Pani Profesor Posted November 23, 2013 Author Posted November 23, 2013 a taki znaleźliśmy 'patyczek' :cool3: absolutnie genialne zdjęcie :loveu: królewicz pozuje ryczę ze śmiechu, jak patrzę tu na Waldka :D "niech usiądą razem na ławce" :roll: Quote
Pani Profesor Posted November 23, 2013 Author Posted November 23, 2013 [quote name='Majkowska']nie wybacze sobie jakosci zdjec... cicho, lepsze niż moje. a tutaj bonus - labrador mojego TŻ-ta jak był malutki z niecodzienną ozdobą :cool3: Quote
Pani Profesor Posted November 23, 2013 Author Posted November 23, 2013 i tak dla porównania, tak ten pulpet wygląda teraz :cool3: to sprzed roku, obecnie jest trochę bardziej kluskowaty, ale taki fajny piesek że ojeju :loveu: Quote
Robokalipsa Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 Patuś Ci wyładniał cóś :loveu: Bardzo jestem ciekawa jak obróżka się u Was spisze :) Co do żywienia to zawsze będę Ci polecała przejście na Barf. Same korzyści zdrowotne dla psa i ulga dla Twojego portfela. My we wtorek będziemy miały mięsko,a już od piątku wprowadziłam Kaścinie surowiznę i reaguje bez "rewelacji" i kupki mniejsze i mniej z czego jestem zadowolona :p Fajny tytuł ale ja bym stawiała na większy udział "mendy" niż te 10% :eviltong: Quote
agutka Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 to prawda Patryk jest piękny i bardzo proporcjonalny ;) kiedyś miałam Czako kundelka o bardzo podobnym wyglądzie , włos też szorstki tylko grzbiecik ciemniejszy Quote
Majkowska Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 Robokalipsa napisał(a): Co do żywienia to zawsze będę Ci polecała przejście na Barf. Same korzyści zdrowotne dla psa i ulga dla Twojego portfela. My we wtorek będziemy miały mięsko,a już od piątku wprowadziłam Kaścinie surowiznę i reaguje bez "rewelacji" i kupki mniejsze i mniej z czego jestem zadowolona :p Fajny tytuł ale ja bym stawiała na większy udział "mendy" niż te 10% :eviltong: Ale jak on ma alergię prawdopodobnie na kurczaka to czy barf się spisze? Różnie polecają, jedni nie, inni tak - tyle że mięso się zastępuję poprostu innym gatunkiem, tylko zastępowanie kurczaka chyba najtańszą opcją jednak nie jest ( wiem co mówię bo ja Warchlinę najchętniej karmię cielęcinką ;P). I czemu tu taka cisza... ? Quote
agutka Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 majkowska wcale tak drogo nie wychodzi, ja od 2 tygodni barfuję Ledę a jest uczulona na kurę:razz: ja zakupuję ścinki wołowe, szponderka czasem , kości cielęce, baranie i jagnięce podroby w tym serca bardzo mięsiste, na żebra baranie też mnie stać ;) suma sumaru zapłaciłam ok 40 zł to w miesiącu ok 80 zł wyjdzie ;) wieprzowe też wprowadzę ale to po miesiącu użytkowania tych dwóch składników żebym miała pewność że wołowe faktycznie nie uczula . Już nie wspomnę o tym że są sklepy internetowe gdzie faktycznie mięcho jest dużo tańsze jednak ja pozostanę u mojej pani rzeźnik :evil_lol: Quote
Pani Profesor Posted November 25, 2013 Author Posted November 25, 2013 [quote name='Robokalipsa']Patuś Ci wyładniał cóś :loveu: Bardzo jestem ciekawa jak obróżka się u Was spisze :) Co do żywienia to zawsze będę Ci polecała przejście na Barf. Same korzyści zdrowotne dla psa i ulga dla Twojego portfela. My we wtorek będziemy miały mięsko,a już od piątku wprowadziłam Kaścinie surowiznę i reaguje bez "rewelacji" i kupki mniejsze i mniej z czego jestem zadowolona :p Fajny tytuł ale ja bym stawiała na większy udział "mendy" niż te 10% :eviltong: czasem większy, czasem mniejszy :cool3: zastosowaliśmy zamykanie śmietnika na 4 spusty - jest dodatkowo na nasze wyjścia przystawiany fotelem (tzn. szafka) i pies mniejszy niż 40kg raczej sobie z tym nie poradzi. wracamy wczoraj późnym wieczorem, a tam zmywarka i piekarnik wietrzą się w najlepsze :cool3:... śmietnik nietknięty, bo nie ma opcji, ale tak nas to zastanowiło..po co ktoś wietrzy zmywarkę i piekarnik, skoro jedno i drugie nie wygląda na używane? wiosek jest taki, że to królewna z