zmierzchnica Posted February 17, 2014 Posted February 17, 2014 [quote name='Pani Profesor']jest PRZECIĘTNY :diabloti: Janka, to nie jest gra świateł - on ma taki kolor podszerstka, taki właśnie w skunksa :loveu: to się wyłoniło po pierwszym strzyżeniu spod kłaków :loveu: później natomiast odrósł i nie wiem dlaczego, ale po kolejnym ogoleniu był jaśniejszy, bardziej szary - zniknęła ta czarna pręga, bo nie odrastał z takim mocnym skunksem jak na początku :cool3:, ale on ma problemy skórne, więc ta sierść nie może być piękna - teraz go znowu walnę na sznaucera, tak jak na tej focie, może skunks się ujawni ponownie :D[/QUOTE] Ciekawe, Frotek też ma taką ciemną pręgę na grzbiecie, ale mniej widoczną, złożoną z wyraźnie grubszych, sztywniejszych włosów ;) Jak go pierwszy raz ogoliłam to był pod spodem biały, teraz po każdym strzyżeniu jest inaczej - raz jest rudy, raz beżowy, raz biały, raz wpada w pieprz i sól...:roll: Może to zależy od diety, nasłonecznienia i innych różnych dziwnych czynników :diabloti: A Pat gubi normalnie włos czy musisz go trymować? Quote
Majkowska Posted February 17, 2014 Posted February 17, 2014 Zainspirowałam was moją genialną twórczością :loveu: [quote name='motyleqq']heh, ja pamiętam moje początki życia w Warszawie, wynajem z dwiema dziewczynami i moim TŻ. całą kuchnię wyposażyłam ja, garnki, patelnie itd. wtedy miałam taki tryb dnia: od rana w pracy, a na wieczór do szkoły. po pracy miałam tak ze 2h żeby się ogarnąć, coś zjeść i jechać do szkoły ;) wyobraźcie sobie, jak się czułam, jak wracałam z roboty(gdzie non stop stałam, nie można było siedzieć), a tu WSZYSTKIE gary brudne i nawet nie ma w czym zrobić żarcia :mdleje:[/QUOTE] Moja koleżanka miała kiedyś współlokatorkę syfiarę. Pewnego pięknego dnia tak się wkurzyła że nie ma nawet szklanki żeby się napić,a wszystko w kuchni jest rozwalone, a laska siedzi w pokoju i dziumdzia z ukochanym że złapała kosz na śmieci, zaczęła wszystko podrzucać i wrzeszczeć " hurrrraaa jest super, tarzajmy się w śmieciach i garach!!!" Pomogło :evil_lol: PP to jeszcze Pat jest nieostrzyżony? Buuu a ja wpadałam na fotki... Daj go cioci Majkowskiej, zrobię go na bóstwo :diabloti: Quote
Pani Profesor Posted February 17, 2014 Author Posted February 17, 2014 [quote name='qmu']PP - co ty chcesz od swojego psa? Pat jest świetny, taka szara wielka szczota:loveu:[/QUOTE] wcale nie wielka ;) nie wiem ile on ma w kłębie, bo gdzieś wpieprzyłam miarkę a na oko nie ocenię, ale to 13kg, jest troszkę mniejszy niż przeciętny sznaucer średni :) [quote name='agutka']Pat to taka mini wersja wilczarza ;)[/QUOTE] faktycznie, jak się przyjrzałam w grafice google, to ma coś z tego wilczarzowego wyrazu :D [quote name='zmierzchnica']Ciekawe, Frotek też ma taką ciemną pręgę na grzbiecie, ale mniej widoczną, złożoną z wyraźnie grubszych, sztywniejszych włosów ;) Jak go pierwszy raz ogoliłam to był pod spodem biały, teraz po każdym strzyżeniu jest inaczej - raz jest rudy, raz beżowy, raz biały, raz wpada w pieprz i sól...:roll: Może to zależy od diety, nasłonecznienia i innych różnych dziwnych czynników :diabloti: A Pat gubi normalnie włos czy musisz go trymować?