Zuza i Noddy Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Kapselek czuje sie dobrze, miał chyba dobry humorek dzisiaj, radośnie merdał ogonkiem. Mici niestety nie widziałam. Quote
truskawa144 Posted April 4, 2008 Author Posted April 4, 2008 [LEFT]Kapselek ma zawsze dobry humorek:evil_lol: A Micia pewnie się schowała. [/LEFT] Quote
Martunia Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Kapselek już czuje, że domek się zbliża. :cool3: Quote
Wet-siostra Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Jak znam życie transport zaraz się znajdzie... A wszystko dlatego,że już mam te dwie sunie.OCZYWIŚCIE JEST TO TYMCZAS AWARYJNY DO CZASU AŻ KAPSEL I MICIA ZNAJDĄ TRANSPORT. PROSZĘ O POMOC W ZNALEZIENIU DS DLA DWÓCH MAŁYCH MŁODYCH SUCZEK.OBIE WYSTERYLIZOWANE.U mnie na awaryjnym tymczasie.Już wykąpane.Zdjęć nie mam,ale obie bardzo sympatyczne. Quote
fizia Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 A jest szansa na zdjęcia? Bez nich ciężko robić ogłoszenia Quote
Wet-siostra Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Na razie,niestety,nie,komórka mi się zepsuła,a aparatu cyfrowego nie mam...Może uda mi się jutro poprosić koleżankę,która ma aparat,o fotki...Założyłam im wątek na dogo,znajdziecie go w moich postach-nie potrafię jeszcze wklejać linków...:oops: Dobrej nocki dla moich maluszków!!! Quote
fizia Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9866820#post9866820 Quote
Wet-siostra Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Dzięki za już!!!A jak tam transport?Chyba na razie trzeba się z tym wstrzymać bo w Przemyślu jest stwierdzona wścieklizna,obszar zapowietrzony,w promieniu iluś tam kilometrów nie można wywozić i wwozić psów...W sumie te sunie co mam są z Przemyśla i też nie wiem,jak z ich dalszym transportem...Na razie muszą być u mnie,ale ,kurczaczek,to już wygląda na zmowę sił wyższych na Kapsla i Micię... Quote
fizia Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 O kurcze...no to czekamy aż się sytuacja poprawi Quote
Wet-siostra Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 No,niestety,musimy poczekać.Wcale mi się to nie podoba,ale sytuacja jest bardzo poważna.Nie wiem,czy słyszeliście,więc skrótowo opiszę.U 9cio miesięcznego szczeniaka wykryto wściekliznę.W autobusach i wszędzie są ogłoszenia by ludzie którzy mieli kontakt z tym psem zgłaszali się do poradni chorób zakaźnych lub sanepidu.Pies chyba został uśpiony.Ale wet ogłosił strefy skażoną i zapowietrzoną,trąbili o tym w mediach. Także chwilowo zawieszamy transport...Nie wpuścili by Was...No,was by wpuścili,ale bez psów... Quote
Wet-siostra Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Miejsca już się zwolniły...:angryy:Szczegóły na wątku suczek... Jeśli uznacie mój dom za odpowiedni,zapraszam... Bo wychodzi na to,że nie jestem odpowiednia...:angryy: Quote
fizia Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Właśnie czytałam. Daj spokój, przeciez to nie Twoja wina Quote
truskawa144 Posted April 5, 2008 Author Posted April 5, 2008 [LEFT]Kobita ma 50 psów?:crazyeye: Matko i córko,nie wyobrażam sobie,to tak jakbym trzymała w domu 1/4 naszego schroniska. Przecież choroby,wypadki,ciąże itd to tam są chyba na porządku dziennym. Nie przejmuj się,kobitka chyba faktycznie jest trochę "nie teges". Szkoda tylko,że psy do niej wróciły. [/LEFT] Quote
