*Magda* Posted February 19, 2014 Posted February 19, 2014 [quote name='qmu']ale zescie sie yoreksow uczepily, dzis na stronie naszego schronu pokazalo sie to oto to [URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.446117048849672.1073741874.119546718173375&type=1[/URL] (niefajne widoki)[/QUOTE] Kuźwa, tego bym yorkiem nie nazwała :shake: Quote
Pani Profesor Posted February 19, 2014 Author Posted February 19, 2014 [quote name='qmu']ale zescie sie yoreksow uczepily, dzis na stronie naszego schronu pokazalo sie to oto to [URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.446117048849672.1073741874.119546718173375&type=1[/URL] (niefajne widoki)[/QUOTE] bo yoreksy najbardziej rażą w oczy buractwem właścicieli, wciskaniem kitu i chałupniczym 'markjetyngiem' w wykonaniu wujka Staszka, a to, co wysłałaś - brak mi słów. tak się kończy moda na rasę i pazerność półgłówków, nie dodam nic więcej, bo mnie zbanują... Quote
Majkowska Posted February 19, 2014 Posted February 19, 2014 Mnie zawsze bardziej gotują ci co to kupują... Bo na tym się kręci i ludzie dobrze wiedzą skąd psa biorą i co wspierają. I wiedzą do tego stopnia że sami się tego wstydzą, potem kręcą, podrasawiają, tłumaczą że snobami nie są, że oni chcą psa kochać i nie zależy im na papierach. A już najbardziej mnie powala " kupiłam go bo chciałam mu uratować życie" - jakby pseuduch dodawał do psa medale za dobre serce... :roll: Co gorsze znam całkiem sporo osób które ujadają wkoło na temat rodowodów,powtarzają wszystkie reguły r=r , "siedzą w rasie" i zawsze propnują najlepsze hodowle po czym nagle pojawia się u nich piesek z allegro od pani co hoduje 15 ras dla miłości... Quote
Pani Profesor Posted February 19, 2014 Author Posted February 19, 2014 kupujący jedno, a sprzedający drugie - jeszcze oferty w stylu "suczka raz dopuszczona dla zdrowotności" + szczeniaki za cenę wyprawki to kij, wtedy to tylko pokutowanie durnych stereotypów, gorzej, jak powstają takie 'elytarne' hodowle, gdzie 60-letnie babsztyle z tipsami trzymają te yorusie w perełkach na rączkach i dopisują im jakieś arystokratyczno-kij-wie-jakie-cechy, windują ceny totalnie z kosmosu, bo durny klient się nabierze, że skoro szczenior za 4 koła, to na pewno 'elytarny', no po prostu makabra. takie prymitywne uciekanie się do jakichś tam pustackich instynktów, typu "dla konesera", "sąsiad będzie zazdrościł", "tylko dla wymagających", jakby to był do cholery telewizor :angryy: tacy ludzie żyją w swoim świecie i nic mi do tego, dopóki się na to nie natknę w necie... :angryy: Quote
agutka Posted February 22, 2014 Posted February 22, 2014 witamy się po krótkiej przerwie :) właściciela na yorka już mogę mieć na biegu ;) Quote
Majkowska Posted February 22, 2014 Posted February 22, 2014 PP gdzieś jest?? Waldemar potrzebuje swojego przyjaciela, bo jest w cięzkim dla siebie okresie - kryzys wieku średniego :evil_lol: Quote
Pani Profesor Posted February 23, 2014 Author Posted February 23, 2014 cześć, Profesorka wraca na salony :eviltong: zalatana trochę jestem i robię wszystko naraz, 10 rzeczy do zrobienia na jutro, a zaczynam nowy semestr już jutro, o malowniczej godzinie 8 :placz: u nas wszystko spoko, Patryk leży wymaltretowany po piłce, uwalony błotem jak chyba nigdy :D Quote
zmierzchnica Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 Oo, to ja zaczynam o malowniczej godzinie 18.30, kończę o 20 i w domu jestem o 22 :grab: Patryk też piłkomaniak? :diabloti: Kolejne podobieństwo do Frotkowego ;) Quote
