Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hahaha, magda, to też jedno z moich ulubionych zdjęć :diabloti:

a jakbym miała jakiś sensowny sprzęt, to by i fotek więcej było, bo generalnie TŻ-ta telefon już robi lepsze zdjęcia, niż mój aparat... ale jak wysępię od mamy lustrzankę, to będziecie mnie błagać, żebym przestała spamować :evil_lol:

dzięki za rady - właśnie tak robiłam, że odsyłałam go na posłanie, ale w naszym wypadku to jest niehigieniczne i robi więcej szkód, bo on ma impregnowany pontonik i ta cała woda, która z niego wyleci, zostaje na wierzchu i ma takie pływające bajoro - a że Pat śmierdzi okrutnie przez ten łojotok, to dodatkowo kałuża nie ułatwia sprawy... na razie patent jest taki, że się rozmraża na dywaniku na buty, razem z butami :D

...i też zamknęliśmy go w kabinie prysznicowej na próbę... :oops:


o dziwo, walnął się tam i w spokoju wyrywał sobie śnieżne bubki :D więc to zawsze jakaś metoda :diabloti:
a strzyżenie właśnie mi chodzi po łbie, bo on lepiej się czuje, kiedy nie ma nagromadzonego łupieżu i łojotokowych strupków w sierści, o krótszą łatwiej dbać, tyle że wtedy chyba muszę się zaopatrzyć w kubrak, bo on naturalnie jest mocno owłosiony, pewnie będzie mu ciężko na mrozach...

Posted

w ogóle muszę naciągnąć Majkowską na sesję foto, bo Patrysiowi się przytyło od mojej nowej diety pt. "wrzucaj jak w śmietnik" :diabloti: i wreszcie przestaje powoli wyglądać jak siedem nieszczęść, chociaż to może przez futro...

Posted

[quote name='Pani Profesor']hahaha, magda, to też jedno z moich ulubionych zdjęć :diabloti:[/QUOTE]

Wcale się nie dziwię ;)
Wystarczy na nie spojrzeć i już się człowiekowi humor poprawia :D

Posted

[quote name='Pani Profesor'] :evil_lol:

...i też zamknęliśmy go w kabinie prysznicowej na próbę... :oops:

[/QUOTE]

Śmiej się, moja hodowczyni ma prysznic specjalnie dla psów. Na prysznicu są nakryte prześcieradła i psy tam siedzą niczym w budzie i lubią to! Wszelkie sylwestry itp tam spędzają.

[quote name='Pani Profesor']w ogóle muszę naciągnąć Majkowską na sesję foto, bo Patrysiowi się przytyło od mojej nowej diety pt. "wrzucaj jak w śmietnik" :diabloti: i wreszcie przestaje powoli wyglądać jak siedem nieszczęść, chociaż to może przez futro...[/QUOTE]

Ja sesją nie pogardzę, tylko mój aparat ostatnio wydaje ostatnie tchnienie...
Chyba że mi tą zdobyczną lustrzankę przyniesiesz to mogę robić.

A generalnie to mi tu o naciąganiach na foto nie mów, bo ja Cię na spacer nie mogę naciągnąć, a biedna Warchlina się musi gdzieś poniewierać po zakrakowskich polach i trenować bez głupkowatego biegania :evil_lol:

Posted

[quote name='Majkowska']Śmiej się, moja hodowczyni ma prysznic specjalnie dla psów. Na prysznicu są nakryte prześcieradła i psy tam siedzą niczym w budzie i lubią to! Wszelkie sylwestry itp tam spędzają.



Ja sesją nie pogardzę, tylko mój aparat ostatnio wydaje ostatnie tchnienie...
Chyba że mi tą zdobyczną lustrzankę przyniesiesz to mogę robić.

A generalnie to mi tu o naciąganiach na foto nie mów, bo ja Cię na spacer nie mogę naciągnąć, a biedna Warchlina się musi gdzieś poniewierać po zakrakowskich polach i trenować bez głupkowatego biegania :evil_lol:

[quote name='Majkowska']i kwestia spaceru została bez odpowiedzi ..:cool3:
Dam Ci Warchlinę do prowadzenia, cobyś nie marzła :evil_lol:

oj niechcący post ominęłam a ta już jęczy... :roll: jutro mam przerypany egzamin o 10, widać, jak się uczę :diabloti: więc już nastawiam się na popraweczkę, potem mam z angielskiego, czyli to już 14-ta, potem wbiegam do domu, pakuję coś do buzi i lecę do UPC bo mi włączyli złą usługę internetową :roll: i zostały mi 2 dni na 'odkręcenie' tego, więc przy DOBRYCH lotach wrócę do domu o 16, ze spaceru po krzakach nici, jak jest ciemno to ja się boję dzikiej zwierzyny na skałkach :diabloti: i idę tylko z TŻ-tem na dróżkę pomęczyć psa z piłką...


