jak i biega tak samo szybko i zwinnie jak 5lat temu. Piłkę dostrzeże nawet na 2gim końcu ogromnej polany, smaki w gęstej trawie też wyczuje. Latem próbowała polować na jaszczurki i węże, biegała przy rowerze po 15km dziennie, dziki wyczuwała z dużej odległości. Naprawdę sama nie wiem co się dzieje z moim psem i chyba to najbardziej mnie martwi... Quote
gayka Posted October 31, 2013 Posted October 31, 2013 Moim zdaniem pewną metodą diagnostyczną w tym przypadku jest rezonans . Dziwię się, że weterynarze dotąd nie nie wysłali Was na rezonans właśnie , choć niestety to droga zabawa :( trzymam kciuki za zdrowie psiaka ! Quote
Maron86 Posted October 31, 2013 Author Posted October 31, 2013 Jedyne co znalazłam o rezonansie dla psów na stronie trójmiasta: To nowoczesna technika, która dopiero wchodzi w świat medycyny weterynaryjnej. W Polsce takie urządzenia są tylko we Wrocławiu, Olsztynie i u nas. W całej Europie - kilkanaście, może kilkadziesiąt. Na świecie wydane zostały dopiero dwa opracowania o tego typu zabiegach, przeprowadzanych na zwierzętach - krótka broszurka i jedna książka. Żadne z nich nie zostało jeszcze wydane w Polsce. Dla porównania: książek o rezonansie w medycynie ludzkiej jest kilka tysięcy. Czy naprawdę nie ma nic bliżej? Wie ktoś może o klinice wet. w której taki rezonans robią? Quote
gayka Posted October 31, 2013 Posted October 31, 2013 Ja robiłam swojej suczy rezonans , no ale u nas prosto bo mieszkamy we Wrocławiu. U nas okazał się zbawienny, bo nie było nasilonych objawów klinicznych a rezonans pokazał powagę choroby i dzięki temu szybki zabieg postawił psa na nogi . http://www.youtube.com/watch?feature=c4-feed-u&v=rbzEAQp7bjg&app=desktop Quote
gryf80 Posted October 31, 2013 Posted October 31, 2013 maron jeśli schudła badz tez chudnie to popros weta również o badania ogólne krwi-morfologie i biochemię Quote
Martens Posted October 31, 2013 Posted October 31, 2013 W W-wie też jest rezonans, ale to pewnie Was nie urządza, choć z drugiej strony trasę W-wa - Szczecin można zrobić w 4-5 h pociągiem. Nie macie gdzieś bliżej jakiejś uczelni z kierunkiem weterynarii i kliniką? Tam chyba najczęściej można znaleźć takie sprzęty diagnostyczne. Quote
Nienor Posted October 31, 2013 Posted October 31, 2013 Tu masz namiary na neurologów - z Wrocka i Wawy, innych nie znam: lek. wet. Marcin Wrzosek, UP we Wrocławiu 071 320 53 63 dr n. wet. Maciej Lenarcik, SGGW w Warszawie 022 593 61 37 lek. wet. Arkadiusz Olkowski, Przychodnia weterynaryjna Auxilium w Milanowku 022 724 92 17 Lepiej najpierw iść na wizytę do kogoś takiego i niech on myśli jakie badanie robić i co potem z wynikami począć. Jak pisał gryf80 badanie krwi też by się przydało. Quote
Maron86 Posted October 31, 2013 Author Posted October 31, 2013 Długie trasy mnie niestety nie urządzają, ona nie ich nie przejedzie, co innego krótkie około max 2h. Pech chce że samochodu nie mamy jak na razie, a tylko tam w miarę spokojnie spędza podróż... Też nie za bardzo chcę ją narażać na dodatkowy stras przez to jak mocno potrafi to odchorowywać. Niestety (a może staty) nie za bardzo ogarniam tematykę dobrych wetów i specjalistów, jak dotąd jedyna informacja jaka mi była potrzebna to: kto robi kompleksowe szczepienia i daje ID lisetki. Zaczniemy u suni od badań krwi-morfologie i biochemię - ale to dopiero muszę weta umówić. Co w przypadku gdy badania wyjdą dobre, czy będzie to znaczyć że to wyłącznie 'starcza demencja' czy też trzeba będzie szukać głębiej? Pytam bo nie wiem do końca na co się nastawić ... Quote
