Pani Profesor Posted November 3, 2013 Author Posted November 3, 2013 ja też, ale nie w ulewę :cool3: bo teraz się rozszalało makabrycznie, pociemniało w sekundę, brrrr... Pat się jakiś fajny dziś zrobił, po wycieraniu skakał po domu jak mała koza, a potem się przyszedł przytulać, sam z siebie :D rzadko mu się to zdarza, ocierał się jak kot, chyba był wdzięczny za wycieranko :D Waldek jest super jak się otrzepuje z tymi faflami :D Quote
Majkowska Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 Waldemar podziałał na niego terapeutycznie i zaraził swoim szaleńczym entuzjazmem :lol: On go jeszcze nauczy jak gonić po krzakach i robić co się mu tylko podoba :D Quote
Pani Profesor Posted November 3, 2013 Author Posted November 3, 2013 ależ Patryk doskonale umie to drugie :D Quote
Pani Profesor Posted November 3, 2013 Author Posted November 3, 2013 a dodam jedno zdjęcie, bo wcale nie takie złe wyszło - yin i yang :diabloti: to chyba tutaj Patryk pozwolił Waldusiowi powyżerać JEGO kawałek trawy! Quote
Majkowska Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 Tu to Waldemar mu obsikuje jego trawę na kucaka :D Mnie się podoba to gdzie Pat leci taki rozciągnięty na całą długość :D Quote
Pani Profesor Posted November 3, 2013 Author Posted November 3, 2013 i wygląda jakby wisiał w powietrzu, poduszkowiec:D to chyba to: ale spoko, Waldek też lata na jednym: śmieszą mnie takie foty strasznie :D szkoda że jakościowo nie wyszły :( Quote
Pani Profesor Posted November 3, 2013 Author Posted November 3, 2013 no jeszcze jest to:D ale tutaj jakość to w ogóle koszmar, ale że mam biedę zdjęciową na wątku, to powrzucam ;) Quote
Majkowska Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 no niestety mój sprzęt już dogorywa. A jeszcze zalał go deszcz, zaparował i było ciemno. Ale nadrobimy ;) Quote
agutka Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 byłam pewna patrząc na avatar że Patryk to miniaturka sznaucerka:evil_lol: a tu taka niespodzianka i kawał psiaka - piękny pies:loveu: Quote
Pani Profesor Posted November 3, 2013 Author Posted November 3, 2013 agutka napisał(a):byłam pewna patrząc na avatar że Patryk to miniaturka sznaucerka:evil_lol: a tu taka niespodzianka i kawał psiaka - piękny pies:loveu: to taki raczej średniak, 13kg. waży. przekazałam komplement, dziękujemy :cool3: Quote
Majkowska Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 na tych zdjeciach moich chyba tylko taki duży wyszedł ;) Quote
Pani Profesor Posted November 3, 2013 Author Posted November 3, 2013 agutka napisał(a):Tylko 13 kg?? wydaje się na więcej ;) 13, to Waldemar jakoś tak stanął, ale na poprzednich stronach jak siedzi obok Waldka i Neski to już wydaje się mniejszy :) jest taki jak sznaucer średni mniej więcej. jaki mam bannerek piękny od Majkowskiej! :multi: Quote
Joanna-F Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 Świetny! ;) A Patryk na każdym zdjęciu wygląda inaczej :lol: Quote
motyleqq Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 evel napisał(a):Ale ja pisałam nie tylko na przykładzie Zu, a co najmniej 4-5 znanych mi dobrze psów. Generalizacja następuje szybciej lub wolniej, ale żaden z właścicieli tych psów nie czekał, aż pies przestanie się ciskać tylko od razu reagował na kwik - negatywnie. No ale to sama patologia, gdzie nikt się z pieskiem nie cacka :diabloti: A widać Etna po prostu nie miała zrobionego treningu klatkowego do końca, ale chyba sama o tym pisałaś zdaje się. Pozostaje mieć nadzieję, że Wam się uda tym razem ;) A młody zostaje w klatce? pies, który śpi w klace bez problemu, chyba ma dobrze zrobioną klatkę? bo tak było z Etną, póki nie pojechała na obóz. w tym roku przed ladc sprawdzałam jak się zachowa w klatce na podwórku, w której nie była od pół roku. wszystko było cacy. a na ladc znowu panika. tak jak napisałam, zrobiłam właśnie tak jak twierdzisz, że należało zrobić: walnąć w klatkę. niestety, ona na to nie zareagowała tak, jak 'powinna'. mały jak do mnie przyjechał to nienawidził klatki, bo był w niej trzymany non stop. piszczał strasznie. ale teraz już normalnie zwija się w kulkę i idzie spać, jak wychodzę to też żadnych histerii. czasem nawet sam tam idzie, co Etnie nie zdarzyło się nigdy. w obcym miejscu póki co nie był(w sensie w klatce), ale on w sumie nie ma problemu z tym, że gdzieś idziemy, np jak poszłam z nim do pracy mojej mamy, to po prostu poszedł tam spać :evil_lol: a Etna nie znosi przeprowadzek, obcych miejsc, od razu pełny stres, zero jedzenia itd Quote