desperacji pootwierała co popadnie w próbie dostania się do śmietnika :cool3: ale dziś nie tknął nic, wróciłam z zajęć, a tu idealny porządek, więc się prawdopodobnie zniechęcił :) [quote name='agutka']to prawda Patryk jest piękny i bardzo proporcjonalny ;) kiedyś miałam Czako kundelka o bardzo podobnym wyglądzie , włos też szorstki tylko grzbiecik ciemniejszy on jest w różnych kolorach, w zależności od długości futerka :) jak łysy, to szary, potem lekko burawy, a w ostateczności kończy się na sól-pieprz, ale do tego etapu jeszcze z 2-3 miesiące, dodam że po beta-glukanie i oleju rybnym zaczyna mieć w końcu SIERŚĆ, a nie cuchnące, łoniakopodobne kłaczki :razz: [quote name='Majkowska']Ale jak on ma alergię prawdopodobnie na kurczaka to czy barf się spisze? Różnie polecają, jedni nie, inni tak - tyle że mięso się zastępuję poprostu innym gatunkiem, tylko zastępowanie kurczaka chyba najtańszą opcją jednak nie jest ( wiem co mówię bo ja Warchlinę najchętniej karmię cielęcinką ;P). I czemu tu taka cisza... ? cisza,bo ciotka zajęta była :D a alergia na kurczaka to domysł weta, ot, bo częsta alergia, a że on wsuwał głównie kurę, to została ochrzczona winowajcą. teraz mam dylemat - kończymy leki niedługo, całą kurację i wetka zostawiła mi wybór - albo karma weterynaryjna i dieta eliminacyjna (ileż to potrwa :roll:), albo testy alergiczne, które są omylne. jestem na rozdrożach trochę, bo z jednej strony koszta są wielkie i tu i tu, ale testy mogą się mylić, a z kolei prowokacje podczas diety eliminacyjnej wywołają u Patryka alergię od nowa... tzn. mogą wywołać, ale po to się robi prowokację, żeby stwierdzić uczulenie na dane mięso. szkoda mi go trochę maltretować takim eksperymentem :roll: robiłyście testy swoim alergikom? wyszło w miarę rzetelnie, czy bzdury? wetka mnie ostrzegała, że może wyjść popularny alergen typu kurczak, a np. kurz czy detergenty mogą być utajone i nie wyjść, a Pat może na to reagować silnym uczuleniem i nigdy nie dojdziemy, na co tak naprawdę jest wrażliwy. [quote name='agutka']majkowska wcale tak drogo nie wychodzi, ja od 2 tygodni barfuję Ledę a jest uczulona na kurę:razz: ja zakupuję ścinki wołowe, szponderka czasem , kości cielęce, baranie i jagnięce podroby w tym serca bardzo mięsiste, na żebra baranie też mnie stać ;) suma sumaru zapłaciłam ok 40 zł to w miesiącu ok 80 zł wyjdzie ;) wieprzowe też wprowadzę ale to po miesiącu użytkowania tych dwóch składników żebym miała pewność że wołowe faktycznie nie uczula . Już nie wspomnę o tym że są sklepy internetowe gdzie faktycznie mięcho jest dużo tańsze jednak ja pozostanę u mojej pani rzeźnik :evil_lol: barf jest spoko, ale pod warunkiem, że wiesz, co uczula psa. ja też poważnie rozmyślałam nad barfem, ale z kilku powodów jestem wciąż na nie :cool3: 1. mój arcy-regularny tryb życia - zapas zawsze jakiś będzie, a z resztą mam market pod nosem, więc jakaś nagła wołowina na pewno się trafi, ale suche w zapasie daje taką pewność, że gdzie z nim nie wyjadę albo gdzie go nie podrzucę, to ma uregulowane jedzonko i ryzyko sraczki zmniejszone do minimum. odkąd karmię go acaną (początek października) to nie miał biegunki ANI RAZU. 2. przyswajanie i testowanie - tak jak pisałam, cholera wie,czy testy wyjdą tak, jak powinny, a przeraża mnie myśl o eksperymentowaniu na psie - szczególnie że jeśli skończy się to takim hot-spotem i lizaniem w szale jak ostatnio, to pies chyba zwariuje. 