Perfi Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 no do mnie Bartek byl uprzejmy dopiero wczoraj wstawic chyba na malenstwa wrzucil Quote
qroqiet Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Gdzie można znaleźć te krakowskie maleństwa? Quote
Jagienka Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 qroqiet napisał(a):Gdzie można znaleźć te krakowskie maleństwa? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32437&goto=newpost Quote
qroqiet Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Dziękuję:lol: Nie upieram się przy Krakowie:lol: Właściwie to trafiłam tutaj na końcu:lol: Quote
wtatara Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Osoba o wielkim sercu. Gdyby wszyscy ludzie tacy byli , marzenie- prawda? Quote
Jagienka Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 wtatara napisał(a):Osoba o wielkim sercu. Gdyby wszyscy ludzie tacy byli , marzenie- prawda? Ojej jakby było pięknie :roll: Quote
Perfi Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 mam zdjecia petardy i gonza zaraz wrzucam tylko cos zjem bo padam :P Quote
Jagienka Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Perfi napisał(a):mam zdjecia petardy i gonza zaraz wrzucam tylko cos zjem bo padam :P Padłaś czy tak dużo jesz?? ;) Quote
Perfi Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 petarda jest na www.psie-adopcje.krakow.prv.pl zaraz wrzucam Gonza :) Quote
qroqiet Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Dzisiaj rano wysłałam zapytanie w sprawie Wedelka. Podobno wstępne zainteresowanie pieskiem wyraził ktoś z Austrii. Zapytałam, czy ja też mogę się ubiegać o adopcję i otrzymałam zaskakującą odpowiedź, że wszystkie polskie adopcje zakończyły się fiaskiem i że nie wszyscy dojrzali do takiej adopcji. Jak mam rozumieć taką odpowiedź?! Jestem naprawdę zaskoczona i rozczarowana. Przecież nikt mnie nawet nie zna i nie wie kim jestem, to dlaczego przesądza chęć podjęcia rozmów na temat adopcji! Quote
karusiap Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 qroqiet napisał(a):Dzisiaj rano wysłałam zapytanie w sprawie Wedelka. Podobno wstępne zainteresowanie pieskiem wyraził ktoś z Austrii. Zapytałam, czy ja też mogę się ubiegać o adopcję i otrzymałam zaskakującą odpowiedź, że wszystkie polskie adopcje zakończyły się fiaskiem i że nie wszyscy dojrzali do takiej adopcji. Jak mam rozumieć taką odpowiedź?! Jestem naprawdę zaskoczona i rozczarowana. Przecież nikt mnie nawet nie zna i nie wie kim jestem, to dlaczego przesądza chęć podjęcia rozmów na temat adopcji! kurcze przeciez nie mozna generalizowac i zniechecac ludzi....takim spossobem moga stracic np dobry domek...:shake: Quote
Anashar Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 qroqiet - ważne żebyś wziała jakiegokolwiek psiaka, nieważne skąd ;) ps.Ciesze się, że w końcu wrócili po Fabia i wzieli go do domku :) Quote
AniaB Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 qroqiet napisał(a):Dzisiaj rano wysłałam zapytanie w sprawie Wedelka. Podobno wstępne zainteresowanie pieskiem wyraził ktoś z Austrii. Zapytałam, czy ja też mogę się ubiegać o adopcję i otrzymałam zaskakującą odpowiedź, że wszystkie polskie adopcje zakończyły się fiaskiem i że nie wszyscy dojrzali do takiej adopcji. Jak mam rozumieć taką odpowiedź?! Jestem naprawdę zaskoczona i rozczarowana. Przecież nikt mnie nawet nie zna i nie wie kim jestem, to dlaczego przesądza chęć podjęcia rozmów na temat adopcji! to niewiarygodne:crazyeye: uwazam ta odpowiedź za co najmniej niestosowną!!! a skąd wiadomo, ze domek w Austrii dojrzał do takiej adopcji? no tak, w Austrii nie ma kalekich zwierzaków, bo sa od razu usypiane:mad: wkurzyłam sie, no..! Quote
Perfi Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 we Francji ponoc czeka sie 3 tygodnie az sie zglosi po psa wlasciciel jak nie to sie usypia Quote
