Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak narazie PP jest bez odbioru,więc chyba pójdziemy sami...
Choć podejrzewam że oni przerzucili się na Neskę. Boją się żę będziemy mieli większe postępy szkoleniowe :diabloti:

Posted

PP nie może! PP ma 'teściów' w chałupie, dlatego trochę się mniej udzielam póki co :) do niedzieli jestem out of space.

z ciekawostek dodam, że 'teść' oficjalnie zaakceptował fakt, że Pat ma "swoje fazy" i nie uczy go już chałupniczo 'posłuszeństwa', myślałam, że gorzej pójdzie z tłumaczeniem, że to pies, który na agresję reaguje agresją, ale - o dziwo - 'tatuś' szybko przyjął do wiadomości i się nie wtrąca :)

Pat jest grzeczny, nie ukradł nic do jedzenia od paru dni :cool3: i ma rozrywkę non stop, bo 'teściowie' wychodzą z nim chętnie, to miła odmiana od labradora-parowozu :D

Posted

Jak chcecie sesję to zapraszamy na spacerek, pogoda dopisuje ;)
My idziemy jak tylko posprzątamy, wyprasujemy, nakarmimy dziecko, przebierzemy , ugotujemy obiad i sami zjemy , a potem już się możemy zbierać ;)

Posted

[quote name='Majkowska']Jak chcecie sesję to zapraszamy na spacerek, pogoda dopisuje ;)
My idziemy jak tylko posprzątamy, wyprasujemy, nakarmimy dziecko, przebierzemy , ugotujemy obiad i sami zjemy , a potem już się możemy zbierać ;)[/QUOTE]


czyli 10 lat później ?? :p

Posted

[quote name='Majkowska']Jak chcecie sesję to zapraszamy na spacerek, pogoda dopisuje ;)
My idziemy jak tylko posprzątamy, wyprasujemy, nakarmimy dziecko, przebierzemy , ugotujemy obiad i sami zjemy , a potem już się możemy zbierać ;)[/QUOTE]

I wtedy się okaże, że już ciemno na dworze :evil_lol::eviltong:

Posted

bo profesorek ma już tak, że albo wolne totalnie i wtedy dyspozycja 24 na dobę, albo totalnie zasrana, nie ma nic pomiędzy :shake: wczoraj od 10 do 1 w nocy robiłam projekt, a konkretniej biznesplan... mam opcję otworzyć firmę :) ale się waham póki co, zobaczymy!

Pat na szczęście nie ucierpiał na moim wyalienowaniu, bo ciocia Iza zawsze z Neską go chętnie zabierze :D ale fot nie mam :(

Posted

Jak ciocia Iza taka chętna to już wiem komu podrzucać Warchlacza jak nie mogę z nim wyjść:evil_lol:

Jako że na moim wątku powstała idea wyjścia dogomaniackiego na Błonia to ośmielę się i tutaj zaprosić - jeśli są jacyś krakowianie to zapraszamy na spacer pod patronatem Pata i Warchliny ;)

Posted

cześć :D

on jest całkiem fajny, szczególnie dla kogoś, kto sam ma psa, który to nie toleruje innych zwierzątek :eviltong: to mnie najbardziej denerwuje w nim, całą resztę da się wypracować dość szybko, albo unikać sytuacji (np. to patologiczny złodziej, więc nie daję mu możliwości ukraść czegokolwiek i jest spokój :D )

skoro masz doświadczenia z bullkiem, to Patryk u Ciebie miałby jak pączek w maśle :cool3:

Posted

bardzo bym chciała drugiego psa, ale....wciąż się nie udaje.
A u mnie panują rządy silnej ręki, jak trzeba to się nie chrzanię i w pysk walnę:oops:
Psy i facetów trzymam krótko:diabloti:

Posted

z moim gnojkiem nie ma rządów silnej ręki :shake: pisałam już wyżej, że z nim trzeba po dobroci, on jak widzi, że zaczyna się 'walka', to nie odpuszcza choćby nie wiem co, musiałabym go autentycznie zlać, żeby odpuścił, a nie mam zamiaru tego robić, dlatego wszystko sposobem - nie chce zejść z wyra - ściągnę go na chrupka :diabloti:
odbiegł i nie chce wrócić? "chodź, piłeczka!" i jest przy nodze.

...z chłopem jest to samo :diabloti: takie mi się oporne bydlaki trafiły :D

Posted

Na chłopa to nie narzekaj, bo widuję go częsciej na spacerkach niż mojego...
A to wielki plus. No i on jogginguje z psem... ahhh boshe, jak ja bym chciała żeby mój tż w taki dzień jak dziś wyjoggingował psa:evil_lol:
No i Twój lubi prowadzić Warchlaczka i czasem nawet bierze go na rączki :diabloti:

Posted

lubi, bo to nie jego pies :diabloti: a na spacery go wyganiam, myślisz że z własnej woli idzie z Patem? :diabloti: "to Twój pies, chciałaś mieć to idź" , ale zawsze jakiś argument się znajdzie, więc czasem mnie odciąża.

jogging to tylko 'w sezonie' i to też nie codziennie, ale jak już się zmusi, to i Patryka zabiera :)

a Walda prowadzi, bo - jak mówiłam - to dla niego wyzwanie :diabloti: na zasadzie "e,durne baby nie umieją, dawaj, ja nauczę", choć nie bez powodu Waldek po chwili trafia na ręce :D :D

Posted

Koooocham argument "to Ty chciałaś psa" :loveu:
Tak całkiem narzekać nie mogę, bo się żon w miarę zaangażował, ale przy paskudnej pogodzie lub brudnej robocie (w sumie to przy każdej robocie...) pies magicznie robi się mój nie nasz :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...