...ale się wytłumaczyłam :D

piątek też odpada, za to pasuje sobota w cywilizowanych godzinach,bo potem do czwartku jestem out of contact, 3 egzaminy pod rząd + deadline moich 'zamówień'...


a tak baj de łej, to była pani doktor, rozpisała mi dietę BARF dla Patryka i wykluczyła prawie ostatecznie tarczycę :roll: nie jest to więc ani alergia, ani niedoczynność tarczycy raczej, zostaje tylko jako traf rzadka choroba zwana "zespołem zaskórnikowym", podobno sznaucerowa krew jest nie bez znaczenia...
...plan jest taki, że przestawiam go ostatecznie na BARF, wetka pokłada nadzieję, że to trochę może psa 'odkonserwancić' i że być może łojotok bierze się z nietolerancji jakichś dodatków do żywności. drugi typ - jeśli to ten zespół łojotokowy (po łacinie - Sebadenitis), to jest niestety nieuleczalny, można tylko załagodzić skutki. To choroba autoimmunologiczna. mam Pata natrzeć olejem z pestek winogron i dziurawcem, a później kąpać codziennie przez kilka dni - jeśli będzie efekt, to NIESTETY może być to ten zespół... a jeśli nie,to po prostu koszmar :roll: żadnej innej przyczyny nie może wetka znaleźć, a konsultowała ze swoim profesorem, dermatologiem.

może się okazać, czego się najbardziej obawiam, że 'ten typ tak ma' i czeka mnie kąpanie psa co kilka dni do końca jego żywota...



cioteczki - HELP, może patrzymy za wąsko, rzućcie jeszcze jakimś podejrzeniem!
wykluczyliśmy alergię, dieta eliminacyjna NIC nie dała, niedoczynność tarczycy też, bo euthyrox przez 2 miesiące nie dał ŻADNEJ poprawy, niekąpany Pat po tygodniu wali jak spleśniała ścierka i ma wszędzie strupy...

Posted

aha - nie jest to też gronkowiec ani żaden inny pasożyt, nawet nie ma już grzybicy, spróbuję jeszcze mu zrobić ogólne badania z krwi, może jakimś cudem coś gdzieś przeoczono... przewalam o psich chorobach razem z wetką, szukam i szukam, NIC mi nie pasuje w 100% do objawów...

Posted

Robo, przez Ciebie zamiast się uczyć to o 23 polazłam robić sałatkę z tuńczykiem :diabloti: narobiłam i siedzę z miską między nogami, wpieprzam to o północy prawie, a notatki leżą tak daleko... :diabloti:


aaaaaaa, chce już koniec sesji :(

Posted

ja proponuję jechać do jakiejś lepszej kliniki dać zeskrobiny i zrobić biochemię krwi. Będzie to wydatek ale wynik ostateczny , najlepiej wtedy nie podawać żadnych leków ani nie kąpać psa przez minimum 2 tygodnie (wiem padniecie ze smrodu) wyniki będą bardziej miarodajne bo po lekach mogą być zawyżone lub zaniżone próby. Według mnie to będzie najlepsze rozwiązanie, a jeżeli to jednak będzie grzyb to polecam zastrzyk przeciwgrzybiczy nazwy nie pamiętam .
Leda przez 7 miesięcy też rzekomo grzyba nie miała a ryjec cały rudy ;) albo wstrzymaj się i wprowadź barf na stałe nam smród grzyba przeszedł całkowicie po ok 3 tygodni no i może przydałyby się suplementy na skórę? Ja dawałam tran normaderm, wit A, cynk i jakaś jeszcze ale teraz wypadło mi z głowy.
Atopowe zapalenie skóry było brane pod uwagę?

