tucha Posted December 4, 2014 Author Posted December 4, 2014 to się cieszę, że wygrał Wasz. Ale to pięknie wygląda..jakoś wcześniej nie wyobrażałam sobie w taki sposób Kociętnika :loveu: Bo i wcześniej tak to nie wyglądało ;) W wakacje, kiedy zwoziliśmy złapane malce, były wkładane do pomieszczenia zwanego teraz izolatką. I biegały luzem, nie było regałów. Ale wraz ze zwiększającą się liczbą kotów, trzeba było to jakoś ogarnąć. Właśnie wróciłam z odbioru karmy. Nie jest tak źle, jak to było straszone. Rozdawali 2kg na kota. Z tym, że tak jak myślałam, dali karmę z intermarche, która do najtańszych i dobrych jakościowo nie należy. Ale darowanemu koniowi.... Może zrobią w najbliższym czasie promocję na smille na zooplusie to się najwyżej będzie mieszać. posted image Mania piratka oczywiście musiała się wcisnąć do zdjęcia :siara: Quote
jotpeg Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 tucha, daj znać, jak wypatrzysz promocję jakoś korzystną (np na smille) w zooplusie (jęsli będę mogła - dołoże się). Quote
tucha Posted December 8, 2014 Author Posted December 8, 2014 tucha, daj znać, jak wypatrzysz promocję jakoś korzystną (np na smille) w zooplusie (jęsli będę mogła - dołoże się). Kochana cioteczka jotpeg :iloveyou: Póki co, z bazarku uzbierało się 362zł! A jeszcze brakuje mi bodaj 4 czy 5 wpłat. Tak więc bez problemu zrobię zapas jedzonka do końca roku i zostanie coś na styczeń, za co ogromnie wszystkim dziękuję! :kiss_2: Już zamówiłam 14kg whiskas junior (jak przyjdzie to dam paragon). Whiskas jest mega chętnie jedzony więc już będzie z czym pomieszać część canaillou, którego moje nie bardzo chcą jeść (nie ma to jak odkarmione bezdomniaki :evil_lol: ). Zamówiłam także okazyjnie trochę misek do kociętnika (bo tam tego zawsze brakuje, misek i kuwet...), więc jak także paczuszka przyjdzie, to wstawię tu paragon. Quote
tucha Posted December 12, 2014 Author Posted December 12, 2014 Z bazarku zebrało się 509zł! :-o :iloveyou: Dotychczasowe zakupy przedstawiają się tak: -20kg briekkies'a http://postimg.org/image/3lallg095/ -14kg whiskasa + zabawki dla kociętnika (musiałam coś dobrać aby nie płacić za wysyłkę): http://postimg.org/image/6o2lgphe1/ -2 dywaniki dla kociętnika: http://postimg.org/image/vg27nxykp/ -miski i łopatki dla kociętnika: http://postimg.org/image/3ybn2he89/ Czyli razem wydałam 235,25zł Moja mama jeszcze się dołożyła do paczki dla kociętnika i zasponsorowała 12 zabaweczek z zooplusa :klacz: Tak więc kociaki będą miały radochę. Za resztę pieniędzy mam zamiar zrobić trochę zapasu puszek, bo już nam się kończą. Suchego mamy mniej więcej do końca stycznia. Poluję także na klatkę kennelową-bardzo ułatwi mi to przetrzymywanie złapanych dzikusów do sterylek. Quote
agat21 Posted December 13, 2014 Posted December 13, 2014 cieszę się bardzo ! :klacz: jak zwykle Twój bazarek Tusiu był świetny - moje ludziki piernikowe na choinkę prześliczne :loveu: Quote
tucha Posted December 16, 2014 Author Posted December 16, 2014 cieszę się bardzo ! :klacz: jak zwykle Twój bazarek Tusiu był świetny - moje ludziki piernikowe na choinkę prześliczne :loveu: Bardzo dziękuję za miłe słowa :loveu: Cieszę się, kiedy to co robię sprawia przyjemność mi, kupującym, a co najważniejsze-kotom. Gdyby nie to wszystko, bezdomniaczki jadałyby tylko od czasu do czasu... Ogólnie to wpadam tutaj tylko na chwileczkę. Choróbsko mnie dopadło i całkowicie połamało. Ledwie rano wstaję do kotów, aby je nakarmić. A wpadam żeby powiedzieć o naszym,stowarzyszeniowym sukcesie :) W minioną niedzielę odbył się jarmark. Oczywiście stoiska BRATA KOTA nie mogło zabraknąć :evil_lol: Poskutkowało to zebraniem ponad 900zł! :klacz: Za te pieniądze ma zostać zakupiona karma sucha i rozdana wśród członków stowarzyszenia na jego zebraniu. Do tego dostaliśmy od sponsora 160kg niemieckiej karmy bardzo dobrej jakości. Ta także zostanie rozdzielona na członków. Tak więc suchego też jeszcze trochę dostanę dla swoich kociambrów. Zapewne długo to ona nie postoi przy ich apetycie ale to już mniejszy problem :jumpie: Mokrego już część zakupiłam. Paragony wstawię jak zamówię kolejną pakę z mokrym. Quote