[/QUOTE] Pat gubi włos NIENORMALNIE :roll: tzn. z nim jest dziwna bajka - pierwszy raz go wzięłam do groomerki, która oceniła, że trymowanie będzie trwało 5h co najmniej, bo jest dużo roboty, a nie chciałam mu fundować takiego stresu po schronie (i nie wiedziałam, czy wytrzyma/nie pogryzie groomerki), więc ustaliłyśmy, że najpierw tylko kąpanie + opitolenie maszynką. wtedy wyłonił się ten skunksik :evil_lol: później ta sierść odrosła taka brzydka, łoniaki, każdy włos w inną stronę, ale miękki w dotyku, więc tym razem groomerka nie miała co trymować :D bo był mięciutki i zarośnięty, więc znowu na łyso maszynką. teraz się właśnie waham co z tym robić, bo: - nadal ma te problemy skórne, łojotok i tak dalej, od dołu wygląda jak bullterrier - różowiutkie ciałko widać i włoski jak na niemowlaczku, co kilometr :diabloti: - ani to trymować (nie jest szorstkie!), ani golić, bo wtedy się strasznie sypie tygodniami - zostawić też nie zostawię, bo mu przeszkadza sierść, zbiera się w niej łój, łupież, ogólnie przysparza mi to syfu, a jemu swędzenia zasłyszałam też, że od ostrzyżenia na krótko mogła mu się 'zepsuć' ta szata i już zawsze będzie się sypać, bo odrosła mniej sztywna, niż miał na początku, teraz po kąpieli jest w dotyku jak misiaczek. a co do linienia, to w ogóle jakiś kosmos - nie czeszę go prawie wcale, bo każda szczotka powoduje łupież, delikatniejsze z kolei nic nie wyczesują, a pudlówka go rani. furminator też nic nie zdziałał, praktycznie nic z tego psa nie 'schodzi', za to na podłodze codziennie są KILOGRAMY kłaków :roll:, tak jakby były oporne na czesanie, ale wypadają- bo tak. pozostaje mi prawdopodobnie tylko ogolenie na krótko ponownie :diabloti: Quote
Sowroneczka Posted February 17, 2014 Posted February 17, 2014 odkurzaczem go, jak czesanie nic nie daje to wysysanie może pomoże :evil_lol: Quote
Pani Profesor Posted February 17, 2014 Author Posted February 17, 2014 [quote name='Majkowska'] Moja koleżanka miała kiedyś współlokatorkę syfiarę. Pewnego pięknego dnia tak się wkurzyła że nie ma nawet szklanki żeby się napić,a wszystko w kuchni jest rozwalone, a laska siedzi w pokoju i dziumdzia z ukochanym że złapała kosz na śmieci, zaczęła wszystko podrzucać i wrzeszczeć " hurrrraaa jest super, tarzajmy się w śmieciach i garach!!!" Pomogło :evil_lol: PP to jeszcze Pat jest nieostrzyżony? Buuu a ja wpadałam na fotki... Daj go cioci Majkowskiej, zrobię go na bóstwo :diabloti:[/QUOTE] No Pat nieostrzyżony, kochana, bo nie mam czym - ta dziadowska maszynka, o której Ci mówiłam, nie zbiera nic a nic :diabloti: ani jeden pęczek nie odszedł, bo to takie gówno z bazaru a on tą sierść ma jednak gęstą (prócz podwozia, tam jest łysy:D). Jak masz sprzęt, to Ci go chętnie dam - naprawdę :D tylko do niego potrzeba konkretnej maszynki z tego co widzę (chciałam sobie kupić i nauczyć się go strzyc, żeby zaoszczędzić na groomerze, ale taka maszynka jak dla niego zaczyna się od 600-700zł :crazyeye: jestem W SZOKU, że akcesoria groomerskie są tak drogie, chyba odpuszczę :diabloti:). Jak nie,to na dniach wyciągnę TŻ-ta i pojedziemy do pani Gabrysi go opitolić, fajna babeczka, a on ją lubi i pozwala przy sobie majstrować :loveu: Odnośnie współlokatorów, to hitem numer 1 w naszym życiu była parka, którą mieliśmy chwilowo za współmieszkańców 5 lat temu - laska jak laska, ale gość był taką miernotą intelektualną, że do dzisiaj mi oczy wychodzą jak sobie przypomnę jego głupotę :cool3: typek był na zasadzie "roszczeniowy debil" aka "płacę to wymagam" i kiedy w wynajmowanym