Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no tak, ale cała dyskusja jest o tym, że fioletowa płukanka zostawi to, co nieraz zostaje staruszkom na siwych włosach, tj. bakłażanową poświatę - wg. mnie prócz białego/siwego koloru, trudno jest sobie zrobić taką krzywdę na jasnym blondzie ;) (chyba że się trzyma płukankę 2 godziny..)

Posted

nawet nie denerwuj :angryy: nie usiadłam dziś na dupie do tej pory... a fotki mogę sobie teraz cykać w świetle żarówek, równie dobrze mogę wrzucić plamę z neta... nie będzie widać futerka :(

jutro zrobię z rana przed wyjściem na uczelnię - obiecuję! :D

Posted

kuźwa, ciotki... cieszcie się, że ze mną piszecie :roll: jestem po dobie bez snu i opowiem Wam, jak wyglądała nasza podróż do domu...

...500km, które robimy normalnie w 6 godzin, przejechaliśmy w ponad 12.
jestem trupem, Patryk też wymęczony, ogólnie cyrk na kółkach - dosłownie :roll:

wyjechaliśmy sobie o 21, wszystko elegancko, po około godzinie podróży coś nam dupnęło - okazało się, że mamy flaka w przedniej oponie... no trudno, zdarza się. dotoczyliśmy się na stację, gdzie zaczęły się schody - zapasowa dojazdówka była 2 rozmiary za mała, na szczęście znaleźliśmy w necie całodobowego wulkanizatora 20km dalej, więc się na tym małym kółeczku dotoczyliśmy (po ogromnej walce tż-ta z kołem, które nie chciało nijak zejść).
okazało się, że opona jest wyszarpana od środka i gość powiedział, że nie ma pojęcia, jakim cudem przejechaliśmy na niej choćby kawałek :roll:
nieważne - uszanowanko, do widzenia, nowa opona założona, jedziemy...

...parę kilometrów dalej odkręciło nam się KOŁO :angryy: tym razem drugie, nie to od opony :shake:
zawróciliśmy do gościa, dokręcił nam na styk, powiedział, że mamy jakiegoś wyjątkowego farta, że się nie rozpieprzyliśmy od razu i że to koło nie ODPADŁO, bo wisiało na włosku.
mieliśmy ze 3 godziny podróży w dupę, wymęczeni i spięci pojechaliśmy dalej. przerobiliśmy ŁĄCZNIE niecałe 200km i co?

uwaga, uwaga -

- DRUGI FLAK!! :angryy: tym razem w jeszcze innym kole! :crazyeye: i na dodatek spalona guma, kłęby dymu, opona wyglądała, jakby poszarpały ją niedźwiedzie... no cóż - znaleźliśmy znowu całodobowego wulkanizatora, znowu tż mocował się z kołem i jechaliśmy na tej gównianej zapasówce 30km/h poboczem...ogólnie okazało się, że całą tę przyjemność zafundowali nam wulkanizatorzy w Krk, którzy źle założyli opony - to w zasadzie cud, że nie zginęliśmy, bo 3 przypadki podbramkowe zakończyły się dla nas pozytywnie (mechanicy w nocy wywalali oczy, jak widzieli stan tych opon).
oczywiście mają przesrane :diabloti: bo już szykuję piękne pismo i reklamację, ale teraz bardziej mnie cieszy to, że jesteśmy w jednym kawałku - pies całą drogę się denerwował, piszczał i prawie nie zmrużył oka, bo słyszał nasze joby i stres, mechaników, burczenie, podnoszenie... jesteśmy wyżęci jak brudne szmaty ze zlewu - tak się zaczął weekend świąteczny :multi:

Posted

Wstawiałaś gdzieś zdjęcia Patryka w kagańcu? Ciekawa jestem jak się prezentuje ;)

Współczuję przygód z samochodem, ale najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło ;)

Wesołych! :)

Posted

[quote name='Pani Profesor']kuźwa, ciotki... cieszcie się, że ze mną piszecie :roll: jestem po dobie bez snu i opowiem Wam, jak wyglądała nasza podróż do domu...

