Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Matko, nie ogarniam rzeczywistości, mania czystości w domu spowoduje kiedyś mój psychiczny upadek - natręctwo czystej podłogi.

Sprawa suni z pola wygląda tak: Państwo, którzy mieli przygarnąć drugą córkę Soni zrezygnowali z niej bo nie udało się nam przez 2 miesiące niczego dowiedzieć o zachowaniu psa od DT gdzie trafiła, a po drugie szanowny DT nie chce oddać psa. Ponieważ Państwo obserwują moją stronę na FB to Pan wczoraj zadzwonił do mnie i powiedział, że właśnie ta sunia im się podoba i ją przygarną o ile nie będzie agresywna - ze względu na dziecko.

Zaglądałam do Berty z pola i odpoczywa sobie w budce na suchej słomie, jest spokojniutka i troszkę się boi, ale myślę, że kilka dni i będzie spokojniejsza o swój los. Muszę ją obserwować gdyż może mieć babeszjozę, potem spróbuje jej zmierzyć temperaturę. Kupiłam jej serduszka i ugotuję z ryżem bo ona waży 13 kg.............jest naprawdę chuda biedulka.

Byłam u weta i dokupiłam jej preparat przeciwko kleszczom i pchłom bo wykorzystaliśmy ten co był dla Dredzi, a to za mało. Kupiłam też tabletki na odrobaczenie. Dredzia skorzystała z usług fryzjerskich i wygląda teraz bardzo ładnie i jest zadowolona. Została na miejscu też zakropiona kropelkami od pcheł i dostała zastrzyki bo ma poodparzaną skórę i uszy, w uszach ma aż strupki uczuleniowe. Pani Justyna zdjęła z niej dosłownie skorupę - pancerz z kłaków - wyglądało to jak kawał zdartej skóry z jakiegoś zwierza. Dredzia jest młodziutka, ma może około roku, ma też w tej chwili cieczkę. W tym tygodniu powinna pojechać do Warszawy bo tam na nią czekają, muszę tylko poszukać transportu dla niej. Dredzi kupiłam kilka saszetek mokrej karmy.

Łysa Dredzia, inaczej się nie dało.




Posted

Uff, dobrze,że Berta już bezpieczna! Mestudio, bądź czujna z tą babeszjozą. Ja, przy takiej ilości kleszczy już bym ją zawiozła do weta i dała krew do badania....Oby, nie było za późno! Ona jest słaba, bo zagłodzona i to może być minusem w walce z tą chorobą i ten jej spokój....może ona juź się źle czuje....

Posted

[quote name='zachary']Uff, dobrze,że Berta już bezpieczna! Mestudio, bądź czujna z tą babeszjozą. Ja, przy takiej ilości kleszczy już bym ją zawiozła do weta i dała krew do badania....Oby, nie było za późno! Ona jest słaba, bo zagłodzona i to może być minusem w walce z tą chorobą i ten jej spokój....może ona juź się źle czuje....[/QUOTE]
już nie jest spokojna. Ale niech mestudio to opisze.

Posted

[quote name='zachary']Uff, dobrze,że Berta już bezpieczna! Mestudio, bądź czujna z tą babeszjozą. Ja, przy takiej ilości kleszczy już bym ją zawiozła do weta i dała krew do badania....Oby, nie było za późno! Ona jest słaba, bo zagłodzona i to może być minusem w walce z tą chorobą i ten jej spokój....może ona juź się źle czuje....[/QUOTE]

Nie mam samochodu. Nic nie poradzę, a taksówki u nas to biorą tylko pieski do 5 kg w kontenerkach. Do miasta mam daleko niestety.

Suczka w kojcu wyje i skomli, ale dałam jej ucho wędzone do gryzienia i nawet wzięła z ręki i sobie teraz spokojnie je podgryza.

Posted

[quote name='zachary']Uff, dobrze,że Berta już bezpieczna! Mestudio, bądź czujna z tą babeszjozą. Ja, przy takiej ilości kleszczy już bym ją zawiozła do weta i dała krew do badania....Oby, nie było za późno! Ona jest słaba, bo zagłodzona i to może być minusem w walce z tą chorobą i ten jej spokój....może ona juź się źle czuje....[/QUOTE]

Jesteśmy w razie czego w kontakcie z lecznicą.

mestudio na tyle ile może (a może nawet i więcej) dogląda psiaka. Ale niestety niektórych rzeczy nie przeskoczymy. Nie jesteśmy idealnym domem tymczasowym ale chwilowo inny się nie zgłosił, więc nie ma wyboru. :evil_lol:
Byłoby łatwiej gdy nas było stać na metalowy kojec, a nie ciągle zaglądać, czy nasz jeszcze wytrzyma, czy też trzeba go jakoś wzmocnić, aby suka nie zwiała.... Nasze zdolności zajmowania się psami już dawno zostały nadwyrężone.....

