Romina_74 Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 ania91sc napisał(a):a gdzieście to byli??? :D Balaton??? Pogoria ta dzika ;) w sensie od nas najdalej a od Huty Katowice najbliżej he he :) Quote
Romina_74 Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 No wreszcie ... Stworzyłam nowy tekst o Frędzlowatym :) Frędzel to ok. 2,5 – letni, niewielki (ok. 35 cm w kłębie) wesoły, żywiołowy i bardzo energiczny psiak o przyjacielskiej naturze. Towarzyski i wszędobylski – musi być zawsze w centrum wydarzeń i najlepiej gdyby się działo jak najwięcej! Uwielbia towarzystwo innych psów, z którymi chce się bawić i szaleć bez opamiętania. Koty również nie są mu obce i doskonale odnajduje się w ich towarzystwie. Nie bez znaczenia jest dla Frędzla towarzystwo człowieka. Lubi się przytulać, spać na kolanach lub pod kołderką, czasami się trochę pobzdyczyć, napyskować, a nawet wyzłościć :smile: Bardzo lgnie do dzieci. Towarzystwo człowieka i jego sposób na nawiązanie relacji jest tak na prawdę kluczowe w zaprojektowaniu wspólnego życia z tym pieskiem, dla którego los niestety nie był łaskawy. Dwukrotnie trafiał do schroniska, dwukrotnie jako powód „zwrotu” podawano lęk separacyjny. Gdy psiak trafił do schroniska po raz drugi był w bardzo złej kondycji fizycznej – skrajnie wychudzony, trzęsący się, wylękniony. Przeprowadzone badania wykazały, że psiak ma chorą trzustkę, której schorzenia są bardzo bolesne, czasami wręcz nieuleczalne. Jego wycie w „domu”, który oddając go do schroniska wymierzył mu karę śmierci, było właśnie spowodowane niewyobrażalnym bólem oraz faktem pozostawania go z nim samemu, bez jakiejkolwiek pomocy. W schronisku Frędzel nie miał żadnych szans przeżycia. 16 stycznia – praktycznie w ostatniej chwili - trafił pod troskliwą opiekę domu tymczasowego oraz fachową opiekę weterynaryjną. Przeszedł intensywną diagnostykę i długotrwałą kurację, która powoli, sukcesywnie przywróciła go do życia. Teraz to już nie ten sam wychudzony, wylękniony i osowiały pies. To pełen życia urwis! Z uwagi na dotychczasowe trudne i bolesne przeżycia psiaka, które nie pozostają bez znaczenia dla jego psychiki oraz chorobę, która pozostawiła ślad na całe życie, szukamy dla Frędzelka wyrozumiałego, doświadczonego i świadomego domu, który otoczy go troskliwą opieką i miłością, której ten piesek tak bardzo potrzebuje. W domku muszą koniecznie mieszkać inne zwierzaki! W domu tymczasowym Frędzelek mieszka stadnie z sunią oraz trzema kotami :smile: Frędzel jest zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany. Kontakt w sprawie adopcji: 790 420 278 Więcej zdjęć: https://picasaweb.google.com/1183805...atrycjaJakubas Wydarzenie Frędzla na Faceobooku: https://www.facebook.com/events/1388.../?notif_t=like Quote
Nette Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 Ale piękny Frędzelek! Dużo pracy włożyłyście, żeby wyglądał tak jak teraz... Mam tylko jedną uwagę - mam nadzieję, ze nie zostanę źle odebrana. Kaganiec, który nosi Frędzelek jest kagańcem weterynaryjnym, przeznaczonym do używania w czasie zabiegów. Zupełnie nie nadaje się do użytku codziennego, ponieważ nie pozwala psu ziajać, a więc uniemożliwia mu wymianę cieplną. Pies się bardzo męczy w takim ustrojstwie, zwłaszcza kiedy biega. Jeżeli maluch zżera śmieci na spacerach, lepszy będzie kaganiec plastikowy lub metalowy, może np. oklejony od przodu taśmą? Nie mam, niestety, doświadczenia w tej materii. Poza tym pozdrawiam Frędzla i jego dobre Dusze :) Quote