...500km, które robimy normalnie w 6 godzin, przejechaliśmy w ponad 12.
jestem trupem, Patryk też wymęczony, ogólnie cyrk na kółkach - dosłownie :roll:

wyjechaliśmy sobie o 21, wszystko elegancko, po około godzinie podróży coś nam dupnęło - okazało się, że mamy flaka w przedniej oponie... no trudno, zdarza się. dotoczyliśmy się na stację, gdzie zaczęły się schody - zapasowa dojazdówka była 2 rozmiary za mała, na szczęście znaleźliśmy w necie całodobowego wulkanizatora 20km dalej, więc się na tym małym kółeczku dotoczyliśmy (po ogromnej walce tż-ta z kołem, które nie chciało nijak zejść).
okazało się, że opona jest wyszarpana od środka i gość powiedział, że nie ma pojęcia, jakim cudem przejechaliśmy na niej choćby kawałek :roll:
nieważne - uszanowanko, do widzenia, nowa opona założona, jedziemy...

...parę kilometrów dalej odkręciło nam się KOŁO :angryy: tym razem drugie, nie to od opony :shake:
zawróciliśmy do gościa, dokręcił nam na styk, powiedział, że mamy jakiegoś wyjątkowego farta, że się nie rozpieprzyliśmy od razu i że to koło nie ODPADŁO, bo wisiało na włosku.
mieliśmy ze 3 godziny podróży w dupę, wymęczeni i spięci pojechaliśmy dalej. przerobiliśmy ŁĄCZNIE niecałe 200km i co?

uwaga, uwaga -

- DRUGI FLAK!! :angryy: tym razem w jeszcze innym kole! :crazyeye: i na dodatek spalona guma, kłęby dymu, opona wyglądała, jakby poszarpały ją niedźwiedzie... no cóż - znaleźliśmy znowu całodobowego wulkanizatora, znowu tż mocował się z kołem i jechaliśmy na tej gównianej zapasówce 30km/h poboczem...ogólnie okazało się, że całą tę przyjemność zafundowali nam wulkanizatorzy w Krk, którzy źle założyli opony - to w zasadzie cud, że nie zginęliśmy, bo 3 przypadki podbramkowe zakończyły się dla nas pozytywnie (mechanicy w nocy wywalali oczy, jak widzieli stan tych opon).
oczywiście mają przesrane :diabloti: bo już szykuję piękne pismo i reklamację, ale teraz bardziej mnie cieszy to, że jesteśmy w jednym kawałku - pies całą drogę się denerwował, piszczał i prawie nie zmrużył oka, bo słyszał nasze joby i stres, mechaników, burczenie, podnoszenie... jesteśmy wyżęci jak brudne szmaty ze zlewu - tak się zaczął weekend świąteczny :multi:

Nie zazdroszczę przygody! dodam jedynie,że dobrze,że macie dojazdówkę.
U mnie np nie ma na wyposażeniu kół ani dojazdówki, jest za to "koło" w proszku. I jak szukałam samochodu to to jest mega popularne w nowych furach :/
http://www.bdsklep.pl/holts-kolo-zapasowe-500ml-preparat-do-naprawy-przebitej-opony,id-33783

Posted

[quote name='BBeta']Wstawiałaś gdzieś zdjęcia Patryka w kagańcu? Ciekawa jestem jak się prezentuje ;)

Współczuję przygód z samochodem, ale najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło ;)

Wesołych! :)

nie wrzucałam :( zlinczujecie mnie za te odwlekanie fotek...

[quote name='Koszmaria']masakra
macie jakieś pisma od tych całodobowych wulkanizatorów,że mieliście źle założone opony?

nie mamy pism, bo i oni nie byli pewni, głównie przez stan, w jakim te opony zdzierali - trudno byłoby cokolwiek wywnioskować, to tylko poszlaki, z resztą trochę za dużo tutaj na 'przypadek' wg. mnie, mamy fotki i będziemy z nimi kombinować,bo nie było miejsca w aucie, żeby zabrać ze sobą te flaki...poza tym przedstawię to z innej strony tym majstrom - tak, żeby niechcący mi się przyznali, jeśli wiedzieli coś o takiej usterce, a świadomie puścili nas z takimi oponami, żeby 'nie było lipy że coś spieprzyli' aka 'się nie wyda'. dam Wam znać, jak poszło :cool3:

[quote name='gops']Cholera jacyś kretyni zakładali wam te koła , od takich rzeczy przecież można zginąć :/
Współczuje tej "wycieczki" .

na szczęście dojechaliśmy w jednym kawałku :D ale odstresowywać się będziemy pewnie jeszcze długo...

