Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

PP- socjalizacja się przyda , u nas podobnie Leda nawet puszczona z psami była a na wieczornym spacerze to psa ze smyczą by zeżarła :angryy:
zamiast lepiej to tylko gorzej:roll:
ale wypad niesamowity był, kurczę to nie lada osiągnięcie zorganizować tylu psiarzy w taką porę roku ;)

Posted

to wyszło samo z siebie jakoś, ja się umawiałam wyłącznie z Majkowską i głuchympsem, która to miała jeszcze dokoptowane dwie osoby, poza tym spotkaliśmy w tym miejscu psiarzy, którzy zwyczajowo tam chodzą i się uzbierało :)

i tak wcześniej gorzej to wyglądało, teraz już nie panikuję aż tak, jak Pat wchodzi między psy, bo oprócz buractwa nic groźnego im nie robi. nie każdemu właścicielowi może się to podobać, że mój pies na dzień dobry pokazuje zęby, ale na szczęście nikt nie miał obiekcji, bo to trwa krótko i nie wygląda jakoś tragicznie. sukcesem jest teraz to, że taki owarczany pies potrafi zostać przyjacielem po kilku chwilach :loveu:

Posted

he,he to i dobrze , Pat nie musi kochać wszystkich psów ważne aby potrafił się zachować ;)
mojej jeszcze dużo kultury brakuje i jak lata z psami muszę pilnować czy przypadkiem nie próbuje pokazać jaka ona bojowa :roll:

Posted (edited)

nie potrafi się zachować :razz: tj. nie ma w tym udziału mojego "szkolenia", że on się wreszcie uspokaja - to jego autonomiczna decyzja :razz:

spacer równoległy jest już teraz możliwy w 90% wypadków, tzn. najpierw drze ryj na psa i go próbuje kłapnąć, ale po 10 sekundach się wycisza i można iść obok. bliższy kontakt dopiero później.

te 10% to psy, które już z daleka na niego burczą, takie oszczekuje z nienawiścią i pianą na pysku i wiem, że puszczenie luzem to nie byłoby obwąchanie, tylko regularna wojna - jak wjechała w nas suka sąsiadów, to się nie pierniczył, tylko leciało futro od razu.

na szczęście nie przyszło nam się jeszcze z takim psem integrować, bo byłoby baaardzo trudno ;)


edit - a nie, cofam - raz mieliśmy go zapoznać z lękliwym agresorem-szczekaczem koleżanki, podobnie się zachowuje jak Pat, tylko dodatkowo jest mega strachliwy - nie udało się nijak, a próbowaliśmy wszystkiego - nawet puściliśmy je luzem na moment, żeby nie powodować smyczowej agresji, ale skończyło się rozdzielaniem - 2 godziny siedziały obok siebie w ogródku i kombinowały jak tu się nawzajem zamordować :eviltong: żadnych szans, nie i koniec, a szkoda, bo fajna miejscówka mi odpadła na podrzucanie Pata do popilnowania :shake:

Edited by Pani Profesor
Posted

kradnę zdjęcia Ewie z bloga PiesBerek, bo są fantastyczne :D



taki jestem grzeczny, jak pani ma kartę przetargową w postaci chrupków :diabloti:

żywy cel - jak zwykle


i jeszcze tutaj!


i to zdjęcie jest absolutnie fantastyczne, psy w szale gonitwy - pełne szczęście :D

mam nadzieję, że Ewa nie ma nic przeciwko mojej kradzieży :oops:



zrzućcie mi się na lustrzankę,to przestanę kraść :diabloti:

Posted

integracja z niestabilnym psem nie wchodzi w grę... już też przerabiałam takich delikwentów ;)
a co gorsze możesz psa jeszcze bardziej negatywnie do świata nastawić:mad:
naszym psom przydałoby się szkolenie i to nie metodami pozytywnymi:diabloti:

Posted

mój nie reaguje nawet na negatywne :diabloti: to jest niereformowalna wesz i chyba muszę się z tym pogodzić :roll: może uda mi się chociaż wypracować etap "nienawidzisz - to zignoruj", to strasznie ułatwi nam życie.

Posted

[quote name='agutka']integracja z niestabilnym psem nie wchodzi w grę... już też przerabiałam takich delikwentów ;)
a co gorsze możesz psa jeszcze bardziej negatywnie do świata nastawić:mad:
naszym psom przydałoby się szkolenie i to nie metodami pozytywnymi:diabloti:[/QUOTE]

o jakim niestabilnym psie mówisz?
Swoim (a tu Patryku) czy tym drugim z ktorym integrujemy?