Posted

Jak wskakujecie w 100% na barf, to jeśli masz możliwość, to nie podawaj na początku kurczaka ;) Każdy z nas wie, że kurczak, to bomba sterydowa :roll: I według mnie, ta zawartość sterydów, może mieć wpływ na wyniki, jak będziesz robić Patowi badania.
No chyba, że masz dostęp do kurczaków nie faszerowanych sterydami/antybiotykami, to wtedy oczywiście jak najbardziej mu podawaj ;)

Posted

[quote name='agutka']ja proponuję jechać do jakiejś lepszej kliniki dać zeskrobiny i zrobić biochemię krwi. Będzie to wydatek ale wynik ostateczny , najlepiej wtedy nie podawać żadnych leków ani nie kąpać psa przez minimum 2 tygodnie (wiem padniecie ze smrodu) wyniki będą bardziej miarodajne bo po lekach mogą być zawyżone lub zaniżone próby. Według mnie to będzie najlepsze rozwiązanie, a jeżeli to jednak będzie grzyb to polecam zastrzyk przeciwgrzybiczy nazwy nie pamiętam .
Leda przez 7 miesięcy też rzekomo grzyba nie miała a ryjec cały rudy ;) albo wstrzymaj się i wprowadź barf na stałe nam smród grzyba przeszedł całkowicie po ok 3 tygodni no i może przydałyby się suplementy na skórę? Ja dawałam tran normaderm, wit A, cynk i jakaś jeszcze ale teraz wypadło mi z głowy.
Atopowe zapalenie skóry było brane pod uwagę?

Wg mnie Pat wcale tak nie cuchnie jak to pp zawsze opowiada. Wąchałam go w kilku odsłonach - np nie kąpany 2 tygodnie, po deszczu, po zabawie z Waldkiem itd. Nie ma też jakichś tragicznych strupów...
Wlaściwie to co mi pokazywała twierdząc że jest koszmar to był stan bardzo średni.


PP- a jakby tak spróbować udać się na Żabiniec?
Oni tam mają przeróżne specjalizacje,podejrzewam że od tego typu spraw też się znajdzie ktoś.

Posted

Majko jeżeli są strupy i nawet "akcent " smrodka to jest coś nie tak ze skórą. Ja pod tym kątem koniecznie bym zmieniła weta bo podliczając kwotę jaką władowałaś na leczenie i bez tak naprawdę diagnozy jak i efektów to mogłabyś w to miejsce zakupić wór najlepszej karmy na rynku;)
Maja w tobie nadzieja że pomożesz w szukaniu jakiejś odpowiedniej kliniki może byś do swojego hodowcy zadzwoniła? No i żadnych sterydów do zniszczysz orany psu

Posted

Ja PP bezustannie polecam moją dawną klinikę.
Tam leczyłam wszystkie moje zwierzęta i jestem zadowolona, bo np lekarze bardzo dużo tłumaczą wlaścicielowi (nie jest to np zatrzyk który się podaje bo sie podaje tylko zastrzyk który spowoduje w organiźmie to a to, bo chcemy tego a tego) i dużo się konsultują ze sobą otwarcie ustępując miejsca lekarzowi który ma daną specjalizację.
A moja hodowczyni leczy w klinice która mi nie odpowiada, więc nie konsultuję się z nią w tym temacie, bo zwyczajnie nie odpowiadają mi weci którzy traktują z takim przekąsem pacjentów...

Posted

też popieram nie podawanie kurczaka.
poza tym KONIECZNIE podawaj olej z łososia, jajka, drożdże browarnicze, cynk, może też jod(algi). to wszystko są suple na skórę i sierść, zwłaszcza olej z łososia(omega 3).

Posted

cześć, ja tak na szybko odpisuję bo zaraz muszę lecieć- Majkowska, NIE przesadzam, nie byłaś z nim nigdy w pomieszczeniu :shake: na podwórku to i od wiejskich burków nie capi tak mocno, on w dużym mieszkaniu po tygodniu niemycia rozsiewa taką woń, że jak ktoś wchodzi, to pyta "co tak wali". Nie psim 'zapaszkiem wiatru', tylko regularnym smrodem. I strupy też ma - obfocę go wam, bo to naprawdę nie jest przesada :shake: o lekki odorek bym nie robiła rabanu, a jeszcze hiperpigmentacja na łapach i czarne bubki od dołu w porach skóry... cholera wie co to :(

dzięki za radę o kurczaku, Pat teraz ma menu i wjeżdża na dniach na konkretny BARF, będę unikać drobiu, bo zamówię na początek zapas z jakiegoś BARFa online.