Delph Posted October 31, 2013 Posted October 31, 2013 Tak jak piszesz, zrób najpierw podstawowe badania, może coś psu dolega i stąd zmiany w zachowaniu. To, że jest chętna do latania za piłką nie wyklucza choroby. Niektóre osobniki są nie do zdarcia ;) Guza wykluczysz tomografią głowy lub jeszcze lepiej (i drożej) rezonansem magnetycznym. W podpisie mam sunię, której właśnie robiłam tomografię, możesz sobie zerknąć na rachunek, moja waży 25 kg... Najpierw wyklucz inne dolegliwości, tym bardziej, że w/w badania robi się pod narkozą i tak czy inaczej będą potrzebne wcześniej badania krwi, sprawdzenie serducha itp. W starczą demencję to ja jakoś tak średnio wierzę. Mam trzy staruszki i teraz tego "padalca" jako numer cztery i wszystkie były określane jako "agresywne", "zombie", "niekontaktowe", "otępiałe" albo "lękliwe". Jakoś się to nie potwierdziło po czasie. Z mojego doświadczenia wynika, że zmiany w zachowaniu w większości przypadków wynikają z problemów ze zdrowiem, na drugim miejscu ze złego podejścia opiekunów (z różnych względów, chociażby pobłażania, rozpieszczania lub ignorowania starszych psów). Ale przede wszystkim zbadaj sunię, później możesz zacząć drążyć. Aha, gdyby (czego z całego serca nie życzę) pojawiły się u suni jakieś objawy neurologiczne, bardzo dziwne i nietypowe zachowania postaraj się je nagrać, żeby móc pokazać na późniejszej wizycie u neurologa. Z doświadczenia wiem, że ciężko takie rzeczy opowiedzieć, każdy rozumie inaczej i filmiki są nieocenioną pomocą. Quote
Maron86 Posted November 3, 2013 Author Posted November 3, 2013 Jeśli chodzi o pobłażania to zdecydowanie nie. Ma wyznaczone granice od zawsze takie same, doskonale wie co wolno i czego nie. Ona kiedyś byłą bardzo kontaktowym psem, przytulaśnym i niektóre psy bardzo lubiła. Teraz każdego psa tłamsi i mocno poniewiera, szuka okazji do agresji (żarcia się z innymi psami, nawet będąc w kagańcu). Zachowanie zmieniło się diametralnie, w przeciągu max 6m-c. Niby stopniowo że ciężko było zauważyć pierwsze zmiany, a później już masakrycznie. Dziś np przyszli goście, chciała ich dosłownie zjeść (gdzie brata mojego doskonale zna od maleńkiego), wywaliliśmy ją do 2giego pokoju. Cały czas ujadała jak weszłam opierniczyć to ... trzęsła się jak by ze strachu mimo to paszcze darła. Na koniec jak już brat jechał do domu to ... na spacerze piszczałą do niego i chciała z nim iść wyrywając się mamie. Badania planujemy na czwartek. Quote
Delph Posted November 4, 2013 Posted November 4, 2013 A nic się w ciągu tych ostatnich 6 miesięcy nie zmieniło w jej życiu? Może macie kolejnego psa, jakieś zmiany wśród domowników, w otoczeniu? Może to reakcja stresowa po prostu? Albo rzeczywiście powoli traci wzrok lub słuch i stąd nerwowe reakcje, niech weterynarz to sprawdzi? Zrób badania, jak wszystko wyjdzie ok, to może porozmawiaj z weterynarzem o jakichś delikatnych nieszkodliwych środkach uspokajających, jak KalmAid czy StressOut albo obroży feromonowej? Quote
Maron86 Posted November 4, 2013 Author Posted November 4, 2013 Wzrok, słuch, uzębienie sprawdzony. Ogólny stan suki określony na bardzo dobry. Ogólne pogorszenie się zachowania według weta nie ma podłoża fizycznego - chyba że coś czego nie widać. Badania proponowane zrobię bo jak na razie nie ma żadnego podłoża zdaniem weta... Zmiany ... myślałam czy bycie DT jej nie przytłacza, ale DT jesteśmy od ponad roku. Ona ogólnie w 99% ignoruje psy puki jej nie wchodzą w drogę, z kennela zrobiła sobie azyl i nikogo tam nie wpuszcza. "Wyciągnięta" do zabawy jak się znudzi bierze piłkę i zwiewa do kennelu. Już naprawdę dziwi mnie jej zachowanie, szczególnie wczorajsze (trzęsienie się ze strachu na mój widok bo wie że nie pozwalam ujadać i jednoczesne szczekanie bez opamiętania... Zachowanie w stosunku do brata...). Quote
sleepingbyday Posted November 4, 2013 Posted November 4, 2013 zapisuję sie, bo my wchodzimy też w wiek trzeci z psami, więc chcę wiedzieć, jak przejdziecie przez te sprawy. ś.p. suka mojej siostry na starość oprócz chorób dostała też "zmiany charakteru" - własnie nagle potrafiła się rzucić - wynikało to z przytępienia bodźców, słuch, węch nie ten, wzrok tez, problemy z rozpoznaniem, kto głaszcze - oraz dodatkowe sprawy, jka bóle nowotworowe i zmęczenie organizmu, to wszystko się nawarstwiało. Quote