3. przy barfie podobno nie można zastosować przerywnika typu 'suche bubki w pogotowiu', boję się tego durnia rozregulować, bo jego żołądek był wcześniej loterią - po gotowanym go ganiało czasami, wątróbka to była masakra, a jak przestawię na barf, to 'bubki w pogotowiu' nie wchodzą w grę. zostawię go nieraz np. rodzicom i trudno mi będzie dopilnować, żeby nie dostał mielonego (bo to też mięso), nie chce mi się każdemu z osobna tłumaczyć diety, tym bardziej TŻ-towi :razz: jakkolwiek egoistycznie to brzmi, tak wiem, że póki nie mam 'stabilności', to muszę ją chociaż zapewnić psu, a sucha karma mi daje względny spokój. no i oczywiście kwestia łykania kawałkami - acanę wsuwa bez chrupania praktycznie :razz:, ale trawi elegancko. próbuję (za radą ciotek) nauczyć go powolnego jedzenia, warzywa z ręki chrupie wolno i przeżuwa dokładnie, ale rzucenie mu gnata oznacza spałaszowanie na prędkości. ćwiczę też, żeby nie atakował miski - stawiam chrupki i każę mu warować przy mnie, ale mam wrażenie, że jeszcze gorzej się nakręca - leży co prawda, ale pojękuje, a potem wbiega w michę z impetem i wsuwa na hura :razz: /proszę, była cisza, to teraz zostawiam Wam poemat :D Quote
agutka Posted November 25, 2013 Posted November 25, 2013 ja wiem że te barfowanie nie takie łatwe w domu gdzie każdy ma inną teorie ;) co do samego barfu wiele osób dokarmia suchym, nie jest to wskazane chociażby u alergika bo jeżeli chcesz "odczulić" to sucha może przyczynić sie znowu do alergii. Weź pod uwagę że nie tyle co karma a chemia może mieć negatywny wpływ na wasze choróbsko skórne, ja miałąm u mojej problem z ropiejącymi na brązowo oczkami , już po drugiej dawce surowizny glut zmniejszył się o 80 %. Niestety z misce mojego drugiego psa była zostawiona karma gdzie Leda chętnie ją zeżarła no i już w tym samym dniu wyciek się powtórzył :/ Quote
Pani Profesor Posted November 25, 2013 Author Posted November 25, 2013 inna sprawa, że te mięso, które pies by dostawał, też nie jest do końca 'pewne', bo np. nie mam dojścia do regularnego wiejskiego mięcha (jakieś rzeźnicze odpadki itd.), więc dostawałby mięcho z mięsnego albo z marketu. pomyślę nad tym intensywnie, jak już dojdziemy na co jest uczulony. teraz pytanie- testy, czy dieta eliminacyjna...:roll: Quote
motyleqq Posted November 25, 2013 Posted November 25, 2013 mój Ti też jest alergikiem. nie robiłam testów tylko dlatego, że nie mam kasy ;) teraz przymierzamy się do barfa, zobaczymy jak będzie Quote
Pani Profesor Posted November 25, 2013 Author Posted November 25, 2013 i co, mniej więcej na oko wiesz czego mu nie wolno dawać? obserwowałaś długo, czy po prostu 'po kurczaku się drapie'? i jak u niego się objawia alergia? Quote
Majkowska Posted November 25, 2013 Posted November 25, 2013 Ja Waldka barfowałam przez jakiś czas i...zaczął się drapać... Zrezygnowałam więc z kurczaka - bo tak jak pisałyście to się eliminuje najpierw- i ...zrobił się czerwony , bąblasty , drapał się jak fix. Jak pojechałam z nim na wystawę to go praktycznie całego zapudrowałam na biało bo wyglądał tragicznie. Tak poza tym Wald uczuleń żadnych nie ma, więc zaskoczyło mnie to. A mogło być to przebiałkowanie np? Jestem ogólnie do barfa nastawiona pozytywnie, tyle że u nas odpadło. Jak tam było na spacerku? Quote
Pani Profesor Posted November 25, 2013 Author Posted November 25, 2013 Przebiałkowanie też podobno jest niefajne, mi wetka powiedziała, że dla atopowca trzeba zmniejszyć udział białka w suchej karmie, a Acana ma dosyć dużo procentowo, więc i tak będzie trzeba zrobić podmiankę jakąś. Spacerek klasyk, tylko się przelazłam w tą i w tamtą wokół Zakrzówka, bo zimno pierońsko i towarzystwa brak ;) Quote
Majkowska Posted November 25, 2013 Posted November 25, 2013 oj zimno jak diabli, wyszłam na chwilę z warchliną to wogóle chodzić nie chciał :D Muszę uszyć mu chyba kamizelkę coby dooopka mu nie marzła :D Quote
Pani Profesor Posted November 25, 2013 Author Posted November 25, 2013 (karusek.com) myślę, że dla Warchlaczka takie coś będzie ok, bo jakoś sobie nie wyobrażam go w wełniastym sweterku :D Pat się nie trzęsie, też myślałam o jakiejś szmacie na grzbiet dla niego, ale póki co nie wygląda, jakby mu temperatura przeszkadzała, może dlatego, że to futro jednak odrasta... Quote
