zmierzchnica Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 To Frotek aż tak na piłkę napalony nie jest, jedzenie jest lepsza niż jakakolwiek zabawka :diabloti: Faktycznie, są razem przesłodcy :loveu: Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 ej, u nas jak zwykle jakiś problem :-( wróciłyśmy z zajęć,a tu Pat kuleje na przednią łapkę - nosi ją w powietrzu, oczywiście nie da obejrzeć (zęby w ruch, jemu jak coś dolega, to się robi niedotykalski i unika ludzi, jakby się bał) :( na szczęście dziś przyjeżdża nasza zaufana wetka szczepić Neskę, więc obejrzy tę łapę - jak wychodziłyśmy, to było dobrze, a one raczej się nie bawią pod naszą nieobecność, więc sama nie wiem, co to za usterka... Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 ehh.. po rzucaniu się w kagańcu na podłodze przez pół godziny udało się względnie określić, co to może być :roll:... wetka uważa, że albo to nadwyrężenie (dostał zastrzyk przeciwzapalny domięśniowo, pomógł, teraz był na spacerze i idzie w miarę normalnie), albo to nowy hot-spot :-(:placz: bo ma takie rozlizane placki zaczerwienione na 'podeszwie'... nie mam już siły z tą jego skórą :placz: wetka mówi, że jedyna opcja to ten syndrom zaskórników (mega rzadka choroba, głównie u sznaucerów)... ...jedziemy na dniach do instytutu weterynarii (nie pamiętam jak się ta jednostka nazywa, państwowy inspektorat... coś tam) na badania ogólne z zeskrobiny ze skóry - mykologiczne, pasożytnicze, wszystko - musimy raz jeszcze wykluczyć zaawansowaną grzybicę, łuszczycę, nużeńca - od nowa. jeśli to nie to, to testy alergiczne od podstaw - na wszystko.... ...a jeśli to nic nie da i to nie jest syndrom zaskórników, to wetka obawia się, że nie dojdziemy, co to za cholerstwo :shake: Pat pod koniec badania dostał katatonii, leżał i gapił się przed siebie jak w narkozie, ale już mu przeszło, poganiał Neskę na nocnym spacerze ;) Quote
agutka Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 czy Patek jest ogolony?? jak ganiał kumpelę to chyba łapka sprawna ;) Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 nie jest, to fotki sprzed pół roku ;) ganiał, ale z drugiej strony - on gania piłkę nawet kiedy z łapy leje się strumień krwi, bo urwał opuszek... bodźce spacerowe są silniejsze od bólu, więc się nie dziwię - jak wróciłam z uczelni, to też podleciał mnie witać pod drzwiami, mimo tego, że łapę miał w powietrzu i nie dał jej dotknąć. cholera wie co to jest z tą łapą, dostał leki przeciwbólowe na 2 dni do przodu, jak się nie poprawi, to znaczy że coś stawowo-kostnego, ale nie sądzę, bo już jest lepiej, chyba że to zastrzyk tak działa. tak czy siak, ma tam jakiś odczyn, wygląda to jakby go uwaliła pszczoła (w domu? niemożliwe, nijak), więc wetka obstawia kolejny hot-spot... ... nie wyrobię z tą jego skórą, non stop weterynarz i problemy :placz: Quote
agutka Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 liczę że w instytucie weterynarii w końcu coś postawia sensownego... wiem co czujesz jak walczy się bez rezultatu :( Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 no litości :roll: Ty chociaż wiedziałaś, że Leda ma grzyba, a u nas była malasezja (wyleczona - NIBY), ale przyczyn nie znamy, dodatkowo łojotok (pies kąpany niecały tydzień temu, już się świeci jak tłusty łeb u nastolatka)... już pominę kwestię finansową, bo mam 'fundusz patrykowy' (który był 'funduszem laptopowym' bądź 'funduszem lustrzankowym', obecnie na wyczerpaniu :roll:), ale sam fakt wiecznego smrodu, prania posłania, szmat, kocyków, czyszczenia po psie wszystkiego, na czym usiądzie niewykąpany.. chęć ulżenia mu w intensywnym drapaniu (bo czasem ma napady drapania się w ciągu dnia, kilkakrotnie) i ogólna dezorientacja... a wetką mam naprawdę kompetentną, ufam jej jak cholera, dziś mi pożyczyła książkę o wychowywaniu psów (bo wie, że mam problemy, choć pewnie książka się nie przyda, bo wszystko chłonę z sieci jak gąbka :D) i ogólnie babeczka jest zaangażowana, nie olewa sprawy tylko traktuje jako 'zawodowe wyzwanie'... no i nadal kiszka :-( Quote
JankaBezZiemii Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 fajny psik :) ciekawe co za cholerstwo tak się uczepiło :shake: może zapytaj dziewczyny od sznaucerów? może któraś przerobiła takie coś? Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 faktycznie, to jest myśl - na forum od sznupów jest bodajże Malawaszka..? (poprawcie mnie, albo poproszę grzecznie o sugestie :) ) moja wetka zna tę chorobę z sympozjów dermatologicznych, większość artykułów jest po angielsku (po wpisaniu choroby po łacinie), z resztą Pat to nie sznaucer, ma jedynie bródkę i część sznupowego charakterku, to kundel... czyżby przejął po rodzicach/dziadkach takie genetyczne obciążenie? Quote