Pani Profesor Posted February 24, 2014 Author Posted February 24, 2014 piłkomaniak jak diabli, nie istnieje świat poza piłką, jak widzi, że zabieram nerkę (w której zazwyczaj jest piłka) to idzie i gapi się na mnie całą drogę, aż rzucę :loveu: a w trakcie aportu na bodźce reaguje tylko odwróceniem łba, sekundę się waha na zasadzie "olać? nie olać?" i w 99% wybiera powrót :loveu: 3 dni po wzięciu ze schronu puściliśmy go na próbę ze smyczy na ogrodzonym terenie, TŻ miotnął piłkę i okazało się, że to pies do piłki stworzony... a z nowości - mam moją Izę na 'tymczasie' :cool3: a co za tym idzie - haszczankę Neskę :loveu: wybawiły się dziś makabrycznie,Neska ma swoje posłanie ułożone obok patrysiowego i każde leży na swoim, ale stykają się noskami i łapkami :loveu: po prostu szał - to jest miłość absolutna, teraz pomieszkają ze sobą kilka tygodni i czuję, że będzie zbrodnią, kiedy Iza wróci do swojego mieszkania - Pat wpadnie w deprechę po dziewczynie :shake: żałuję, że nie mam czym wam zrobić fotek, bo pateria padła w moim gówno-aparacie... ...ale na pewno nadrobię, coś czuję, że codziennie będą tak słodko spały :D dodam, że Neska jest przylepą i absolutnie kocha swoją panią, nie może wytrzymać bez spania w łóżku/obok łóżka, a kiedy jest Patryk obok - grzecznie leży na posłaniu i nawet nie patrzy, czy Iza jest w pobliżu :diabloti: ich znajomość jest przeurocza :loveu: (i po raz n-ty podkreślę, że przypadkowa, bo Pat innych psów nie znosi, a Neskę poznał w ten sposób, że koleżanka wpuściła ją do naszego mieszkania na petardzie, bez ostrzeżenia...) Quote
Pani Profesor Posted February 24, 2014 Author Posted February 24, 2014 miałam zedytować, ale wolę zwrócić uwagę na freudowską pomyłkę - napisałam PATeria, zamiast bateria :evil_lol: Quote
Obama Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 haszczak w sensie husky? u nas taka znajomosc sie nie powiodla,kiedy kupilam obka w rodzinnym domu byla 5 letnia suka husky.niestety, nie udalo sie ulozyc ich wzajemnych relacji.Nigdy go nie zaakceptowala, pewnie dlatego ze ona byla ulozona i spokojna a on to upierdliwa, wiecznie rozpędzona petarda z dopalaczem w tyłku.:diabloti: Quote
*Magda* Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Moja Tora to też wariat na piłkę :D Zapomina wtedy o sikaniu, o jedzeniu...o wszystkim :D U niej piłka=hipnoza :evil_lol: Quote
Majkowska Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Pani Profesor napisał(a):miałam zedytować, ale wolę zwrócić uwagę na freudowską pomyłkę - napisałam PATeria, zamiast bateria :evil_lol: Ja się stale na tym łapię pisząc słowa zaczynające się na "wa-", zawsze mi się robi W i dodaje już automatycznie d...:lol: To co, mam rozumieć że macie już czas?? Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 Obama napisał(a):haszczak w sensie husky? u nas taka znajomosc sie nie powiodla,kiedy kupilam obka w rodzinnym domu byla 5 letnia suka husky.niestety, nie udalo sie ulozyc ich wzajemnych relacji.Nigdy go nie zaakceptowala, pewnie dlatego ze ona byla ulozona i spokojna a on to upierdliwa, wiecznie rozpędzona petarda z dopalaczem w tyłku.:diabloti: niby-husky, z adopcji, tu jest jej dawny wątek: http://www.dogomania.pl/forum/threads/239044-Szczenna-suczka-Neska-szuka-domu!-B%C5%82akala-sie-w-okolicach-Stoczka-%C5%81ukowskiego! nie jest 'typowo' haskowa z charakteru, tzn. jest niezależna, ale nie ma silniczka w dupie, nie niszczy, nie musi codziennie ganiać parę godzin i ogólnie jest fajna, zachowuje się jak kot :) magdabroy napisał(a):Moja Tora to też wariat na piłkę :D Zapomina wtedy o sikaniu, o jedzeniu...o wszystkim :D U niej piłka=hipnoza :evil_lol: identyko :D Majkowska napisał(a):Ja się stale na tym łapię pisząc słowa zaczynające się na "wa-", zawsze mi się robi W i dodaje już automatycznie d...:lol: To co, mam rozumieć że macie już czas?? mamy, ale pewnie nie dziś :roll: ale jutro koło 10-11 chętnie wyjdziemy na skałki czy gdzieś:) Quote
