Pani Profesor Posted January 2, 2014 Author Posted January 2, 2014 kochana,ja sama nie wiem na razie co i jak i też mi się nie widzi przeprowadzka... :shake: też myślę o psie jako głównym poszkodowanym w przypadku przenoszenia się, bo szkoda będzie terenów spacerowych i Waldusia... ale zobaczymy, wyjdzie w praniu, na razie tylko ostrzegam, że mogę nie mieć neta :( masz mój numer przecież - jak wrócę, to idziemy z mendami :) Quote
Robokalipsa Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 Ja bym własnie przerwała i ewentualnie wróciła do eliminacyjnej,ale nie wróżę Ci powrotu do suchego :evil_lol: Będziemy mocno tęsknić :-( A nie możesz przez tel klikać? Ja na wylocie zawsze w tel ;) Mam dobrą radę: przeprowadź się osiedle dalej albo niech Majkowa znajdzie Ci coś koło siebie :diabloti: Quote
Majkowska Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 Cicho cicho bo ja też się niedługo wyprowadzę... A wtedy to już będę w czarnej d.... Też mi żal terenów spacerowych , tymbardziej że będę miała wkoło beton i nic więcej. Quote
Majkowska Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 Robokalipsa napisał(a): Mam dobrą radę: przeprowadź się osiedle dalej albo niech Majkowa znajdzie Ci coś koło siebie :diabloti: Hmm koło mnie właśnie postawili nowy dom i sprzedają mieszkania, dobra myśl. Tylko co jej z tego jak ja zaraz wyfrunę... Quote
Pani Profesor Posted January 3, 2014 Author Posted January 3, 2014 a weźcie nic nie mówcie :( znaleźć mieszkanie przyjazne psu to też mordęga, żeby nie była to prl-owska kamienica z piecem na korbkę... z resztą na razie nie wiemy do końca, czy się wynosimy,a z neta mogę pisać u TŻ w telefonie tylko, bo ja używam przedpotopowego sprzętu :cool3: Quote
Majkowska Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Heheh wiem coś o tym bo tam gdzie się wyprowadzamy też mamy zakaz wzięcia psa :diabloti: Ale ja już to obmyśliłam - wezmę go zwyczajnie wywalę na ulicę na zbity pysk, a jak się przybłąka to zrobię szlachetny uczynek i go przygarnę :loveu: Weźcie wracajcie juuuuż... Quote
agutka Posted January 4, 2014 Posted January 4, 2014 PP ja nie wiem gdzie ty się szwendasz :angryy: byłabyś na miejscu byśmy się poznały a tu o ;) Quote
Pani Profesor Posted January 9, 2014 Author Posted January 9, 2014 też żałuję jak cholera :( jestem u znajomych na necie na moment, jutro sobie skombinuję jakiś pakiecik albo mobilny net, bo bez głównego narzędzia mojej pracy trochę ciężko mi się funkcjonuje... byliśmy dziś nawet na chwilę z Majkowską i Waldem na spacerze :D jako ciekawostkę dodam, że Pat na 99% NIE JEST jednak alergikiem :multi: badania z krwi wykazały, że prawdopodobnie ma niedoczynność tarczycy, wetka i jej profesor-mentor są przekonani, że to to - na razie hormony bierze 3 tygodnie, efektów nie widzę, ale wg. literatury to może potrwać nawet i kilka miesięcy. ma hormony prawie w normie przy wspomaganiu lekami, więc bez nich miałby niedobór. to jest oficjalnie teza jego choroby, za kilka tygodni powinno się potwierdzić, jeśli to nie to, to będzie katastrofa, bo nie mamy pomysłu... grzyb wykluczony,żaden nie wytrzymałby takiej ilości leków, jakie Pat zeżarł - jest to AZS albo łojotokowe zapalenie i prawdopodobnie przez tarczycę - dieta eliminacyjna (pilnowana restrykcyjnie) nie dała żadych, ŻADNYCH efektów (dalej cuchnie i się drapie), także jak skończy wór, to przechodzimy na BARF :D i to przy pełnej aprobacie wetki (ułoży mi jadłospis :loveu:) trzymajcie kciuki, żeby to była ta tarczyca, bo jeśli nie to... :shake: Quote