mieszkaniu odpadła klamka od kibla, to wydzwaniał do nieruchomości, żeby przysłali fachowca, bo on płacić za mieszkanie w tym miesiącu nie ma zamiaru :diabloti: (klamkę wkręciłam JA, baba :cool3: taka to była filozofia). No i ten oto człowieczek kiedyś pokazał nam, jak robi zapiekanki - wyciągał kromkę chleba, odpalał elektryczną płytkę i na gorącym palniku "tostował" sobie kromeczkę :loveu: a potem na to serek i znowu na gołą płytkę :loveu: debil, ale co się naszorował, to jego. kiedy ekhym, cierpliwość się skończyła :cool3: (z wielu powodów) i delikatnie daliśmy do zrozumienia, że fajnie by było gdyby wyszedł i nie wrócił, to oznajmił radośnie, że on był tani w utrzymaniu bo oszczędzał wodę. a jak? sikając pod prysznicem :loveu::loveu::loveu::loveu: mmmm, kilka miesięcy brania prysznica, do którego ktoś regularnie sikał :loveu: to jest dopiero współlokator! :stupid: Quote
Pani Profesor Posted February 17, 2014 Author Posted February 17, 2014 [quote name='Sowroneczka']odkurzaczem go, jak czesanie nic nie daje to wysysanie może pomoże :evil_lol:[/QUOTE] nie pomaga, próbowałam - serio :D przyzwyczaiłam go do 'dziwnych burczeń' (chociaż przyznam że fajnie mi się go ganiało z głośnym BUUUU trzymając w ręku rurę od odkurzacza, oczywiście wyłączonego :diabloti:), żeby dało się go suszyć suszarką, strzyc, itd., więc odkurzacz też zaakceptował, ale nic nie wessało jak przykładałam :diabloti: Quote
Majkowska Posted February 17, 2014 Posted February 17, 2014 Są szczotki do odkurzaczy z końcówkami do czesania psów. Chyba sobie kupię - ostatnio udało mi się Wartkunię odkurzyć po raz pierwszy bo do tej pory się nie dał dotknąć,ale za odkurzaczem gonił twardo i stał z nosem przy "wydechu" i wdychał to co tam wylatuje...:lol: A teraz go złapałam bo już wytrzymac tej masakry na dywanach nie mogłam i całkiem mu przyjemnie, a jak mu uroczo skórę wssysa:evil_lol: Quote
Pani Profesor Posted February 17, 2014 Author Posted February 17, 2014 [quote name='magdabroy']Dzień dobry wczesnym wieczorkiem :)[/QUOTE] cześć, imienniczko :D [quote name='Majkowska']Są szczotki do odkurzaczy z końcówkami do czesania psów. Chyba sobie kupię - ostatnio udało mi się Wartkunię odkurzyć po raz pierwszy bo do tej pory się nie dał dotknąć,ale za odkurzaczem gonił twardo i stał z nosem przy "wydechu" i wdychał to co tam wylatuje...:lol: A teraz go złapałam bo już wytrzymac tej masakry na dywanach nie mogłam i całkiem mu przyjemnie, a jak mu uroczo skórę wssysa:evil_lol:[/QUOTE] oooo, nie słyszałam o takim wynalazku. Pat do tej pory też się bał, ale już przestał - czasami tylko jak znienacka podjadę pod jego legowisko przy odkurzaniu, a on sobie kima, to się wystraszy, ale ogólnie jest git, a suszarkę pokochał :loveu: tzn. tak troszkę nieśmiało podchodzi do włączonej, ale później wypina dupkę i drepcze tylnymi nóżkami w miejscu radośnie :loveu: trudno żeby nie lubił suszary przy częstotliwości kąpania :cool3: to jest kolejny argument, że jednak muszę go ostrzyc, bo suszarka nie jest za dobra dla skóry, u niego może powodować atak łojotoku + więcej łupieżu, no ale suszę, bo jakby inaczej :roll: te futrzysko by schło całą noc, leżałby taki mokry na legowisku i się kisił, jeszcze grzyb weźmie i wróci... Quote
