zachary Posted June 2, 2014 Posted June 2, 2014 O rety! Sanieczko...skóry nie ma...bo już po wycięciu listew mlecznych pewnie ledwo ją zszyli...Trzymam mocno kciuki za Sanieczkę!!! Quote
mestudio Posted June 2, 2014 Author Posted June 2, 2014 Martwię się jak to będzie, skóra załatana, ale pies ma leżeć - skoro leżał do tej pory i tak się zrobiło, to czy teraz się uda? Inne nici - jakieś elastyczne, ale czy będzie dobrze? Sania to domowy przytulak i naprawdę nie robiła nic szczególnego po operacji, nawet wodę jej podstawiałam pod nos jak mi się wydawało, że za długo nie piła. Martwię się naprawdę. TZ sunię przywiezie, akurat jedzie z Lublina do Warszawy to ją po drodze odbierze. Quote
zachary Posted June 2, 2014 Posted June 2, 2014 Pisałaś,że ona sama drepcze na siusiu na zewnątrz, czyli oprócz leżenia też chodziła...Jak utrzymasz Sańkę w pozycji leżącej jakiś czas?...I jaki czas? do kolejnego sikania? Ona może na leżąco nie załatwiać się... Quote
mestudio Posted June 2, 2014 Author Posted June 2, 2014 Ona na leżąco nic nie zrobi więc wyjść musi dwa razy dziennie. Naprawdę nie mam pojęcia jak to będzie. Quote
zachary Posted June 2, 2014 Posted June 2, 2014 Hmm, weterynarze powinni Cię poinformować skrupulatnie jak postępować w tej sytuacji z Sańką...Przecież nie przykleisz jej do podłogi...Jak oni sobie to wyobrażają??? Quote
Gusiaczek Posted June 2, 2014 Posted June 2, 2014 rzeczywiście trudna sprawa .... ale trzeba być dobrej myśli myślą serdeczną wspieram Quote
NikaEla Posted June 2, 2014 Posted June 2, 2014 [quote name='Nikaragua'] Mam trochę ciuchów chłopięco-męskich (niewystawianych ) i damskich (wystawiane już były na bazarkach, ale nie wszystkie) - jak ogarnę zdjęcia to zrobię dla was bazarekWalczę z bazarkiem http://www.dogomania.pl/forum/threads/253471 Okazało się, że większość rzeczy , które dostałam jako 'super firmówki' w ogóle nie nadaje się do wystawienia ze względu na stan zużycia (dziury i dziurki...) Mozna już zaglądać ale jeszcze proszę nic nie pisać... :) Quote
mestudio Posted June 2, 2014 Author Posted June 2, 2014 Dziękujemy wszystkim za odwiedziny. Odebraliśmy Sanię i jestem z nią w domu. Ma jakieś dziwne szwy, wyglądają jak kołeczki, Sania ma złapaną skórę razem z mięśniami jakoś tak - ma to zapobiec tworzeniu się ognisk zapalnych. Weterynarze też nie wiedzą jak zrobić aby Sania się nie ruszała, także pozostaje mi tkwienie murem w domu i pilnowanie jej. Koszt dzisiejszego zabiegu około 100 zł bo ze 20 to zastrzyki naszego kota, który non stop jest na różnych lekach, także jutro zadzwonię i się dowiem ile było za samą Sanię. Dziś TZ bardzo się spieszył do Warszawy. Nikaragua, bardzo Ci dziękujemy za bazarek. Quote
NikaEla Posted June 2, 2014 Posted June 2, 2014 mestudio napisał(a): Nikaragua, bardzo Ci dziękujemy za bazarek.gotowe, zapraszam Quote
Marysia R. Posted June 2, 2014 Posted June 2, 2014 Trzymam kciuki za Sańkę, niech szybko wraca do zdrowia:) Quote
zachary Posted June 2, 2014 Posted June 2, 2014 Wyzwanie przed Tobą, mestudio...Trzymam kciuki za cierpliwość, Twoją i Sanieczki! Quote
Ewa Marta Posted June 2, 2014 Posted June 2, 2014 Boże, jak mi przykro, że Sańka tak się męczy:-( Ewciu, moja Perełka na rany dostała na Mazurach u weta lek o nazwie Multimastit. To antybiotyk, taki w plastikowej strzykawce do wymion krowich, ale genialnie goiły się od tego rany Peruszki. Jest łatwy w podawaniu. Może warto zapytać weta, czy zna i czy tu by się nadał? Quote
Gusiaczek Posted June 3, 2014 Posted June 3, 2014 Zaglądam .... też mi serce pęka-biedna Sanieczka Quote