[quote name='Obama']Nie zazdroszczę przygody! dodam jedynie,że dobrze,że macie dojazdówkę.
U mnie np nie ma na wyposażeniu kół ani dojazdówki, jest za to "koło" w proszku. I jak szukałam samochodu to to jest mega popularne w nowych furach :/
http://www.bdsklep.pl/holts-kolo-zapasowe-500ml-preparat-do-naprawy-przebitej-opony,id-33783

a cóż to za cholerstwo :crazyeye:
ale co, nie ma do Twojego auta WCALE dojazdówki?
u nas tą zaprawę moglibyśmy sobie wylać na wściekłe gęby co najwyżej, bo w przypadku pierwszej opony nie było dziury, tylko wyflaczyła się w środku (rant od felgi ją pociął), a w przypadku drugiej musielibyśmy mieć 10 kilo tej zaprawy, bo opona była jak po spotkaniu ze stadem amstaffów...

Posted

[quote name='Pani Profesor']


a cóż to za cholerstwo :crazyeye:
ale co, nie ma do Twojego auta WCALE dojazdówki?
u nas tą zaprawę moglibyśmy sobie wylać na wściekłe gęby co najwyżej, bo w przypadku pierwszej opony nie było dziury, tylko wyflaczyła się w środku (rant od felgi ją pociął), a w przypadku drugiej musielibyśmy mieć 10 kilo tej zaprawy, bo opona była jak po spotkaniu ze stadem amstaffów...
http://www.autocentrum.pl/poradniki-dla-kierowcy/kolo-zapasowe-czy-zestaw-naprawczy/
taka moda teraz, że niby auto lżejsze itd itd...
Poza tym, producenci tłumaczą się też tym, że większość osób kupując nowe auta, kupuje tez OC/AC/ i oczywiście 24h/na dobę assistance.

Posted

u nas taki assistance w tym miejscu by był, że hoho...

...może i trochę w tym racji jest,ale nie sądzę, że takim psikadłem można było naprawić tę pierwszą oponę,bo była rozryta od środka - dlatego też z zewnątrz nie umieliśmy namierzyć co się stało, bo nie uchodziło powietrze przez żaden otworek, a spod felgi. spytam jeszcze tżta, co o tym sądzi :)

Posted

[quote name='Obama']Nie zazdroszczę przygody! dodam jedynie,że dobrze,że macie dojazdówkę.
U mnie np nie ma na wyposażeniu kół ani dojazdówki, jest za to "koło" w proszku. I jak szukałam samochodu to to jest mega popularne w nowych furach :/
http://www.bdsklep.pl/holts-kolo-zapasowe-500ml-preparat-do-naprawy-przebitej-opony,id-33783


ha,ha śmiech na sali z tym kołem zapasowym w butelce :grin: my też to mamy ale jest do dupy i gówno daje:roll:


PP- my w sezonie mamy flaka po 6-8 razy ;) u nas wszędzie wielkie budowy i roboty drogowe no i niestety śrubek , gwoździ i drutów masa na drogach:roll: w zeszłym roku jechaliśmy w las , w środku polskiej dziczy patrzymy aq tu flaczek :placz: ale zawsze mamy zapasówkę na takie wypadki ;)

Posted

kurna, żeby to był klasyczny flaczek to pół biedy, ale nie 3 rozwalające się z różnych powodów koła :roll: ja się czułam jak w jakimś durnym filmie, że to po prostu niemożliwe, że następna rzecz się zaraz schrzani - a jednak :cool3:

Posted

jak będziemy mieli pewność, że to ich wina, to damy czadu - trzeba tylko w 100% ustalić, że to wina partactwa/niewiedzy/czegokolwiek, bo jeśli przypadek albo błąd nowicjuszy, to naprawdę zadowolimy się przeprosinami/rekompensatą za cenę naprawy opon na trasie.

jeśli wyjdzie jednak, że ktoś miał świadomość błędu, to nie popuszczę absolutnie. albo że miał wahanie, czy jest dobrze założone - nie pobędzie długo ten zakład na krakowskiej mapie, gwarantuję :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...