Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam. Nocka przeszła spokojnie. Pranny spacerek też ale ze śniadankiem było gorzej. Panienka troszkę chlebka zjadła ale jak ją karmiłam z ręki bo z miseczki nie ruszyła. Suchej karmy wogóle nie tknęła. Kupiłam jej puszkę moze to jej zasmakuje.

  • Replies 442
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ethlin napisał(a):
Witam. Nocka przeszła spokojnie. Pranny spacerek też ale ze śniadankiem było gorzej. Panienka troszkę chlebka zjadła ale jak ją karmiłam z ręki bo z miseczki nie ruszyła. Suchej karmy wogóle nie tknęła. Kupiłam jej puszkę moze to jej zasmakuje.

Tineczko nie ładnie...:shake:
śniadanko trzeba jeść, to podstawa całego dnia...
do miseczki marsz szybciutko...:mad:

Posted

Witajcie Cioteczki!!!
Ja troszku spóźniona, bo cały czas bez netu i nie zdążyłam przekazać wieści z samej adopcji. ;)
Ogólnie bez większego rozpisywania się, wszystko poszło gładko. Odebrałam Tinkę od Leny z całą wyprawką (z wyjątkiem książeczki :roll:, dowieziemy :oops:) i pod domem Oleńki spotkałam się z asiakas, żeby pomogła mi z tymi tobołkami. ;) Lekko się wystraszyłyśmy, kiedy Oleńka domofonu nie odbierała kilkakrotnie, ale okazało się, że był zepsuty. :eviltong:
Tinka czuła się jak u siebie, była lekko zestresowana, ale w tej sytuacji myślę, że to normalne.
Chciałam dodać jeszcze, że to naprawdę wyjątkowo mądry i bystry Pies!!! Te słowa przekazała mi Lenka, a ja je w pełni potwierdzam.
Tinka na zawołanie siada, daje łapke, wie co oznacza hasło: spacerek, jedynie jeszcze ciągnie na symczy, ale myślę, że Oleńka opanuje to wkrótce. :p
Poza tym już z relacji telefonicznej dowiedziałam się, że po wyjściu z windy, wiedziała do którego mieszkanka ma iść!!! :multi:
No i ponoć u Leny nie chciała jeść kości, a już w swoim nowym domku sama sobie wyciągneła...:diabloti: Może już poczuła, że to właśnie jej miejsce na tej ziemi...:loveu:
Wszystkiego dobrego dla Ciebie Oleńko i Tinki!!! Bądźcie szczęśliwe razem i okazujcie sobie tyle miłości, ile obie potrzebujecie!!! :loveu:

Posted

Witam. Tineczka zjadła ślicznie kolacyjke FROLIC ale tylko jak prosto do pyszczka dawałam no i mama obok siedziała. A na spacerku jaka była szczęśliwa i pilnowała żeby mama nigdzie nie odeszła:lol: :lol: :lol:
Czy wierzycie w reinkarnacje:-o bo Tinka coraz bardziej z zachowani przypomina Difi moją wcześniejszą sunie. Moze ona wróciła w ciele Tinki (pamiętała że zawsze marzyłam o dużym psie) he he he:lol:
A mame to Tinka pokochała od początku i jak mama jest u mnie to ona cały czas za nia chodzi. Na razie tyle

Posted

Ethlin napisał(a):
Witam. Tineczka zjadła ślicznie kolacyjke FROLIC ale tylko jak prosto do pyszczka dawałam no i mama obok siedziała.
Grzeczna dziewczynka!!! Tak trzymać :multi: Widać, że Mama będzie musiała przychodzić i Tinkę karmić ;)

Posted

Wyjedzie człowiek na tydzień, a tu tyle się dzieje.. I to ile cudownego w dodatku!! :loveu:
Tak od siebie chciałam Wam wszystkim podziękować za to, że tam na samym początku nie zostawiliście mnie samą z Tinką, że znalazło się Was tak wielu.. Nie będę wszystkich wymieniała, bo już to zostało zrobione, niemniej naprawdę dziękuję :Rose: A teraz Tinka ma nowy, cudowny domek!! :sweetCyb: Myślę Ola, że niebawem się spotkamy ;) bo nie mogę się doczekać, aż zobaczę szczęśliwą i już nie samotną i zagubioną Tinkę :loveu:
A teraz cóż tu dużo mówić.. Trzeba to moje Drogie jak najszybciej oblać! :drink1::diabloti:

Posted

NO koniecznie oblewanko, pogoda ładna, pifffko smakuje w ciepłe dni. A Tinki szczęśćie i domek u Oli - koniecznie trzeba utrwalić.
OLu - cieszę się, że pokazałm Ci TInke, a przyszła mi do głowy zaraz jak napisałaś, jaki psiak Ci się marzy. Wszak Tinka odpowiadała w 100% temu opisowi. Więc może jest tak jak piszesz. Miała być Twoja - na Ciebie czekała.