Sybel Posted November 4, 2013 Posted November 4, 2013 U mojego psa agresja wynikała ze zbyt długiej grzywki - nie widział, więc atakował. Także różne są przyczyny.. Może ją boli coś, np. ma problem z wątrobą, więc usiłuje tuszować swoją słabość, zeby utrzymać się na swoim miejscu w rodzinie w myśl zasady, ze słabe idą do skreślenia. Niektóre psy tak miewają, na osiedlu miałam kiedyś taki przypadek, ale byłam dzieciakiem i niestety nie pamiętam o co dokładnie chodziło. Warto zrobić właśnie badania krwi, włącznie z parametrami wątrobowymi, moze też mocz, zeby jak najwięcej wykluczyć. Trzymam kciuki i będę sledzić losy suni, zawsze warto się jak najwięcej dowiedzieć, choć średnio fajnie, że w taki sposób. Quote
gryf80 Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 maron może spróbuj z sumplementami zawierajacymi składniki uspakajajace w sposób łagodny?typu kalm aid,psie feromony,ja swego czasu podawałam nerwicowanemu psiakowi prep.kalmvet. Quote
Maron86 Posted November 5, 2013 Author Posted November 5, 2013 [quote name='gryf80']maron może spróbuj z sumplementami zawierajacymi składniki uspakajajace w sposób łagodny?typu kalm aid,psie feromony,ja swego czasu podawałam nerwicowanemu psiakowi prep.kalmvet. Jutro umawiam się na badanie krwi suni tak jak poleciłaś. Nie chcę od razu wkraczaj z uspokajaczami bo ... no właśnie mieliśmy kiedyś psa który stał się agresywny i wet zalecił najpierw łagodne środki, później przeszedł na relanium - a pies jak był agresywny tak był, tyle że był też ogłupiały i atakował ... drzewa, krzaki, oponę (huśtawka przed blokiem kiedyś taka była)... Teraz jak się tak zastanawiam to mam złe przeczucia. Tamten pies po około roku, może dłużej dostał guzów na ogonie, później w uchu, a na koniec rozsianych po całym kręgosłupie... Był to pierwszy pies którego ja pamiętam w domu, a żył 16lat - musieliśmy go uśpić 12lat temu, więc i badania itp nie były tak rozwinięte. Wet w lecznicy polecił amputację ucha żeby powstrzymać rozwój raka, ale dawał psu jakieś 30% powodzenia bo jak twierdził sam fakt wieku nie daje pewności wybudzenia psa z narkozy. Do tego jak stwierdził całkiem możliwe że rak jest gdzieś jeszcze i i tak zaatakuje tyle że agresywniej. Więc rodzice postanowili że nie amputują mu ucha. W sumie i tak później się okazało że też miał guzy właśnie na ogonie... W każdym razie czy te wyniki (biochemia i morfologia) są w stanie określić czy u psa rozwija się jakieś złośliwe świństwo? Quote
gryf80 Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 myślę że częściowo owszem,ale jak pisały przedmówczynie-przydałoby się dodatkowe badanie-moze pogadaj z wetem co mogłby jeszcze zaproponować z badań dodatkowych. maron a co lekarz ,z tych łagodnych srodków polecał?takie bez recepty z apteki?czy na receptę.swojemu podawałam ziołowe te co napisałam(tam jest melisa i cos tam jeszcze) Quote
Maron86 Posted November 6, 2013 Author Posted November 6, 2013 Oj to było lata temu więc nazw nie pamiętam, pamiętam tylko to nieszczęsne relanium bo po nim dalej był agresywny ale atakował właśnie drzewa, krzaki, 'zabawki' na placu zabaw tak jak by nie kontaktował. Prędzej z tego co mama mówi było bez recepty coś, a później na receptę, a na koniec właśnie relanium. Z wetkami pogadam, wszystkiego się dowiem co mogę jeszcze zrobić bo naprawdę sytuacja jest lekko dołująca. Wczoraj sunia mamie nawiała i przez 10minut biegała w koło auta bo kota dostrzegła z 2giego podwórka :roll:... Quote
gryf80 Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 a wogóle cos na "głowę"dostaje?ktoś kiedys pisał o karsivanie.pogadaj z wetem Quote
Delph Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 Pogadaj z weterynarzem. W razie czego są też leki usprawniające działanie układu nerwowego, spowalniające procesy starzenia się i rozwój chorób typowych dla podeszłego wieku (chodzi mi o funkcje mózgu cały czas). Zaczynając od zwykłych suplementów bez recepty, a kończąc na lekach poważniejszych (jak np. Nootropil itp.). Spokojnie, lekarz coś wymyśli. Quote
Maron86 Posted November 7, 2013 Author Posted November 7, 2013 Na jutro mamy umówione badania krwi. Po ich wykonaniu zależnie od wyników zrobimy USG i markery (tak poradził wet). Mam nadzieję że zrozumiem co się z moim psem dzieje... Quote
sleepingbyday Posted November 8, 2013 Posted November 8, 2013 usg mogę za darmo załatwić, ale w warszawie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.