zmierzchnica Posted February 17, 2014 Posted February 17, 2014 [quote name='Pani Profesor']wcale nie wielka ;) nie wiem ile on ma w kłębie, bo gdzieś wpieprzyłam miarkę a na oko nie ocenię, ale to 13kg, jest troszkę mniejszy niż przeciętny sznaucer średni :) faktycznie, jak się przyjrzałam w grafice google, to ma coś z tego wilczarzowego wyrazu :D Pat gubi włos NIENORMALNIE :roll: tzn. z nim jest dziwna bajka - pierwszy raz go wzięłam do groomerki, która oceniła, że trymowanie będzie trwało 5h co najmniej, bo jest dużo roboty, a nie chciałam mu fundować takiego stresu po schronie (i nie wiedziałam, czy wytrzyma/nie pogryzie groomerki), więc ustaliłyśmy, że najpierw tylko kąpanie + opitolenie maszynką. wtedy wyłonił się ten skunksik :evil_lol: później ta sierść odrosła taka brzydka, łoniaki, każdy włos w inną stronę, ale miękki w dotyku, więc tym razem groomerka nie miała co trymować :D bo był mięciutki i zarośnięty, więc znowu na łyso maszynką. teraz się właśnie waham co z tym robić, bo: - nadal ma te problemy skórne, łojotok i tak dalej, od dołu wygląda jak bullterrier - różowiutkie ciałko widać i włoski jak na niemowlaczku, co kilometr :diabloti: - ani to trymować (nie jest szorstkie!), ani golić, bo wtedy się strasznie sypie tygodniami - zostawić też nie zostawię, bo mu przeszkadza sierść, zbiera się w niej łój, łupież, ogólnie przysparza mi to syfu, a jemu swędzenia zasłyszałam też, że od ostrzyżenia na krótko mogła mu się 'zepsuć' ta szata i już zawsze będzie się sypać, bo odrosła mniej sztywna, niż miał na początku, teraz po kąpieli jest w dotyku jak misiaczek. a co do linienia, to w ogóle jakiś kosmos - nie czeszę go prawie wcale, bo każda szczotka powoduje łupież, delikatniejsze z kolei nic nie wyczesują, a pudlówka go rani. furminator też nic nie zdziałał, praktycznie nic z tego psa nie 'schodzi', za to na podłodze codziennie są KILOGRAMY kłaków :roll:, tak jakby były oporne na czesanie, ale wypadają- bo tak. pozostaje mi prawdopodobnie tylko ogolenie na krótko ponownie :diabloti:[/QUOTE] Oj, to problem z nim masz... Wiesz, Frot ma może co 10 włos sztywny, a reszta jest taka mięciutka, jak puchowa, a kiedy sierść jest dość długa i spadnie deszcz i pies zmoknie, to robi mu się filc - futro zbija się w wełnę, której już nie da się czesać, jak u tych psów, które mają dredy :roll: Babka co go goli, to ma taką maszynkę golącą razem z trymowaniem. I tym go zawsze na krótko ścina. On gubi sierść jak się mocno zestresuje, trochę kłaków spadnie. Obawiam się, że Pat ma problem z sierścią przez problemy skórne i stąd ciężko do niego dobrać jakiś sposób pielęgnacji.. Może zapytaj tych, co mają psy z problemami skórnymi, jak pielęgnują sierść? Może ktoś na coś wpadnie? Ciężki orzech do zgryzienia z nim masz ;) Quote
Pani Profesor Posted February 17, 2014 Author Posted February 17, 2014 pytałam, groomerzy radzą najpierw pozbyć się problemu skórnego :roll: a ja z tym walczę odkąd go wzięłam, teraz czekamy na efekty BARF-u, jak NIC się nie zmieni, to znowu zmieniamy front... ...tymczasowo więc uznaję, że najłatwiej i najbardziej praktycznie jest go znów ogolić :diabloti: mam nadzieję, że się wyłoni skunksik znowu :loveu: Quote
*Magda* Posted February 17, 2014 Posted February 17, 2014 Tylko to jeszcze trochę potrwa, zanim będzie wiadomo czy barf pomógł czy nie :roll: Quote
Majkowska Posted February 17, 2014 Posted February 17, 2014 A jak go ogolisz i się wyłonią strupy, grzyby itd ?? Quote