*Magda* Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 To jak Pat i Tora by się spotkały i byłaby tylko jedna piłeczka, to byłaby awantura :diabloti: Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 nie byłoby - on zazwyczaj jest szybszy od każdego psa, a nawet jeśli inny pies jest szybszy, to on jakoś sprytnie mu przelatuje między nogami i zabiera piłkę - nie robi jednak wojny (nie wiem jakim cudem), jeśli pies już dorwie piłkę przed nim (np. Waldek) - wtedy stoi na czatach i stalkuje go do momentu, aż przez przypadek wypuści na ziemię, a wtedy podbiega i jak błyskawica zabiera i przynosi MI :loveu: nie toczy wojny, nie wiem dlaczego, bo za żarcie może zamordować :cool3: a teraz z Neską fajnie wygląda karmienie - ona je powolutku, każdy kawałeczek mieli pół godziny, żeby Patryk jej nie zabierał, to musi dostawać 2x tyle co ona - wtedy kończą mniej więcej w tym samym momencie :diabloti: bo Neska bardzo chętnie mu oddaje... zdechłaby przy nim z głodu, gdyby same decydowały o podziale żarcia :roll: fajnie też im się daje smaczka - Patryk rozdziawia ryj i łapie w ciemno jak hipopotam, nieraz nawet nie chrupnie tylko łyka w całości, a królewna Neska wącha, bierze delikatnie przednimi ząbkami, rzuca na podłogę, ogląda, a potem powoli chrupie :loveu: Quote
*Magda* Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 To Tora by mu przypadkowo piłki nie oddała :evil_lol: Jak na nią nie krzykniesz, to piłka będzie w pysku i nie wypuści przy innym psie :D Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 w takiej sytuacji łaziłby za nią i czatował do oporu, jakby nie oddała, to by przyszedł do mnie z miną "no pomóż", bo tak czasem robi, jak Wald zabierze i zaczyna uciekać dla draki :D (bo wyczaił, że Pat wtedy go gania i jest fun) ale TŻ zrobił słodziaśne foty moim 'tymczasom' :loveu: jak mi zrzuci to dodam! Quote
Obama Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Rany, serio chciałabym mieć drugiego psa. Tylko warunków brak.:shake: Mogłabym mieć nawet cziłkę siostry. Taki kurdupel :crazyeye: Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 u mnie też warunków brak, to tylko tymczasowo, bo znajoma z suczką się wprowadziła na jakiś czas po prostu ;) ja bym dwóch nie ogarnęła, jeśli trafiłby mi się drugi taki jak Pat :cool3: (bo Neska jest akurat bezproblemowa kompletnie), a poza tym finansowo i 'podróżowo' byłby koszmar... Quote
Obama Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Dokładnie, szczególnie podróżowo. Jednego jeszcze wcisnę komuś, ale dwa? Zresztą, ja nie mogę psa dać każdemu, bo nie każdy sobie z nim poradzi więc może trafić jedynie w zaufane ręce (mój tatuś i mamusia!:razz:). Oni uwielbiają mojego psa, śpią razem, tata zabiera psa na długie spacery, ma nawet bluzę z nadrukiem bulteriera :loveu: W żartach mówi,że laski lecą na bulle:eviltong: Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 mój tatuś i mamusia są 500km dalej :eviltong: więc taka przechowalnia odpada, a ze znajomych też nie każdy może wziąć tego kaczana, wcześniej był na eliminacyjnej, to w ogóle nie miałam zaufania, bo każdy coś tam i tak podetkał na zasadzie "jeden chrupek" :roll: inna bajka, że nie każdy z nim sobie poradzi na spacerach, jedna koleżanka go chętnie brała na popilnowanie, ale wysupłał jej się parę razy z obroży :roll:, teraz ma półzacisk, to łatwiej nad nim zapanować. zgrywam różne fotki od TŻ-ta, będą :cool3: tylko pozmniejszam i wrzucę na jakiś hosting... Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 patrzcie na to :loveu: zaraz dodam resztę, tylko wstawię gary :diabloti: Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 pierdołowata przeróba vol. 1 teraz leżą podobnie :D a tutaj staroci troszeńkę w jakości HD :roll: hande hoch! :diabloti: tak sobie leży w ramach cierpienia, że ktoś coś właśnie je: "proszę się mnie łaskawie słuchać" :diabloti: a taki Pat jest śliczny ogolony na zero :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.