jotpeg Posted December 16, 2014 Posted December 16, 2014 finansowo bardzo dobre wieści, gratki!!! :klacz: :klacz: ale, Tucho, zdrowiej!! :happy1: Quote
tucha Posted December 20, 2014 Author Posted December 20, 2014 finansowo bardzo dobre wieści, gratki!!! :klacz: :klacz: ale, Tucho, zdrowiej!! :happy1: Już jest dużo lepiej :) W prawdzie nieznośny kaszel został ale przynajmniej jestem już na chodzie. Trochę przymusowo. Tak dla równowagi to mam dzisiaj złą wiadomość. Znaczy, złą jak złą ale wesoła też nie jest. Otóż moja babcia wracając dziś z zakupów natknęła się na kocurka. Rudo-biały, chudy, mokry, ledwo trzymający główkę leżał obok szpitalnego płotu. Ludzie szli, jedni zatrzymywali się i patrzyli na niego po czym odchodzili. Inni znowu nawet nie zerknęli na biedę. Bo i po co? Święta idą a nie tam jakimś bezdomnym kotem się przejmować! Ta znieczulica mnie przeraża... Wracając do biedaka. Oczywiście transporter w ręce i lecę po niego. Bez problemów dał mi się złapać. Nie dalej jak po półgodzinie jesteśmy już w klinice i ogląda go pani weterynarz. Rokowania bardzo ostrożne. Chudy, wycieńczony, przemarznięty. Na jednym oku zmętniała rogówka. Pyszczek spuchnięty. Słychać, że w układzie oddechowym pełno wydzieliny. Stan pyszczka wskazuje, że bardzo możliwe jest też potrącenie przez samochód. Został w lecznicy, w poniedziałek mam się tam stawić i będziemy myśleć co dalej z nim. O ile przeżyje... Quote
jotpeg Posted December 21, 2014 Posted December 21, 2014 trzymam kciuki za Rudaska. Walcz, chłopie!!! Quote
jotpeg Posted December 24, 2014 Posted December 24, 2014 Najlepszych DOMKÓW!!! Dobrych Świąt! :) Quote
tucha Posted December 26, 2014 Author Posted December 26, 2014 Najlepszych DOMKÓW!!! Dobrych Świąt! :) Dziękujemy! :) Jak tam kocurek? Co z nim Tusiu? Wieści mam sprzed świąt. O wynikach jeszcze nic mi nie wiadomo (pewnie przez święta, po nich powinno wszystko ruszyć), rudas cały czas na kroplówkach. Oczywiście cały czas przebywa w lecznicy, za co ogromnie jestem wdzięczna personelowi. Z tego co mi wiadomo, kiedy już kocinek się rozgrzał po ciepłej pierwszej kroplówce, sam zaczął jeść i to dość chętnie. Także troszeczkę próbuje wstawać. Więc wola życia w nim jest, teraz aby organizm dał radę z tym wszystkim. Więcej wiadomości pewnie będę miała po niedzieli. No i zakupiłam w końcu klatkę, taką składaną dla psa. Jak się uda trafić tanio, to zakupię jeszcze jedną. Teraz dużo łatwiej będzie przetrzymywać kociska po zabiegach. Quote
tucha Posted December 28, 2014 Author Posted December 28, 2014 Rudzik odszedł. Został uśpiony. W pewnym momencie przestał jeść i mimo podawania leków widać było, że cierpi. Nie było sensu dalej za wszelką cenę walczyć. Quote
jotpeg Posted December 28, 2014 Posted December 28, 2014 trudna decyzja; czasem nie ma innego wyjścia. Szkoda Rudzika. trzymajcie się. Quote
bric-a-brac Posted December 28, 2014 Posted December 28, 2014 Weszłam nadrobić zaległości... Ale smutki... Trzymajcie się. Decyzja trudna, ale czasem jedyna słuszna... Quote
