Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='malagos']O, widziałam, ze szukasz podobnej suni :)
A ja dziękuję i tu TŻmestudio za banerek :)[/QUOTE]
Dajcie po odłowieniu jakieś lepsze foty to zrobię następny. Z tych nie było zbytnio co wybierać na banerek.... ;-)
Ale już na PW

Posted

[quote name='mestudio']Mały psi potwór o wadze 1 kg przespał cicho całą noc w swojej torebeczce w łazience, rano zamiast nasikać na podkład o rozmiarze 1 metra to nasikało to to na dywanik w łazience bo czemu nie. Ataki paszczą zmalały, można już to brać na ręce i przytulać, ale po śniadaniu wyrwała na własnych nogach z łazienki i jak taran ruszyła na psy, które przed nią zwiewały.
Agresywna bestia wyrusza ze mną za 3 godziny do Warszawy, Ellig zamieściła mój FB apel na stronie warszawskich zwierzaków i mamy fajny DT dla potwora. Elu bardzo Ci dziękuję.
Inny DT z FB w Krakowie poleciła Karina (kiedyś na dogo soema), pani z Krakowa zajmuje się takimi potworami i bez chwili namysłu zgodziła się na przyjęcie małej.
Ponieważ Warszawa jest blisko to malutka pojedzie właśnie tam bo chcę się szybko pozbyć tego nieoczekiwanego prezentu.

Ciesze sie ,ze "Kobra" jest juz w DT :)

https://lh6.googleusercontent.com/-HiSEfl1s4YA/U3PAk3R2_QI/AAAAAAAAeQ0/9j4ZnBKqxe8/w640-h480-no/048.JPG

Posted

[quote name='lunarmermaid']Witam.
Poszukuję suczki podobnej do mojej Milki,która odeszła nagle w listopadzie zeszłego roku. Panna Fąfel jest do niej niesamowicie podobna. Czy mogłabym prosić o dokładniejsze info o suni?
Przede wszystkim - dzieci,koty i inne psy - u mnie też przewijają się tymczasy. I jeżeli można na PW - gdzie dokładnie przebywa sunia i czy można ją zobaczyć.
Zdjęcie mojej suni jest na wątku w dziale poszukuję psa.

Napisałam wczoraj w wątku, który założyłaś.

A u nas pada. Mokro i chłodno i spacerujemy w deszczu, niektórzy chodzą opłotkami inni o poranku zamiast iść na spacer to pobiegli do budki za domem i spędzili tam sporo czasu aż przestało padać - panna Gacuś jest taka delikatna, że nawet jak po nią poszłam to absolutnie nie chciała wyjść na deszcz i przejść kawałek do domu.

Mamy nowego lokatora, pannica siedziała w przytulisku ponad 2 miesiące i nikt jej nie chciał, jest chuda jak szkielet. Pręguska jest mała jak nasza Fiźka, zwinna, skoczna, radosna. Przyjazna dla ludzi i psów, gorzej z kotami. Niestety leje tam gdzie stoi jak szalona i ma rozwolnienie więc mam ekstra zabawę w domu - wyjścia co godzinę albo i częściej.
Niestety gabinet wet. będzie jutro nieczynny, a TZ pracuje więc nie mam jak pojechać gdziekolwiek. Sunia jak przyjechała to miała rozwolnienie bardzo wodniste, teraz kupy się zagęszczają, ale robi je co chwile dosłownie. Dziwne jest to, że w nocy nic się nie dzieje nawet przez 5 godzin.

Pod wieczór pojechaliśmy na zakupy na 40 minut dosłownie, po powrocie zastaliśmy rozszarpane przez Beti nowe legowisko. Bajka.

Jutro wizyta pa w potencjalnym domku małej Zojki.









Posted

Pręguska dziś sprawuje się dużo lepiej. Przespała 6 godzin w nocy bez nabrudzenia, w dzień załatwia się dużo rzadziej, jest spokojniejsza niż wczoraj - taka kumulacja adhd i brudzenia była wczoraj wieczorem i już byłam załamana.
Z ogrodu właśnie wygoniła nas burza, Gacek siedzi w szafie, a Rozalinda ma atak drgawek z przerażenia biedna. Pozostałe psy nie zwracają uwagi na pioruny i błyski.

Pręguska






Czujna Rozalinda.


