Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

też to zauważyłam - taki miły, pewny siebie pies, jak Wald mu coś tam podpadł (chyba chciał zabrać frisbee) to warknął dość groźnie, ostrzegawczo, ale generalnie miziak-przytulak fantastyczny :loveu: bardzo mięciutki.

a odnośnie parówki, to chyba był ten etap, że Patrykowi obojętne, co wokół niego łazi - jeśli bodziec pozytywny typu piłka jest ciągle 'w grze', to olewa otoczenie, może dlatego zaakceptował Tahira z marszu. nawet się nie spiął jak tamten podszedł, gorzej ze mną :diabloti:

nie odpala mi picasa, jakiś internal server error :(.. a muszę iść, więc dodam fotki później :)

Posted

oj, ja też, szczególnie kiedy on wracał podjarany z tym dyskiem na głowie :D :D

nie ma jak patent :cool3: fajnie też mu się rzucało plastikowym na betonie, jak upadł na ziemię,to Pat go pchał nosem do pierwszego murku/krawędzi i z agresywną miną pchał na ścianę, żeby jakoś podważyć zębami i przynieść :D

Posted

Bo to stokrotka jest :loveu:
Bez kitu, chyba dorysuję na tym dysku jakiś wzorek :D

Wald jak mu spadnie dysk to wskakuje na niego z impetem i drapie do upadłego. Ewentualnie jak jest górka to robi sobie zjazdy - jak będę na wsi to postaram się to nagrać :D

Posted

wiecie jak ja bym chciała aportu u mojego psa(Sagat ma zapędy ale robi zbyt gwałtowne zrywy i nie chce jego stawów dobić)
ledzia piekny aport wykonuje jak czymś do jedzenia rzucam:evil_lol: jakaś bułeczka czy jabłko ;) nie wspomnę o mięsku.

Posted

Agutka, aport to jest wtedy, jak pies to przyniesie, a nie za tym poleci i zeżre :diabloti:

Patryk jabłka u TŻ-ta w ogrodzie też przynosił, ale takie na wpół zeżarte :D a z kolei TŻ-towy labrador zjadał całe w drodze powrotnej i patrzył z nadzieją, że dostanie jeszcze jedno :loveu:

kiedyś jak się najadły tych jabłek zostawione same w ogrodzie, to... myślałam, że pozabijam za te wychodzenie na sranie całą noc :angryy:

Posted

ja od razu mówię, że Patryk jest naprawdę niemiły przy pierwszym kontakcie :diabloti: tzn. zdarza się, że mu coś kliknie w mózgu i jest super (jak wczoraj z tym Tahirem), ale muszą być ku temu warunki, musi być albo zmęczony, albo na totalnie obcym terenie, a psy muszą podejść większą sforą.

zauważyłam też, że więcej szacunku ma do większych psów - może się po prostu boi :diabloti: z maluchów, które toleruje, ma znajomego pinczero-sznupka, maciupeńkiego Bazyla, ale tylko dlatego go lubi, że to przyszywany braciszek sznaucerki-olbrzymki, którą pokochał z marszu :D więc nie fika do jej kolegi :cool3: (choć mały jest wredny, taki prezes dzielni - psy się bawią, a on lata w kółko i obszczekuje :D)

Posted

Kosmaty kocha jorki, maltany i maleńkie kundelki. Uwielbia! Pieski jego gabarytów, albo mu się spodobają , albo nie. Z dużymi jest różnie. U mnie na osiedlu więcej jest osób uciekających przed moim świrem, który leci z ogonem i bawić się chce. I niestety im więcej psów , które nie chcą się z nim kumplować, tym częściej zęby pokazuje.Mam nadzieję, że damy radę :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...