Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kochani, jakiś czas temu zauważyłam niedaleko bloku w którym obecnie mieszkam w Lublinie takiego ślicznego psiaka. Siedział sobie grzecznie na parkingu między samochodami. Cały w liściach i grudkach błota. Zaczęłam dopytywać się miejscowych czy to czyjś psiak, czy długo tu przebywa. Dowiedziałam się, od jednej pani, że on tu jest bo jej sunia ma cieczkę, od drugiej pani, że ten psiak już tu parę lat, od trzeciej, że raz jest raz go nie ma i ze na pewno przybiega z innej ulicy. Postanowiłam go dokarmiać no i obserwować (ponieważ na osiedlu jest kilka psiaków, które biegają luzem mimo iz mają właścicieli). Psiak jednak cały czas koczuje na parkingu lub na trawniku między blokami. Jest przeuroczy i bardzo grzeczny. Na początku troszkę nieufny, teraz pozwala mi się głaskać i sam przychodzi po smakołyki. Ponieważ nie jestem z Lublina i na weekendy muszę wracać do domu nie jestem w stanie go przygarnąć. Proszę Was o pomoc! Bardzo się drapie, mam nadzieję, że to tylko pchły a nie jakas choroba skóry. Chciałabym zabrać go do weta, ale przecież później nie mogę znowu zostawić go na ulicy:( Bardzo proszę o pomoc w szukaniu DT. Obiecuję karmę dla malucha oraz pokrycie kosztów szczepień czy ewentualnego leczenia. Potrzebny jest tylko odpowiedzialny DT, w którym psiak będzie bezpieczny a ja będę mogła dalej działać szukając mu DS. Razem z Drapkiem będziemy bardzo wdzięczni za pomoc.

Posted

Warto zrobić ogłoszenia, może faktycznie ma dom? Może ktoś go rozpozna?
No a nawet jeśli nie, to może dzięki ogłoszeniom znajdzie chociaż DT...
Mogę trochę pomóc jeśli chodzi o ogłoszenia, tzn mogę wrzucić na tablica, gumtree, zoomia, e-zwierzak, petsy i zooburza.

Posted

Bardzo dziękuję za zainteresowanie Drapkiem, oczywiście że nie zostawimy go na zimę na ulicy. Ale wszystko wskazuje jednak, że psiak koczował dlatego, że sunia miała cieczkę. Ponieważ od 2 dni się nie pojawił na stałym miejscu, szukałam go po osiedlu, nigdzie go nie ma. Jakby wyczuł, że chce go zabrać do weterynarza, ponieważ tego dnia razem z pewna miłą panią, która zaoferował mi pomoc miałam to robić. Ogłoszenia były, zgłosiły się do mnie nawet potencjalne DT. Tylko Drapcio wyczuł sytuacje i dał nogę. Mam nadzieję, że ma domek, ale tez cicha nadzieję, że się jeszcze pojawi i będziemy mogły mu pomóc. Bo co to za pan, który puszcza psiaka tak samopas... Jak tylko Drapek sie pojawi dam znać :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...