Zyczę szczęścia.

Posted

Witam. Tinka - teraz Sonia - powoli się przyzwyczaja. Już nie boi się tak windy i nawet sama do niej wchodzi, ma troszkę lepszy apetyt chociaż nadal grymasi. Zdecydowanie bardziej woli to co my jemy niż psie karmy a zwłaszcza mielone kotlety:diabloti:
Myślę że zanim do was trafiła nie miała lekko bo dziś na spacerze jak usłyszała wrzeszczących na siebie ludzi to uciekała i potem za rzadne skarby nie chciała z powrotem tam iśc.
No ale myślę ze jakoś się ułoży.
I jeszcze raz dziękiiiiiii za Tinkę:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Cieszę się bardzo, że powoli wszystko wraca do normy i Sonia czuje się coraz lepiej...:loveu: :loveu: :loveu:
Dragoniasta, nie trzeba od razu zamykać wątku, niech go tylko przeniosą do działu "w nowym domu" i tam Oleńka będzie mogła nadal pisać o Psince, a my się rozczytywać. ;)

Posted

Ach i jeszcze jedno. Dragoniasta jak będziesz jechała do Oleńki, to trzeba jej zawieźć książeczke Soni, bo zapomnieliśmy o niej. :roll: Książeczka jest u Leny, więc skontaktuj się z Gonią. ;)

Posted

[quote name='Hakita']
Dragoniasta, nie trzeba od razu zamykać wątku, niech go tylko przeniosą do działu "w nowym domu" i tam Oleńka będzie mogła nadal pisać o Psince, a my się rozczytywać. ;)[/quote]

tak, ja też jestem takiego zdania :loveu:
nie zamykajcie wątku...:shake:

Posted

Witam. Sonia coraz ładniej je chociaż dopiero wieczorem bo rano nadal nie ma apetytu. Dzisiaj jak mama przysza to Sonia po raz pierwszy się bawiła. Najpierw szarpała się szmatką którą ją wycierałam bo zmokła a potem przyniosła kośc i zaczęła się z nami szarpac. No teraz jest już tylko pół kości bo reszte zgryzła he he he:razz:
Poznała tez naszego listonosza i reakcja była pozytywna (to chyba jedyny listowy którego uwielbiają wszystkie psy) za to nia znosi jakichs nowych sasiadów kyózy się wprowadzili niedawno. Tacy jacyś menele i Sonia jak tylko ich słyszy to szczeka i się jeży:angryy: :angryy: :angryy: :angryy:
No a w środę wielka próba bo przyjeżdża mój wujek no zobaczymy jak się Sońka zachowa wobec faceta w domu:-o
To na tyle razem z Sonią pozdrawiamy:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Posted

Być może właśnie w takim domu wcześniej żyła...:placz: z menelami, aż w końcu ją wyrzucili...:placz:
Biedna Sonieczka...:-( Na szczęście teraz jest kochana i szczęśliwa, a złe czasy ma już za sobą...
Wymiziaj i wycałuj Oleńko Sonieczkę od nas...:loveu: :loveu: :loveu:

Posted

No Kochana trudno...:eviltong: ja dla Tinki też wiele kilometrów zrobiłam...:p
A czasem nie o wszystkim da się pamiętać, jak się ma wielkie torby i Psiaka pod pachą...:lol:

Posted

Mi tego mówić nie musisz, też zapomniałam o książeczce jak wiozłam Tinkę do Kasi-Bigosa ;)
O kilometrach to ja już wolę nie myśleć, czekam tylko aż to, co mi tak trzaska w samochodzie wreszcie odpadnie :eviltong:

No dobra - to kiedy spotkanie?? :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...