Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='qmu']ale zescie sie yoreksow uczepily, dzis na stronie naszego schronu pokazalo sie to oto to [URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.446117048849672.1073741874.119546718173375&type=1[/URL] (niefajne widoki)[/QUOTE]

Kuźwa, tego bym yorkiem nie nazwała :shake:

Posted

[quote name='qmu']ale zescie sie yoreksow uczepily, dzis na stronie naszego schronu pokazalo sie to oto to [URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.446117048849672.1073741874.119546718173375&type=1[/URL] (niefajne widoki)[/QUOTE]

bo yoreksy najbardziej rażą w oczy buractwem właścicieli, wciskaniem kitu i chałupniczym 'markjetyngiem' w wykonaniu wujka Staszka, a to, co wysłałaś - brak mi słów. tak się kończy moda na rasę i pazerność półgłówków, nie dodam nic więcej, bo mnie zbanują...

Posted

Mnie zawsze bardziej gotują ci co to kupują... Bo na tym się kręci i ludzie dobrze wiedzą skąd psa biorą i co wspierają. I wiedzą do tego stopnia że sami się tego wstydzą, potem kręcą, podrasawiają, tłumaczą że snobami nie są, że oni chcą psa kochać i nie zależy im na papierach. A już najbardziej mnie powala " kupiłam go bo chciałam mu uratować życie" - jakby pseuduch dodawał do psa medale za dobre serce... :roll:
Co gorsze znam całkiem sporo osób które ujadają wkoło na temat rodowodów,powtarzają wszystkie reguły r=r , "siedzą w rasie" i zawsze propnują najlepsze hodowle po czym nagle pojawia się u nich piesek z allegro od pani co hoduje 15 ras dla miłości...

Posted

kupujący jedno, a sprzedający drugie - jeszcze oferty w stylu "suczka raz dopuszczona dla zdrowotności" + szczeniaki za cenę wyprawki to kij, wtedy to tylko pokutowanie durnych stereotypów, gorzej, jak powstają takie 'elytarne' hodowle, gdzie 60-letnie babsztyle z tipsami trzymają te yorusie w perełkach na rączkach i dopisują im jakieś arystokratyczno-kij-wie-jakie-cechy, windują ceny totalnie z kosmosu, bo durny klient się nabierze, że skoro szczenior za 4 koła, to na pewno 'elytarny', no po prostu makabra. takie prymitywne uciekanie się do jakichś tam pustackich instynktów, typu "dla konesera", "sąsiad będzie zazdrościł", "tylko dla wymagających", jakby to był do cholery telewizor :angryy:
tacy ludzie żyją w swoim świecie i nic mi do tego, dopóki się na to nie natknę w necie... :angryy:

Posted

cześć, Profesorka wraca na salony :eviltong:
zalatana trochę jestem i robię wszystko naraz, 10 rzeczy do zrobienia na jutro, a zaczynam nowy semestr już jutro, o malowniczej godzinie 8 :placz:

u nas wszystko spoko, Patryk leży wymaltretowany po piłce, uwalony błotem jak chyba nigdy :D

Posted

piłkomaniak jak diabli, nie istnieje świat poza piłką, jak widzi, że zabieram nerkę (w której zazwyczaj jest piłka) to idzie i gapi się na mnie całą drogę, aż rzucę :loveu: a w trakcie aportu na bodźce reaguje tylko odwróceniem łba, sekundę się waha na zasadzie "olać? nie olać?" i w 99% wybiera powrót :loveu:

3 dni po wzięciu ze schronu puściliśmy go na próbę ze smyczy na ogrodzonym terenie, TŻ miotnął piłkę i okazało się, że to pies do piłki stworzony...


a z nowości - mam moją Izę na 'tymczasie' :cool3: a co za tym idzie - haszczankę Neskę :loveu:

wybawiły się dziś makabrycznie,Neska ma swoje posłanie ułożone obok patrysiowego i każde leży na swoim, ale stykają się noskami i łapkami :loveu: po prostu szał - to jest miłość absolutna, teraz pomieszkają ze sobą kilka tygodni i czuję, że będzie zbrodnią, kiedy Iza wróci do swojego mieszkania - Pat wpadnie w deprechę po dziewczynie :shake: żałuję, że nie mam czym wam zrobić fotek, bo pateria padła w moim gówno-aparacie...

...ale na pewno nadrobię, coś czuję, że codziennie będą tak słodko spały :D

dodam, że Neska jest przylepą i absolutnie kocha swoją panią, nie może wytrzymać bez spania w łóżku/obok łóżka, a kiedy jest Patryk obok - grzecznie leży na posłaniu i nawet nie patrzy, czy Iza jest w pobliżu :diabloti: ich znajomość jest przeurocza :loveu: (i po raz n-ty podkreślę, że przypadkowa, bo Pat innych psów nie znosi, a Neskę poznał w ten sposób, że koleżanka wpuściła ją do naszego mieszkania na petardzie, bez ostrzeżenia...)

Posted

haszczak w sensie husky?
u nas taka znajomosc sie nie powiodla,kiedy kupilam obka w rodzinnym domu byla 5 letnia suka husky.niestety, nie udalo sie ulozyc ich wzajemnych relacji.Nigdy go nie zaakceptowala, pewnie dlatego ze ona byla ulozona i spokojna a on to upierdliwa, wiecznie rozpędzona petarda z dopalaczem w tyłku.:diabloti:

Posted

Pani Profesor napisał(a):
miałam zedytować, ale wolę zwrócić uwagę na freudowską pomyłkę - napisałam PATeria, zamiast bateria :evil_lol:

Ja się stale na tym łapię pisząc słowa zaczynające się na "wa-", zawsze mi się robi W i dodaje już automatycznie d...:lol:

To co, mam rozumieć że macie już czas??

