Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 184
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Potrzebna opieka do Wedelka na terenie Krakowa od poniedziałku do piątku w godzinach od 8:00 do 18:00. Piesek może być dowożony do opiekuna. Pokrywam koszty opieki.
OD ZARAZ - PIESEK NIE MOŻE TAK DŁUGO BYĆ SAM W DOMU/KLATCE

Posted

z tego co sie doczytalam na watku Wedelka ,okropnie znosi rozstania i gdy zostaje sam wyje,robi demolke i chyba ma biegunke z nerwow moze (przepraszam jak czegos nie doczytalam)...a teraz mialby zostawac 10 godz sam i dlatego konieczna jest opieka na te godziny!!!1

Posted

Wedelek nie jest wymagający. Opiekun po prostu musiałby z nim być i raz zmienić pieluszkę (około 13:00) oraz pilnować, żeby nie przeszukiwał szafek, bo wyjęcie i odpakowanie sobie rodzynków, śliwek, czy ot choćby Prince Polo nie stanowi dla niego problemu:p Większość czasu i tak przesypia, jak tylko wie, że ktoś jest blisko.

Posted

widze ze tu juz nie chodzi o zniszczenia ale o wyniszczajacy stres,
qroqiet bardzo marne szanse ze ktos bedzie w stanie wam poswiecic 50 godzin tygodniowo - chyba tylko wynajeta np rencistka ktora chce dorobic na lewo - ale ona liczy na wynagrodzenie
lek separacyjny mozna leczyc, powoli, mozolnie ale mozna - u mojego psa sie udalo, nigdy spokojnie go nie zostawialismy samego ale dochodzilo do domentow kiedy moglismy isc do sklepu...
probujcie ubierac sie tak jak do wyjsca, w kurtki, czapki, buty i siadac do stolu np

Posted

No właśnie o kogoś takiego mi chodzi, rencistę/kę lub bezrobotną/ego. Pokryję koszty opieki.
Zabierać Wedelka do pracy? Ty tak serio, czy zaczepnie?:razz: Nie znam firmy (poza dwoma sklepami, w tym jeden zoologiczny), która zgodziłaby się przyprowadzać do pracy psa i jeszcze go przewijać:lol:

Posted

zapytaj Puli - ona chodzi z dwojka :)
to zalezy jaka sie ma prace, czasami jest taka mozliwosc, tylko czlowiek nawet na to nie wpadnie ;)
zapytaj szefa :)
coz taki wedelek mu przeszkadza, na dodatek co caly czas spi ;)
a ze na wozku i w pieluszce? tego mu nie mow, jak bedziesz pytac ;) potem bedzie glupio szefowi zwrocic uwage bo wyjdzie na grubianina bez uczuc :evil_lol:

Posted

ja dopoki nie znajde pracy moge sie podjac mieszkam w nowej hucie. w dni w ktore bede miala seminarium (raz na 2 tygodnie) troche pozniej bym mogla (np od 10)

Posted

Pracuję w zakładzie produkcyjnym. Według wymogów naszej korporacji (francuzi) nie wolno nam jeść, ani pić przy biurkach, nosimy białe faruchy, kiedy wychodzimy z pracy nasze biurka mają być zupełnie puste, kontrola osobista na wejściu i wyjściu, w dodatku "open space", czyli pomieszczenia bez ścian... Nie mam nic więcej do dodania:lol:

Mieszkamy w Bolechowicach, tuż przy Zabierzowie, 8 minut od granicy z Krakowem. Dowozilibyśmy Wedelka.

Posted

[quote name='Perfi']ja dopoki nie znajde pracy moge sie podjac mieszkam w nowej hucie. w dni w ktore bede miala seminarium (raz na 2 tygodnie) troche pozniej bym mogla (np od 10)
Perfi, to wspaniała wiadomość! To coprawda drugi koniec miasta, ale może jakoś się zorganizujemy. Napisz mi na PW gdzie w Nowej Hucie mieszkasz?

Posted

Perfi napisał(a):
ja dopoki nie znajde pracy moge sie podjac mieszkam w nowej hucie. w dni w ktore bede miala seminarium (raz na 2 tygodnie) troche pozniej bym mogla (np od 10)

A Ty wiesz, Oluś, że pierwsza przyszłaś mi do głowy? :)

Posted

i taksiedze w domu i baki zbijam ;) juz w depresje od tego popadam - autetycznie. tymbardziej ze dziadek coraz bardziej brudzi :( marze zeby sie stad wyrwac ale dopoki musze pilnowac dziadka to spoko :)

  • 3 months later...
Posted

mam pytanie: co sądzicie o schronisku w Krakowie? interesuje mnie ocena jego działania, warunki jakie maja tam zwierzaki, a najbardziej działalność ambulatorium( poziom leczenia, przeprowadzanych zabiegów, wiedza pracujacych tam weterynarzy).będę wdzieczna za obiektywne i szczere opinie.

Posted

Schronisko jest takie, jakie w tych warunkach może być. Psów, wg stanu na poniedziałek, bodajże ok. 500. To już samo w sobie jest problemem. Jedzenia na ogół nie brakuje. Brakuje natomiast sensownych - sensownych! - wolontariuszy. Z kotami nie najgorzej - jest ich coraz mniej, coraz mniej też przyjeżdża do schroniska małych kotków (efekt działalności KTOZ i Fundacji "Zwierzęta Krakowa" na polu sterylizacji i aukcji).
Z opieką lekarską jest nie najlepiej - lekarze wet. zarabiają tak śmieszne pieniądze, że aż wstyd. Pracy mają aż za dużo (praca w ambulatorium, sterylizacja ok. 50 suk miesięcznie) i dostają za to marne grosze. Toteż lekarze nie wiążą się ze schroniskiem, kiedy tylko mogą to z niego uciekają.
A w ogóle po zmianie kierownika schroniska (chyba w zeszłym roku) sytuacja bardzo się poprawiła. Co nie znaczy, że jest wzorcowo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...