JankaBezZiemii Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 Pani Profesor napisał(a):faktycznie, to jest myśl - na forum od sznupów jest bodajże Malawaszka..? (poprawcie mnie, albo poproszę grzecznie o sugestie :) ) moja wetka zna tę chorobę z sympozjów dermatologicznych, większość artykułów jest po angielsku (po wpisaniu choroby po łacinie), z resztą Pat to nie sznaucer, ma jedynie bródkę i część sznupowego charakterku, to kundel... czyżby przejął po rodzicach/dziadkach takie genetyczne obciążenie? tak - malawaszka zapraszamy :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/230705-Waszkowe-sznupy-Furia-Viki-Bryza-a-PUNIA-BATUMI-BELLA-Sajan-Figa-Fender-w-DS Quote
Obama Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 nie zazdroszczę, wiem jak taka niewiadoma choroba może schrzanić nastrój i obciążyć portfel :( Quote
agutka Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 pytałamgdzieś Ciebieo Nizoral nieiwdziałam odp(chyba gdzieśmi uciekła) próbowałaś? Jest jeszcze wspaniały szampon Malaseb ale broń boże polski, sa osoby które ścigaja z Australii ale ja bym zatrzymała się na nizoralu on leczynie tylko łupież i grzyba. Quote
Pani Profesor Posted February 26, 2014 Author Posted February 26, 2014 dziękuję, cioteczki :loveu: wetka mi mówi, że nizoral podrażnia chorą skórę czasem, poza tym on ma ludzkie, a nie psie PH (a Pat jest kąpany często, ludzkie PH 'zedrze' mu warstwę ochronną, co spowoduje atak łojotoku, tak jak kosmetyki wysuszające powodują trądzik u nastolatek) mam ochotę jednak zaryzykować, skoro mi tak polecacie, więc kupię dla lipy saszetkę i zobaczymy... ...Janka, dzięki, zaraz napiszę w wątku sznupowym :) a Pat się czuje znakomicie, łapa odpuściła już w nocy, dziś elegancko chodzi, nie kuleje - dałam mu przeciwbólowca rano i nic się nie dzieje, ale ma podrażnioną skórę, więc wetka trafiła, że to raczej hot-spot, niż uszkodzenie mechaniczne :roll: znoooowu go coś podrażniło, a w diecie wczoraj było to co zawsze, drób, podroby, warzywka, smaczki te co zawsze. przynajmniej humory są znakomite ;) bawią się od rana głupole. Quote
agutka Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 tak nizoral jest dla ludzi ale moja wetka pierwsze co karze myć nizoralem a później inne szampony te droższe -weterynaryjne niestety ;) Leda była kapana w nizoralu na przemian z manusanem przez kilka miesięcy i skóra nie straciła na jakości no ale to był tylko grzyb próbować trzeba wszystkiego , pamiętaj aby wcierać minimum 10 minut , nie musisz go całego w tym kapać ale wypadałoby go maznać po całości Quote
Pani Profesor Posted February 26, 2014 Author Posted February 26, 2014 dobra,to mu trzasnę saszetkę na próbę, przecież nie umrze - jak będzie się gorzej drapał, to powtórzę kąpiel, tym razem w specjalistycznym sebo-coś-tam, wetka ma mi to przywieźć w czwartek, podobno jeszcze lepszy od hexodermu (który znakomicie łagodził mu skórę) Quote
motyleqq Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 PP, ja nawet świnkę kąpałam w nizoralu. nie sądzę, by zaszkodził psu, spróbuj Quote
Pani Profesor Posted February 26, 2014 Author Posted February 26, 2014 ok. wyślę TŻ-ta albo Izkę do apteki :diabloti: bo ja zaraz wydupczam na zajęcia, do 19... a miałam na 8 :roll: kto układa te plany z okienkami, nie idzie pracować na etat za-cho-le-rę.. Quote
Majkowska Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 Państwowy Inspektorat Weterynaryjny?? Koło lecznicy na Brodowicza?? Koło moich rodziców ;) Quote
Pani Profesor Posted February 26, 2014 Author Posted February 26, 2014 tak, tam :) czekam aż TŻ naprawi furę, jak nie ogarnie do przyszłego poniedziałku to się potłuczemy komunikacją miejską, choć z Patem to nic przyjemnego ;) i zrobię w końcu te badania... ...dziś już jest ok, nie daję mu painkillerów, chociaż ma zapisane, ale nie widać, żeby z tą łapą było cokolwiek, więc nie ma sensu go faszerować bez potrzeby. śpią z Neską na posłaniach, którymi się zamieniły i stykają się noskami :loveu: Quote
Majkowska Posted February 27, 2014 Posted February 27, 2014 Ej to jak będziesz to weźże mi stamtąd ulotkę odnośnie badań kału na pasożyty. Cennik znaczy się ;):) Ja tam robiłam, to chyba ten sam budynek. Quote
Pani Profesor Posted March 3, 2014 Author Posted March 3, 2014 halo halo, żyjemy :D miałam najazd znajomych na calutki weekend, niestety nie mam już Neski w domu :( a z nowości dodam, że kąpiel w Sebovecie zaowocowała CZYSTĄ SIERŚCIĄ CZWARTĄ DOBĘ! :multi: Pat był kąpany w piątek, jest nadal puchaty, odrobinkę capi, ale raczej 'wiatrem', niż tak jak zawsze, więc może jakiś malutki sukces w drodze (chyba że to wymierne efekty szamponu, ale zawsze coś, można przynajmniej go głaskać :loveu:) Quote
JankaBezZiemii Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 bardzo się cieszę :) Pat pewnie też skoro jest miziany :razz: Quote
agutka Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 no i dobrze że w końcu daje coś efekt ;) a na co dokładnie jest ten szampon? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.