Robokalipsa Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 Cieszę się ,że wetka ma łeb na karku i wie co to braf :loveu: Trzymam bardzo mocno :kciuki: i pytam tu - ciacho, moje ciacho - poszło? Bo ja już do skrzynki wzdycham co dzień :roll: :evil_lol: Quote
agutka Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 PP mi też zasugerowano tarczycę ;) to że tyle leków zeżarł to o niczym nie świadczy bo moja miała przeróżne kuracje przez 6 miesięcy i dopiero fungiderm pomógł i barf ;) ale jak coś nam powróci i zacznę też robić badania pod kątem tarczycy bo to jest dość istotny problem w tych schorzeniach ;) Trzymam kciuki za Patona:multi: Quote
Majkowska Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 agutka napisał(a): Trzymam kciuki za Patona:multi: Patona :evil_lol: Ostatnio przyjechali do mnie kuzyni tz z synkiem - Patrykiem. Jak usłuszałam jak mu zdrabniają to od razu o Pacie pomyślałam - ale Patowi "Papiczek" nie pasuje :lol: Quote
Pani Profesor Posted January 16, 2014 Author Posted January 16, 2014 cześć, ciotki, żyjemy! :D :multi: z dobrych wiadomości - tak, Robo, ciacho poszło, tak, Majkowska, już od przyszłego poniedziałku możemy się spotykać regularniej :D i nie, póki co nie wyprowadzamy się jednak :loveu: więc wracamy do ciągłości iiiii uwaga.... ...od poniedziałku/wtorku znowu mam internet :cool3: i wracam do nadrabiania dogomaniackich zaległości... jak mi się tęskni za tym chrzanieniem straszliwie :placz:mam neta pakietowego w telefonie ale to takie gówno, że dogo by mi zjadło transfer w kilka godzin... ...no ale nic, czekajcie grzecznie na ciotkę, wrócę z kupą fot mojego brzydactwa :D Quote
agutka Posted January 16, 2014 Posted January 16, 2014 no to czekamy z niecierpliwością na wasz wielki powrót ;) Quote
Majkowska Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 ponieważ wątek został opuszczony, to go przejmuję...:evil_lol: Fotki nie porażają jakością, ale coś zawsze będzie : Może profesorka się wkońcu pojawi, z ostatnich doniesień słyszałam że neta już powinna mieć... Quote
agutka Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 jaki on jest piękny :loveu: https://lh3.googleusercontent.com/-cGbKDOOiFVM/Ut_xuwK4TkI/AAAAAAAATi0/zbDXiUzgb2g/s576/22.01%20zima%20116.jpg profeska ma internet i tu nie zagląda??:angryy: oj,oj ;) Quote
Majkowska Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Niewiadomo czy ma bo jak się z nią widziałam to już 2 razy przychodził do niej instalator od neta i ciągle neta nie miała ;) Quote
Pani Profesor Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 hahahaha, jakie plotkary! :D:D :D cześć, ciotki, wróciłam! :cunao: od jutra (bo dziś się uczę...) ponadrabiam wszystkie Wasze wątki, aż będziecie mnie prosić, żebym przestała spamować :P niezawodna ciotka Majkowska jak zwykle pouzupełniała foteczkami :loveu: a wątku nie opuszczam, to tylko przejściowe było :P Quote
agutka Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 łiiii łiiii:multi::multi: w końcu ;) poucz się i jutro czekam na pełną relację jak i fotki ;) Quote
Pani Profesor Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 poucz się :roll:... do 6 lutego mam wyrwany życiorys, jeszcze jakieś cholerne zlecenia, no ale z czegoś trzeba mieć na tą wołowinkę dla Patrysia :diabloti: zaczynamy powoli BARF-a, jeszcze nieśmiało, bo zostało trochę suchego wora, ale na próbę dałam Patrykowi kości cielęce (cholera wie z jakiej to części, takie żeberkopodobne gnaty z mięsem) i zjadł - ku mojemu przerażeniu - bardzo szybko, ale nie miał żadnych problemów. wczoraj i przedwczoraj był kurzy korpus - surowy, ze wszystkim, trochę się