Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 878
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Miki napisał(a):
Przepraszam,że się wtrącam, ale wydaje mi się że najlepiej byłoby do niego zadzwonić, podziękować bardzo serdecznie, powiedzieć, że to piesek uratowany, że jedzie do nowego domu i na pewno z rozmowy da się wyczuć czy chce nagrodę. Ale trzeba dać mu sznsę, może zrobił to z dobrego serca?


Tez mysle,ze najpierw zadzwonic i podziekowac,moze opowiedziec troszke Norki historie.Neriska zobaczy jak potoczy sie rozmowa i napewno sie sama zorientuje.
Milego slowa nigdy za wiele,a jesli w tej wiosce psy sa traktowane tak sobie,to moze Neris zyska hmm.. pomocnika?

Posted

Hurra:multi::multi::multi::multi:Bardzo się cieszę,że Norka się znalazła!!!!
Oby tylko w Nowym Domku nogi się trzymała i nigdy nie uciekała!!
Trzeba będzie uprzedzić nowych właścicieli,aby mocno na smyczy ją trzymali i uważali,bo przecież nie tylko burza,ale inny jakiś nawet drobiazg mogą ją wystraszyć....

Posted

Neris-wiekszosc pieskow chodzi w szelkach.
Norka uda sie do rodziny zastepczej wspolpracujacej z (www.tsv-neuss.de)
Ostatnio dzieki tej organizacji znalazla domek niewidoma Klunia z Sopotu,suczka o 3 lapkach z Celestynowa,i wiele innych psiakow.
Nie widze powodu do obaw zwiazanych z tym ,ze piesek boi sie burzy.bardzo duzo psow boi sie burzy,ale podstawawa sprawa jest,nie chodzic na spacery ,,nie zostawiac psa samego w ogrodzie kiedy zbliza sie burza.Najbiedniejsze sa psy ktore posiadaja tego rodzaju leki ,a mieszkaja w kojcach lub w budach.

Posted

MOja Dofi panicznie boi się burzy a mieszkała w schronisku... za pierwszym razem tak głęboko wbiła się pod łózko że musiałam je całe podnosić żeby ją wyjąć, a to duży pies.

Teraz te burze są dziwne - nie ma dalekich , bardzo dalekich grzmotów które powoli się zbliżają. Jest jeden- dwa dalekie i potem JAK RĄBNIE. Teraz się chmurzy. Norcia w przedpokoju kumpluje się z wyżłem, zasłoniłam okno jakby miało błyskać.

Posted

Znalazła się!!! :multi: :multi: :multi:
Kocham Cię Nerisowa!!!! :loveu: Widzisz, ona tak szybko Ci zaufała!
Psy znają się na ludziach.

Ufffff.... Wreszcie wróci dawna Neris, a kłębuszek nerwów pójdzie precz ;)

Posted

Norka robi postępy w tempie geometrycznym.

Byłyśmy na podwórku. Łazikowała sobie a ja siedziałam na huśtawce. Przychodziła co chwilę sprawdzić czy jestem, pobierała porcję drapanka i szła dalej wąchać. W końcu komary stały się tak nachalne, że wstałam i mówię "koniec Norka, wracamy do domu". Otworzyłam drzwi a Norka grzecznie wmaszerowała do środka i zajęła najlepszą psią poduchę.

Kocham ją.

Posted

Pytałam.

Powiedziała "krzyż na drogę" i poszła dalej leżakować.

DLACZEGO ONA NIE JE? Wie ktoś czym była karmiona? Mięsko z ryżem łeee, biały serek fuuuu, mam jej dać suchej kociej karmy?

Posted

Neris, nawet mój TZ wrzasnął z radości, że smalcowninka się znalazła. Może troszke tłuszczyku zrzuciła.
I wiesz co, ona chyba też Cię kocha, jednak do Ciebie przyszła.
Taka dobra wiadomość, ciesze sie ogromnie.
Jak dobrze.
Czy zdąży na ten wyjazd zaplanowany? Jak tam ustalone, bo mi komp szwankuje i nie wiem dokładnie.

Posted

iwop napisał(a):
Neris :loveu:
ciekawe co by powiedziała jakby wiedziała, że jej pan w więzieniu siedzi :p



Iwonka to wspaniałe wieści, to ten co się tak zataczał kiedy ładowałyśmy białasa?

Posted

Termin wyjazdu jeszcze nie został przez pania Ize podany...:shake: ma mnie zawiadomic 4 dni przed.


Neris ty sie jej brakiem apetytu nie przejmuj - ma z czego chudnąc. Zwyczajnie jest zestresowana:oops:

Posted

iwop napisał(a):
Tak to ten zapity w trupa. Siedzi za włamanie :p


Też fajnie, ale szkoda, że nie za znęcanie się nad psami, bo to dla takich meneli dyshonor.

Posted

Neris napisał(a):
Otworzyłam drzwi a Norka grzecznie wmaszerowała do środka i zajęła najlepszą psią poduchę.

Kocham ją.


No tak, wiadomo :evil_lol:
I co nic nie jadła tylko trawke ozdobną?

Posted

KONIEC POSTU! Mięso z ryżem cacy, ale zdecydowanie ZA MAŁO!!!! Więc postanowiła się przelecieć po 3 innych michach, i to wcale dziewczątko nasze nie było miłe! Nawarczała i próbowała kraść. Nie udało się niestety... karmiłam ją z psami podobnej wielkości, tymi które wieczorem dostają dodatkową porcję "na dotuczenie". Jej już tuczyć nie muszę, ale pomyślałam że spróbuję, zobaczę czy cokolwiek zje, nie można 5 dni jechać na pustym żołądku!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...