Posted

[quote name='Pani Profesor']mój nie reaguje nawet na negatywne :diabloti: to jest niereformowalna wesz i chyba muszę się z tym pogodzić :roll: może uda mi się chociaż wypracować etap "nienawidzisz - to zignoruj", to strasznie ułatwi nam życie.[/QUOTE]

co Ty gadasz, idź w końcu do szkoleniowca, a nie się godzisz z takim czymś ;)
pies nie musi lubić innych psów, ale właśnie-niech je ignoruje. będzie dobrze, tylko musicie się dowiedzieć, jak z nim pracować.

Posted

A ja nie widzę zbytnich negatywów u was w szkoleniu.
Negatyw to ja Ci mogę pokazać jak Waldek mnie będzie na smyczy ciągnął - i działa każdy jeden tyle że negatywnie : pies się mnie boi i nie chce mieć ze mną nic wspólnego.

Pat wcale nie jest taki zły. Ja myślę że jemu kilka stanowczych zakazów by przejaśniło sprawę.

A szkoleniowiec...:lol: Fajnie żeśmy poszły ;)
Ale po 10 myślę że można coś pomyśleć ;)

Posted

pewnie, że są negatywy, ja umiem nim strzepnąć porządnie jak wyrywa do psa, to nie jest 'misiu uspokój się' - czasami owszem, nie mówię nic, ale to tylko w sytuacjach kiedy drugi pies też wyrywa i drze mordę, wtedy ściskam obrożę i wlokę go szybko gdzie indziej 'na krótkiej', bo moje darcie gęby + darcie się dwóch psów to masakra i nakręca Pata jeszcze bardziej.

lecący w jego stronę kapeć to też chyba nie pozytywna metoda :diabloti:

Posted

aha, odnośnie zakazów, to ma ich całe mnóstwo :razz:

serio - ma zakaz wchodzenia do nas do sypialni, chyba że na wyraźne życzenie (ostatnio TŻ go zawołał, wziął na kolana i obejrzeli razem cały mecz, a jedno "do siebie" i wychodzi z pokoju ze spuszczonym ogonem, czasem jak zdarzy nam się nie domknąć drzwi, a pies zostaje sam to nie widać śladów buszowania, bo byłoby np. wygrzane łóżko, rozbrabrany śmietnik, czy coś - a tu nic), ma też absolutny zakaz wchodzenia "na białe" czyli kafelki w kuchni :D a że jest otwarta na salon, w którym on śpi, to jest to dość komiczny widok :cool3:, ale zajarzył - pod naszą nieobecność niestety nie obowiązuje :roll:

ma też zakaz brania żarcia z miski, póki nie pozwolę i to sam egzekwuje, bo nawet nie zajrzy, tylko gapi mi się w oczy i stęka podniecony na zasadzie 'no daj już tę komendę'.

a spacerowe zakazy mogę sobie wsadzić generalnie :diabloti: choć z psami - na moje oko - jest o wieeeele lepiej niż było na początku. czasem go tylko emocje ponoszą i głuchnie...

Posted

[quote name='Pani Profesor']

ma też zakaz brania żarcia z miski, póki nie pozwolę i to sam egzekwuje, bo nawet nie zajrzy, tylko gapi mi się w oczy i stęka podniecony na zasadzie 'no daj już tę komendę'.

[/QUOTE]

To musi być urocze :evil_lol:
A spaceru zazdroszczę. To zdjęcie jak 5 psów biegnie jest po prostu fenomenalne ;)

Posted

[quote name='Angi']wiedzialam, ze ktos sie oburzy :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE]

oj tam od razu oburzy :evil_lol: tak tylko pytam :evil_lol:

Posted

ja też :evil_lol: ostatnio żartowaliśmy sobie z TŻ, jakby było wesoło, jakby dać do nas jeszcze papisia :evil_lol: chyba bym zamieszkała na dworze :diabloti: najmilej jest jak psy się ganiają po domu i jeden hamuje na Tobie :loveu:

Posted

[quote name='Majkowska']o jakim niestabilnym psie mówisz?
Swoim (a tu Patryku) czy tym drugim z ktorym integrujemy?[/QUOTE]

Majeczko miałam na myśli Patryka i drugiego agresora który będzie przekonywał Pata że świat jest zły i wrogi w świecie psów ;)

A co do zakazów w domu to stosujemy a Leda bardzo ładnie przestrzega ale jak dla mnie w niektórych przypadkach to że zakaz jest w domu to wcale nie znaczy że na dworze też obowiązują reguły ;)

my teraz zapisaliśmy się z Ledą na spotkanie z trenerem co szkoli i pomaga bulkom w tym nieadopcyjnym , spotkanie dopiero w styczniu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...