ania14p Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Ago, dalej trzymamy kciuki zmiękczające Pana Tato-Dziadka, czy już można zająć ręce jakąś inną robotą :lol:!? Quote
Poker Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 żadnych wieści dzisiaj,ale może to dobry znak :lol: Quote
Ulka18 Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 Nie ma wiesci, bo nam sie w domu zepsul internet, a w pracy mi zablokowali :mad: jakims cudem udalo sie teraz wejsc.... na razie nic nie wiemy, ojciec jest nieugiety....dwa dni temu widzial jak dziewczynki sie pogryzly o zabawke...a ja ostatnio zauwazylam, ze Casablanka chce zdominowac Kostaryke wykonujac na niej ruchy kopulacyjne (nawet przy nas w domu) :shake: Quote
halbina Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Niedobrze... i szkoda... Ale może jednak się uda :roll: Quote
ania14p Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 To nie dominacja, tylko młodzieńcza głupota, a o zabawki to i dzieci się biją, tak na oko wszystko w normie :lol:! Quote
Ulka18 Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 Aniu, Ojcu to ciezko wytlumaczyc....on naprawde kocha nasze zwierzaki, Sissi, Ryska, a Kostaryke w szczegolnosci i bardzo sie o nia boi. Ona jest caly dzien przy nim jako 'rolnicza' asystentka i nawet trawe razem kosza :eviltong: A mala Casablanka na razie jeszcze nie zna pewnych zwyczajow i musi sie nauczyc jak to jest zyc w gromadzie ;) Quote
ania14p Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Właśnie, musi się nauczyć! Zresztą nie ma obaw, jestem pewna, że w razie czego w dobre ręce ją oddasz, np. takie jak Karoliny :lol:! Quote
Lucyja Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Ulka ten Twoj awatar jest poprostu boski !!! :loveu: Nie mogę się na niego napatrzeć :) Quote
Jagoda1 Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Poker napisał(a):co tu taka cisz zapanowała? :crazyeye: Może trwają negocjacje?:razz: Quote
Ulka18 Posted June 24, 2007 Author Posted June 24, 2007 Nie negocjujemy :roll: po prostu przyjelysmy taktyke na przetrwanie ;) zachowujemy sie normalnie, skupiamy na socjalizacji Casablanki...jezdzimy samochodem w nowe miejsca np. nad rzeke, chodzimy na dluuugie spacery wieczorami, gramy w pilke, trenujemy i cwiczymy.... ...musze sie pochwalic, ze Casablanka umie juz 'siad' i 'daj lape' (Casablanka jest leworeczna :evil_lol: ). Zaczelysmy 'lezec'. Kostaryce sie nie chce, bo skonczyly sie ciasteczna Eukanuby, a chrupki Hills'a stwierdzila, ze i tak dostanie w misce, wiec sie nie wysila, zrobi 2-3 razy komendy, popatrzy pytajaco ze zdziwieniem 'no przeciez ja juz to umiem' i kladzie sie z boku obserwujac Mala. A tu dziewczynki bawia sie ulubiona szmatka (zawsze pod kontrola, bo wybuchaja klotnie co i rusz o ten kawalek :eviltong: ) Quote
Reno2001 Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Ulka18 napisał(a):Nie negocjujemy :roll: po prostu przyjelysmy taktyke na przetrwanie ;) To bardzo dobra taktyka. Sama często ją stosuję w niewygodnych sytuacjach :evil_lol: . Quote
Poker Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny,Jak Tato milczy,to już dobrze.Mllczenie jest cichym przyzwoleniem.:evil_lol: Quote
Jagoda1 Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Poker napisał(a):Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny,Jak Tato milczy,to już dobrze.Mllczenie jest cichym przyzwoleniem.:evil_lol: Cos w tym musi być:evil_lol: ... Quote
Ulka18 Posted June 25, 2007 Author Posted June 25, 2007 Dzisiaj Casablanka zostala zaszczepiona przeciw wsciekliznie. Byla bardzo grzeczna, a pan weterynarz chwalil ja, ze bardzo ladna i spokojna sunia. Quote
Becia66 Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Aga, moja Figa też jest leworęczna...:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Jagoda1 Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 Zaglądam i zaglądam, a Casablanka wciąż u "Ulki18";) . To chyba dobrze wróży? Quote
Ulka18 Posted June 26, 2007 Author Posted June 26, 2007 Na razie musimy Casablanke zaszczepic na wszelkie choroby ;) taka jest wersja oficjalna, a ze jeszcze zostaja wirusowki, to jeszcze Pan Dziadek ma czas na zmiekczenie :eviltong: Casablanka uczyla sie dzisiaj 'zostan', calkiem calkiem jej to wychodzilo :p Cwiczymy glownie podczas zabawy pileczka tzn. w przerwach. Mamy dwa seanse pileczkowe po ok. 30 minut, jak juz jest chlodniej. Ja z jednej strony ogrodu, Ulka z drugiej i rzucamy badz kopiemy do siebie pilke, dziewczynki lapia, aportuja, gramy tez w glupiego jasia :evil_lol: Wybiegaja sie i po jakims czasie dostaja jedzenie. Dziele im jedzenie na 3 porcje, jak radzil dr Komorowski. Kostaryka na diecie Hillsa :wink: a Casablanka na Royalu :eating: Wieczorem ok. 20-21 idziemy na dlugi spacer :painting: :painting: Dwa spacery rano i popoludniu sa krotsze i z Ulka (sa wakacje) i z Babcia Ulki (szczesliwa emerytura). Quote
kofee Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 No taaak, bez kompletu szczepień przecież nie wypuścisz psa z domu.:cool3: No i nie przeszkolonego. A jest tak dużo tych komend... No, po prostu musi jeszcze zostać:lol: Do skutku (aż dziadek powie: Mojaż ci ona:cool3: ) Quote
Poker Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 co słychac u cudownej Casablanki?.Pan się przełamał czy jeszcze nie? Quote
Ulka18 Posted July 1, 2007 Author Posted July 1, 2007 Na razie walka 3 baby kontra jeden chop trwa :evil_lol: Raczej na gesty niz na slowa....mamy nadzieje, ze Casablanka sie po prostu zasiedzi ;) Quote
Becia66 Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Aga, ona już się zasiedziała :evil_lol: :evil_lol: , nie może być inaczej...:eviltong: Quote
Morgan:-) Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 becia66 napisał(a):Aga, ona już się zasiedziała :evil_lol: :evil_lol: , nie może być inaczej...:eviltong: Popieram! Ona jest już zasiedziana :evil_lol: :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.