Pani Profesor Posted November 3, 2013 Author Posted November 3, 2013 bo ja go tak stylizuję, żeby inaczej wyglądał :cool3: Quote
Majkowska Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 motyleqq napisał(a):pies, który śpi w klace bez problemu, chyba ma dobrze zrobioną klatkę? bo tak było z Etną, póki nie pojechała na obóz. w tym roku przed ladc sprawdzałam jak się zachowa w klatce na podwórku, w której nie była od pół roku. wszystko było cacy. a na ladc znowu panika. tak jak napisałam, zrobiłam właśnie tak jak twierdzisz, że należało zrobić: walnąć w klatkę. niestety, ona na to nie zareagowała tak, jak 'powinna'. mały jak do mnie przyjechał to nienawidził klatki, bo był w niej trzymany non stop. piszczał strasznie. ale teraz już normalnie zwija się w kulkę i idzie spać, jak wychodzę to też żadnych histerii. czasem nawet sam tam idzie, co Etnie nie zdarzyło się nigdy. w obcym miejscu póki co nie był(w sensie w klatce), ale on w sumie nie ma problemu z tym, że gdzieś idziemy, np jak poszłam z nim do pracy mojej mamy, to po prostu poszedł tam spać :evil_lol: a Etna nie znosi przeprowadzek, obcych miejsc, od razu pełny stres, zero jedzenia itd A ja nie wiem czemu zaraz są dyskusje kto jak doskonale psa wychował a kto ma jeszcze dużo do zrobienia. Wg mnie pies to tylko zwierzę, można go nauczyć bardzo wiele i pokazywać mu jak się zachować a jak nie, ale zawsze ma prawo się przesraszyć czy wykazać jakieś niezrozumiałe dla nas zachowania. No chyba że ja totalnie krzywo na to wszystko patrzę... Pani Profesor napisał(a):13, to Waldemar jakoś tak stanął, ale na poprzednich stronach jak siedzi obok Waldka i Neski to już wydaje się mniejszy :) jest taki jak sznaucer średni mniej więcej. jaki mam bannerek piękny od Majkowskiej! :multi: No tak, Waldemar zepsuł zdjęcie :D Aaa już nie przesadzaj z tą pięknością, na szybko i byle jak bo program strajkował ;) Quote
Majkowska Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 Pani Profesor napisał(a):bo ja go tak stylizuję, żeby inaczej wyglądał :cool3: oo dziś to była stylizacja pełna :D Na zmokłe kury :D Quote
evel Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 [quote name='motyleqq']pies, który śpi w klace bez problemu, chyba ma dobrze zrobioną klatkę? bo tak było z Etną, póki nie pojechała na obóz. w tym roku przed ladc sprawdzałam jak się zachowa w klatce na podwórku, w której nie była od pół roku. wszystko było cacy. a na ladc znowu panika. tak jak napisałam, zrobiłam właśnie tak jak twierdzisz, że należało zrobić: walnąć w klatkę. niestety, ona na to nie zareagowała tak, jak 'powinna'. mały jak do mnie przyjechał to nienawidził klatki, bo był w niej trzymany non stop. piszczał strasznie. ale teraz już normalnie zwija się w kulkę i idzie spać, jak wychodzę to też żadnych histerii. czasem nawet sam tam idzie, co Etnie nie zdarzyło się nigdy. w obcym miejscu póki co nie był(w sensie w klatce), ale on w sumie nie ma problemu z tym, że gdzieś idziemy, np jak poszłam z nim do pracy mojej mamy, to po prostu poszedł tam spać :evil_lol: a Etna nie znosi przeprowadzek, obcych miejsc, od razu pełny stres, zero jedzenia itd Przeczytaj sobie posta Anki - nawet jeśli nie walnięcie w klatkę, to przywołanie psa do porządku. No i pół roku przerwy, a potem zabieranie psa na głęboką wodę to chyba nie był najszczęśliwszy pomysł ;) Majkowska, bo tak się składa, że to forum dyskusyjne :) I to nie jest tak, że uważam, że jestem najzajebistsza na świecie i w ogóle co to nie ja - po prostu się zastanawiam i dyskutuję nad pewnymi zachowaniami na tyle, na ile się da internetowo. Lubię zbierać doświadczenie i poznawać różne punkty widzenia, nawet jeśli są totalnie inne, niż moje własne. A w końcu mnie Pani Profesor pogoni i tyle z tego będzie :evil_lol: Quote