motyleqq Posted November 25, 2013 Posted November 25, 2013 (edited) Pani Profesor napisał(a):i co, mniej więcej na oko wiesz czego mu nie wolno dawać? obserwowałaś długo, czy po prostu 'po kurczaku się drapie'? i jak u niego się objawia alergia? na pewno nie może kurczaka. na początku był na barfie z mnóstwem kurczaka i wtedy się drapał, gryzł sobie łapy, brzuch cały w krostach, sierść na łokciach nadal nie odrosła... więc wrócił do karmy, którą jadł w hodowli, ale ciągle mu się zdarzało zeżreć coś kotom :shake: teraz się wyprowadziliśmy, nie ma już wpadek żywieniowych i będziemy barfować metodą prób i błędów. Edited November 25, 2013 by motyleqq Quote
Pani Profesor Posted November 25, 2013 Author Posted November 25, 2013 więc ja chyba będę musiała go bobkować metodą prób i błędów... wetka mi mówi, żebym kupiła karmy vet-koncept, są makabrycznie drogie, na dodatek kilka małych worków z różnymi źródłami białka... i eksperymentować na biednym piesku :placz: Quote
motyleqq Posted November 25, 2013 Posted November 25, 2013 ee ja bym tak nie robiła ;) po co wydawać kasę na jakieś strasznie drogie karmy. lepiej spróbować z mięsem. z drugiej strony, jeśli to co je teraz nie uczula go, a Ty nie chcesz barfować, to może w ogóle nie warto zmieniać karmy? czemu musisz eksperymentować, skoro teraz jest dobrze? Quote
Pani Profesor Posted November 25, 2013 Author Posted November 25, 2013 teraz jest 'cholerawiejak', niby się nie drapie jakoś pasjami, ale mimo wszystko - drapie się. trudno mi ocenić, czy to efekt zagrzybienia (malasezję ma dalej, kończymy leki za ok. 3 tygodnie), wetka uważa, że to wynik 'objawów atopówki', a równocześnie grzyba - trudno mi więc ocenić, czy na tej karmie jest dobrze, czy źle. wiem, że ten hot-spot wyskoczył znienacka i BANKOWO musiał coś ukraść/zeżreć, bo to niemożliwe, że jedna taka reakcja na ponad półtora miesiąca podawania tej Acany. niemożliwe. inna bajka, że to przecież nie musi być uczulenie na mięso, a np. na zboża czy ryż - w Bricie, którego jadł na początku, było i to i kurczak, więc sama już nie wiem, jak wybadać tę alergię... na rybie jest W MIARĘ ok i myślę, że go nie uczula (podkreślam, że mi się wydaje), ale waham się czy podawać mu prasowańce i inne wołowe odpady typu tchawice... Quote
motyleqq Posted November 25, 2013 Posted November 25, 2013 mój też wciąż się drapie. znacznie mniej niż było u rodziców, ale jednak trochę jeszcze tak. dlatego narazie je swoją karmę, a potem będą eksperymenty, tylko że mój gryzie się też z emocji, nerwów, np dziś było u nas dużo zamieszania i po raz pierwszy od przeprowadzki zaczął się kręcić wokół własnej osi i gryźć ogon, co jest u niego objawem szczytu nerwowego :roll: ja bym na Twoim miejscu wstrzymała się ze zmianami do czasu wyleczenia psa, a potem albo próbowała barfa na zasadzie 2-3tygodnie jeden rodzaj mięsa, albo kupiła karmę z minimalną ilością składników, typową dla alergików i po 2-3tygodniach jak ustanie drapanie sprawdzała eksperymentalnie czy podanie jakiegoś rodzaju mięsa/zboża spowoduje nawrót. Quote
Pani Profesor Posted November 25, 2013 Author Posted November 25, 2013 no i to właśnie zaleciła wetka, tylko nie barfowaniem, a karmą weterynaryjną. zagadam do niej o ten barf, to rozsądna babka ;) Quote
agutka Posted November 26, 2013 Posted November 26, 2013 u mnie wetka nie jest za barfem także nie zdziw się jak twoja też nosem pokręci:mad: weterynaryjne karmy są bardzo drogie :placz: Quote
Pani Profesor Posted November 26, 2013 Author Posted November 26, 2013 mnie już Acana poraziła prądem, nie spodziewałam się aż takich kosztów przy braniu psa, liczyłam mu na żarcie mniej więcej 1/3 tego, co faktycznie przejada :razz:, więc się trochę przeliczyłam... na szczęście rzuciłam fajki, więc nie muszę głodować ;) co nie zmienia faktu, że te vet-concept to koszmar, nawet wolę nie myśleć, ile będzie kosztować, na stronie niemieckiej są ceny ok.7 euro za kilogram... 15-kilowy worek to około 400zł... przerasta mnie to dokumentnie :shake: poszukam tańszego zamennika podobnego jakościowo, albo kogoś znajomego, kto mi z Niemiec sprowadziłby po kosztach... ...chyba że kochane ciotki polecą jakieś weterynaryjne karmy troszkę tańsze :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.