Jump to content
Dogomania

CASABLANKA-mini collie z Mielca-ZOSTAJE U ULKI18-PROSIMY O KCIUKI ZA JEJ ZDROWIE


Recommended Posts

Posted

Pogoda piękna, wiec dziewczynki calymi dniami graja z Ulka w tenisa tzn. tenis trenera :evil_lol:

Rozgrzewka






No to gramy, tzn. Pancia gra, a my staramy sie pomagac :lol:










Kostaryka sie znudzila i przyniosła swoja zabawke.




Prawy sierpowy.


No oddaj to.


Zaplatalam sie.



Panciu rozwiaz dobrego psa.


Mamy juz dosc!


  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczyny musza sie codziennie dobrze wymeczyc, zeby spac spokojnie.
Z tenisa jest korzysc, ze i Ulka, a i ja tez czasem gram. Drzwi od garazu tylko żal :evil_lol:

Niestety guz po 3 miesiecznym spokoju odnowil sie w Casablankowej pachwinie i trzeba bedzie operowac, bo zbiera sie tam jakis plyn.
Bede sie chciala umowic na zabieg sr-pt najpozniej.

Posted

Kurczę niedobrze z tym guzem. Czy to jest cos pourazowego?? U nas w stajni jest koń, któremu cały czas odnawia się taki guz wypełniony płynem. Jest to stan po kopniaku jaki dostał od innego konia kilka miesięcy temu. Juz kilka razy miał ten płyn spuszczany, ale cały czas to się odnawia.

Posted

Reno2001 napisał(a):
Kurczę niedobrze z tym guzem. Czy to jest cos pourazowego?? U nas w stajni jest koń, któremu cały czas odnawia się taki guz wypełniony płynem. Jest to stan po kopniaku jaki dostał od innego konia kilka miesięcy temu. Juz kilka razy miał ten płyn spuszczany, ale cały czas to się odnawia.

To takie cos Ewus, dokladnie, jakis stary uraz. Byla juz 3 razy powtarzana antybiotykoterapia, ale znowu to sie odnowilo. Pani doktor na podstawie USG stwierdzila, ze tam sie zbiera jakis plyn, jest otorbiony, pod wplywem lekow ta torebka wysycha, ale przeciez nie mozna psa meczyc antybiotykami caly czas.

Posted

Operacja jest wyznaczona na piatek godz. 10.
Guz caly czas sie powieksza i nie ma na co czekac :shake:
Prosze Was Cioteczki o mocne kciuki za Casablanie :modla:

Posted

Niestety 'guz' byl duzy, ok. 10 cm., niestety jak sie okazalo niejednorodny Najpierw p.doktor spuscila z niego plyn, calkiem przezroczysty, bez zapachu. Potem otwarla pachwinke, okazalo sie, ze cala tkanka pod blona otrzewna, nie pamietam jak ona sie nazywa, jest jakby w trakcie rozpadu...normalnie specjalna pęsetą mozna bylo kawaleczki jej wyciagac. Ta tkanka jakby wydziela ten plyn, ktory znalazl sobie ujscie pod cienka skora pachwiny.
Pani doktor nigdy sie z takim przypadkiem nie spotkala :shake:
Bylam zarowno przy spuszczaniu plynu jak i pozniej w trakcie operacji, widzialam na wlasne oczy tą tkanke. Zeby oczyscic cala ta tkanke trzeba by wyciac polowe brzucha :-(

Casabkanka ma wlozony dren, mamy przemywac rane jodyna, oraz robic plukanki z plynu fizjologicznego z jodyna.

Rokowania sa powazne.

Posted

Uleńko moja kochana. Nam się udało i tfu tfu jak na razie się nie powtarza, to i wam udać się musi. Moja mała tez z drenem paradowała, płukanki robione były. Też lekarz nam powiedział, że takiego tkankowego syfu chyba jeszcze nie widział i też powiedział, że żeby wszystko oczyścić musiałby chyba łapę z mięśni ogołocić. Oczyściło się samo przez dren.
Będzie dobrze zobaczysz :p

Posted

Morgan, dziekuje za pocieszenie. Rzeczywiscie Twoja Astunia miala podobna historie, tylko na łapce, a teraz wyglada jak pączek :loveu:
Na razie Casablanka spi, nie grzebie przy kubraczku.

Posted

Uf dopiero dotarłam do domu probowaliśmy łapac z synem jednego onka na ulicy .........ale to juz całkiem inna historia a tu widzę poważne sprawy sie dzieja :roll:

Trzymaj sie Aga musi byc dobrze myslami jestem z Wami ........
Jak sie Casablania obudzi to pogłaskaj ja odemnie tak na zdrowie !

Posted

Noc przeminela nam dosc spokojnie. Ok. 2 w nocy Casablanka chciala wyjsc na pole, chcialo jej sie sio. Znioslam ja po 2-ch schodkach. Rano chciala isc z Kostaryka na spacer, ale nie pozwolilysmy jej, bardzo byla smutna z tego powodu. Ranke przeplukalysmy, dren przeplukalysmy.Teraz mala spi.

Dziekujemy za dobra energie :buzi: To nam bardzo pomaga.

Posted

Casablanka przespala noc spokojnie, teraz leży obok mnie.
Apetyt jej wrocil, dzisiaj zjadla malutkie co nieco w porcjach.
Dren pluczemy jodyna z sola fizjologiczna, zmieniami opatrunki 2-3 razy dziennie.
Bylysmy dzisiaj na sloneczku.







Casablanka leży, a Ulka szaleje z Kostaryką




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...