Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 63
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='lokalny']Jestem z Krakowa.

Poproś o pomoc na tym wątku http://www.dogomania.pl/forum/threads/32052-Wątek-Krakowskich-Zwierzaków/page726 , napisz , ze szukasz osoby , która mogłaby wyprowadzić psa podczas gdy jesteś w pracy . Na jakich zasadach będzie polegała pomoc ustalisz gdy ktoś się zgłosi. Jeśli , co naturalne , nie ufasz obcej osobie poproś może kogoś z sąsiedztwa aby codziennie przekazywał psa wyprowadzającemu .
Prosząc o pomoc na wątku krakowskim podaj link do tego wątku - więcej osób zainteresuje się tematem i szansa na pomoc będzie bardziej realna.

Posted

Mam nadzieję , że się uda i tym sposobem psiak będzie miał zapewnioną możliwość codziennego ruchu i wybiegania . Pozostaje jednak najgorszy problem histerii zaraz po Twoim wyjściu . Kiedy go karmisz ? Rano czy może dopiero po powrocie z pracy ? Może ma dostęp do miski przez cały dzień ,czyli po prostu dosypujesz suchą karmę jak miska jest już pusta ?
Jeśli tak to spróbuj to zmienić . Codzienną porcję podziel na 2 razy - wieczorem trochę , a rano , zaraz po spacerze resztę . Codziennie o tej samej porze . Wychodząc zostaw mu smakowity gnat , lub konga napakowanego tym , co lubi najbardziej . Jak wychodzisz to zupełnie psa ignoruj , nie żegnaj się , nie głaskaj , nawet na niego nie patrz .

Posted

Nie wchodząc w meritum - słusznie czy niesłusznie oddawać psa w “dobre ręce” po tylu latach (ja bym nie oddala, żeby nie wiem co, tak uważam t-e-r-a-z, ale wiem, ze nigdy nie wolno mówić “nigdy"), chce się wtrącić w sprawę “klatki”.

Znam ten pogląd – jak można trzymać psa w klatce, zgroza! Sama tak uważałam wiele lat temu przy naszym pierwszym psie, a i teraz widzę pełne potępienia spojrzenia niektórych gości, kiedy widzą gigantyczna kennelkę w naszym domu. Ja można trzymać psa w klatce!

My ja zresztą zlikwidowaliśmy po początkowej nauce zostawania psa w domu, zachowania czystości – pies był bezdomny, nie znał tego (klatka bardzo nam pomogła, ale stało takie pudło zasłaniając dojście do szafy), szybko ją jednak postawiliśmy z powrotem, bo pies po prostu szukał swojego miejsca, kiedy zabrakło jego „klatki”, choć na tym miejscu leżało legowisko z klatki. Co to była za ulga w psich oczach, gdy mógł do niej znów wejść, wszystko wróciło na swoje miejsce, swiat sie uporzadkowal.

Klatka jest po prostu GENIALNA. Stoi u nas ZAWSZE otwarta i jest to „buda”, w której pies śpi, chowa się, jak chce mieć spokój lub jest obrażony albo źle się czuje (burza!), tam ogryza swoje smakołyki, no po prostu to jest jego azyl, z którego wszystko widzi, jest z nami, ale „u siebie”. Tam mu nie przeszkadzamy, nie wtrącamy się. Przestrzeń w „budzie” ograniczona, daje poczucie bezpieczeństwa, pies sam decyduje, kiedy wchodzi do klatki, a kiedy śpi na kanapie. A potrafi wiele godzin spać w „klatce”, mimo że zawsze otwarta i ja jestem w domu i pracuje (pies dość energiczny, ale z wiekiem mniej).
Bardzo każdemu polecam „klatkę”! Wcisnelabym ja nawet na sufit, w imie komfortu psa.

Posted

elaja napisał(a):
Mam nadzieję , że się uda i tym sposobem psiak będzie miał zapewnioną możliwość codziennego ruchu i wybiegania . Pozostaje jednak najgorszy problem histerii zaraz po Twoim wyjściu . Kiedy go karmisz ? Rano czy może dopiero po powrocie z pracy ? Może ma dostęp do miski przez cały dzień ,czyli po prostu dosypujesz suchą karmę jak miska jest już pusta ?
Jeśli tak to spróbuj to zmienić . Codzienną porcję podziel na 2 razy - wieczorem trochę , a rano , zaraz po spacerze resztę . Codziennie o tej samej porze . Wychodząc zostaw mu smakowity gnat , lub konga napakowanego tym , co lubi najbardziej . Jak wychodzisz to zupełnie psa ignoruj , nie żegnaj się , nie głaskaj , nawet na niego nie patrz .


Michę z jedzeniem i wodą ma cały czas.
Ja właśnie jak wychodzę, to się z nim żegnam.

Posted

Proponowałam zostawienie włączonej kamery po to , aby prześledzić co pies robi w czasie gdy jest sam . Czy szaleje cały czas , ewentualnie z przerwami na odpoczynek , czy eskalacja wycia i niszczenia jest tylko po wyjsciu domowników , a potem pies się może uspokaja i nawet przesypia część dnia . W momencie Twojego wyjscia do pracy pies już jest maksymalnie podekscytowany , jakiekolwiek zainteresowanie z Twojej strony tylko zwiększa stan podniecenia psa. Całkowicie koncentruje się tylko na Tobie i tym , że wychodzisz , nie ma niczego co byłoby w stanie odwrócić jego uwagę . Micha nie jest atrakcją - no bo jest zawsze pełna . Kong ( lub gnat ) byłby w stanie odwrócic uwagę , ale micha musi zniknąć . Za każdym razem jak pies zje co ma zjeść po prostu ją chowaj. Po powrocie z porannego spaceru nie zwracaj na psa uwagi , zajmij sie spokojnie przygotowaniem do wyjścia . Tuż przed samym wyjsciem połóż mu na legowisku kong czy kość i spokojnie wyjdź , nie mówiąc ani słowa i nie dotykając psa . Na pewno go to zaskoczy i zdezorientuje . Moze ta chwila dekoncentracji pozwoli na zainteresowanie się smakołykiem czekającym na legowisku .
Gdy wracasz z pracy to jak Cię wita ? Podchodzi spokojnie , przeciągając się jakby się właśnie obudził czy raczej radośnie sie wita , poszczekując i podskakując wkoło ? Jesli podchodzi spokojnie i siada możesz go zdawkowo poklepać i chwilę zająć się swoimi sprawami . Zaraz potem spacer , ale wychodź dopiero wtedy gdy pies spokojnie czeka pod drzwiami . Jeśli jest podekscytowany - poczekaj aż się uspokoi.
W przypadku szalonego powitania zachowaj się tak samo jak rano - ignoruj psa i nie zwracaj na niego uwagi. Zawołaj do siebie i pochwal dopiero jak się uspokoi .
Nie licz na cud , bo poprawa jesli będzie , to na pewno nie od razu. To ciężka , systematyczna i konsekwentna praca z psem .

Posted

Podziwiam cie, mi pekłoby chyba serce, ale z tego co widze to sytuacja tego wymagała. Dobrze że zapewniliście pieskowi dobre zycie. Myślę ze mimo wszystko to jest jakis rodzaj szczęśliwego zakończenia.

Posted

katar napisał(a):
Podziwiam cie, mi pekłoby chyba serce, ale z tego co widze to sytuacja tego wymagała. Dobrze że zapewniliście pieskowi dobre zycie. Myślę ze mimo wszystko to jest jakis rodzaj szczęśliwego zakończenia.

Lokalny nie oddał psa jednak,doczytaj;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...