Wet-siostra Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Moja,nie moja,ale fatalnie się z tym czuję...Przed chwilą dostałam email,by nie zamykać tego wątku,tylko szukać domu dalej.Ale trzeba by było jakoś zmienić tytuł,a ja nie potrafię i nie bardzo wiem,na jaki...No i nie mam już sił i ochoty...Złapałam doła... 50 psów w pokoju z kuchnią(chyba,bo nie byłam w środku).Psy siedzą w domu,tam się załatwiają gdzie popadnie.Ta ruda zrobiła to na łóżku...Babka ma prawie 80lat na karku,sama ledwo co zipie a mąż jest alkoholikiem.Brud,smród i ubóstwo...Rozkładamy ręce,miasto udaje,że nie ma problemu...A co mogą zrobić pojedyncze osoby???Po prawdzie to trzeba by było tej pani wszystkie psy zabrać... Kurczaczek...:angryy: Quote
fizia Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 To chyba jedyne rozwiązanie - zabrac wszystkie psy... A żeby zmienić tytuł trzeba nacisnąć w pierwszym poście przycisk Edytuj, następnie Idź do zawansowanych i tam wyskoczy okienko z tutułem, po zmianie, chyba Zatwierdź albo zapisz Quote
truskawa144 Posted April 5, 2008 Author Posted April 5, 2008 [LEFT]Właśnie mówili w Teleexpresie o wściekliźnie w Przemyślu i okolicznych wsiach. Faktycznie przekopane. [/LEFT] Quote
elik Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 O żesz, to pisaki teraz będą czekać nie wiadomo jak długo :angryy: Quote
Wet-siostra Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Wszystko zależy od sytuacji i od powiatowego weta...Z tego,co wiem,minimum to 10 dni,a maksimum nawet parę miesięcy...:angryy:Na razie wciąż zgłaszają się ludzie,którzy mieli kontakt z tym psem...Jest ich dużo,bo pan z już chorym psem jeździł autobusami,chodził na spacery itd... Sama chyba miałam z nim kontakt...Tak mi się wydaje...Jutro jadę do powiatu zapytać,jak ten pies wyglądał... Quote
fizia Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 No to niedobrze...szczerze mówiąc myślałam, ze wścieklizną można się zarazić tylko przez bezpośredni kontakt np. ze śliną... Quote
Wet-siostra Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 To fakt,zarazić się nie jest tak łatwo,ale to takie środki ostrożności,dmuchanie na zimne.Ogłoszenie obszaru zapowietrzonego jest w takich przypadkach powszechne...Jutro będę wiedziała coś więcej... Mizianka dla Kapselka i Mici!!!Doszczekują się ze sobą??? Quote
elik Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Wet-siostra napisał(a):...Na razie wciąż zgłaszają się ludzie,którzy mieli kontakt z tym psem...Jest ich dużo,bo pan z już chorym psem jeździł autobusami,chodził na spacery itd... A skąd wiadomo, że gdy pan jeździł z psiakiem, to on już był chory ? Przecież gdyby psiak przejawiał jakieś symptomy choroby, to facet by chyba z nim nie jeździł autobusami. No chyba, że on sam jest chory na głowę. A poza tym jechać z takim psiakiem tym samym autobusem, to jeszcze nie kontakt z nim :cool3: Quote
maggiejan Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Wet-siostra napisał(a):Moja,nie moja,ale fatalnie się z tym czuję...Przed chwilą dostałam email,by nie zamykać tego wątku,tylko szukać domu dalej.Ale trzeba by było jakoś zmienić tytuł,a ja nie potrafię i nie bardzo wiem,na jaki...No i nie mam już sił i ochoty...Złapałam doła... 50 psów w pokoju z kuchnią(chyba,bo nie byłam w środku).Psy siedzą w domu,tam się załatwiają gdzie popadnie.Ta ruda zrobiła to na łóżku...Babka ma prawie 80lat na karku,sama ledwo co zipie a mąż jest alkoholikiem.Brud,smród i ubóstwo...Rozkładamy ręce,miasto udaje,że nie ma problemu...A co mogą zrobić pojedyncze osoby???Po prawdzie to trzeba by było tej pani wszystkie psy zabrać... Kurczaczek...:angryy: Podobno były TOZ jej w głowie mąci i kobieta sama nie wie co robi... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.