yolanovi Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Romina_74 napisał(a):No wreszcie ... Stworzyłam nowy tekst o Frędzlowatym :) Frędzel to ok. 2,5 – letni, niewielki (ok. 35 cm w kłębie) wesoły, żywiołowy i bardzo energiczny psiak o przyjacielskiej naturze. Towarzyski i wszędobylski – musi być zawsze w centrum wydarzeń i najlepiej gdyby się działo jak najwięcej! Uwielbia towarzystwo innych psów, z którymi chce się bawić i szaleć bez opamiętania. Koty również nie są mu obce i doskonale odnajduje się w ich towarzystwie. Nie bez znaczenia jest dla Frędzla towarzystwo człowieka. Lubi się przytulać, spać na kolanach lub pod kołderką, czasami się trochę pobzdyczyć, napyskować, a nawet wyzłościć :smile: Bardzo lgnie do dzieci. Towarzystwo człowieka i jego sposób na nawiązanie relacji jest tak na prawdę kluczowe w zaprojektowaniu wspólnego życia z tym pieskiem, dla którego los niestety nie był łaskawy. Dwukrotnie trafiał do schroniska, dwukrotnie jako powód „zwrotu” podawano lęk separacyjny. Gdy psiak trafił do schroniska po raz drugi był w bardzo złej kondycji fizycznej – skrajnie wychudzony, trzęsący się, wylękniony. Przeprowadzone badania wykazały, że psiak ma chorą trzustkę, której schorzenia są bardzo bolesne, czasami wręcz nieuleczalne. Jego wycie w „domu”, który oddając go do schroniska wymierzył mu karę śmierci, było właśnie spowodowane niewyobrażalnym bólem oraz faktem pozostawania go z nim samemu, bez jakiejkolwiek pomocy. W schronisku Frędzel nie miał żadnych szans przeżycia. 16 stycznia – praktycznie w ostatniej chwili - trafił pod troskliwą opiekę domu tymczasowego oraz fachową opiekę weterynaryjną. Przeszedł intensywną diagnostykę i długotrwałą kurację, która powoli, sukcesywnie przywróciła go do życia. Teraz to już nie ten sam wychudzony, wylękniony i osowiały pies. To pełen życia urwis! Z uwagi na dotychczasowe trudne i bolesne przeżycia psiaka, które nie pozostają bez znaczenia dla jego psychiki oraz chorobę, która pozostawiła ślad na całe życie, szukamy dla Frędzelka wyrozumiałego, doświadczonego i świadomego domu, który otoczy go troskliwą opieką i miłością, której ten piesek tak bardzo potrzebuje. W domku muszą koniecznie mieszkać inne zwierzaki! W domu tymczasowym Frędzelek mieszka stadnie z sunią oraz trzema kotami :smile: Frędzel jest zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany. Kontakt w sprawie adopcji: 790 420 278 Więcej zdjęć: https://picasaweb.google.com/1183805...atrycjaJakubas Wydarzenie Frędzla na Faceobooku: https://www.facebook.com/events/1388.../?notif_t=like PIĘKNY. A ten czarny, mokry nochal - rewelacja. Domek dla Frędzelka musi być specjalny, troskliwy i odpowiedzialny, żeby nie została zaprzepaszczona ogromna praca DT i Weta. Quote
Romina_74 Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 A tu taki króciutki filmik z dzisiejszych krótkich harcy na działce :) http://www.youtube.com/watch?v=JvK5sBtd2Xc Quote
maciaszek Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Zmieniłam tekst i zdjęcie, ale nie wiem czy na dobrą fotę, bo link który podałaś odsyła do całego albumu ;). Ale założyłam, że to ma być to, które jest i na wątku :). Quote
Romina_74 Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 maciaszek napisał(a):Zmieniłam tekst i zdjęcie, ale nie wiem czy na dobrą fotę, bo link który podałaś odsyła do całego albumu ;). Ale założyłam, że to ma być to, które jest i na wątku :). Bardzo dziękuję!!! Bardzo dobrze założyłaś :) Quote
