Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 1 month later...
Posted

Postanowiłam zapytać co słychać u Lusi:-) Napisałam na FB do Julki i taką dostałam odpowiedź:-)

Witam. Lusia jest super grzeczna! Ostatnio nauczyliśmy ją komendy ,, Daj łape " Puszczamy już ją ze smyczy co prawda jest jeszcze lekki problem z wracaniem ale nosiny ze sobą przysmaczki. Baardzo lubi pozować do zdjęc! Mamy ich mnóstwo. Pozdrawiam Julia Maliszewska

Mam też zdjęcie, ale jak zwykle nie mogę przekopiować tutaj z FB:-( Spróbuje później w domu...

Posted

Poza zdjęciami, które za moment wgram dostałam dodatkowo maila od Pani Agnieszki - Mamy Julki:-) Bardzo chciałabym się nim z Wami podzielić:-)

Luśka już od dawna zawładnęła naszymi sercami, jest pełnoprawnym członkiem rodziny; jest słodka, kochana, przytulna, grzeczna, i wszystko co naj ....

Uwielbia dzieciaki: nawet jak widzi inne dzieci na dworze to chce za nimi biec. Polubiła też jazdę samochodem: sama wskakuje do samochodu, siada Julii na kolanach i wygląda przez szybę.
Kilkakrotnie była z nami w domu moich rodziców (dom z ogródkiem): chyba bardzo jej się tam podoba, szaleje z radości, biega po ogródku, po schodach, zagląda do wszystkich pokoi; chętnie korzysta z łóżek (najlepsze jest to gościnne, gdzie leży taka mięciutka, nowiutka kołderka ....a na niej Lusia w pełnej rozciągłości).
Wszyscy są nią zachwyceni i nie mogą uwierzyć, że jest tak przywiązana do nas wszystkich choć mieszka z nami dopiero od 2 m-cy.

W domu najbardziej lubi jak już wszyscy są w domu. Dla każdego ma mnóstwo miłości, ale z każdym bawi się inaczej: z Julią najwięcej się przytula, jej ulubiona poza to na rączkach, jak dziecko; jest wtedy taka słodka. Z Maksem szaleją jak szatany: w sumie to muszę to nagrać, bo zdjęcie nie oddaje uroku: ich ulubiona zabawa polega na ....lizaniu .......Maks zakrywa buzię rękoma a Lusia próbuje go liznąć, nieważne gdzie: w policzek, nos, usta, ucho, w szyję. On śmieje się tak, że aż go boli brzuch, a pies szaleje z radości za każdym razem jak uda się jej dotknąć Maksa; Piotrka wybrała sobie na głównego przywódcę, najbardziej się go słucha i uwielbia do niego przychodzić na pieszczoty: pozycja na pleckach i zaczynamy głaskanie, dobrze się razem dogadują (co widać na załączonym zdjęciu ....) Ze mną spędza najwięcej czasu, bardzo lubi przychodzić do mnie do komputera: siada przy krześle i “tyka” mnie nosem. Oczywiście pracę trzeba przerwać i przenieść się na podłogę na porcję głaskania . Poza tym, ja i Lusia wspólnie gotujemy! Nie ma to jak psia mordka, która z taką atencją obserwuje każdy, nawet najmniejszy, ruch ręki jakby chciała zahipnotyzować właśnie krojony kawałek np. mięska, myśląc sobie” “chodź do mnie, chodź do mnie ....”

Generalnie jesteśmy szczęśliwy. Wszyscy uważamy, że decyzja o Lusi to była najlepsza decyzja jaką podjęliśmy w zeszłym roku, uważamy, że trafił “swój na swego”, bo wydaje nam się, że jej też jest z nami dobrze.

Pani Ewo, jak już miną te mrozy, to chętnie do nas zapraszamy, jeśli tylko znajdzie Pani chwilkę czasu.


A to Lusia:-) Cudowny uszatek szczęśliwy ze swoją Rodzinką:-)











Posted

[quote name='Poprawna']Ale superowe wieści :)[/QUOTE]

[quote name='Mattilu']Wzruszajaca relacja i piekne fotki :)[/QUOTE]

Serce sciska!:)

  • 2 months later...
Posted

Dostałysmy wspaniale wiadomości z domu Lusi.

Dzisiaj, po 5 miesiącach od kiedy Lusia zamieszkałą z nami, każdy z nas mógłby już chyba napisać o niej książkę! Jesteśmy w niej bezgranicznie zakochani: jest piątym, najmłodszym członkiem rodziny!


I myślimy, że ona to czuje i chyba po prostu wie! Ma swoje posłanko, swoje legowisko, swoje nawyki, swoje rytuały, które niezmiennie nas cieszą i osładzają każdy dzień. Wszyscy uwielbiamy poranki, kiedy Luśka próbuje nas wszystkich dobudzić, skacze po łóżku, liże, tarza się w pościeli wydając tysiące prześmiesznych dźwięków, aby w końcu doczekać się porannego spaceru i porannej miski. Drugim takim specyficznym momentem dnia, są popołudnia/wieczory, kiedy już wszyscy są w domu. Wszyscy w domu = zabawa, bez względu na wszystko!
Poza tym, że jest takim słodziakiem, zauważyliśmy też jak bardzo czuje się za nas odpowiedzialna: pilnuje mieszkania (tzn. szczeka na dzwonek do drzwi i nie darzy zaufaniem nikogo obcego, kto wchodzi do domu),



pilnuje dzieci (jak ktoś obcy chciał zagadać i poklepać Maksa za ramię, to Lusia wręcz próbowała go ugryźć!!), a z drugiej strony jest niezwykle oddana dzieciom – jak na podwórku słyszy płacz dziecka czy ogólnie dziecięce głosy od razu próbuje podbiec, daje się głaskać, liże po rączkach; zresztą uwielbia chodzić na spacery z Maksem i Julią- -” to wciąż są takie śmieszne sytuacje: oni dumni jak pawie, bo mają swojego pieska, i ona dumna, z podniesionym ogonkiem, bo ze swoim “małym panem i panią”.
Ma już swoich swoich psich kolegów i koleżanki, z którymi się bawi, ale są też psy, których nie lubi i na nie szczeka. Poza ty, jest pupilem połowy osiedla: ja nawet nie znam ludzi, którzy wołają ją po imieniu!!!

Uwielbia jazdę samochodem, często jeździ do moich rodziców do domu z ogródkiem, gdzie czuje się jak u siebie.



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...