Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nic mi nie mówcie o matmie ... przez te pół roku uczyłam się więcej niż przez wszystkie lata w szkole .
Dla mnie polski czy angielski to luzik był zawsze, nie uczyłam się , nic nie robiłam a zawsze na luzie na 4kach .
Mature bez problemu zaliczyłam z tego i to dość porządnie a matma ... dla mnie to na prawde była czarna magia .
Teraz jest trochę lepiej , zobaczymy . Miałam 1,5 roku przerwy i teraz pół roku nauki , możecie trzymać kciuki we wtorek bo kolejny raz nie podejde do tego brr .
Wielomiany i funkcje dosłownie śnią mi się już po nocach .

Posted

Ja mam to szczęście, że przede mną maturę będą zdawać moi siostrzeńcy - roczniki 1996, 1997, 1998, a ja 1999. Myślę, że trochę mi to ułatwi sprawę. Mam nadzieję, że siostrzeniec z rocznika 1997 pójdzie na medycynę, tak jak planował - chociaż poszedł do liceum ekonomicznego... :lol:

Posted

[quote name='Majkowska']To ja wam powiem z czego ja zdawałam maturę - z religii :razz:
Reszty nie pamiętam, to tak dawno było ...[/QUOTE]

Religię bym uwaliła :v

Posted

[quote name='Naklejka']
Daremne to jest lanie wody i analizowanie wierszy, wyszukiwania się symboli, kontekstów. Niebieskie zasłonki to ku*wa niebieskie zasłonki :diabloti:

Nawet kiedyś było w TV, że Wisława Szymborska (?) nie zdałaby matury, analizując swój własny wiersz :evil_lol:
Więc takie pytania "co autor miał na myśli" powinny całkowicie zniknąć ze szkół ;)

Posted

[quote name='Majkowska']To ja wam powiem z czego ja zdawałam maturę - z religii :razz:
Reszty nie pamiętam, to tak dawno było ...[/QUOTE]


och Majkowska ty stara babciu:-D ale tak szczerze teraz pomyślałam głębiej i do końca nie pamiętam mojej matury :eviltong:
pamiętam tylko że wybrałam (była do wyboru stara i nowa matur) stary system

Posted

eh,matury maturami, a tu u nas znowu problem :shake: Patryk mi zdebilniał na starość.

słuchajcie - mam na górze wolny, nieużywany pokój, który Patryk potraktował dwukrotnie w ciągu roku jako awaryjny kibel, jeśli nas nie było albo nie mógł nas obudzić i miał jakąś żołądkową rewolucję.

przedwczoraj zastaliśmy po raz trzeci kupę na górze - no trudno, zdarza się, nie wytrzymał, a był dość krótko na spacerach, bo nie było czasu na szlajanie.

wczoraj rano wstaję... znowu kupa :angryy: tym razem 'normalna', czyli nie jakaś awaria żołądkowa, w której nie mógł utrzymać.. łaził dłuuuugo, tż go nawet w nocy zabrał na długi spacer (ok. północy), załatwiał się elegancko na dworze, ja dziś rano wylazłam z nim o 8...


...właśnie wróciłam z uczelni a tam co? KUPSKO :angryy::angryy::angryy:

najlepsze jest to, że ten pies rzadko w ogóle się wypróżnia, jak raz dziennie,to jest dobrze (czasem zdarzy się dzień dwóch-trzech kup, średnio raz w tygodniu).
jakim cudem teraz TRZY RAZY pod rząd mi nawalił w mieszkaniu? :angryy:
mam okropne wrażenie, że on po prostu potraktował ten pokój oficjalnie jako kibel i zamiast potrzymać/alarmować, że chce wyjść,to wali na oślep...


HELP :placz: jak tu uczyć czystości dorosłego psa, który dobrze wie, że kibel = trawka? :shake:

Posted

Ej a może on tą kupę robił zawsze tam i dlatego na spacerkach jej nie było?