obawiałam tych żeberek i kręgosłupka, ale poszło ładnie - normalna kupa, nic mu nie jest, nie rzygnął kością :diabloti: więc chyba ogarnia instytucję przeżuwania takich rzeczy. teraz daję pół suchego, pół surowego - to trochę chałupnicze menu, chyba nie do końca zgodne z filozofią :diabloti: ale tak jakoś na głupa powoli wprowadzam, bo bałam się, że jak się rzuci na pierwszy posiłek w postaci surowizny to połknie, więc najpierw nażerał się chrupkami, a później dostawał zwierza. śmiesznie reagował :diabloti: położyłam mu w misce takiego kuraczka biednego, a on nie wiedział za co się zabrać i podnosił w gębie, obracał, wąchał i kładł na podłodze :diabloti: aż w końcu zawlókł na posłanie i zmemłał, trochę wyglądało to tak, jakby nie wierzył własnym oczom co dostał :D łojotok dalej jest, strupy i smrodek, euthyroxu jeszcze tydzień został i powtarzamy badanko. poczytałam mocno o niedoczynności i to jednak większa lipa niż tylko "będzie brał leki" :shake: jeśli to nie tarczyca to robię alergiczne testy, a jeśli nic nie wykażą... cóż... będzie kąpany do końca życia 2x w tygodniu, bo tylko wtedy da się z nim przebywać w jednym pomieszczeniu :placz: ...Wasze psy też przynoszą do domu bałwanki? :cool3: bo mój królewicz wraca oblodzony, a na łapach ma apokalipsę, jeszcze nie wpadłam na to, jak to sprawnie usuwać i nie czekać, aż się pies łaskawie rozpuści na podłogę :roll: Quote
agutka Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 hehe mój Sagat czasem coś tam zbierze ;) często na futerku między poduszkami podkówki stukają :razz: Quote
Pani Profesor Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 u nas między poduszkami to najmniejszy problem, gorzej z całymi łapami w kierunku brzucha :diabloti: wyglądał dzisiaj jak żelka w cukrze, no ale pozbierałam szczotką z niego ile mogłam, reszta się sobie rozpuściła na podłogę :roll: mam cholerny ciemny parkiet i tutaj widać każdy syf, dosłownie wszystko, więc ta podłoga 10min. po myciu wygląda jak klepisko w murzyńskiej chacie, a w połączeniu z zimową porą to horror, bo dodatkowo są ślady od soli i wszędzie kałuże z pieska :diabloti: na szczęście wczoraj TŻ przywlókł nowego mopa z Kauflanda, więc dziś go ochrzczę. przychodzi dziś do nas Iza z Neską, porobię w końcu foty :D (o ile spotkanie dojdzie do skutku :cool3:) to same zobaczycie moją śliczną podłogę :loveu: Quote
Pani Profesor Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 ciotki... czy kaszel kennelowy jest zaraźliwy dla innych psów? :roll: Patryk był na to cholerstwo szczepiony w maju, a Neska właśnie się tym gdzieś zaraziła, znajoma mi mówiła że myślała, że pies się dusi, a okazało się, że to właśnie ten kaszel i wahamy się, czy to dobry pomysł je razem puścić... Quote
Majkowska Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Nie jestem pewna ale chyba jest. Przynajmniej po tym co widziałam to np w większej grupie psów od razu uodparnia się wszystkie szczepiąc czy podając tabletki i izoluje się chorego psa. Z kolei coś mi świta że gdzieś czytałam że zwykły zdrowy i silny pies się nie zarazi, o tyle o ile faktycznie nie jest w żaden sposób osłabiony. Quote
Pani Profesor Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 no u Patryka cholera wie, czy jest osłabiony, czy nie, ale odporność musi mieć kiepską, skoro dalej te zapalenie skóry nawraca, ciągle i ciągle, więc na wszelki wypadek jednak Neska nie przyjedzie :roll: a już mu opowiadałam od rana, jak to się będzie tarzał w śniegu :roll: biedna, ciekawe skąd ona załapała to paskudztwo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.