*Magda* Posted February 17, 2014 Posted February 17, 2014 [quote name='Majkowska']A jak go ogolisz i się wyłonią strupy, grzyby itd ??[/QUOTE] To z grzybków zrobi zupkę albo sosik :diabloti: Quote
Pani Profesor Posted February 17, 2014 Author Posted February 17, 2014 [quote name='Majkowska']A jak go ogolisz i się wyłonią strupy, grzyby itd ??[/QUOTE] ogolę go tak, jak na avatarze, to bodajże na 2cm czy 3, wtedy nic nie widać poza skunsikiem :loveu: jak go ogoliłam 'na irokeza' (wtedy sierść miał na 10mm) to faktycznie wylazły te łyse placki i wyglądał niefajnie przez tydzień -dwa, więc wystarczy dopasować długość [quote name='magdabroy']To z grzybków zrobi zupkę albo sosik :diabloti:[/QUOTE] fu, fu fu - koniec znajomości :roll: Quote
*Magda* Posted February 17, 2014 Posted February 17, 2014 [quote name='Pani Profesor'] fu, fu fu - koniec znajomości :roll:[/QUOTE] Oj tam, oj tam :diabloti: Quote
evel Posted February 17, 2014 Posted February 17, 2014 A dawałaś mu jakieś suple na sierść i skórę przez dłuższy czas? Ja chyba Młodej muszę zaordynować, bo jakoś tak średnio mi się jej skóra podoba :roll: Quote
Obama Posted February 18, 2014 Posted February 18, 2014 Co do sierści, u mój TZ ostatnio popełnił niezłe faux pas. Mijał nas na trasie spacerowej australian cattle dog, zaczepił mojego psa,a mój TZ wysoczył do właściciela z tekstem,że piesek to chyba starowinka, bo taki siwiutki na pysku :shake::diabloti: Gość miał mocno zniesmaczoną minę, dopiero ja uratowałam honor rodziny, strofując bejbe,że to ACD i ta rasa tak ma:cool3: Quote
agutka Posted February 18, 2014 Posted February 18, 2014 Profesorka - kapałaś Pata może w nizoralu? Jest to szampon bardzo ceniony na problemy skórne ;) cała zabawa polega na wcieraniu przek ok 15 min bo dopiero taki efekt daje każdy szampon dermatologiczny. Quote
Pani Profesor Posted February 18, 2014 Author Posted February 18, 2014 [quote name='evel']A dawałaś mu jakieś suple na sierść i skórę przez dłuższy czas? Ja chyba Młodej muszę zaordynować, bo jakoś tak średnio mi się jej skóra podoba :roll:[/QUOTE] dawałam, beta-glukan, olej rybny i jakieś tam inne tego typu kapsuły z tranem - 2 czy 3 miechy bez przerwy, guzik nie poprawa :roll: [quote name='Obama']Co do sierści, u mój TZ ostatnio popełnił niezłe faux pas. Mijał nas na trasie spacerowej australian cattle dog, zaczepił mojego psa,a mój TZ wysoczył do właściciela z tekstem,że piesek to chyba starowinka, bo taki siwiutki na pysku :shake::diabloti: Gość miał mocno zniesmaczoną minę, dopiero ja uratowałam honor rodziny, strofując bejbe,że to ACD i ta rasa tak ma:cool3:[/QUOTE] brawka i gratulacje :cool3: [quote name='magdabroy']Cześć Magda :grins:[/QUOTE] cześć:D [quote name='agutka']Profesorka - kapałaś Pata może w nizoralu? Jest to szampon bardzo ceniony na problemy skórne ;) cała zabawa polega na wcieraniu przek ok 15 min bo dopiero taki efekt daje każdy szampon dermatologiczny.[/QUOTE] wetka mi odradzała, nizoral ma 'ludzkie' PH i podobno Patrykowi może narobić gorzej, niż lepiej.. Quote
Obama Posted February 18, 2014 Posted February 18, 2014 My na skórę mieliśmy Sebovet [url]http://www.wetsklep.pl/index.php?products=product&prod_id=86[/url] Manusan [url]http://www.polfa-lodz.com/index.php/product/list/id/3[/url] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.