Staramy się... i mamy nadzieję, że jakoś uda się uratować kolejną biedę....:kciuki:

PS
Jakby ktoś chciał ufundować kojec to podam namiary :cool3:

Posted

TZ, piekny żart, doprawdy.

Jutro po południu pojadę z sunią na badania, pani Dorota z Kozienic mnie zawiezie, mam nadzieję, że dam radę sama bo suka przykleja się do ziemi w tej chwili i siusia ze strachu pod siebie.

Posted

Byłam u Berty z pola, zaniosłam jej michę smakowitego ryżu z serduszkami i pasztecikiem psim, postawiłam, a sunieczka ładnie wyszła i nawet pozwoliła się głaskać jak jadła. Jeszcze skomli chwilami, ale już nie tak intensywnie jak w dzień.

Posted

mestudio, wiem, że robicie w kwestii pomocy psiakom więcej:loveu: niż czasem dajecie radę udźwignąć. Wiem też, że jutro musisz być silna i czujna:roll:, aby sunia dotarła do weta. Takie czasy,że tych pajęczaków - kleszczy jest zatrzęsienie i im większa ilość napitych krwią na psie, tym większe ryzyko zachorowania na babeszjozę:cool3:. A Berta... pewnie od urodzenia wolna jak ptak, to i wyje do wolności...

Posted

Berta... Czy to mestudio ją tak nazwała? Gruba Berta - tak dla dowcipu? A dlaczego nie Zygfryda?? He???
Może jednak nadać jakieś inne... Może konkurs imeinny z nagrodą przyznania Statusu Matki Imiennej? Jakieś propozycje?

Posted

Oooo! mestudio, masz w domu dywersanta:evil_lol:;)....Imię Berta mu się nie podoba:mad::eviltong:....Ważne,że ma jakieś imię a nie jest bezimienna:cool3:. Zygfryda, Zyga...eeee...

Posted

[quote name='Macia']Nie potrzebujecie może tabletek na odrobaczenie dla stadka?[/QUOTE]
Powiem za mestudio (prawem dywersanta): zawsze potrzebujemy tabletki na robale. Nasze koty wychodzące doskonale łowią myszy. Nie mamy szans ich wyrwać zanim....
Także musimy regularnie odrobaczać całe stado. Coś za coś....

Posted

[quote name='zachary']Oooo! mestudio, masz w domu dywersanta:evil_lol:;)....Imię Berta mu się nie podoba:mad::eviltong:....Ważne,że ma jakieś imię a nie jest bezimienna:cool3:. Zygfryda, Zyga...eeee...[/QUOTE]
mestudio już od kilku lat mówi, że ma mnie dość i że takiego zgryźliwego faceta to ze świecą szukać (czy jakoś tak podobnie). Więc każdy następny będzie lepszy ode mnie :-D

Posted

[quote name='TZmestudio']Powiem za mestudio (prawem dywersanta): zawsze potrzebujemy tabletki na robale. Nasze koty wychodzące doskonale łowią myszy. Nie mamy szans ich wyrwać zanim....
Także musimy regularnie odrobaczać całe stado. Coś za coś....[/QUOTE]

Ile w tej chwili macie kg psów?

Posted

TZmestudio, dopóki mestudio tylko tak "ładnie" mówi, to możesz być spokojny:evil_lol:. Gorzej, gdy swoje spostrzeżenia zacznie wcielać:mad: w jakiś sposób w życie...:cool3:;). Na dogo jest mało facetów więc należysz do grona, które należy szczególnie szanować, doceniać, rozpieszczać:loveu: a to że facet jest zgryźliwy, to jakieś złudzenie optyczne:eviltong:....

Posted

Berta bo jakoś być musi, tak mi wpadło do głowy, ale to tylko robocza nazwa bo jak mam o niej pisać???
Dyskusji podjętej przez TZ-a dotyczącej zgryźliwości nie podejmę bo lepsza sama nie jestem, idealnie do siebie pasujemy. Dwa uparte i zasadnicze charakterki. Związek więc dość ciekawy.

Macia mamy jakieś 140 kg nie swoich psów....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...