motyleqq Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 evel, przed obozem nie miała żadnej przerwy i też się tak zachowywała. a nawet gorzej. była wtedy psem na co dzień śpiącym w klatce, gdy ja byłam w pracy. na ladc chociaż potrafiła zachować spokój gdy siedziałam przy klatce. oczywiście, że ją uciszaliśmy na obozie, ale to zwyczajnie nie jest metoda na nią. uciszy się na chwilę i heja dalej. smakołyki w klatce ją nie interesują :) kiedy jest w obcym miejscu nie trzeba jej nawet zamykać w klatce. samo obce miejsce jest dla niej stresujące. po przeprowadzce w Warszawie z Bielan na Wolę siedziała cały czas przy drzwiach, czekając kiedy w końcu wrócimy do domu i oczywiście nie jadła kilka dni. od jutra będzie brała stress out przed ponowną przeprowadzką ;) może będzie trochę lepiej ja nie wątpię, że 5 innych psów ślicznie zgeneralizowało klatkę, a walnięcie w nią świetnie na te pieski podziałało. ale Etna takim psem po prostu nie jest. i jak dla mnie to, że drugiego swojego psa przekonałam do klatki, mimo że początkowo nie chciał w niej siedzieć, świadczy o tym, że wiem 'z czym to się je' i zachowanie Etny wynika z innych rzeczy, niż moja nieumiejętność nauczenia jej tego ;) Quote
Majkowska Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 [quote name='evel'] Majkowska, bo tak się składa, że to forum dyskusyjne :) I to nie jest tak, że uważam, że jestem najzajebistsza na świecie i w ogóle co to nie ja - po prostu się zastanawiam i dyskutuję nad pewnymi zachowaniami na tyle, na ile się da internetowo. Lubię zbierać doświadczenie i poznawać różne punkty widzenia, nawet jeśli są totalnie inne, niż moje własne. A w końcu mnie Pani Profesor pogoni i tyle z tego będzie :evil_lol: No dyskusyjne, ale czasem się tu robi Sędzia Anna Maria Wesołowska... Co innego dyskutować w temacie a co innego pojawiać się żeby wyciągnąć błędy komuś w każdej galerii. Nie uderzam tu do Ciebie tak stricte , ale ogólnie do maniery jaka na forum panuje... Wszystko jest punktem zapalnym do wszystkiego... A Patryk...aaaa co tam Patryk... Quote
Pani Profesor Posted November 3, 2013 Author Posted November 3, 2013 [quote name='Majkowska']oo dziś to była stylizacja pełna :D Na zmokłe kury :D miałam tego nie mówić :cool3: ale ja nie dość, że przylazłam mokruteńka i ubłocona, to jeszcze uznałam że pobiegnę z Patem do domu kawałek, bo lało jak z cebra, i wywaliłam się na dupsko na błocie :cool3: dobrze, że znajomi nie przyszli jednak, bo bym chyba umarła :D [quote name='evel']Przeczytaj sobie posta Anki - nawet jeśli nie walnięcie w klatkę, to przywołanie psa do porządku. No i pół roku przerwy, a potem zabieranie psa na głęboką wodę to chyba nie był najszczęśliwszy pomysł ;) Majkowska, bo tak się składa, że to forum dyskusyjne :) I to nie jest tak, że uważam, że jestem najzajebistsza na świecie i w ogóle co to nie ja - po prostu się zastanawiam i dyskutuję nad pewnymi zachowaniami na tyle, na ile się da internetowo. Lubię zbierać doświadczenie i poznawać różne punkty widzenia, nawet jeśli są totalnie inne, niż moje własne. A w końcu mnie Pani Profesor pogoni i tyle z tego będzie :evil_lol: nie pogonię, ja sobie lubię poczytać ;) zawsze coś wpadnie. Quote
Koszmaria Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 [quote name='Pani Profesor']no jeszcze jest to:D ale tutaj jakość to w ogóle koszmar, ale że mam biedę zdjęciową na wątku, to powrzucam ;) może i jakość kiepska,ale wyszło arthystychnie:> Quote
Majkowska Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 [quote name='Pani Profesor']miałam tego nie mówić :cool3: ale ja nie dość, że przylazłam mokruteńka i ubłocona, to jeszcze uznałam że pobiegnę z Patem do domu kawałek, bo lało jak z cebra, i wywaliłam się na dupsko na błocie :cool3: dobrze, że znajomi nie przyszli jednak, bo bym chyba umarła :D o retty :D Dobrze że mi nie przyszło do głowy biec :D A apropos to kiedyś byłam na wystawie - odbywała się na terenie ośrodka rekreacyjnego, stajni itd. Już nie wiem jaki miesiąc był, ale byl śnieg, który topniał i zamieniał się w breję. Spaceruję z Waldkiem a tu nagle uświadamiam sobie że już musimy być na ringu, więc prędziutko zasuwam w tamtą stronę i nagle ryyyyps... Siadłam na dupie w kałuży z końskimi odchodami i błotem... Fantastyczna sprawa. W dodatku musiałam czekać na finały bo Wald wygrał rasę. Jak na grupie stanął na pierwszym miejscu to zamiast się cieszyć wrzasnęłam załamana " o nieeee...." :D Tak mi się przypomniało ;D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.