elik Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 Nette napisał(a):... Mam tylko jedną uwagę - mam nadzieję, ze nie zostanę źle odebrana. Kaganiec, który nosi Frędzelek jest kagańcem weterynaryjnym, przeznaczonym do używania w czasie zabiegów. Zupełnie nie nadaje się do użytku codziennego, ponieważ nie pozwala psu ziajać, a więc uniemożliwia mu wymianę cieplną. Pies się bardzo męczy w takim ustrojstwie, zwłaszcza kiedy biega.... To bardzo cenna wskazówka, proszę nie lekceważcie tego, bo przy wysokiej temperaturze latem, psu może grozić przegrzanie :( Quote
Romina_74 Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 Dziewczyny nie demonizujcie proszę. Pies ma kaganiec maksymalnie 20 minut dziennie i to nie w jednym ciągu. To są dosłownie momenty i to konieczne. A gdzie tam jeszcze do wysokich temperatur i ziajania. Czasami obserwuję tendencje do przesadzania ;) Patrycja, poniżej wklejam aktualne rozliczenie. 24.02. Zuzanna J. wpłaciła dla Frędzelka 20 zł BARDZO DZIĘKUJĘ!!! :) Uzbieraliśmy więc 640 zł. Wczoraj byłam z Frędzlem u weta na kontrolnych badaniach - morfologia i poziom amylazy oraz po nowy zapas enzymu. Wyniki ma bardzo dobre :) Jak skończymy ten enzym - pewnie za jakieś 3 tygodnie to odstawiamy leki i się okaże ... W niedzielę odbiorę fakturę, która dotyczy poprzedniego i obecnego zapasu amyl active, metronidazolu, kropelek przeciwkleszczowych (wczoraj rano znalazłam Frędzlowi kleszcza) 2 kg karmy Royal Hyppolargenic, którą podawałam przed zakupem karmy przez soboz oraz wczorajszych badań krwi - ok. 130 zł w sumie. I to sądzę THE END :) [TABLE="width: 484"] [TR] [TD="align: right"]1[/TD] [TD="align: right"]20,00 zł[/TD] [TD]23.01.2014[/TD] [TD]Aleksandra S.[/TD] [/TR] [TR] [TD="align: right"]2[/TD] [TD="align: right"]60,00 zł[/TD] [TD]23.01.2014[/TD] [TD]Agata U.[/TD] [/TR] [TR] [TD="align: right"]3[/TD] [TD="align: right"]5,00 zł[/TD] [TD]24.01.2014[/TD] [TD]Elżbieta C.[/TD] [/TR] [TR] [TD="align: right"]4[/TD] [TD="align: right"]20,00 zł[/TD] [TD]24.01.2014[/TD] [TD]Ewa Stefania B.[/TD] [/TR] [TR] [TD="align: right"]5[/TD] [TD="align: right"]30,00 zł[/TD] [TD]28.01.2014[/TD] [TD]Ewa Stefania B.[/TD] [/TR] [TR] [TD="align: right"]6[/TD] [TD="align: right"]100,00 zł[/TD] [TD]28.01.2014[/TD] [TD]Alicja Ś.[/TD] [/TR] [TR] [TD="align: right"]7[/TD] [TD="align: right"]25,00 zł[/TD] [TD]03.02.2014[/TD] [TD]Jolanta W.[/TD] [/TR] [TR] [TD="align: right"]8[/TD] [TD="align: right"]300,00 zł[/TD] [TD]06.02.2014[/TD] [TD]Hanna G.[/TD] [/TR] [TR] [TD="align: right"]9[/TD] [TD="align: right"]10,00 zł[/TD] [TD]06.02.2014[/TD] [TD]Monika T.[/TD] [/TR] [TR] [TD="align: right"]10[/TD] [TD="align: right"]50,00 zł[/TD] [TD]07.02.2014[/TD] [TD]Agnieszka C.[/TD] [/TR] [TR] [TD="align: right"]11[/TD] [TD="align: right"]20,00 zł[/TD] [TD]24.02.2014 [/TD] [TD]Zuzanna J. razem: 640 zł[/TD] [/TR] [/TABLE] Quote
Patrycja* Posted February 28, 2014 Author Posted February 28, 2014 Umieściłam już w pierwszym poście ;) Quote
elik Posted March 1, 2014 Posted March 1, 2014 Romina_74 napisał(a):Dziewczyny nie demonizujcie proszę. Pies ma kaganiec maksymalnie 20 minut dziennie i to nie w jednym ciągu. To są dosłownie momenty i to konieczne. A gdzie tam jeszcze do wysokich temperatur i ziajania. Czasami obserwuję tendencje do przesadzania ;-)... Nie ma się co unosić. Nikt tu nie demonizuje, ani nie przesadza. Nie było wiadomo, że to tylko na krótki czas, a poza tym zauważ, że pisałam o letnich upałach, a nie o obecnych temperaturach. Ja byłabym wdzięczna, gdyby ktoś podpowiadał mi ważne wskazówki, nawet gdybym o tym wiedziała. Quote
