mestudio Posted February 26, 2017 Author Posted February 26, 2017 Jakby kontrol się dobrze przypatrywała, to zobaczyłaby jaki Jordi wychudzony i zaniedbany. Bieda z niego straszliwa się robi, coraz rzadziej daje radę wejść na schodki jak wraca ze spacerku, o schodzeniu mowy nie ma już z miesiąc dobry. Fizia mizia Quote
Gusiaczek Posted February 26, 2017 Posted February 26, 2017 Czyli kontrol dała ciała Ale poważnie rzecz ujmując, rzeczywiście Jordi biedaczek zapada się w starość i to widać :( Quote
inka33 Posted February 27, 2017 Posted February 27, 2017 Kontrul ciała nie dała, bo Jordanek nie wygląda na zabiedzonego i wychudzonego, tylko na zadbanego staruszeczka, który sobie wygodnie mieszka. O! Quote
mestudio Posted February 28, 2017 Author Posted February 28, 2017 Ten Jordanek to jest bida nad bidami, chudnie w oczach, coraz mniej jada. Dziś nałożyłam mu pół jego zwykłej porcji, a on ledwo skubnął z tego. Wszystko mu sprawia trudność. Nie wiem czy nie przyjdzie czas na niego już niedługo. Próbuje go dokarmiać w ciągu dnia, bywa że zje więcej, ale bywa, że nie zje. Roza znowu prycha od wczorajszego wieczora. A my mamy kłopot bo taki mały jamnikowaty kajtek się pałętał po ulicy od kilku dni i siedzi od wczoraj w lecznicy, szukam dla niego tymczasu, jak nie znajdę w ciągu kilku dni to albo przytulisko albo hotel. U nas być nie może, choć dziś wieczorem trzeba go zabrać. Quote
Gusiaczek Posted February 28, 2017 Posted February 28, 2017 7 godzin temu, mestudio napisał: Ten Jordanek to jest bida nad bidami, chudnie w oczach, coraz mniej jada. Dziś nałożyłam mu pół jego zwykłej porcji, a on ledwo skubnął z tego. Wszystko mu sprawia trudność. Nie wiem czy nie przyjdzie czas na niego już niedługo. Próbuje go dokarmiać w ciągu dnia, bywa że zje więcej, ale bywa, że nie zje. Roza znowu prycha od wczorajszego wieczora. A my mamy kłopot bo taki mały jamnikowaty kajtek się pałętał po ulicy od kilku dni i siedzi od wczoraj w lecznicy, szukam dla niego tymczasu, jak nie znajdę w ciągu kilku dni to albo przytulisko albo hotel. U nas być nie może, choć dziś wieczorem trzeba go zabrać. O matulu! słodziak! ale szału radości we mnie nie ma :( bo nijak pomóc nie mogę .... psinka kolejnej łachudry? czy po prostu zgubił się w odmęcie ludzkiego braku uczuć ? :(edit: Ewa, może do Isadory uderz? Na przyłatanie dziury poszedł przelew z bazarku O!Volumen 40% dochodu 325.00 zł. Po zaksięgowaniu prosimy o potwierdzenie na wątku Pozdrawiamy :) G&S&O Quote
mestudio Posted February 28, 2017 Author Posted February 28, 2017 Gusiaczku, piesek błąkał się prawie w polu bo przy ostatnim miejskim domu (pustym), dalej już tylko są 4 km pól i dopiero nasza wieś. Nie jest to tutejszy ciapuś ani przedmiejski z tamtych domów. Straszliwie to to brudne było i głodne. Mieliśmy okrutny dylemat i naprawdę zastanawialiśmy się chwilę czy jechać go łapać no i ciemną nocą w niedzielę podjechaliśmy i szukaliśmy, w końcu przy drugim poszukiwaniu wyszedł i powoli zaczął podchodzić do jedzenia. Głód robi swoje dość często i piesek po pewnym czasie przestał uciekać i dał się złapać. A szukaliśmy nocą bo TZ wracał wieczorem z miasta i on mu kolejny raz przebiegł po ulicy. Bardzo dziękujemy za pieniążki, potwierdzę potem na wątku bo pewnie już są na koncie. Bardzo, bardzo dziękujemy! Quote
