Ewa Marta Posted October 12, 2013 Posted October 12, 2013 i jeszcze troszkę zdjęć:-) Lusia dużo ładniej niż Tosia chodzi na smyczy w mieście. Za to boi się jechać autobusem. To musi być dla niej nowość. Za to na "swoim" terenie jest pewna siebie i szczęśliwa:-) Quote
Ewa Marta Posted October 12, 2013 Posted October 12, 2013 (edited) Lubi słuchać, kiedy ktoś do niej coś mówi:-)[ Początek zabawy z Tosią. Potem już nie dało się zrobić ostrego zdjęcia;-) Edited October 12, 2013 by Ewa Marta Quote
Ewa Marta Posted October 12, 2013 Posted October 12, 2013 [quote name='mestudio']A ogonek ciągle zadowolony :-).[/QUOTE] To prawda:-) Nawet u wetki, leżąc na brzuszku prosiła tym ogonkiem, żeby jej nic złego nie robić. Quote
Mattilu Posted October 12, 2013 Posted October 12, 2013 Biedny kochany nietoperek z chorym uszkiem :( Quote
edek Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Biedny Nietoperek, tak strasznie przeżyła tą wizytę u weta. Oby następnym razem było lepiej ah. Quote
Ellig Posted October 13, 2013 Author Posted October 13, 2013 Proszę trzymajcie kciuki za Perełkę, dzisiaj na spacerze zaatakowal ja dzik, dzik szarzowal a Perelka postanowila bronic cale stado: Ewunię, Barsę, Semika, Kulfona... Perelka lezy na stole operacyjnym, zajmuje sie nia dr. Maciek. Na szczescie nie ma obrazen wewnetrznych. Nie muszę pisać jak czuje sie Ewa...:( Quote
mysza 1 Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Matko, Perełka Ewy? Aż mnie zatkało, Boże :( Trzymam kciuki... Quote
Gusiaczek Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Zamarłam ................ mniej więcej w tym samym czasie rozmawiałam z bratem o dzikich zwierzętach, ich zachowaniach .... Perełko, czekam tylko na dobre wieści innych być nie może Ewunia, biedna Ewunia, nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie Jej rozpaczy :placz: Quote
Ewa Marta Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Peruszka jest bardzo obolała:-( W 6 miejscach jest poszyta, pozostałe rany zagoją się same. Ma problem z chodzeniem. Od razu po całym zdarzeniu truchtała na 3 łapkach. Teraz jakiekolwiek próby postawienia jej na dwie łapki powodują, że siada na pupci i nie rusza tylnymi łapkami. Ma rany ciete, szarpane i zerwany kawał skóry, ale żyje! Prawdopodobnie dojdzie do zakażenia i trzeba będzie nacinać i wyciskać rany, ale trzeba było szyć, żeb zastopować krwawienie. Jestem cały czas przy niej, bo jak odchodzę, to maleństwo popiskuje i prosi o powrót. Leżymy wtulone w siebie i zdrowiejemy. Quote
Gusiaczek Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='Ewa Marta']Peruszka jest bardzo obolała:-( W 6 miejscach jest poszyta, pozostałe rany zagoją się same. Ma problem z chodzeniem. Od razu po całym zdarzeniu truchtała na 3 łapkach. Teraz jakiekolwiek próby postawienia jej na dwie łapki powodują, że siada na pupci i nie rusza tylnymi łapkami. Ma rany ciete, szarpane i zerwany kawał skóry, ale żyje! Prawdopodobnie dojdzie do zakażenia i trzeba będzie nacinać i wyciskać rany, ale trzeba było szyć, żeb zastopować krwawienie. Jestem cały czas przy niej, bo jak odchodzę, to maleństwo popiskuje i prosi o powrót. Leżymy wtulone w siebie i zdrowiejemy.[/QUOTE] Serdeczną myślą jesteśmy z Wami O&G Quote
Mattilu Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Cieple mysli i zyczenia zdrowia przesylamy z TZem. Biedna Perelka :shake: Quote