Romina_74 Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 (edited) [quote name='elik']Nie ma się co unosić. Nikt tu nie demonizuje, ani nie przesadza. Nie było wiadomo, że to tylko na krótki czas, a poza tym zauważ, że pisałam o letnich upałach, a nie o obecnych temperaturach. Ja byłabym wdzięczna, gdyby ktoś podpowiadał mi ważne wskazówki, nawet gdybym o tym wiedziała. 1. Nie unoszę się. 2. Właśnie, że demonizujecie. 3. Jestem świadomą osobą i nie jestem wdzięczna za tego typu pomoc. W niedzielę odebrałam fakturę od weta na 130 zł. Prześlę mailem do soboz z prośbą o uregulowanie. Termin do 17 marca. Sądzę, że to już ostatnia! :) Przy okazji się zważyliśmy :) Frędzel waży 8,75 kg! A tak się Frędzel prezentuje - niestety czasem jak wściekle walczący z kagankiem Hannibal Lecter :pissed: I jeszcze filmik - wściekliźna Frędzlowacizna ;) http://www.youtube.com/watch?v=Mnc5YAv7fgY&feature=youtu.be Edited March 3, 2014 by Romina_74 Quote
elik Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 Romina_74 napisał(a):1. Nie unoszę się. 2. Właśnie, że demonizujecie. 3. Jestem świadomą osobą i nie jestem wdzięczna za tego typu pomoc... Gratuluję dobrego samopoczucia i pewności siebie. Oby nigdy nie zawiodła. Quote
Romina_74 Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 elik napisał(a):Gratuluję dobrego samopoczucia i pewności siebie. Oby nigdy nie zawiodła. Kompletnie nie masz pojęcia o moim samopoczuciu, więc proszę Cię żebyś sobie darowała uwagi nie na temat, którego dotyczy wątek. Może powinnaś się przenieść na jakieś inne forum? Rozważ proszę. Quote
elik Posted March 5, 2014 Posted March 5, 2014 Romina_74 napisał(a):Kompletnie nie masz pojęcia o moim samopoczuciu, więc proszę Cię żebyś sobie darowała uwagi nie na temat, którego dotyczy wątek. Może powinnaś się przenieść na jakieś inne forum? Rozważ proszę. Pozwalasz sobie na niezbyt grzeczne uwagi pod adresem innych, ale nie potrafisz ze zrozumieniem przyjąć uwag skierowanych do siebie, zwłaszcza, że podyktowane są troską o żywe stworzenie. Kobieto to jest forum, a nie prywatny blog i każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie, jeśli jeszcze tego nie zauważyłaś. Dla mnie, bez żalu, eot. Quote
Patrycja* Posted March 5, 2014 Author Posted March 5, 2014 Tak na chłopski rozum to myślicie, że Romina pozwoliłaby, żeby Frędzlowi stała się krzywda przez kaganiec po tym jak przez blisko miesiąc walczyła o jego życie? Odpowiedź nasuwa się sama ;) Quote
Romina_74 Posted March 5, 2014 Posted March 5, 2014 elik napisał(a):Pozwalasz sobie na niezbyt grzeczne uwagi pod adresem innych, ale nie potrafisz ze zrozumieniem przyjąć uwag skierowanych do siebie, zwłaszcza, że podyktowane są troską o żywe stworzenie. Kobieto to jest forum, a nie prywatny blog i każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie, jeśli jeszcze tego nie zauważyłaś. Dla mnie, bez żalu, eot. Twoje uwagi są bardzo grzeczne - gratuluję :) To jest moje zdanie, które właśnie sobie tu wypowiadam. I tym kończę temat mojej osoby na tym forum, które - jak dobrze zauważam - dotyczy Frędzelka. Frędzel to piesek, który potrzebuje pomocy w znalezieniu domu, ponieważ 16 marca miną dwa miesiące odkąd jest u mnie na DT. Na szczęście zagrożenie życia już minęło. Sytuacja jest stabilna - Frędzel jest energicznym, wesołym ale specyficznym i wymagającym psem, któremu potrzebny jest dom i to nie pierwszy lepszy, który wyrazi zainteresowanie adopcją. Potrzebny jest dom doświadczony i odpowiedzialny, w którym mieszkają inne zwierzęta, a ludzie będą poświęcić mu dużo swojej uwagi i zdają sobie sprawę z konsekwencji, jakie mogą towarzyszyć zaprzestaniu kontynuowania specjalnej diety, podawania leków, czy nie udawania się z nim na kontrole weterynaryjne, itd., itp., sporo tego. I taka pomoc jest w tym przypadku pożądana - pomoc w znalezieniu odpowiedniego dla tego psa domu! Quote