Leniwce w trawie.

Posted

Witam wszystkich poniedziałkowo niestety. Opisy krótkie i na temat bo pan profesor od historii krzyczał na tych co klepali bajki i lali wodę przy odpowiedzi :-).

W końcu ucichły burze, niebo pojaśniało i nawet TZ trochę trawy skosił pod wieczór - jest nadzieja, że nie zarośniemy zielonym.
Wizyty pa dla Zojki nie było bo pani wizytatorka dała ciała. Szkoda pisać, naprawdę. Wizyta będzie w środę dopiero.
Betina bez zmian - kopie, drapie - no nie sika ostatnio, ale strach chwalić :-).
Pręguska leży z Rozalinda przy mnie i śpią jak zabite. Pręguska bardzo się uspokoiła z sikaniem i załatwianiem, czas horroru minął.

Betina posadziła sie na rabatce.


Zawsze uśmiechnięta pełną gębą Rozalia.


Śladem za dziadem - większość potworów łazi za mną wszędzie i pilnie mnie obserwują.

Posted

pinczerka_i_Gizmo napisał(a):
Hej mestudio, odblokuj trochę wolnej przestrzeni bo nie mogę Ci wysłać PW :)


Odblokowane.

Chyba się zapętliliśmy finansowo. Dokładamy, dokładamy i dokładamy oprócz tego, że robimy całą czarną robotę przy psiakach. Ciągle mamy -600 zł, a trzeba kupić w tym tygodniu karmę. Szczerze mówiąc to ta suma byłaby sporo wyższa gdybym doliczyła sobie np. 4 butle płynu do mycia podłóg zużyte przez ostatnie 3 tygodnie dzięki szczeniakowi, Betinie, a teraz i Pręgusce. Do Warszawy z mikro babcią też nie jechałam za darmo busem, ryż i mięsko których nie dopisuję też kosztują. Podkłady dla brudzących paskud, proszek do prania psich ręczników, zniszczone legowiska. Chyba za dużo tego. A sprzątanie to jakaś zmora przy takim stadzie - czasami nie zdążę usiąść jak pojawia się kolejna niespodzianka.
Nie wiem co dalej, w sumie wszystko mamy na własnej głowie, a trzeba pamiętać, że mamy dwa swoje psy i 6 kotów i one nas kosztują około 500 zł miesięcznie, płacimy też rachunki.
Kiepsko to wygląda. W dodatku nie wiem jak ogłaszać Beti czy Gacka, Pręguska też gwiazda niczego sobie. Na dwie pierwsze zero odzewu od początku. Pozostałe psy są tak zasiedziałe, że nie wiem jak je określać. Nie planowałam ich jako psiaków dla nas, a nikt ich nie chce bo są stare albo problematyczne.
Zastanawiam się kiedy ktoś życzliwy stwierdzi, że taki Jordan czy Sańka to moje psy i mam je sobie utrzymywać, a życzliwych mojej osobie nie brakuje.
Nie wiem co zrobić żeby nie funkcjonować na takim minusie, a w sumie to może wiem tylko jak znaleźć domy kilku psom?
I tym mało optymistycznym ględzeniem zakończymy marny poniedziałek.

W zaistniałej minusowej sytuacji, pięknie dziękuję każdemu kto w jakikolwiek sposób wspomaga nasze wariackie działania :-).

Posted

Szczerze mówiąc to ta suma byłaby sporo wyższa gdybym doliczyła sobie np. 4 butle płynu do mycia podłóg zużyte przez ostatnie 3 tygodnie dzięki szczeniakowi, Betinie, a teraz i Pręgusce. Do Warszawy z mikro babcią też nie jechałam za darmo busem, ryż i mięsko których nie dopisuję też kosztują. Podkłady dla brudzących paskud, proszek do prania psich ręczników, zniszczone legowiska. Chyba za dużo tego.


