Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja bym to nazwała ogromnym fartem, że usłyszeliśmy te usterki, bo leciała głośno muzyka - pierwsze bum opony było dość wyraźne, ale odkręcanie się koła i drugie przebicie - niezbyt :roll: raczej na czuja się zatrzymaliśmy, przy 3 akcji już nie wierząc własnym zmysłom, bo to przecież "niemożliwe", że ZNOWU coś poszło..

Posted

wrzucę dziś, mam od mamy z lustrzanki, ale póki co - problem :placz:

Patryk dziś rano wstał i ma zapuchniętą mordę, jedno oko zamknięte na full, cieknie z niego ropa :placz:
jestem dalej w domu i muszę szukać jakiegoś weta... masakra :( żal mi go strasznie,bo pierwszy raz w życiu nie ucieka przy oglądaniu, tylko sam podstawia łeb i się łasi, jakby prosił "zabierz to cholerstwo" :placz:

Posted

on gania osy (a wlatują w nocy często,mam gdzieś gniazdo na budynku) ale byłby chyba bardziej opuchnięty, kiedyś go użarła to miał balon na całą łapę.

oczko ma przymrużone, leci ropa z dwóch stron i tak jakby zachodzi mu "po kociemu" wewnętrzna powieka, nie otwiera go za mocno, drugie nie wiem, czy też lekko nie przymknięte (czy to kwestia, że jednego nie umie zamknąć przy drugim otwartym)

jestem umówiona już do wetki na 16:30, bardzo polecana doktorka, zobaczymy, może podpowie coś o skórze, co da świeży powiew w sprawie tego jego syfa, bo dalej tydzień po kąpieli capi jak osioł...

w oczko podejrzewam, że się ukłuł - kładł się ze mną spać,to było ok, ale możliwe że w nocy przejechał pazurem (drapie się po pysku), tak czy siak - wetka nagrana, dowiemy się.

straszne jest to, że lezie się żalić :-( a on tego nie robi NIGDY, zawsze zwiewa do kąta jak mu coś dolega i warczy przy próbie ingerencji, jak wilczysko.
teraz sam daje łeb, mruży oczy i przytula się spuchniętą połową do ręki :placz:

Posted

to podobno jakaś słynna tutejsza doktorka, mnóstwo dobrych opinii w necie, nawet mamy koleżanka (zupełnie bez pytania) poleciła ją w razie problemów z psem, bo ona u niej leczy swoje od lat, podobno diagnozy zawsze celne - zobaczymy co powie, jak wykluczę 100tys potencjalnych powodów patrykowej skóry, bo już były badane :roll:...

Posted

nie tyle opuchlizna, co zamknięte oczko, opuchlizna lekko schodzi, ale profilem wygląda jak bullterrier :D takie skośne się zrobiło... zaraz jadę, dam znać co i jak, a skórę przy okazji niech obejrzy, to doświadczona, starsza babka więc może jakiś świeży trop...

Posted

tak, powiew taki, że pani doktor uczciwie przyznała, że skoro tarczyca, pasożyty i alergia są wykluczone, to mam się udać do Wawy do pewnej znakomitej lekarki, mam jej namiary, poczytam w necie.
doktorka się trafiła super, będę do niej chodzić podczas pobytu w domu - bardzo ciepła i rzetelna, nie ładowała w Pata antybiotyków, gadała ze mną o diagnozie.
mówi, że muszę zrobić cytologię i biopsję skóry, tylko to może coś wykazać.


a oko - uszkodzona rogówka :-( Patryk dostał barwnik do oczka, pokazała się dziurka :( dostał też maść i krople, co 5 godzin przez 5 dni i powinno być lepiej, otwiera je już prawie normalnie, tylko mruży i ropieje co jakiś czas.
generalnie uszkodzenie mechaniczne, nie żadne zapalenie - nadział się na źdźbło/pazur/trawę :) będzie żyć! ;)

Posted

cholera wie :diabloti:
żartuję, lekarka powiedziała, że to nic groźnego, ma tę dziurkę, ale nie jest jakaś poważna i głęboka, ot, takie porządniejsze zakłucie, powinno odpuścić po kroplach i maści.

dodam, że odkryłam nowy poziom rozrywki :loveu: zakraplanie psu oczu :loveu:
tata trzyma za łeb, a ja walczę, żeby nie dźgnąć Pata buteleczką w oko :loveu:

Posted

znajomej psisko miał uraz tego typu krople pewnie to atropina czy jakoś tak i źrenica jest rozszerzona na maxa co?

kilka dni i Paton przejrzy na gały ;) zdrówka Patryczku :)

Posted

nie, nie dostał atropiny, dostał tylko barwnik, bo to się stało poza tęczówką (na 'białym', konkretnie to rogówka), a teraz kropelki z antybiotykiem i maść łagodząca.. jest względnie ok, ale żal mi go jak cholera :(

Posted

Ale mieliście przygody podczas jazdy :crazyeye:
szczęście, że Wam nic się nie stało.... prawie jakbyście 6 w totka wygrali :)


Zdrówka życzymy :)
Nasz Ciap też miał tak załatwione oko, i po kroplach szybko mu przeszło, więc u Was też tak musi być :)

Posted

[quote name='kalyna']Ale mieliście przygody podczas jazdy :crazyeye:
szczęście, że Wam nic się nie stało.... prawie jakbyście 6 w totka wygrali :)


Zdrówka życzymy :)
Nasz Ciap też miał tak załatwione oko, i po kroplach szybko mu przeszło, więc u Was też tak musi być :)[/QUOTE]

cześć :)
nie strasz, jutro robimy 500-tkę :diabloti: ale teraz opony git malina, oby nic innego się nie schrzaniło :roll:

a z oczkiem się nie martwię, bo to nie wygląda groźnie, ale i tak mi go żal :eviltong:
nauczyłam się zapuszczać mendzie krople :cool3:

sadzam go na dupsku, zakradam się i biorę go pod pachę (jakbym chciała odkręcić duuży słoik :D) i trzymam jego łeb... swoją brodą :grin: zamyka oko, to trochę kombinuję, ale elegancko kropelka wpada.

maść dał wsmarować w zamian za mandarynkę :watpliwy:
jak mi nasra w nocy, to sam se będzie sprzątał...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...