Romina_74 Posted March 6, 2014 Posted March 6, 2014 No i w końcu Frędzel się znudził zabawami z Kasią lub też nie podołała jego wysokoenergetycznej kondycji ... Wczoraj przychodzę po pracy do domu paCZę :crazyeye: i oczom nie wierzę!!! Moja kanapina kochana wybebeszona :shake: Takie zajęcie znalazł sobie Frędzelina w czasie mojej nieobecności :mad: Pochowałam wczoraj w te pędy wszystkie buty, ale za to nawyciągałam kupę rozmaitych szmat, skarpet, , sznurów, starych majciochów ;) I takie wzbogacone środowisko, urozmaicone pozostawiłam na dzisiejszą nieobecność swoją. Udało się, dzisiaj nic nie zmalował dziad mały :mad: Ale sygnał jest wyraźny - na prawdę szybko potrzebny domek, w którym ludzie po prostu są obecni i mogą Frędzlowi organizować czas ... Dodatkowo stał się Frędz jakiś nerwowy i bardzo się drapie. Zakropiłam go kilka dni temu kropelkami przeciwpchelnymi i przeciwkleszczowymi, ale nic to nie dało. Drapie się i drapie. Tak sobie myślę, że go swędzi, wścieka się i gryzie przez to bez opamiętania ... Kupiłam dzisiaj szampon hipoalergiczny i po wieczornym spacerze czeka Frędzla szorowanko. Może coś pomogę. Wchodzi w grę jeszcze przebiałkowanie, bo cały czas wcina chrupki upaćkane w kleiku ryżowym, choć ostatnio staram się już bardzo ograniczać ilość tego kleju. No nie wiem co dalej. DOMEK POTRZEBNY DZIEWCZYNY!!! Quote
maciaszek Posted March 6, 2014 Posted March 6, 2014 A to łajdak z Frędzla! Taką dziurę wygryźć :(. Quote
Sinelka Posted March 6, 2014 Posted March 6, 2014 To moja osobista psinka (też z naszego schronu) znowu zaczęła demolki urządzać, ale to co Frędzlok zrobił... to ja już nie będę narzekać :shake: Quote
Patrycja* Posted March 6, 2014 Author Posted March 6, 2014 Frędzel nam nie ułatwia szukania mu domku... Może faktycznie to ma związek z tym drapaniem a dodatkowo ma nadmiar energii, z którą nie ma co zrobić ;/ oby szybko znalazł się odpowiedni domek! Quote
ania91sc Posted March 6, 2014 Posted March 6, 2014 Ojjj Frędzel, takie rzeczy cioci Agacie robić...:mad: Quote
Romina_74 Posted March 6, 2014 Posted March 6, 2014 Otóż oznajmiam wszem i wobec, że Frędzel został odpicowany ;) Był tak grzeczny w kąpieli, że zdębiałam!!! Ale dziadyga uśpił moją czujność i podczas wycierania chciał mnie podstępnie dwa razy dziabnąć złowieszczo i wściekle, że nawet strach poszedł mi po galotach :question: W końcu jednak dokonałam pacyfikacji, wytarcia, podsuszenia i teraz dziad mały śpi w moim szlafroku :razz: przy farelce. No to na dzisiaj tyle chyba. Jutro trzymajcie kciuki, żeby majty, rajty i skarpety odciągnęły jego uwagę od moich mebli!!! :placz: Quote
MagdaB Posted March 7, 2014 Posted March 7, 2014 Długo mnie nie było na dogo, próbuje nadrobić zaległości. Cieszę się że nasz Frędzel już w formie, ale jeśli nie przekieruje swoich zachowań na coś innego niż meble, to współczuje Agacie. Spróbuje pomyśleć nad czymś co może go zająć jak wychodzisz z domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.