mestudio Posted March 1, 2017 Author Posted March 1, 2017 Ech, Jordanek jest bardzo słabiutki, ledwie żyje bieda taki słaby. Dziś w ogóle nie tknął jedzenia, jeszcze wczoraj po południu dojadł, ale dziś jest skołowany jakby nie miał kontaktu ze światem. Myślę, że on jest starszy niż nam się wydaje, bieda z niego okrutna. Zaraz dzwonię do lecznicy dowiedzieć się jak wygląda sprawa w przytulisku, trzeba zadecydować co zrobić z tym pieskiem. Jestem zła bo za dobę przetrzymania w lecznicy policzyli nas 40 zł - w tym odrobaczenie. Jakaś masakra finansowa to jest. Nie mieliśmy go gdzie zostawić, a ja w poniedziałek musiałam być w Warszawie i wróciłam po 20. Nie mogłam obcego psa zostawić z innymi w kojcu bo on jest napastliwy seksualnie, ma jakiegoś bzika. Psy mogłyby go zaatakować. No nic, po dziesiątej jest to próbuje się dodzwonić i sprawdzić co i jak. Quote
Gusiaczek Posted March 1, 2017 Posted March 1, 2017 Biedny Jordanek :( Tego szkraba bardzo mi żal. ale wiadomo jak jest :( Quote
inka33 Posted March 1, 2017 Posted March 1, 2017 :((( Jordanku, walcz dzielnie albo odejdź spokojnie bez bólu. Jak wolisz. Drapsiam Cię za ucholem. Jamnikundla podesłałam na PW do Isadory7. Quote
mestudio Posted March 1, 2017 Author Posted March 1, 2017 Jamnikowe jest cudne, uroczo radosne, zabawne, przymilne niemiłosierne. Właśnie wróciłam z wybiegu i bawił się jak szalony z Beti aż się zziajał. Kochany piesek na krótkich łapinkach. Rozmawiałam z lecznicą i ustaliłam, że podejmiemy decyzję do poniedziałku co i jak - czy przekażemy go przytulisku. Kastracja u nas to koszt jakieś 20 zł w razie czego. Jordanek bida straszliwa, wyniosłam na sikanie i zaniosłam do domku. Nawet nie ma siły dooopki dowlec na niskie posłanko, za chwilę spróbujemy nakarmić biedulka. Inka dzięki bardzo za wysłanie do Doroty, ja tam nikomu nic nie podsyłam bom taka już jest durnowata, a wiem ile ona ma pod opieką tych jamnikowatych cudów. Quote
mestudio Posted March 1, 2017 Author Posted March 1, 2017 Ech, Jordanek zjadł mikro kawałek mięska i się poddał, główkę położył i nic, zero chęci do życia. Smutne to bardzo. Bardzo dziękujemy za wpłatę ZUANNA. Dopisałam do rozliczenia pieniążki bazarkowe, Gusiaczku - jeszcze raz wielkie podziękowania. Dziś ma dojść ostatnia wpłata z naszego bazarku to zrobi nam się nieduży plus w rozliczeniu. Quote
mestudio Posted March 2, 2017 Author Posted March 2, 2017 Jordi nieco ożył, choć rano znowu nie miał siły jeść, przed 13 przyczłapał do kuchni i czekał więc mu podstawiłam miseczkę i zjadł prawie wszystko. Jednak z chodzeniem jest coraz gorzej, dziś nawet w ogrodzie na prostej ścieżynie się przewracał, a bywa, że w ogóle nie daje rady zrobić kilku kroków. Nic to, starość to czas okrutny zazwyczaj i nie odwrócimy tego ani nie naprawimy. Quote
Gusiaczek Posted March 3, 2017 Posted March 3, 2017 23 godziny temu, mestudio napisał: Nic to, starość to czas okrutny zazwyczaj i nie odwrócimy tego ani nie naprawimy. Niestety, przykra prawda :( Quote