AniaB Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 qroqiet, a moze oni po prostu sie asekurują z ta adopcja faktycznie, takiemu psiakowi trzeba jednak poświecic wiecej czasu niż zdrowemu a nawet uposledzonemu ale w inny sposób... moze po kilku zwrotach psiaka boja sie, zeby juz nie mieszac mu w głowie...zeby on sam psychicznie nie cierpiał w końcu to jest zywe stworzenie, nie mozna z nim eksperymentowac spróbuj wyjaśnic swoja sytuacje, swoją motywacje i na spokojnie z nimi porozmawiać na pewno cos sie wyjaśni... Quote
AniaB Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Perfi napisał(a):we Francji ponoc czeka sie 3 tygodnie az sie zglosi po psa wlasciciel jak nie to sie usypia perfi, tak jest w całej "cywilizowanej" europie... ile boksów tyle psów ani mniej ani wiecej tylko my takie głupole jesteśmy, ze walczymy o każde zycie, stare, młode, małe, duże, chore, zdrowe... mój szef, który jest niemcem, gdy mu opowiadałam o sytuaci psów w polsce i o rozwiazaniach na zachodzie powiedział: to podejście w polsce mi sie bardziej podoba..:cool3: hmmm:lol: Quote
qroqiet Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Chyba lepiej jednak byc takim "glupim". Jakos wtedy bardziej czuje sie czlowiekiem. Quote
qroqiet Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Wczoraj wieczorem rozmawialam z pania weterynarz z PL. Dowiedzialam sie wszystkiego o mocnych stronach Wedelka, jak rowniez tych do poprawy;) Piesek zapadl mi w serce, zastanawiam sie tylko czy podolam takiej adopcji. Sporo nie ma nas w domu, a Wedelek wymaga chyba szczegolnej troski. Lamie sie od wczoraj i po prostu nie wiem... Quote
aisaK Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Może dlatego tak napisali, że na zachodzie ludzie bardziej przemyślą każdą adopcję, bo jest inna mentalność. Zauważyłam, że na zachodzie przed adopcją człowiek jeździ do schronu, poznaje psa, jego obyczaje, potem bierze psa np: na spacer i jak wszystko jest dobrze i schron wyrazi zgodę to bierze psa do domu. U nas psy dawane są każdemu, bez sprawdzania,potem są zwroty a wiemy jak to jest bolesne dla psów. Poza tym w Polsce pies jest towarem, który biega za darmo na ulicy, jest wszędzie, na zachodzie jest to niedopuszczalne... Życzę ci powodzenia... Quote
qroqiet Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Zachodnim zwyczajem:cool3: w najblizsza sobote wybieram sie do Warszawy, zeby poznac Wedelka;) Quote
noemik Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 :crazyeye: kochane Krakusy! ja jestem w tej chwili w Rzeszowie, Elikiem zajmuje się mój brat, znaczy zajmował, koło 7.30 jak byli na spacerze, mój brat spuścił go ze smyczy i niestety jak któs puścił petardę, to Elik wpadł w panikę i uciekł. Na spacerze byli koło sklepu Plusa na os. II Pułku Lotniczego, Uciekając Elik przebiegł przez pas płyt oddzielający dwa osiedla i pogiegł gdzieś wgłąb os. Dywizjonu 303. On nie zna tego osiedla, może nie umieć wrócić do domu. Elik ma adresówkę, tam jest nasz adres i mój telefon: 506 006 729. Jakby ktoś z was widział gdzieś Elika, to dzwońcie. Jeśli macie znajomych w czyżynach, przekażcie im proszę moją prośbę o pomoc w szukaniu Elika. Numer mojego brata, który teraz szuka Elika: 8888 04 214. Ja postaram się jak najszybciej wrócić do Krakowa, ale z Rzeszowa do Krakowa to min. 2,5 godziny pociągiem. Ratunku. :-( EDIT: staram się podchodzić do tego spokojnie, ale niebardzo mi wychodzi. mam nadzieję, że niedługo Elik się znajdzie i będę mogła Wam o tym napisać. Acha, numer do mnie do domu, na wszelki wypadek (może ktoś tam będzie) 012 649 44 24). Quote
AniaB Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 czy elik sie znalazł???:placz: czy elik juz w domu??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.