Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Pani Profesor']
a Walda prowadzi, bo - jak mówiłam - to dla niego wyzwanie :diabloti: na zasadzie "e,durne baby nie umieją, dawaj, ja nauczę", choć nie bez powodu Waldek po chwili trafia na ręce :D :D[/QUOTE]

:loveu:
Lubię na nich patrzeć jak walczą o przywództwo :evil_lol:

Posted

o brudną robotę to ja nawet nie proszę :diabloti: choć gdyby nie TŻ, to duża część rzeczy by mi szła opornie, nigdy wcześniej nie kąpałam psa, a on wymaga mniej więcej raz w tygodniu, więc TŻ mi zawsze pomagał, teraz sama już sprawnie to robię, ale początkowo bez TŻ-ta bym miała zalaną łazienkę i pogryzione ręce :diabloti:

tak samo zabiegi typu opatrywanie ran, TŻ sprawnie i szybko to robił, teraz ja się już też nauczyłam,no ale spacery w syf/deszcz/mróz to moja działka :roll: tylko i wyłącznie :roll:

Posted

[quote name='Majkowska']:loveu:
Lubię na nich patrzeć jak walczą o przywództwo :evil_lol:[/QUOTE]

hahaha, TŻ się nie przyzna, ale sądzę, że w głębi duszy myśli, że "baby przesadzają" i że Walda trzeba po prostu "silną ręką" prowadzić, co nie zmienia faktu, że wg. mnie nikt z nim nie idzie poprawnie :diabloti: (nie widziałam szkoleniowca!)

Posted

[quote name='Pani Profesor']o brudną robotę to ja nawet nie proszę :diabloti: choć gdyby nie TŻ, to duża część rzeczy by mi szła opornie, nigdy wcześniej nie kąpałam psa, a on wymaga mniej więcej raz w tygodniu, więc TŻ mi zawsze pomagał, teraz sama już sprawnie to robię, ale początkowo bez TŻ-ta bym miała zalaną łazienkę i pogryzione ręce :diabloti:

tak samo zabiegi typu opatrywanie ran, TŻ sprawnie i szybko to robił, teraz ja się już też nauczyłam,no ale spacery w syf/deszcz/mróz to moja działka :roll: tylko i wyłącznie :roll:[/QUOTE]

Ja mam taki problem, że jestem zosia-samosia i wszystko robię najlepiej, a potem się wkurzam, że mi nikt nie pomaga :evil_lol:

Posted

PP- ty tak nie narzekaj bo u mnie w domu jaśnie książę nic nie robi oprócz wkurzania mnie :angryy: z kundlami wyjść, kundle nakarmić, kundle wykąpać... a nie wspomnę że jest jeszcze dzieciak i masa roboty w domu bo babcia udaje ciężko chorą ;)

Posted

[quote name='Sowroneczka']Ja mam taki problem, że jestem zosia-samosia i wszystko robię najlepiej, a potem się wkurzam, że mi nikt nie pomaga :evil_lol:[/QUOTE]

ja tak samo :evil_lol: jak mi ktoś pomaga, to się wnerwiam, jak mi nie pomaga, też się wnerwiam :evil_lol:

Posted

[quote name='motyleqq']ja tak samo :evil_lol: jak mi ktoś pomaga, to się wnerwiam, jak mi nie pomaga, też się wnerwiam :evil_lol:[/QUOTE]
Mam identycznie...
Ufff myslałam że tylko ja tak mam.

Posted

nie mowcie mi o sprzataniu. mialam takie plany podboju swiata na dzis..trening, wyjscie,a przyszlam z pracy i siedze pod kocem nie majac sily na nic.
trzeba posprzatac, bo goscie goscie w domu wkrotce,a tak mi sie nie chce. i jeszcze ta pogoda,a musze w pt do stolicy jechac na jeden dzien..:roll:

Posted

[quote name='Sowroneczka']A ja dzisiaj w pracy od rana do 23, więc żon z Nutą (naszym dziecięciem) i psem sami w domu. A oni w jeden dzień potrafią zrobić armagedon ;([/QUOTE]


Nutą? :cool3:

(ja sama nie robię armagedonu wcale, w porównaniu do samego TŻ-ta w chacie :razz:)

Posted

i dobrze :diabloti:

ja nie mam jeszcze dzieci, ale tak czasem o tym myślę, co będzie, jak córa/syn mi wjedzie z "mamo, ja chcę do McDonald'sa, bo klasa idzie"? (gdzie mój stosunek do Mc jak i innych korporacji jest ekhym, tragiczny :D)

słodycze to jeszcze kij, gorzej z takim 'morderczym' jedzeniem... (nie mówię o zapiekankach, chodzi mi o korpo-żarcie, Mc, KFC i tak dalej)

Posted

Mogę mówić tylko na swoim przykładzie. Póki mała jest mała, możemy te sprawy kontrolować. O fast-foodach nawet nie wie, a my mamy swoje dwie knajpy, więc nie mam żadnych obaw, żeby ją w nich karmić, bo wiem co podajemy ;) Więc czasem jada "na mieście" ale w sumie to i tak "u mamy" ;)

Ale mimo tego, że ma 3 lata, już zaczynam walczyć z presją otoczenia. Bo od jakiegoś już czasu Nuta marzy o lalce-trupie (trochę jak Barbie, tylko w wersji nekro, nie pamiętam jak to się nazywa), bo dziewczynki w przedszkolu mają :placz: A ja nie wyobrażam sobie kupienia takiego paskudztwa! Trochę młodej żal, ale uparta jestem!

Posted

Dziecka nie uchronisz przed całym śmieciowym żarciem, nawet jeśli w domu super organic/bio/eco to kontrola się kończy na schodach do sklepiku szkolnego. Tam same rarytasy: czipsy,cola,batony:mad:
Ostatnio czytałam,że polskie dzieciaki tyją najszybciej w Europie i mają najgorsze zęby:roll: Druga "hameryka' nam się robi.
ps
lalki trupy? monster high?

Posted

wiem o co Ci chodzi, ja to obserwuję na bazie młodych u TŻ-ta, mają to samo (te lalki to Monster High, kupowałam z TŻ-tem na urodziny jednej młodej :roll:).

nie wyobrażam sobie, jak można mieć teraz dziecię i go nie wprowadzić w temat korpo-kreskówek, korpo-żarcia i tak dalej, to jakiś koszmar, który mnie skutecznie powstrzymuje przed dzieckiem, dopóki tego nie ułożę :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...