agat21 Posted December 29, 2014 Posted December 29, 2014 Biedny Rudzik.. myślałam, że jednak uda się go uratować :( Ale na pewno nie można było pozwolić, żeby cierpiał. Szkoda tylko, że kolejne stworzenie umiera przez człowieka Quote
jotpeg Posted January 11, 2015 Posted January 11, 2015 Tucha, co tam u Was? Ta cisza... to spokój czy coś się dzieje? Quote
bric-a-brac Posted January 11, 2015 Posted January 11, 2015 Teraz deszcze, wiatry, biedne te wolno żyjące koty. Zupełnie nie kocia pogoda. Quote
tucha Posted January 19, 2015 Author Posted January 19, 2015 Tucha, co tam u Was? Ta cisza... to spokój czy coś się dzieje? Cisza jest spowodowana całkowitym brakiem czasu, nędznym dostępem do internetu oraz niesprzyjającą aurą pogodową-kolejny raz chora jestem. W kociętniku jest masa roboty, jak zawsze. Człowiek po paru godzinach tam spędzonych jest padnięty. A znowu borykamy się z problemami, dwa kociaki odeszły nam na FIP :( Oby więcej już nie było takich przypadków. Oczywiście są też pozytywne rzeczy, już kilka naście (14? musiałabym sprawdzić) kociaków znalazło swoje domy. Ostatnia zaadoptowana kociczka była w kociętniku zaledwie 15min, zaraz przyjechało małżeństwo chcące zaadoptować kota i wybrało akurat ją ;) Quote
tucha Posted January 19, 2015 Author Posted January 19, 2015 Teraz deszcze, wiatry, biedne te wolno żyjące koty. Zupełnie nie kocia pogoda. Przynajmniej nie ma dwudziestostopniowych mrozów. A domków w mieście zostało trochę postawionych, więc jakaś tam część tych biedactw ma się gdzie schować. Jak już przy tym jesteśmy to chciałabym przedstawić Wam Don Kichota, w skrócie Donka :) To około 2-3 letni kocurek. Wypatrzyłam go jeżdżąc na pocztę. Biedak przesiadywał pod blokiem marznąć i czekając aż ktoś się zlituje i wyrzuci przez balkon coś do jedzenia. Kiedy pogoda zrobiła się parszywa zapadła decyzja- Donek idzie na zimę do kociętnika. Był zaziębiony więc dostał leki. Niedługo zostanie zaszczepiony oraz wykastrowany. A na wiosnę wróci do siebie, ale nie pod blok a do strefy kotów wolnożyjących, z porządnymi drewnianymi domkami oraz kocią stołówką :) Quote
bric-a-brac Posted January 20, 2015 Posted January 20, 2015 Cudowny! Wybrał miejscówę pod skumulowanymi źródłami ciepła, kaloryfer + komputer. Dobrze, że jest jakiś ruch w adopcjach. Oby trwał! Quote
agat21 Posted January 21, 2015 Posted January 21, 2015 Mimo smutnych wieści o kocich odejściach te o adopcjach są bardzo krzepiące! Niesamowicie szczęśliwe miejsce, ten Twój kociętnik Tusiu. Ale dbaj też o siebie, i nie dawaj się chorobie. Quote
jotpeg Posted January 22, 2015 Posted January 22, 2015 trzymaj się, Tucho, a choróbska - precz!!! Piękny ten Don Kichot, może dopisze mu szczęście, i ktoś go adoptuje... Quote
tucha Posted February 14, 2015 Author Posted February 14, 2015 U nas po staremu. 16 lutego idę po kartki na sterylki i zaczynamy działać :) Dobrze, że w tym roku do łapania więcej kocurków mam niż koteczek. Nie wiem czy już wspominałam, ale do naszej kocinkowej stołówki przyszedł kolejny kot. Młodziak z niego, góra nieco ponad rok ma. Z tym, że zagłodzony strasznie. Jakby mógł, to by na raz zjadał 400 gramową puchę sam ;) Jak nie zapomnę, to zabiorę ze sobą aparat i porobię trochę świeżych zdjęć. A tymczasem powstaje kolejny bazarek z hendmejdami. Za sprawą Cassi_ będzie niedługo jeszcze drugi, ubraniowy, za co jeszcze raz dziękuję! Smilla jest teraz po promocji, 12kg za 80zł więc dobrze byłoby się załapać. Smillę kocinki moje uwielbiają a i w promocji nie jest taka droga. Puszek też trzeba już pomału dokupić, bo idą trzy dziennie, takie po 400g. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.