Dumam, że doliczać powinnaś wszelkie koszta

Nie wiem co dalej, w sumie wszystko mamy na własnej głowie


przykre

Posted

No czasami tak mi przykro trochę bo przecież pomagacie jak każdy może, ale i tak wiecznie dokładamy i to nie 50 zł tylko kilkaset czy tysiąc. Nie wiem jak rozwiązać ten problem bo w taki sposób nie możemy dalej działać, nie mamy magicznej skarbonki. Jedynym rozwiązaniem jest zaprzestanie przyjmowania jakichkolwiek zwierząt i całkowite odcięcie się od działań przytuliskowych bo tam to nawet złotówki nie ma na cokolwiek.
W każdym razie w tej chwili mamy dom pełen nieadopcyjnych psów i dalej trzeba dokładać.
W weekend zacznę ogłaszać Pręguskę - do tego czasu powinnam ją lepiej poznać - właściwie jej jedyną wadą jest załatwianie się w domu, czyli sikam tam gdzie stoję i robię resztę najlepiej na jakieś legowisko. Ciągle trzeba na nią patrzeć jak chodzi po domu i uparcie pilnować.
Mam nadzieję, że się jednak nauczy i z biegiem czasu wszystko się jej unormuje.

Posted

Ewciu, nie dam rady wesprzeć Was teraz finansowo, bo ostatnio krucho u mnie z finansami, a u naszych podopiecznych same minusy mamy i marzę o zrobieniu na nich bazarku:-( Mogę tylko być, wspierać dobrym słowem i trzymac kciuki za pomyśłne adopcje:-( Może jak już podleczę się i przestanę majątek wydawać na lekarzy, coś podeślę.

Posted

Jeśli dobrze wyczytałam kupujecie karmę Josera - jaki rodzaj konkretnie?w kolejnym bazarku moim i Ziutki wesprzemy workiem 15 kg tej karmy dla Waszych podopiecznych.

Posted

Ewa, tak jak i innym tu się wypowiadającym strasznie mi przykro. Wydaje mi się, że w poście powyżej nie tylko sama postawiłaś diagnozę ale i przepisałaś kurację. Tak dłużej być nie może. Macie dom pełen nieadopcyjnych psów, plus parę psów w różnych hotelikach. Póki któryś z tych psów nie znajdzie domu - nie możecie brać innych. To brzmi okrutnie i serce mnie boli jak to piszę, ale takie są realia:( Robicie mnóstwo dobrego. Wszystkich psów nie uratujemy - trzeba myśleć o tych, którymi się zajmujemy. Pozdrawiam Was obydwoje i Wszystkich Was wspierających.

Posted

Gusiaczku, ano jest jak napisałaś - życie.................
Inka TZ da Ci znać.
EwaMarta :-)

kejciu napisał(a):
Jeśli dobrze wyczytałam kupujecie karmę Josera - jaki rodzaj konkretnie?w kolejnym bazarku moim i Ziutki wesprzemy workiem 15 kg tej karmy dla Waszych podopiecznych.

Dziękujemy bardzo, kupujemy różne Josery aby psiakom się nie znudziły, czasami zamieniamy na Puriny. Najlepiej potworom smakuje Josera Festival.

Mattilu napisał(a):
Ewa, tak jak i innym tu się wypowiadającym strasznie mi przykro. Wydaje mi się, że w poście powyżej nie tylko sama postawiłaś diagnozę ale i przepisałaś kurację. Tak dłużej być nie może. Macie dom pełen nieadopcyjnych psów, plus parę psów w różnych hotelikach. Póki któryś z tych psów nie znajdzie domu - nie możecie brać innych. To brzmi okrutnie i serce mnie boli jak to piszę, ale takie są realia:( Robicie mnóstwo dobrego. Wszystkich psów nie uratujemy - trzeba myśleć o tych, którymi się zajmujemy. Pozdrawiam Was obydwoje i Wszystkich Was wspierających.


Pewnie powinnam zmienić miejsce zamieszkania aby tak było.


Poker napisał(a):
Wpłacę 100 zł na pomoc .Proszę o nr konta.


Poker, bardzo Ci dziękujemy. :-).

Zamówiłam karmę dla psiaków, koszt 174 zł. Mamy około (minus) -800 zł.
Po naszym bazarku troszke sie te minusy zmniejszą, dostaliśmy też w prezencie 30 zł od Livka i bardzo dziękujemy :-).
W przypływie odrobiny entuzjazmu wpiszę wszystko na pierwszej stronie, a bazarkowe wpływy jak zakończy się bazarek i wszystko wyślę.

Bardzo wszystkim dziękuję za zaglądanie do nas i znoszenie moich fochów :-).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...