mestudio Posted June 3, 2014 Author Posted June 3, 2014 Jak do tej pory wszystko jest dobrze, rano Sania poszła na siusiu i od tej pory leżakuje, trochę się przestraszyłam bo jak wracałyśmy to zaległa na ręczniku na werandzie i widać było trochę krwi, chciałam ją rozebrać z kubraczka, ale zwijała się w kulkę. Po jakimś czasie przewróciła się na boczek i już mogłam zajrzeć - wszystko wygląda dobrze, nic nie pękło, założyłam jej duży podkład i zapięłam agrafkami na pleckach, a kubraczek do prania bo zapach takiej krwi jest ohydny. Drugiego kubraczka jej nie dałam rady założyć więc poprzestałyśmy na podkładzie, ważne aby tam nie skubała niczego i nie lizała. Wczoraj dokupiłam dwa opakowania podkładów - koszt 18 zł. Quote
Gusiaczek Posted June 3, 2014 Posted June 3, 2014 Będzie dobrze, ale "swoje" musi przejść, właściwie przeleżeć Biedulka Quote
TZmestudio Posted June 3, 2014 Posted June 3, 2014 Lekarz powiedział że tydzień leżenia to minimum. Quote
Gusiaczek Posted June 3, 2014 Posted June 3, 2014 TZmestudio napisał(a):Lekarz powiedział że tydzień leżenia to minimum. macie w takim razie karcer ..... Quote
Ewa Marta Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 Gusiaczek napisał(a):Jak Sanieczka? No właśnie... jak się czuje i jak Wy dajecie radę? Quote
mestudio Posted June 5, 2014 Author Posted June 5, 2014 (edited) Źle, wszystko jest nie tak i źle. Już wczoraj wieczorem zrobiła się w środkowym szwie - tym zwykłym dziura, dziś jest to krater bo zwykły szew się rozszedł cały. Po długich debatach i rozmyślaniu weterynarze oczyścili i wypłukali ranę i zostawili do samoistnego zagojenia. Szwy boczne takie jakieś wyglądające jak rurki trzymają wszystko dobrze. Sania dostaje antybiotyk, oprócz tego musimy płukać ranę i jutro przyjedzie specjalny spray odkażający i coś tam jeszcze, którym będziemy jej pryskali brzuch. Ja jak to dziś zobaczyłam. to byłam załamana. Sańka w ogóle nie wstaje, leży cały czas - jedynie 1-2 razy dziennie idzie się wysiusiać. Jedzenie i picie dostaje pod nos. Koszt do tej pory z nowymi zastrzykami to 100 zł, zostawiliśmy zadatek 35 zł za spray bo nie wiadomo ile on kosztuje. Sanie to nie boli, jest jednak przestraszona cała sytuacją, skóra nie obumiera tym razem, a dziura musi sama się zasklepić przy naszej niewielkiej pomocy. Zrobiłam rozliczenie - z naszego bazarku uzbieraliśmy 324,70 zł. Po zsumowaniu wszystkiego włącznie z nowymi kosztami mamy minus 339,38 zł. Edited June 5, 2014 by mestudio Quote
zachary Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 mestudio...musi się zasklepić!!! Nie ma innej opcji! Quote
NikaEla Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 Z dobrych wieści: z bazarku utargowało się ok 60zł, niedużo, ale zawsze coś... wątpię aby było więcej, choć to jeszcze kilka dni... Quote
malagos Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 Strasznie mi żal Sańki i Was, bo nie jest to łatwa sytuacja. Trzymajcie się, będzie dobrze. Quote
mestudio Posted June 5, 2014 Author Posted June 5, 2014 zachary napisał(a):mestudio...musi się zasklepić!!! Nie ma innej opcji! Musi, też tak myślę cały czas, co nie zmienia faktu, że się zamartwiamy i wkurzamy bezradnością. Nikaragua napisał(a):Z dobrych wieści: z bazarku utargowało się ok 60zł, niedużo, ale zawsze coś... wątpię aby było więcej, choć to jeszcze kilka dni... To dobra wieść, każda dyszka i piąteczka jest bardzo mile widziana, szczególnie że w najbliższym tygodniu trzeba uzupełnić zapas karmy. Bardzo dziękujemy. malagos napisał(a):Strasznie mi żal Sańki i Was, bo nie jest to łatwa sytuacja. Trzymajcie się, będzie dobrze. No bezradność nigdy nie jest łatwą sytuacją. Ale tak jak napisałam wyżej, musi być dobrze. Quote
Gusiaczek Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 Bardzo Wam współczuję i rozumiem - bezradność jest okropnym stanem, ale będzie dobrze, bo musi ! Mestudio, martwi mnie minus :( brakuje jeszcze dwóch pełnych wpłat Jeśli do poniedziałku nie doczekam rozliczę bazarek i wyślę co jest i ew., jak poprzednio, doślę owe brakujące wpłaty, gdy wpłyną, dobra? Do połowy przyszłego tygodnia mam bardzo ważną i absorbującą rodzinną sprawę, ale jak tylko się ogarniemy zrobię jakiś szybki bazarek dla Waszych Ogonków Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.