Miejsce gdzie sra proponują spryskać jakimś innym smrodem żeby psu zagłuszyć zapach.
Całość dziwna, no ale nauka chyba tak jak i przy szczeniaku...

Posted

ha,ha po co wychodzić z psem n toaletę ... puść psa na strych:diabloti:

ale tak poważnie to zrobił się problem :shake: skarcić musisz z to i zamknąć to miejsce najlepiej

Posted

Pokój musisz odizolować od Patryka.
I pokój, jeśli nie ma tam wykładziny tylko panele, kafelki lub coś w ten deseń, to wyszorowałabym wodą z chlorem ;)

Posted

[quote name='Majkowska']Ej a może on tą kupę robił zawsze tam i dlatego na spacerkach jej nie było?

Miejsce gdzie sra proponują spryskać jakimś innym smrodem żeby psu zagłuszyć zapach.
Całość dziwna, no ale nauka chyba tak jak i przy szczeniaku...[/QUOTE]

on właśnie jest dziwny pod względem tej kupy, choć barf i tak mu służy najbardziej, ale nie wiem o co chodzi z tym upatrzeniem sobie pokoju - co do nauki,to nie przerażaj mnie nawet :shake: tego psa można nauczyć wszystkiego od podstaw, ale ODUCZYĆ - niewykonalne. zmienić nawyk Patrykowi graniczy z cudem.

[quote name='magdabroy']Pokój musisz odizolować od Patryka.
I pokój, jeśli nie ma tam wykładziny tylko panele, kafelki lub coś w ten deseń, to wyszorowałabym wodą z chlorem ;)[/QUOTE]


wyszoruję, tam są panele.
nie wiem, czy chodzi o kwestię resztek zapachu (nie czuć nic, choć pies pewnie czuje), czy to jakaś nowa forma rozładowywania stresu :roll: a pokój był zamknięty na noc, ale on umie sobie otworzyć drzwi bez większego problemu, akurat te lekko chodzą :cool3:

Posted

[quote name='agutka']ha,ha po co wychodzić z psem n toaletę ... puść psa na strych:diabloti:

ale tak poważnie to zrobił się problem :shake: skarcić musisz z to i zamknąć to miejsce najlepiej[/QUOTE]

skarcić nie musiałam, bo jak tylko tam szłam to Patryk już patrzył w ziemię, a moje K*RWA MAĆ! spowodowało, że zwinął się w rulon i trząsł na posłaniu, więc ewidentnie wie, że tam nie wolno.

póki co to trzymam się optymistycznej wersji, tj. że po prostu mu się 'nazbierało' (bo tak ma - cały tydzień 1 koopa dziennie, a któregoś dnia nagle 5 czy 6, zupełnie normalnych) i kilkakrotnie nie wytrwał, bo źle wycelowaliśmy spacery.

byłam z nim dziś o 8, później zostawił niespodziankę, a przed momentem znów z nim wyszłam i walnął 2 kupy, także jest nadzieja, że to gastryczny problem, a nie jego kolejna schiza...


przyjeżdża dziś do mnie wetka z tabsem na odrobaczanie, bo już czas, więc z nią też pogadam o tym.

Posted

Postaraj się jakoś utrudnić mu dostanie się do pokoju.
Nie masz kenela? Pomógłby w takiej sytuacji.

Matura sratura, potop i wesele, w sierpniu znów się pewnie zobaczę z maturką :diabloti:

Nie chcesz mi może pomóc i napisać plan wypowiedzi? :eviltong: Bo mi to jakoś tak wychodzi, że nie wychodzi :evil_lol: Chcę wykuć pracę na pamięć, ale się gubię, zapominam to co miałam jeszcze omówić, jak sobie już przypomnę to poruszany problem jakoś rozwinę, ale kurde no... Do tej pory na każdej prezentacji mogłam mieć kartkę z tekstem, a bez nie umiem :placz:

Posted

[quote name='Majkowska']To jeszcze robaki będziecie mieli na podłodze :diabloti:[/QUOTE]

fu, odkąd mam psa to przerabiałam wszelkie obrzydliwości, ale z robakami jeszcze nie miałam do czynienia... i mieć nie chcę :roll: z resztą nie sądzę, że coś złapał, bo nigdy nie miał z tym problemów i nie zżera na spacerach.

