Pani Profesor Posted April 19, 2014 Author Posted April 19, 2014 ja bym to nazwała ogromnym fartem, że usłyszeliśmy te usterki, bo leciała głośno muzyka - pierwsze bum opony było dość wyraźne, ale odkręcanie się koła i drugie przebicie - niezbyt :roll: raczej na czuja się zatrzymaliśmy, przy 3 akcji już nie wierząc własnym zmysłom, bo to przecież "niemożliwe", że ZNOWU coś poszło.. Quote
Obama Posted April 25, 2014 Posted April 25, 2014 A tu co tak cicho?:evil_lol: U innych w wątkach to o religii, dzieciach, społeczeństwie, czasach...a u siebie zaniedbała :diabloti: Quote
agutka Posted April 25, 2014 Posted April 25, 2014 bo zdjęć nie chce wrzucić i myśli że wszyscy zapomnieli :diabloti: Quote
Pani Profesor Posted April 25, 2014 Author Posted April 25, 2014 wrzucę dziś, mam od mamy z lustrzanki, ale póki co - problem :placz: Patryk dziś rano wstał i ma zapuchniętą mordę, jedno oko zamknięte na full, cieknie z niego ropa :placz: jestem dalej w domu i muszę szukać jakiegoś weta... masakra :( żal mi go strasznie,bo pierwszy raz w życiu nie ucieka przy oglądaniu, tylko sam podstawia łeb i się łasi, jakby prosił "zabierz to cholerstwo" :placz: Quote
Pani Profesor Posted April 25, 2014 Author Posted April 25, 2014 on gania osy (a wlatują w nocy często,mam gdzieś gniazdo na budynku) ale byłby chyba bardziej opuchnięty, kiedyś go użarła to miał balon na całą łapę. oczko ma przymrużone, leci ropa z dwóch stron i tak jakby zachodzi mu "po kociemu" wewnętrzna powieka, nie otwiera go za mocno, drugie nie wiem, czy też lekko nie przymknięte (czy to kwestia, że jednego nie umie zamknąć przy drugim otwartym) jestem umówiona już do wetki na 16:30, bardzo polecana doktorka, zobaczymy, może podpowie coś o skórze, co da świeży powiew w sprawie tego jego syfa, bo dalej tydzień po kąpieli capi jak osioł... w oczko podejrzewam, że się ukłuł - kładł się ze mną spać,to było ok, ale możliwe że w nocy przejechał pazurem (drapie się po pysku), tak czy siak - wetka nagrana, dowiemy się. straszne jest to, że lezie się żalić :-( a on tego nie robi NIGDY, zawsze zwiewa do kąta jak mu coś dolega i warczy przy próbie ingerencji, jak wilczysko. teraz sam daje łeb, mruży oczy i przytula się spuchniętą połową do ręki :placz: Quote
agutka Posted April 25, 2014 Posted April 25, 2014 ha, ha osy to Sagata zabawki ;) raz też ostro napuchł ... weż octem zrób okład jak to nie pomoże to chyba wet tylko poostanie Quote
Pani Profesor Posted April 25, 2014 Author Posted April 25, 2014 nie będę sama majstrować, bo za godzinkę z hakiem weterynarz - dobrze to nie wygląda, a Patryk chodzi osowiały i się tylko przytula, niech to lepiej babeczka obejrzy... Quote
agutka Posted April 25, 2014 Posted April 25, 2014 no jak wet zaraz to faktycznie niema co kombinować Quote
Pani Profesor Posted April 25, 2014 Author Posted April 25, 2014 to podobno jakaś słynna tutejsza doktorka, mnóstwo dobrych opinii w necie, nawet mamy koleżanka (zupełnie bez pytania) poleciła ją w razie problemów z psem, bo ona u niej leczy swoje od lat, podobno diagnozy zawsze celne - zobaczymy co powie, jak wykluczę 100tys potencjalnych powodów patrykowej skóry, bo już były badane :roll:... Quote
agutka Posted April 25, 2014 Posted April 25, 2014 no skóra to teraz mniejszy kłopot oby z opuchlizna nie była problemem Quote
Pani Profesor Posted April 25, 2014 Author Posted April 25, 2014 nie tyle opuchlizna, co zamknięte oczko, opuchlizna lekko schodzi, ale profilem wygląda jak bullterrier :D takie skośne się zrobiło... zaraz jadę, dam znać co i jak, a skórę przy okazji niech obejrzy, to doświadczona, starsza babka więc może jakiś świeży trop... Quote