Gusiaczek Posted March 7, 2017 Posted March 7, 2017 Cisza ....... ciekawam też, co z niskopodłogowcem? Isadora się odezwała? Quote
inka33 Posted March 7, 2017 Posted March 7, 2017 12 godzin temu, Gusiaczek napisał: Cisza ....... ciekawam też, co z niskopodłogowcem? Isadora się odezwała? Niskopodłogowiec bezpiecznie czeka na sterylkę. :) Isadora jeszcze nie przeczytała PW, ale pewnie i tak zajamniczona po uszy... :( Quote
Gusiaczek Posted March 7, 2017 Posted March 7, 2017 35 minut temu, inka33 napisał: Niskopodłogowiec bezpiecznie czeka na sterylkę. :) Isadora jeszcze nie przeczytała PW, ale pewnie i tak zajamniczona po uszy... :( Pw na dogo Isadora nie przeczyta w najbliższym kwartale, albo, że tak powiem, wcale - działa na fb Fajnie wiedzieć, że masz jakieś wieści o OMC jamniku Quote
inka33 Posted March 7, 2017 Posted March 7, 2017 53 minuty temu, Gusiaczek napisał: Pw na dogo Isadora nie przeczyta w najbliższym kwartale, albo, że tak powiem, wcale - działa na fb Fajnie wiedzieć, że masz jakieś wieści o OMC jamniku Dzwoniłam podziękować za ptaszka i owcę, się dowiedziałam, to wypaplałam rąbek. ;) Wiesz przecież, że Mestudio nie jest mistrzynią proszenia o pomoc. :) Jak Isadora na fb, to może Ty jej podrzucisz...? Quote
inka33 Posted March 7, 2017 Posted March 7, 2017 Zapraszam na bazarek CZYŚCIEC CZYTELNICZY czyli na książkową wyprzedaż - CW od 2zł z którego 40% ew. dochodu będzie na Bandę. :) Czynny do 4 IV 2017 do godz. 22:00. :) Quote
mestudio Posted March 8, 2017 Author Posted March 8, 2017 Witamy serdecznie. Milczymy bo i o czym tu pisać, zresztą i tak głucho, ciemno, cicho i wycofana społecznie mestudio stara się nie zawracać nikomu głowy i innych części ciał niebieskich. Generalnie to Jordi kundelek jest w stanie złym - bywa, że karmię go ręką wkładając do dzioba mięsko po kawałku, a i tego czasami odmawia. Jeden dzień jest źle albo bardzo źle, a dnia drugiego nieco ożywa. Cudów już tu nie zdziałamy w jego wieku. Małe, jamnikowate siedzi w kojcu i uczę go chodzić na smyczy albo sterczę na wybiegu aby sobie polatał. Jest bardzo, mizialski i serdeczny, no i łobuzerski bo jak przyjdzie do domu to rozciąga różne rzeczy, sika i załatwia się. Zrobiłam mu wyróżnione olx i ma czas do końca miesiąca na znalezienie domku. Niestety nasza Lady go nie lubi i atakuje go w domu więc jest kłopot, nie mogę ryzykować i mieć go w domu. Quote
mestudio Posted March 8, 2017 Author Posted March 8, 2017 14 godzin temu, inka33 napisał: Zapraszam na bazarek CZYŚCIEC CZYTELNICZY czyli na książkową wyprzedaż - CW od 2zł z którego 40% ew. dochodu będzie na Bandę. :) Czynny do 4 IV 2017 do godz. 22:00. :) Inka, no dzięki za niespodziankę :-) Ja nieco taka jestem zrezygnowana przez tego młodego ciapulka, człowiek się bije z myślami w takich sytuacjach. Quote
Gusiaczek Posted March 9, 2017 Posted March 9, 2017 Nie zazdroszczę Ewo, oj nie ... :( ale mam nadzieję, że piesia ktoś jednak wypatrzy przed godziną zero Quote
inka33 Posted March 9, 2017 Posted March 9, 2017 Miejmy nadzieję, że z tej niespodzianki coś się uciuła, bo książkowo-bazarkowo zasypana jestem totalnie. :/ Rety, to małe, to jak jamnik z głową ex-naszego Kajtuna... :((( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.