[quote name='Naklejka']Postaraj się jakoś utrudnić mu dostanie się do pokoju.
Nie masz kenela? Pomógłby w takiej sytuacji.

Matura sratura, potop i wesele, w sierpniu znów się pewnie zobaczę z maturką :diabloti:

Nie chcesz mi może pomóc i napisać plan wypowiedzi? :eviltong: Bo mi to jakoś tak wychodzi, że nie wychodzi :evil_lol: Chcę wykuć pracę na pamięć, ale się gubię, zapominam to co miałam jeszcze omówić, jak sobie już przypomnę to poruszany problem jakoś rozwinę, ale kurde no... Do tej pory na każdej prezentacji mogłam mieć kartkę z tekstem, a bez nie umiem :placz:[/QUOTE]

nie wiem, czy utrudnianie dostania się do pokoju dużo da, choć dziś zamknę go na noc porządniej i przystawię jakimś meblem :cool3: gorzej, jeśli mu przyjdzie do łba nawalić gdzie indziej, byle w domu... tam było w miarę 'czysto', bo to pusty pokój, panele, zero mebli, przynajmniej mało sprzątania...tak czy siak, liczę na to, że to przypadek.

a co do pracy... jak się zgłosisz na priv w weekend,to pomogę :diabloti: bo teraz mam nawalone po uszy i naprawdę nie chcę sobie nic dokładać, bo chyba się zastrzelę:D

Posted

[quote name='Pani Profesor']no dobra :mdleje:
dawaj na priv, do wieczora Ci to sklecę :diabloti:[/QUOTE]

Wyślij mi na priv majla ;)
dzieki wielkie :D Ratujesz mi życie :D

Posted

Profesorka ratuje życie maturzystom - odezwę się do Ciebie za cztery lata, ok? :diabloti: Jak tak zaczęłaś mówić o tych kupskach, przypomniało mi się jak Młody zrobił kupsko na schodach... To było jedyne g*wno, które po nim sprzątnęłam do tej pory, nie zapomnę tego do końca życia. Jeszcze mama kazała mi wytrzeć schód takimi wilgotnymi chusteczkami, zapach nieziemski. Myślałam, że padnę na miejscu. :eviltong:

Posted

[quote name='Naklejka']Wyślij mi na priv majla ;)
dzieki wielkie :D Ratujesz mi życie :D[/QUOTE]

zaraz się za to zabiorę :razz:

[quote name='Dioranne']Profesorka ratuje życie maturzystom - odezwę się do Ciebie za cztery lata, ok? :diabloti: Jak tak zaczęłaś mówić o tych kupskach, przypomniało mi się jak Młody zrobił kupsko na schodach... To było jedyne g*wno, które po nim sprzątnęłam do tej pory, nie zapomnę tego do końca życia. Jeszcze mama kazała mi wytrzeć schód takimi wilgotnymi chusteczkami, zapach nieziemski. Myślałam, że padnę na miejscu. :eviltong:[/QUOTE]

a ja sprzątałam już kilkakrotnie (nie mówiąc o spacerach, ale w chacie to jednak makabra...) i zawsze działa metoda pt. "obwiąż mordę szczelnie szalikiem i oddychaj ustami" :D :D :D


Pat dostał dziś tabsa na robaki, czekamy :cool3:

Posted

Ty, Naklejka, a to nie jest tak, że na maturę się wchodzi z tym, co oddałaś jako konspekt? tam się przypadkiem nie umieszczało ramowego planu wypowiedzi?

u mnie tak było - oddajesz bibliografię i konspekt z ramowym planem i tylko z tą kartką mogę wjechać na maturę.
masz w ogóle konspekt? oddawaliście takie coś?

tak czy siak, napiszę Ci od nowa w punktach ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...