moja wetka jest wg. mnie super i to pierwsza kompetenta psia doktorka, jaką spotkałam - ufam jej nadal, mimo tego, że do tej pory nie mamy diagnozy, ale mamy przynajmniej diagnozę objawów (czyli łojotokowe zapalenie skóry, a nie żaden cholerny nużeniec, jak mi wmawiali inni weci, a tym bardziej nie żadna łuszczyca, choć też taką 'diagnozę' dostałam)

dzięki za rady :loveu:

Posted

poza tym uważam tę wetkę za creme de la creme bo jak do tej pory to najbardziej sensowna kobita i może nie przedstawiam tego na forum dobitnie, ale ona naprawdę tłumaczy, siada, wklepuje mi do neta, żebym sobie sama doczytała, tłumaczy działanie każdego leku, gadamy jak 'równy z równym', nic nie robimy w ciemno (prócz diety eliminacyjnej, wiadomo)

tak czy siak spróbuję do tej kliniki podjechać po sesji, tj. tej od Majkowskiej, powiem co mamy do tej pory i może akurat coś wymyślą, co do tej pory moja wetka mogła przeoczyć... ale nawet mój wielogodzinny research po sieci, trwający miesiącami, nie znajduje żadnej przyczyny poza tymi już wykluczonymi... :(

Posted

pewnie, tyle że to nastąpi najbliżej za... boże, nie wiem :shake: dziś wróciłam do domu o 21, tyle co wlazłam i odpaliłam kompa...

Pat siedział u Izki ,pisałam już, że Neska wcale nie ma kaszlu kennelowego, a po prostu się przeziębiła? :) więc panika zażegnana, mogą biegać razem, bo to takie cherlanie tylko.

do 6 jestem wyjęta z życia, nooooo może w sobotę się na jakiś spacerek wyrwiemy,co? :razz:

a po 6-tym przyjeżdżają rodzice TŻ-ta... na chyba 4 dni, więc będę dalej out of space.


a tak nie do tematu, to Pat dziś sam z siebie poprosił o zabranie do domu :D pierwszy raz na poważnie :D przemarzł okrutnie, bo turlał się z Neską w śniegu i wrócił do mnie taki sopelek oblepiony :loveu:

Posted

Profesorka- gdy mój mąż mówił że nie śmierdzi ja dalej czułam bo była przewrażliwiona i tak samo może być w przypadku Majkowskej. Dopiero teraz z czystym sercem mogę powiedzieć że mój pies "pachnie" ;) Ja też mam zaufanych wetów i ich staram się trzymać ale gdy u białej był guz , podejrzenia chłoniaka przeszłam się do innego na konsultacje a w dalszym ciągu uczęszczam do moich ulubionych :) Tu nie o to chodzi że twój wet jest bee tylko akurat w przypadku Pata warto szukać pomocy dalej.
Pytanie moje czemu zdiagnozowali u Pata nużeńca ? Pobierali zeskrobiny i to wykazało?

czy u Pata wygląda to tak ?

Posted

jeśli skorzystasz z Aspolu, to ostrożnie z mięsami z kością. tam jest za dużo kości w stosunku do mięsa i łatwo zatkać psa. najlepiej dodać samo mięso albo podroby do takiej mielonki.

Posted

[quote name='Pani Profesor']Robo, przez Ciebie zamiast się uczyć to o 23 polazłam robić sałatkę z tuńczykiem :diabloti: narobiłam i siedzę z miską między nogami, wpieprzam to o północy prawie, a notatki leżą tak daleko... :diabloti:


aaaaaaa, chce już koniec sesji :(

A widzisz,tuńczyk pożywny :p

JA bym Ci polecała zakupić w miesodlapsow.pl mają dobre mięcho i nic się nie dzieje. Dostawa na 5+ i cielęcinę radzę zakupić. Najodpowiedniejsze dla alergików mięso. Więc jeśli możesz to naprawdę zacznij od niej. Moja suk np po kurczaku jest git (nie licząc jakiegoś tam syfka czasem) a po indyku to mam hm.. czadowy festyn i gonitwę w krzaki 100x dziennie :loveu:

Co do konsultacji z innymi wetami to ja się podpisuje ośmioma łapami i dwoma rękoma pod wszystkim co zostało na ten temat juz napisane.

Posted

oj dla alergików także baran i jagnięcina ;) ja przerobiłam wszystkie mięsa świata i opinie :diabloti: nie wspomnę o króliku ale to trzeba by było mieć kieszenie wypchane forsą

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...