Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

E no myślę że najgorzej nie będzie :) Ja bym tam z wami się przeszła. Tylko odległość trochę za duża :D

Mój się sam kąpie - czasem są to mało czyste jeziorka, ale cooo...kontakt z wodą jest :P
Szczerze to sobie go nie wyobrażam wpuścić do łózka.
Pamiętam jak kupowaliśmy działkę to pojechaliśmy do właściciela - okazał się nim facet, który miał chyba z 5 dużych psów. Nic w tym dziwnego by nie było ale to były psy typowo podwórzowe - śpiące na gnoju przy budach, tarzające się w błocie, wałęsające po wsi - i na noc te wszystkie psy wpuszczał do domu i z nim spały. Ja tego nie widziałam, ale moja mama z obrzydzeniem mi opowiadała jak czarne i cuchnące było jego łóżko... No cóż, widocznie mu nie przeszkadzalo :D


Szyjesz coś?
Też się ostatnio napalałam ale mi maszyna wogóle nie ciągnie :( A miałam takie ambitne plany :(

Posted

wiesz ... byłam w tech. odzieżowym i coś tam z szycia mi zostało ;)
generalnie to raczej w moich ciuchach jedynie zwężałam bo szyć to mogę dla psów - jak coś nie wyjdzie to i tak spożytkowane będzie ;)
moja maszyna się zepsuła na jakimś grubszym materiale :roll: teraz zamierzam strzelić maszynę do odzieży ciężkiej tylko czy mnie będzie na taką stać...

Posted

a więc... jesteśmy na barfie 3 dzień - efekt brak problemów z brzuszkiem czyli bąki , nadymanie i wielkich kup ;)
teraz tylko liczę na poprawę stanu skóry na łbie ;) dziś przybiegła do nas mała cziłałka Leda z mieszanymi uczuciami (chyba nie wiedziała co ma czynić) popiskiwała cichutko przez chwilkę powęszyła i poszła w innym kierunku olewając psiaczka. Oczywiście dostała nagrodę w głaskaniu i słowną pochwałkę ;) mój mąż wczoraj na spacerze złapał małą za skórę na karku gdy ta nie chciała się uspokoic i spokojniej iść, biała zapisnęła i zaczęła grzecznie iść- dodam nigdy na nic nie reagowała. czy to może być pomoc w dotarciu do psa że nie to nie? Nie jestem za biciem , szarpaniem ale do tej pory nie wpadłam na pomysł jak dotrzeć do własnego psa :roll:

leśna ustawka ;)

Posted

ustawka :D
Leda cudna:loveu: Na poprzednich zdjęciach kawał psicy budzącej respekt, a tu taka jakaś drobniejsza, słodka i niewinna :D

A to czekaj - z czym ona ma problem tak właściwie: atakuje psy czy do nich tylko piszczy?

Łapanie za kark jest teraz bardzo modne zauważyłam - kiedyś jeden pan nawet doradził mi że żeby Waldka nauczyć chodzić na smyczy to trzeba go za każdym szarpnięciem łapać za kark właśnie i przybijać do ziemi, tudzież stając mu na smyczy i dociągając mu łeb do ziemi. Absolutnie nic nie szkodzi że nie tędy droga - dominacja jest najlepsza :diabloti:

A tak serio - ja bym nie uczyła psa spokojniejszego chodzenia szarpaniem za kark. Ja wogóle jestem dziwna w tej kwestii bo nie popieram bicia, kolczatek, dominacji i innych takich metod ;) Ale uważam że najważniejsze co może być w szkoleniu psa to porozumienie między nim a właśćicielem. Da się wszystkiego nauczyć tyle że trzeba być niesamowicie stanowczym i konsekwentnym.
Nie mówię też żeby obchodzić się z psem jak z jajkiem, bo kiedy trzeba to i ja Waldka szarpnę (tyle że jak ja zrobię do niego coś ostrzej to od razu leży mi u stóp i trzęsie gaciami a czegoś takiego nie chcę). Nie wiem jaka Leda jest , bo może dla niej takie szarpnięcie to pikuś, ale napewno nadużywanie tego nie da efektu.