Posted

Obama napisał(a):
haszczak w sensie husky?
u nas taka znajomosc sie nie powiodla,kiedy kupilam obka w rodzinnym domu byla 5 letnia suka husky.niestety, nie udalo sie ulozyc ich wzajemnych relacji.Nigdy go nie zaakceptowala, pewnie dlatego ze ona byla ulozona i spokojna a on to upierdliwa, wiecznie rozpędzona petarda z dopalaczem w tyłku.:diabloti:


niby-husky, z adopcji, tu jest jej dawny wątek:

http://www.dogomania.pl/forum/threads/239044-Szczenna-suczka-Neska-szuka-domu!-B%C5%82akala-sie-w-okolicach-Stoczka-%C5%81ukowskiego!

nie jest 'typowo' haskowa z charakteru, tzn. jest niezależna, ale nie ma silniczka w dupie, nie niszczy, nie musi codziennie ganiać parę godzin i ogólnie jest fajna, zachowuje się jak kot :)

magdabroy napisał(a):
Moja Tora to też wariat na piłkę :D Zapomina wtedy o sikaniu, o jedzeniu...o wszystkim :D U niej piłka=hipnoza :evil_lol:


identyko :D

Majkowska napisał(a):
Ja się stale na tym łapię pisząc słowa zaczynające się na "wa-", zawsze mi się robi W i dodaje już automatycznie d...:lol:

To co, mam rozumieć że macie już czas??



mamy, ale pewnie nie dziś :roll: ale jutro koło 10-11 chętnie wyjdziemy na skałki czy gdzieś:)

Posted

nie byłoby - on zazwyczaj jest szybszy od każdego psa, a nawet jeśli inny pies jest szybszy, to on jakoś sprytnie mu przelatuje między nogami i zabiera piłkę - nie robi jednak wojny (nie wiem jakim cudem), jeśli pies już dorwie piłkę przed nim (np. Waldek) - wtedy stoi na czatach i stalkuje go do momentu, aż przez przypadek wypuści na ziemię, a wtedy podbiega i jak błyskawica zabiera i przynosi MI :loveu:

nie toczy wojny, nie wiem dlaczego, bo za żarcie może zamordować :cool3:

a teraz z Neską fajnie wygląda karmienie - ona je powolutku, każdy kawałeczek mieli pół godziny, żeby Patryk jej nie zabierał, to musi dostawać 2x tyle co ona - wtedy kończą mniej więcej w tym samym momencie :diabloti: bo Neska bardzo chętnie mu oddaje... zdechłaby przy nim z głodu, gdyby same decydowały o podziale żarcia :roll:


fajnie też im się daje smaczka - Patryk rozdziawia ryj i łapie w ciemno jak hipopotam, nieraz nawet nie chrupnie tylko łyka w całości, a królewna Neska wącha, bierze delikatnie przednimi ząbkami, rzuca na podłogę, ogląda, a potem powoli chrupie :loveu:

Posted

w takiej sytuacji łaziłby za nią i czatował do oporu, jakby nie oddała, to by przyszedł do mnie z miną "no pomóż", bo tak czasem robi, jak Wald zabierze i zaczyna uciekać dla draki :D (bo wyczaił, że Pat wtedy go gania i jest fun)

ale TŻ zrobił słodziaśne foty moim 'tymczasom' :loveu: jak mi zrzuci to dodam!

Posted

u mnie też warunków brak, to tylko tymczasowo, bo znajoma z suczką się wprowadziła na jakiś czas po prostu ;) ja bym dwóch nie ogarnęła, jeśli trafiłby mi się drugi taki jak Pat :cool3: (bo Neska jest akurat bezproblemowa kompletnie), a poza tym finansowo i 'podróżowo' byłby koszmar...

Posted

Dokładnie, szczególnie podróżowo. Jednego jeszcze wcisnę komuś, ale dwa?
Zresztą, ja nie mogę psa dać każdemu, bo nie każdy sobie z nim poradzi więc może trafić jedynie w zaufane ręce (mój tatuś i mamusia!:razz:). Oni uwielbiają mojego psa, śpią razem, tata zabiera psa na długie spacery, ma nawet bluzę z nadrukiem bulteriera :loveu: W żartach mówi,że laski lecą na bulle:eviltong:

Posted

mój tatuś i mamusia są 500km dalej :eviltong: więc taka przechowalnia odpada, a ze znajomych też nie każdy może wziąć tego kaczana, wcześniej był na eliminacyjnej, to w ogóle nie miałam zaufania, bo każdy coś tam i tak podetkał na zasadzie "jeden chrupek" :roll:
inna bajka, że nie każdy z nim sobie poradzi na spacerach, jedna koleżanka go chętnie brała na popilnowanie, ale wysupłał jej się parę razy z obroży :roll:, teraz ma półzacisk, to łatwiej nad nim zapanować.

zgrywam różne fotki od TŻ-ta, będą :cool3: tylko pozmniejszam i wrzucę na jakiś hosting...

Posted

pierdołowata przeróba vol. 1

teraz leżą podobnie :D

a tutaj staroci troszeńkę w jakości HD :roll:

hande hoch! :diabloti:


tak sobie leży w ramach cierpienia, że ktoś coś właśnie je:


"proszę się mnie łaskawie słuchać" :diabloti:


a taki Pat jest śliczny ogolony na zero :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...