Baski_Kropka Posted April 25, 2014 Posted April 25, 2014 I jak Patysiowe oko? Jakiś świeży powiew co do choroby skóry? Quote
Pani Profesor Posted April 25, 2014 Author Posted April 25, 2014 tak, powiew taki, że pani doktor uczciwie przyznała, że skoro tarczyca, pasożyty i alergia są wykluczone, to mam się udać do Wawy do pewnej znakomitej lekarki, mam jej namiary, poczytam w necie. doktorka się trafiła super, będę do niej chodzić podczas pobytu w domu - bardzo ciepła i rzetelna, nie ładowała w Pata antybiotyków, gadała ze mną o diagnozie. mówi, że muszę zrobić cytologię i biopsję skóry, tylko to może coś wykazać. a oko - uszkodzona rogówka :-( Patryk dostał barwnik do oczka, pokazała się dziurka :( dostał też maść i krople, co 5 godzin przez 5 dni i powinno być lepiej, otwiera je już prawie normalnie, tylko mruży i ropieje co jakiś czas. generalnie uszkodzenie mechaniczne, nie żadne zapalenie - nadział się na źdźbło/pazur/trawę :) będzie żyć! ;) Quote
Pani Profesor Posted April 25, 2014 Author Posted April 25, 2014 ależ składnie napisałam ten post :roll: już nie będę edytować, cierpcie :diabloti: Quote
Baski_Kropka Posted April 25, 2014 Posted April 25, 2014 W emocjach pisałaś :P Dobrze, że będzie żył...ze wzrokiem wszystko w porządku? :) Quote
Pani Profesor Posted April 25, 2014 Author Posted April 25, 2014 cholera wie :diabloti: żartuję, lekarka powiedziała, że to nic groźnego, ma tę dziurkę, ale nie jest jakaś poważna i głęboka, ot, takie porządniejsze zakłucie, powinno odpuścić po kroplach i maści. dodam, że odkryłam nowy poziom rozrywki :loveu: zakraplanie psu oczu :loveu: tata trzyma za łeb, a ja walczę, żeby nie dźgnąć Pata buteleczką w oko :loveu: Quote
agutka Posted April 25, 2014 Posted April 25, 2014 znajomej psisko miał uraz tego typu krople pewnie to atropina czy jakoś tak i źrenica jest rozszerzona na maxa co? kilka dni i Paton przejrzy na gały ;) zdrówka Patryczku :) Quote
Pani Profesor Posted April 25, 2014 Author Posted April 25, 2014 nie, nie dostał atropiny, dostał tylko barwnik, bo to się stało poza tęczówką (na 'białym', konkretnie to rogówka), a teraz kropelki z antybiotykiem i maść łagodząca.. jest względnie ok, ale żal mi go jak cholera :( Quote
Pani Profesor Posted April 25, 2014 Author Posted April 25, 2014 teraz drzemie i jak się ocknie, to zaraz PAC łapą w pysk... idziemy na siku i drugie zakraplanie :diabloti: emocje jak w 'idź na całość' :diabloti: Quote
kalyna Posted April 25, 2014 Posted April 25, 2014 Ale mieliście przygody podczas jazdy :crazyeye: szczęście, że Wam nic się nie stało.... prawie jakbyście 6 w totka wygrali :) Zdrówka życzymy :) Nasz Ciap też miał tak załatwione oko, i po kroplach szybko mu przeszło, więc u Was też tak musi być :) Quote
Pani Profesor Posted April 25, 2014 Author Posted April 25, 2014 [quote name='kalyna']Ale mieliście przygody podczas jazdy :crazyeye: szczęście, że Wam nic się nie stało.... prawie jakbyście 6 w totka wygrali :) Zdrówka życzymy :) Nasz Ciap też miał tak załatwione oko, i po kroplach szybko mu przeszło, więc u Was też tak musi być :)[/QUOTE] cześć :) nie strasz, jutro robimy 500-tkę :diabloti: ale teraz opony git malina, oby nic innego się nie schrzaniło :roll: a z oczkiem się nie martwię, bo to nie wygląda groźnie, ale i tak mi go żal :eviltong: nauczyłam się zapuszczać mendzie krople :cool3: sadzam go na dupsku, zakradam się i biorę go pod pachę (jakbym chciała odkręcić duuży słoik :D) i trzymam jego łeb... swoją brodą :grin: zamyka oko, to trochę kombinuję, ale elegancko kropelka wpada. maść dał wsmarować w zamian za mandarynkę :watpliwy: jak mi nasra w nocy, to sam se będzie sprzątał... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.