A jaki problem chcesz wyeliminować?
U mnie w sytuacjach totalnego zaekstazienia Waldemara działa dobrze właśnie metoda odwrotna - im bardziej on pobudzony tym bardziej ja flegmatyczna. On skacze i fika,ja staję, robie krok w tył, obracam się itd, "czekam na niego". Po pewnym czasie Wald zaczyna się frustrować bo kurde coś nie tak - mamy lecieć z wywieszonym jęzorem a stoimi i gapimy się na siebie i już dla świętego spokoju patrzy co ja od niego chcę, wtedy pokazuję mu korzyść : liczę się to świetnie, patrzysz na mnie - świetnie, a teraz zrobisz co ja chcę - pójdziemy dalej. To działa, tyle że... ja nie zawsze mam a to cierpliwość :D

Posted

u Ledy jest problem z nadmierną ekscytacją - ciągnięcie, piszczenie , ciągnie z całych swoich sił to nie takie ciągnięcie bo ciągnie tylko walenie prosto przed siebie a jak jest coś co ją zaintryguje to szaleństwo na maxa. Na psy reaguje bardzo nie zrozumiale jak dla mnie i wszystkich innych spotykających nas, każdy pies z reguły albo zaczyna się jej bać albo zaraz atakuje (Leda jakby nie znała psiej mowy) chce zaraz kąsać albo zabic. W domu anioł bardzo karna itp a na dworze już niema między nami więzi , zero kontaktu i panowania nad psem. Po tym złapaniu za kark pierwszy raz spojrzała i jakby posłuchała - wiem że nie tędy droga

Posted

dziś było szorowanie grzyba - morda prawie jak nowa ;)
małe odkażanie pokoju w tym wymiana pościeli a tu hyc i Ledzia na pościeli już szuka wygodnej miejscówki :diabloti:

już mnie niema ;)

Posted

Ona chyba jest stworzona do spania na łózku :D

A na łąpkach też grzybek?
Jejku, biedna, tak na nią patrzę i klnę na tego grzyba strasznie że się do mojej ulubienicy tak przyczepił bezczelnie. Niechże idzie sobie, a nie zawraca mandoliny swoją niepotrzebną obecnośćią!

Posted

niestety łapki też do połowy brunatne :roll: ona jest po całej kąpieli a wygląda jakby brudna była

łóżko łóżkiem ale chyba chciała wystąpić w reklamie pt sprzedam pościel bull gratis ;)

Posted

agutka napisał(a):
dziękuję bardzo ;)

bo jak mówią : raz bull ,zawsze bull czyli bullowate ;)

Ni ma za co. :)
A to prawda, raz wyszłam z astką w schronisku (do tego momentu mam stały kontakt z właścicielem Dorci) i do teraz moim marzeniem jest mieć bulla. :)

Posted

bullowate to jedyne w swoim rodzaju i ciężko zmienić na inną rasę ;)
mimo że moja sucz ma mało używanych szarych komórek to i tak jest jedyna i wyjątkowa :razz: i nie mówię tu o tym że to mój pies bo jestem bardzo krytyczna pod kątem właśnie moich wyder ;)

Posted

Heh... Każdy tak ma że narzeka na swojego psa itd. ale co do czego to jest najukochańszym, najmądrzejszym psem na świecie.
Nie ma co tak jest zawsze:)
Wg to psy lubią spać na podwyższonych miejscach (kanapa, fotel itd.), właśnie gdzieś kiedyś o tym słyszałam że czują się w takich miejscach bardzo bezpiecznie:lol:

Posted

to racja ;) są chwile że pozabijałabym dwa moje sierściuchy ale jak tylko spojrzę na nie zaraz złość mija ;) to jak jak z dzieciaczkami jak broją to powiesić na suchej gałęzi:evil_lol:

z tymi wysokościami to słyszałam że koty tak lubią, pies to raczej w norze się lepiej czuje - ale mogę się mylić:eviltong:

Posted

kropi124 napisał(a):
świetnie wyszła na zdjęciach :)
Bardzo podobny bullek jest u mnie w mieście tylko samiec, też ma takie plamy :)


a wiesz chciałam kiedyś bulka z monoklem ;)

Posted

Niczego nam nie zazdroście bo wy też fajnie się bawicie :)

Szczerze to akurat jakoś przy tym bullku mi się bardziej Twoja podoba. Widzę że w obroże sie wszyscy w jednym i tym samym sklepie zaopatrujecie - fajne, wyglądają na delikatne dla psa, a trwałe.

Ten onek to Raszpla?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...