TZmestudio Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='Ewa Marta']Peruszka jest bardzo obolała:-( W 6 miejscach jest poszyta, pozostałe rany zagoją się same. Ma problem z chodzeniem. Od razu po całym zdarzeniu truchtała na 3 łapkach. Teraz jakiekolwiek próby postawienia jej na dwie łapki powodują, że siada na pupci i nie rusza tylnymi łapkami. Ma rany ciete, szarpane i zerwany kawał skóry, ale żyje! Prawdopodobnie dojdzie do zakażenia i trzeba będzie nacinać i wyciskać rany, ale trzeba było szyć, żeb zastopować krwawienie. Jestem cały czas przy niej, bo jak odchodzę, to maleństwo popiskuje i prosi o powrót. Leżymy wtulone w siebie i zdrowiejemy.[/QUOTE] Zdrowiejcie razem... Może jednak uda się bez zakażenia. Trzymamy mocno kciuki... TZmestudio Quote
edek Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Jaka dzielna sunia z tej perełki, zdrowiej szybciutko. Trzymam kciuki za malutką :thumbs:. Quote
Poprawna Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Trzymam mocno kciuki za Perełkę. Trzymaj się Ewa.... Quote
asiuniab Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 mogę się przyłączyć do grona kibiców Lusieńki??:cool3: Quote
Ewa Marta Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 [quote name='edek']Jak minęła noc Perełce ?[/QUOTE] Peruszka w nocy praktycznie nie spała. Płakała jak tylko przestawałam ją głaskać, w związku z tym noc spędziłyśmy na jej posłanku wtulone w siebie. O 2 w nocy wyniosłam ja na dwór i wreszcie stanęła i załatwiła się. Dopiero koło 7 nad ranem zasnęła tak mocno, że przenioslam sie na łóżko, żeby rozprostować kości. Rano zjadła śniadanie, a na krótkim spacerze załatwila i sioo i qoo. Będzie dobrze, ale chwilkę to potrwa... [quote name='asiuniab']mogę się przyłączyć do grona kibiców Lusieńki??:cool3:[/QUOTE] Będzie nam bardzoo miło! Quote
Ellig Posted October 14, 2013 Author Posted October 14, 2013 Lusia czuje sie dobrze, szew lepiej sie goi, jutro kontrola u lekarza wet. Quote
Ellig Posted October 14, 2013 Author Posted October 14, 2013 Zapraszamy na bazarek SREBRNY STYL I SZYK http://www.dogomania.pl/forum/thread...-do-godz-21-00 Quote
Ellig Posted October 15, 2013 Author Posted October 15, 2013 Dzisiaj ania byla z Lusia na wizycie kontrolnej u lek. wet. Szew goi sie juz dobrze, antybiotyk i przemywanie rivanolem pomogly. Są tez postepy w leczeniu świerzbowca w uchu, kolejna wizyta jezeli bedzie taka potrzeba w niedzielę. Jest na tyle duza poprawa ,ze Lusia mogla byc dzisiaj zaszczepiona na choroby wirusowe, Ewunia poda koszt szczepienia. Quote
Ewa Marta Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 To prawda, Lusia ma pięknie zagojony szew, a ucho wygląda bardzo ładnie. Wetka byla bardzo zadowolona z postępu leczenia. Za to Luśka zrobila nam dzisiaj cyrk na kółkach w lecznicy. Weszla uśmiechnięta, ale postawiona na stole, a potem położona brzuszkiem w górę dostala jakieś nadpsiej siły i zaczęła tak wierzgać i wyrywać się, że Anusia z trudem ja utrzymywała. Po wzięciu na ręce wchodzila Ani na glowę ze strachu. Nic jej nie bolało, ale musi miec jakieś złe skojarzenia. W domu pozwala sobie grzebać w chorym uszku, ale od brzuszka wara wszystkim:-) Za wizytę i szczepienie zapłaciłam dzisiaj 60 zl (czyli sam koszt szczepienia). Zaraz zapiszę w rozliczeniu:-) Lusia jest pięknie wyczesana i wygląda pięknie. Prawdopodobnie w sobotę lub niedzielę, kiedy przyjedize na wizytę kontrolną z uszkiem wykąpiemy ja z Anią. Nie miałam dzisiaj aparatu, bo byłam z moją Peruszką, która codziennie ma kontrolę. Poprawię się w weekend:-) Praca Ani z Lusią pod opieką Eli przynosi efekty:-) Lusieńka bardzo sympatycznie przywitała dzisiaj Perełkę. Bardzo przyjaźnie wyszła jej naprzeciw i chciała się zaprzyjaźnić. Niestety z uwagi na rany Peruszki i świerzbowca Lusi musiałyśmy dziewczyny odseparować od siebie:-( Quote
Mattilu Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 Ale mialyscie emocji:shake: Najwazniejsze, ze sie wszystko dobrze goi. Ewa, a jak goi sie Peruszka? I jak Barsa? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.